Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy to jest kożuch ?
#1
Witam was serdecznie !

2 dni temu nastawiłem wino rodzynkowe. Nastaw fermentuje bardzo powoli (nie widzę żadnej fermentacji burzliwej). Pierwszą dobę miałem w butli czop z waty, ponieważ bałem się fermentacji burzliwej jak ona będzie zachodzić (nie zachodzi). Na drugi dzień wstawiłem już rurkę fermentacyjną, żeby powietrze nie dostawało się do środka, bo zauważyłem nalot taki jak na zdjęciu. Powiedzcie mi proszę czy to jest choroba (kożuch) czy to jest normalna pozostałość po pianie ?

Oto link do zdjęcia w wyższej rozdzielczości.

http://przeklej.org/file/BhUNwG/kozuch.2.jpg

Jest to przepis na wino rodzynkowe Cieślaka
Drożdże Bayanus G995
7 L wody
1 kg cukru
pożywka 3g
kwas cytrynowy 15g

Po 4-5 dniach od nastawu mam dodać jeszcze brakującą wodę do 10 l oraz 0,55 kg cukru oraz 15 g kwasu cytrynowego i 1g pożywki.
Nie wiem cholera czy nie popełniłem błędu z watą... powinienem odrazu zakryć rurką fermentacyjną ...

   
Odpowiedz
#2
Jeżeli twój balon wyglą tak:

   

to mam złą wiadomość, Twoje wino ma kożuch

Tak naprwdę, to nie dodałeś żadnego zdjęcia, jakich drożdzy użyłeś ?

Odpowiedz
#3
Bayanus G995. Nie mogę cholera skompresować zdjęcia poniżej 100 kb ... Zaraz dodam ...
Połączono
Dodałem zdjęcie. Niestety lepszej jakości nie można dodać ...
Odpowiedz
#4
KaSyX - przeczytaj proszę jeszcze raz Regulamin Forum. (Bo przy rejestracji go przeczytałeś, prawda?)
Kolejne złamanie Regulaminu będzie skutkować banem.
Odpowiedz
#5
@MAciek OiM niie rozumiem na czym polega problem...

Jeśli ktoś zechciałby mi pomóc to mogę wysłać zdjęcie dokładniejsze w lepszej jakości od tego co tu jest załączone na maila .

Wesołych Świąt !
Odpowiedz
#6
Chodzi o pisanie posta pod postem, masz opcję edytuj.

A co do tematu, to mieszaj to wino po prostu... W czasie burzliwej fermentacji miesza się wino przynajmniej 2 razy dziennie żeby czapa owców nie zapleśniała, to są podstawy podstaw.
Jaka jest różnica czym zatkasz balon podczas fermentacji? Między watą a rurką żadna.
Odpowiedz
#7
Podczas normalnej fermentacji nie widzę problemu, byle żadna muszka nie wleciała, a gaz swobodnie się wydostawał.
Odpowiedz
#8
@pawelek myślałem, że mieszanie tyczy się tylko świeżych owoców... że rodzynek się nie tyczy . Dzięki za odpowiedź. Już zostało zamieszane. Mam tylko nadzieję, że nie zaczęło to pleśnieć i nie zamieszałem spleśniałej czapy...
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Odpowiedz
#9
Nie wygląda to na pleśń i na kożuch raczej też nie :) Jak owoce się "rozkładają" to w połączeniu z pianą czy drożdżami robią taką maź jakby.
Odpowiedz
#10
No właśnie szkoda, że nie wiedziałem o tym mieszaniu. Dokładnie przeczytałem Cieślaka i nie ma tam wzmianki o mieszaniu podczas fermentacji burzliwej. Mam tylko nadzieję, że te 2 dni bez mieszania nie wpłyną negatywnie na "zdrowie" wina. Pozdrawiam
Odpowiedz
#11
(24-12-2014, 22:57)KaSyX napisał(a): No właśnie szkoda, że nie wiedziałem o tym mieszaniu.

TU warto popatrzeć , a TU też są fajne info. , nie wspominając o FAQ czyli najczęściej zadawane pytania.

Wesołych Świąt.
Odpowiedz
#12
(24-12-2014, 16:26)pawelek napisał(a): Chodzi o pisanie posta pod postem, masz opcję edytuj.

To też, ale nie tylko. Chodzi też o tworzenie niepotrzebnych wątków.
Koledzy moderatorzy usunęli kilka tematów.
Odpowiedz
#13
Przecież ten nastaw jest zapleśniały, wylej to.
(Daj linka do lepszego zdjęcia.)
Odpowiedz
#14
(25-12-2014, 15:09)Fester napisał(a): Przecież ten nastaw jest zapleśniały, wylej to.
(Daj linka do lepszego zdjęcia.)

To nie jest pleśń , tylko "zeschnięta" piana z fermentacji . Widać ,że kolega nie mieszał winka podczas fermentacji burzliwej.
Odpowiedz
#15
No nie mieszałem. Jest to zdjęcie 2 dnia od sporządzenia nastawu. W przypadku gdyby to była rzeczywiście jakiś kożuch lub też pleśń to chyba powinno się pokazać na drugi dzień po zamieszaniu co ? Jak to wygląda ? Boję się, żebym nie pił czegoś rakotwórczego.... ;o
Odpowiedz
#16
Niczym się nie przejmuj, to nie jest pleśń, biorę na siebie odpowiedzialność za Twoje zdrowie po wypiciu tego (ale jeszcze nie teraz heh) :big:
Odpowiedz
#17
Dodaj lepsze zdjęcia, w wyższej rozdzielczości na jakiś darmowy hosting.
To co jest na zdjęciu w pierwszym poście nie wygląda mi na pianę, czy też jej pozostałości. Przecież pisałeś, że nie było żadnej burzliwej fermentacji, "huraganu" w butli, więc skąd ta piana? Nawet jakby była to po jednym dniu tak by się zeschła? Dlaczego w takim razie nastaw przestał wytwarzać "nową" pianę?

Na chwilę obecną wylałbym to do kibla... szkoda zdrowia.
Odpowiedz
#18
Jeżeli by nie było fermentacji (większej czy mniejszej) to by owoców nie wypchnęło. Musi fermentować, może kiepsko zaobserwował- niewiele widać, wszystko maskuje koszyk.
Jedne drożdże mają potencjał do wytwarzania piany inne robią szczątkową (zależy to też w jakimś stopniu od składu nastawu ale mniejsza). Przypuśćmy, że lekko się pieniło i widać to było na początku, jak owoce już gaz wypchnął w górę to poziom płynu jest tak jakby gdzieś schowany niżej i gaz ulatnia się ale tego nie widać.

Tak nie wygląda pleśń, i na 90% to nie jest kożuch, myślę że pochopnie nie ma co wylewać, mieszać czekać i obserwować. Po 2 dniach wątpię żeby się coś rozwinęło oprócz fermentacji, takie jest moje zdanie ale liczę się z opinią innych :)
Odpowiedz
#19
@lukihah
Dodałem link do zdjęcia lepszej jakości:
@pawelek
Wyglądało to następująco: dodałem MD w nocy. Rano się obudziłem wytworzyła się lekka piana. Poszedłem do pracy. Wróciłem i część rodzynków poszybowała do góry i była na nich piana. Później ona wyschła w sposób widoczny na rysunku.
Tak sobie myślę ... jeśli by coś się na nich rzeczywiście wytworzyło to teraz bym miał na rodzynkach znowu kożuch lub pleśń. Na chwilę obecną nic się na nich nie pojawia....

Tak jakby pawelek miał rację :)



Skocz do: