Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
dosładzanie
#1
Jeżeli mam nastaw wina białego leżakujący już prawie rok i chce go teraz dosłodzić (przed rozlaniem do butelek)czy moge zrobić taki mix, że po raz pierwszy dodam pirosiarczyn w odpowiedniej ilośći np dziś a resztę ponownie za miesiąc już przy dosładzaniu ( piro dodam do przegotowanego syropu cukrowego ). Czy nie ma sensu wina siarkować na miesiąc pred dosładzaniem tylko po prostu zasiarkować razem z dodaniem cukru?
Prosiłbym o podpowiedz.
Odpowiedz
#2
Ja bym najpierw dosłodził i poczekał miesiąc czy nie ruszy ponownie.
Jeśli nie ruszy to lekko zasiarkować i do butelek. Jeśli ruszy to albo nie butelkować póki co albo mocno zasiarkować i odczekać następny miesiąc, żeby się upewnić, że siara ubiła resztki drożdży i nie ma obawy, że ruszy w butelkach.
Odpowiedz
#3
Zdecydowanie najlepiej zasiarkować całą przewidzianą porcją SO2 i dosłodzić jednocześnie. Zarówno SO2, jak cukier (wzrost ciśnienia osmotycznego) są dla drożdży zabójcze. Szanse na to, że przy równoczesnym siarkowaniu i dosładzaniu zabijesz drożdże na śmierć są największe.
A potem oczywiście trzeba poczekać z butelkowaniem (ja bym czekał ze 2-3 miesiące), bacznie obserwując, czy jednak nie ruszy. Albo czy nie zacznie wypadać jakiś osad.
Odpowiedz
#4
Tak zrobie, tylko bede musial chyba spac przy tym nastawie bo wino lezakuje w baniaku wypełnionym prawie po korek i jak ruszy to :tancze:
Odpowiedz
#5
A czy Macieju przy takim dosładzaniu proponujesz cukier zagotować w pewnej ilości wina i jednocześnie dosypac do tego tych 2-3g piro czy jakoś rozdzielć te czynności?

Ile proponujecie dodać piro na 10l? W ksiażce przeczytałem, że 2-3g, a na opakowaniu pirosiarczynu piszą ze 1g. Ile proponujecie?
Odpowiedz
#6
Cukier oddzielnie, pirosiarczyn oddzielnie.
0,8-1g/10l pirosiarczynu to dawka minimalna, działająca przeciwutleniająco i bakteriostatycznie. Na smak i niuch trudno, jeśli w ogóle, zauważalna.
Jeśli masz w nastawie żywe drożdże (ciekawe swoją drogą, jakich użyłeś), 1g/10l może nie wystarczyć. 2g/10l już wyczujesz i w smaku i w aromacie, ale po pierwsze - w białych winach to normalne, po drugie - po dosłodzeniu i tak będziesz musiał sporo poczekać, zanim wino się zharmonizuje. W tym czasie SO2 częściowo się zwiąże, częściowo ulotni.
W ogóle: jakie to wino, jakie drożdże, do jakiego stężenia zamierzasz dosłodzić? No i podstawowe pytanie: ile ma alkoholu? Bo może w ogóle nie trzeba hamować fermentacji, może drożdże leżą martwe w 16% alkoholu?
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Maciej
Zdecydowanie najlepiej zasiarkować całą przewidzianą porcją SO2 i dosłodzić jednocześnie.

Fakt... to mocne uderzenie w drożdże.
Ale jeśli po takim strzale jednak się podniosą, to dupsko zbite, bo więcej siary już może się nie dać dodać.

Ja bym jednak najpierw dosłodził bez siarkowania.
Jeśli nie wstanie to problemu nie ma... jeśli wstanie, to niech sobie dopracuje ile tam chce. Zawartość alkoholu wzrośnie, drożdżaki będą coraz słabsze i wtedy dobije się je niewielką dawką piro.

Jakikolwiek sposób wybierzesz to i tak, jak Maciek już wspomniał, wcześniej niż za dwa miesiące nie butelkuj, bo prognozy pogody zapowiadają upały i możesz mieć katiusze.

BTW... byłoby łatwiej odpowiedzieć gdybyś doprecyzował rodzaj drożdży, obecne i docelowe Blg oraz obecną moc wina.
Odpowiedz
#8
Po doświadczeniach z różną kolejnością słodzenia i siarkowania, od dwóch lat walę piro jednocześnie z dosładzaniem (cukrem lub miodem).
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Frida
Po doświadczeniach z różną kolejnością słodzenia i siarkowania, od dwóch lat walę piro jednocześnie z dosładzaniem (cukrem lub miodem).
Bo, używając słów Mordiego, jeśli po takim strzale wstanie, to tak czy siak dupsko zbite :big:

Dalej nie wiemy jakie drożdże i jaka zawartość alkoholu. Tak sobie dyskutujemy, a możliwe, że nie ma o czym.
Odpowiedz
#10
Hej
Wlasnie bawie sie z winem w kuchni więc nie zaględalem na forum. To jest wino z białych winogron, roczne, bardzo ładnie sie wyklarowało, na drożdżach Tokay ( A.Drezno i A.Ciopińska) które bardzo bardzo polecam, Wino było projektowane na 14%, i prawdopodobnie tyle ma kidy je teraz próbowałem. Zaraz zabieram się za dosładzanie.

Planuje to zrobić tak,żę najpierw rozpuszcze (zagotuje) odpowiednia ilość cukru w niewielkiej ilości wina, poczekam aż sie ochłodzi, dodam do reszty wina i całość zasiaruje... Czy to dobre postępowanie?
Odpowiedz
#11
Najpierw zasiarkować a po 12-24 godzinach dosłodzić. Oczywiście tę część wina w której rozpuszczasz cukier musisz podgrzać do 50-60 st. C. aby być pewnym, że i tu ubiłeś ewentualne drożdże.

Co do metody Fridy – to też sposób aby zabić drożdże w tej części wina, którym dosładzasz a nie pasteryzujesz.
Odpowiedz
#12
Hm... a nie lepiej poprostu spasteryzować wszystko?

10l to nie tak dużo.
Odpowiedz
#13
Bajbus poczytaj forum i wątki o pasteryzacji My tu robimy wina miody i nalewki a nie kompot.
Odpowiedz
#14
No nie, bez przesady z tymi kompotami :kwasny:
Sam ostatnio musiałem spasteryzować kilka butelek wina aroniowego. Dawka piro 3,3 g na 10 litrów niestety nie ubiła drożdży aktywnych.
Pasteryzacja jest równie dobra jak inne sposoby utrwalania wina.
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez sawer

Pasteryzacja jest równie dobra jak inne sposoby utrwalania wina.
Aroniowego - tak i wielu innych owocowych o wyraźnym smaku i aromacie - białe wina, szczególnie gronowe i z innych owocow o delikatnych aromatach (biała porzeczka, niektóre jabłkowe, kiwi i wiele innych) jednak sporo tracą przy pasteryzacji - szczególnie prowadzonej w warunkach domowych (brak dokładnej kontroli temperatury wina).
Odpowiedz
#16
Witam .Dzis nastawiłam wino z tarniny w fermentatorze.będąc pewna ,że mam jeszcze jeden balonik 10l. Niestety...
W balonie jest wino z różowych winogron robione w ubiegłym roku zlane do balona z Blg=3 zasiarkowane 1g/10l. Żeby go zabutelkować pasowałoby go dosłodzić i chyba jeszcze raz zasiarkować większą dawką 2g/10l i odstawić.I tu pojawia się problem , bo za 2 tyg pasowałoby usunąć tą tarninę z wiadra i nastaw wlać do balona ...
Drugie wino jakie mam w 10-tce to wino z DR zlane 15 -12 z Blg= 2 i zasiarkowane 1g/10l,które również pasowałoby dosłodzić ,dosiarkować i odstawić.
Jak to zrobić ?Jak długo można potrzymać tą tarninę w wiadrze?,żeby poczekała aż mi tamte nie będą się ruszać po dodaniu cukru?

Dziś spróbowałam wina z DR i powiem Wam ,że z tym Blg=2 -wyszło całkiem pijalne wino Ma na pewno ponad 18%i przy tym Blg wydaje mi się nawet słodkie...ale ja się zupełnie nie znam na smakach win,a wino z Dr próbuje pierwszy raz z probówki.Sama nie wiem ,czy butelkować ,czy dosładzać ,dosiarczać i czekać jeszcze trochę do tego butelkowania??
Piszecie ,ze wino z róży powinno być mocne i co najmniej półsłodkie a mojemu brakuje do półsłodkiego jakieś 30g/l...
Co robić??
Odpowiedz
#17
Sprawa jest prosta. Czy wina mają cukier resztkowy. Z tego co piszesz o pomiarach to mają i sama mówisz że cukier wyczuwasz. Czyli wino było wyciągnięte na maks (bo drożdże zrobiły tyle ile mogły a ten cukier co został świadczy o tym że dalej rady nie dały).
Dalsze dosładzanie nie ruszy drożdży. Tak wino z dzikiej róży lepiej jakby było słodkie ale to zależy od preferencji ale jest mocne to kiepsko żeby bylo wytrawne.
Zrób eksperyment, połowę butelek nie dosładzaj a połowę dosłodź. A i dzika róża im starsza tym lepsza, młoda jest taka sobie.
Odpowiedz
#18
Winogronowe dosłodziłam do Blg =6 dodając 200g cukru. Nie widzę oznak życia drożdzaków.
Zlałam również ryżowy wermut i tu dosłodziłam go do 7 Blg, bo wyszło również mocne.Z tą dR jeszcze się wstrzymałam do jakiejś podpowiedzi.Sugerujesz,żeby 5l zostawić z Blg=2 ? a resztę dosłodzić do ilu Blg twoim zdaniem ? [czy innych kolegów ,którzy robili to wino] Chodzi mi generalnie do ilu dosładacie swoje wina z DR ?bo ja zupełnie nie mam pojęcia jaki smak w sensie słodkości powinno mieć dobre wino z DR-[tylko nie piszcie -posmakuj,popróbuj...]
Odpowiedz
#19
Nie no może z ta połową wina to przesada, zostaw sobie 2 butelki niedosłodzone, chodzi o porównanie po np. 2 latach. Resztę śmiało dosładzaj, nie wiem jaki poziom będzie Ci odpowiadał, ja chyba dosładzałem różę do 10-12 BLG.
Odpowiedz
#20
O kurczę -to musiałabym jeszcze 1kg dosłodzić [w tej chwili blg=2 ] a wydawało mi się takie pijalne już teraz.tylko ,ze jak pisałam już wcześniej -w ogóle nie wiem jaki smak powinno mieć to wino.
Moze ktoś się jeszcze wypowie do ilu Blg dosładza swoje wino z dr to możę to jakoś wypośrodkuję.
Przy okazji mam jeszcze do dosłodzenia winko ryżowo-żurawinowe,z ciemnych winogron,z pigwowca oraz drugie nastawy z DR-jedno z dodatkiem rodzynek [0,5kg na 5l], drugie z dodatkiem żurawiny i daktyli [ 0,2+03kg na 5l]
i tez nie bardzo wiem do ilu tych Blg ich dosładzać [smakowanie w moim przypadku nie bardzo się sprawdzi bo ja win generalnie nie pijam,chyba że zacznę swoje...]



Skocz do: