Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czyjuż butelkowac???
#1
Witam wszystkich;-)
Właśnie zmierzyłem blg w moim zeszłorocznym winie ze śliwek. Wynosi ono 1 i nie zmieniło się od miesiąca. I tak się zastanawiam czy jest już gotowe do butelkowania???
Czy też mam czekac aż spadnie do 0???
Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Dawałeś piro ? Wino jest klarowne? Nie wytrąca się osad już ?
Odpowiedz
#3
Skoro winko ma rok, ale BLG trzyma się DOPIERO OD MIESIĄCA to może poczekaj jeszcze dwa na próbę czy trend "stojący" się utrzyma.
Ponadto patrząc na dział, w którym umieściłeś pytanie swoje trudne to pozwolę sobie i ja zapytać - podzielisz się ze mną tym winem czy chcesz coś w zamian?
Odpowiedz
#4
@tata - też to zauważyłem :D

Przenoszę.

Krzysztof
Odpowiedz
#5
Tata nawet nie zauważyłem gdzie umieściłem swój post, ale sorry że srobiłem to w nie właściwym miejscu.
Oczywiście gdy już je zabutelkuję to mogę ci podesłac, tylko potrzebował bym jakiś namiar.
Odpowiedz
#6
piro dodałem miesiąc temu i winko jest w pełni sklarowane
Odpowiedz
#7
Ale pytanie najważniejsze to to o osad. Jeśli osadu nie ma przynajmniej przez miesiąc, to teoretycznie można....
Odpowiedz
#8
Miałem wino "stabilne" od kilku miesięcy (0 osadu, stały blg na poziomie 4*) i miało ono ponad rok - efekt? Z 9 butelek 1 rozerwana 5 samoistnie otwartych, a 3 pozostały z połowicznie wypchniętym korkiem...

CZEKAJ JESZCZE:P
Odpowiedz
#9
Witam,
Tydzień temu po rocznej pracy mojego winka gronowego (w tym jednym restarcie), po zbadaniu alkoholomierzem posiada ok 12%, dla mnie wystarczająco.
Dlatego postanowiłem je dosłodzić, aktualnie po tygodniu od dosłodzenia ma ok 0 Blg, winko wyszło naprawdę bardzo smaczne i klarowne, chciał bym je zakorkować puki sam wszystkiego nie wypiłem (kopie nieźle:diabelek: ) ale niestety zaczęło w baniaku od nowa pracować.
Nie chciał bym żeby butelki powystrzelały, zakupione butelki i korki czekają a ja nie wiem co robić? Pirosiarczyn to jedyna pomoc? nie chciał bym żeby winko ostatecznie miało odór siarki.
Odpowiedz
#10
(02-11-2010, 19:34)JabolowaOfiara napisał(a): ...po zbadaniu alkoholomierzem posiada ok 12%, .......kopie nieźle.......Pirosiarczyn to jedyna pomoc? nie chciał bym żeby winko ostatecznie miało odór siarki.
Nie będzie miało odoru siarki jeżeli nie przesadzisz z piro.

Napisz dokładnie jak i jakim alkoholomierzem zmierzyłeś zawartość alkoholu w winie. Bardzo mnie to intryguje ponieważ co zanurzę w winku swój alkoholomierz to mi głupoty pokazuje.
Odpowiedz
#11
Poczekaj aż winko przerobi twój cukier i nie spiesz się z tym korkowaniem i obserwuj czy winko wytraca osad jak jeszcze będzie wytrącać osad to musisz poczekać :)
Odpowiedz
#12
Czas,czas,czas.........
Pamiętaj że cierpliwośc jest cnotą......
Ja przy butelkowaniu jabłkowego też się pospieszyłem i miałem później osad w butelkach:mad:,dobrze że nie było tego dużo bo bym się załamał.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#13
tata1959 alkoholomierz zwyczajny Biowinu, mierzyłem kilka krotnie po kilku dniach odstępu i pokazywał zawsze to samo

Co do osadu to już przy ostatnim zlaniu miało bardzo mało, i nie wiem czy jest sen czekać - jak będę tak czekać to jego moc będzie zwalać z nóg już po pierwszym kieliszku! ;)
W końcu moje dosładzanie z przed tygodnia miało być do smaku i ostateczne, a jak poczekam aż przepracuje i przy następnym dosładzaniu znów ruszy?

To tego pirosiarczynu ile musiałbym dodać na 12L? Innego sposobu nie ma?
Odpowiedz
#14
Pamiętaj że drożdżaki mają swoją wytrzymałośc na rosnący poziom alkoholu:pijemy:, ciągle dosładzając wino nie przerobią wszystkiego cukru na alkohol.
W pewnym momencie drożdże zaczną umierac a liczba procentów się nie zmieni,gdyby było inaczej każdy robiłby wina przynajmniej 20%alk. i więcej.
Wszystko zależy od rodzaju drożdży użytych przy wyrobie winka.
Jeśli się mylę niech najbardziej doświadczeni poprawią i skorygują moją myśl.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#15
A co do ilości piro, przy butelkowaniu daję 2-3g na 10l winka,dodatkowo siarkuje butelki poprzez przepłukanie ich wodą z rozpuszczonym piro (500ml wody +5g piro,i tak z butelki do butelki). Nie korkuję butelek tylko zwyczajnie przepłukuję i po 30 min. wlewam do nich wino.
Butelkowałem już w ten sposób 3 rodzaje win i żadne z nich jak dotąd nie zaczęło dalej fermentowac ani nikt z kosztujących nie wyczuł specyficznego zapachu "siary"
Ale to mój sposób Ty zapewne zrobisz tak jak uznasz za stosowne.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Jak już Twe winko przerobi aktualny cukier. To przy kolejnym dosładzaniu możesz jednocześnie zadać piro i dosłodzić.
Odpowiedz
#17
Skoro moc masz odpowiednią to siarkuj już.
Do butelek nie prędzej niż np. przez 1-2 (lepiej 2) miesiące na dnie nie osiądzie żaden osad.
Odpowiedz
#18
Nie będę zakładał nowego tematu i zapytam w tym wątku ;)


Mam winko śliwkowe nastawione końcem lipca
winko jest mocne -odfermentowane do max możliwości drożdży i półsłodkie na granicy ze słodkim
Osadu nie zrzuca już ponad miesiąc, a przy poprzednim zlaniu było go bardzo mało- prawe nic.


Czy takie wino można już butelkować?
Nie żebym był niecierpliwy ale potrzebowałbym balon w którym stoi ;]
Odpowiedz
#19
Osobiście bym jeszcze poczekał. Rozumiem, że nie używałeś piro? Możesz zrobić próbę. Zlej pół litra do butelki zatkaj korkiem z rurka i postaw w ciepłym (20-24 st.). Jeśli do tygodnie nie ruszy to możesz zaryzykować butelkowanie ale i tak mam duże obiekcje przed tak szybkim butelkowaniem.
Odpowiedz
#20
piro dodałem po trzecim zlaniu ;]
Odpowiedz
#21
Zrób próbę, ale jeśli nawet drożdże nie ruszą obawiam się, że i tak w butelce będziesz miał delikatny osad z barwnika.
Odpowiedz
#22
Hmm więc poczekam jeszcze skoro tak radzisz :)



Skocz do: