Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
drożdże płynne biowin / od razu do moszczu?
#26
Na opakowaniu drożdży nic nie jest napisane o pożywce. Jednak od kilku forumowiczów dowiedziałem się, że do MD na wino ryżowe warto dodać pożywkę, wyliczyłem z opakowania pożywki, że na okolo 4l nastawu (malutki balon) wypada 2g pożywki. Z kolei na forum w paru miejscach wyczytałem, że w grę wchodzą tu sczypty pożywki, a nie gramy. Stąd moje pytanie.
Odpowiedz
#27
wyczytałem, że na 200ml 4 łyżeczki, drogą dedukcji na 450ml wrzuciłem około 8,5/9 łyżeczek. Dobra, ale to nie ważne. Jadę po aktywne, a z ciekawości niech te MD stoi. Dzięki
Odpowiedz
#28
Sola1se,
Jeżeli robisz na poduszkach z BIOWIN'u, to nie poprawiaj ich instrukcji jak przygotować MD. Ludzie strasznie kombinują a potem piszą że MD im się nie udała i że drożdże sa BE.
Biowin zaleca przygotowanie MD na soku owocowym lub na owocach bo one zawierają odpowiednią ilość pożywki i mikroelementów. Oczywiście mozna dodać odrobinę DAF'u, ale odrobinę.
Hasło pożywka jest miłe ale nie określa składu tejże pożywki. Stwierdzenie odrobina pożywki nie określa ilości soli amonowych jaką można dodać do drożdży. Niektóre pożywki np. ACTIVIT zawierają bardzo małą ilość DAF'u.

Najlepiej przygotowaćMD ścisle według zaleceń producenta . Kiedy MD się nie uda, pomimo że była wykonana zgodnie z przepisem to wówczas można wnosić pretensje o złą jakość drożdży.

Moim zdaniem odrobina soku owocowego (np. z cytryny) w niczym nie przeszkadza kiedy przygotowuje się MD do wina ryżowego.
Odpowiedz
#29
Dziękuję. Wszystko już rozumiem :)
Odpowiedz
#30
Witam! No niestety muszę wystawić wielki minus drożdżom z Biowinu -mowa o płynnych. Po prostu wielka lipa. Pierwszy raz kupiłem w płynie, nigdy nie praktykowałem takich. No i tak jak napisałem wcześniej wielkie rozczarowanie. Robiłem MD z Zamojskich oczywiście suche. Z tymi nie miałem problemu. Startowały bez problemu. No a kupić można w moim mieście w sławetnej Castoramie. Mam sprawdzone też od producenta z Gdańska i też suche. Podejrzewam że problem iż z Biowinu płynne nie startują, wynika z kiepskiego zabezpieczenia i transportu. Z Biowinu mam za to cukromierz ale też ktoś na forum pisał że z Browamatora są o wiele lepsze. No jak widać wiele różnych opini na temat produktów mamy. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#31
A u mnie start na biowinowskich zawsze zakończył się sukcesem, jak na razie chyba 8 prób, musiał bym sprawdzić. Drożdże były z różnych źródeł (ogrodniczy, supermarket, wysyłka) i fermentacja na nich udała się nie gorzej niż na aktywnych Enartis czy Lalvin.
Odpowiedz
#32
Moim zdaniem ,jeżeli zastosuje się do opisanego na opakowaniu sposobu przygotowania MD (sok owocowy pasteryzowany oraz szczypta pożywki plus własciwa temperatura) to niemal jest pewne że MD wystartuje. Pewności 100% nie ma nigdy, nawet przy uzyciu drożdży aktywnych.

Cukromierze z Biowinu są bardzo dobre i do tego tanie. Również czasem może się trafić jakiś wybrakowany - tak jak bywa ze wszystkimi innymi produktami. Zakres pomiarowy dobrze dostosowany do produkcji wina a dokładność bardzo dobra. Do celów winiarskich są znakomite.
Odpowiedz
#33
Dużo jest w tym prawdy co piszesz, jednak w zasadzie zdecydowanie łatwiej wg mnie nastawić MD z suchych drożdży. Przede wszystkim nie trzeba tak jak sobie życzą z Biwinu - przygotowywać sok, oraz trzymać w temperaturze minimum 26C. Dzisiaj będę dodawać MD robioną z drożdzy suchych produkowanych w Gdańsku. Temperatura do startu MD wystarczy 20 stopni. I po dwóch dobach w zasadzie można wlać do nastawu.
Odpowiedz
#34
Zgadzam się z kguser.Jak do tej pory nie zdarzyło mi się, aby płynne z biowinu nie ruszyły. Kupowałem w różnych miejscach. Może to kwestia szczęścia , nie wiem...
Odpowiedz
#35
Prawie zawsze leje płynne biowinu do szklaneczki z łyżeczką cukru i odrobiną soku jak do przygotowania matki na początku przygotowywania wsadu na wino, potem przygotowuję nastaw, a potem chlust zawartość szklaneczki od razu do nastawu. Jako, że mijają zwykle powiedzmy 2 godziny, można przyjąć, że jest to od razu do nastawu. Zadnych problemów nigdy nie było.
Odpowiedz
#36
Wiem że minęło sporo czasu od ostatniego postu, lecz szukając pocieszenia odnośnie nie startujących płynnych z Biowinu musiałem odpisać w tym wątku.
Otóż mimo niemal laboratoryjnego przygotowania według proporcji na opakowaniu i - UWAGA - trzymania bazy w butelce zanurzonej w moim akwarium by na pewno nie zawalić temperaturą ( w akwarium jest 27 stopni ) po 12, 24, 48 godzinach kompletne nic.
Tak więc wylewam to w kibel i jadę po coś co normalnie startuje. Do balona tego na pewno nie wleję.
Odpowiedz
#37
Niestety tak to jest z tymi drożdżami, że nie koniecznie startują po tych 48 godzinach, dlatego drożdże trzeba przygotowywać zanim ma się surowiec na wino.
Odpowiedz
#38
...a jeszcze lepiej mieć na wyposażeniu zapas drożdży aktywnych:) Wtedy nic nas nie zaskoczy.
Odpowiedz
#39
48 godzin to zbyt wcześnie na wylewanie w kibel. Moja ostatnia poduszeczka Tokay z Biowinu dała oznaki zastartowania po 4 dniach!
Bardzo dobre winko gruszkowe z tego będzie. Pismo powiada nie traćcie wiary bracia winiarze i bądźcie cierpliwi a będzie wam dane :pijemy:
Odpowiedz
#40
Uszanowanko,
Dziś zakupiłem drożdże w płynie Sherry do win białych (w planie jakiś ryżoid) od Biowinu. (W miasteczku po prostu nie ma innych.) No i instrukcja na opakowaniu jest dość precyzyjna, natomiast nie mam pod ręką ani jednego domowego soku, a zapomniałem kupić.)
Instrukcja:
Cytat:Do 1l butelki wlać 150 ml soku (lub 200g rozdrobnionych owoców), 300 ml wody, 2 łyżeczki cukru. Butelkę zakryć czopem z waty, pasteryzować 30 min, Po wystudzeniu, do butelki wlać zawartość wstrząśniętej uprzednio torebeczki. Całość pozostawić na 1-2 doby w temp. 26°C, po czym wlać do balonu z nastawem wina (5-25l).
Mam skrzynkę pomarańczy, ale nie chce mi się wyciskać tego soku, pasteryzować itd., więc pomyślałem, żeby zrobić słaby napar z białej herbaty, dać łyżeczkę cukru i odrobinę miodu (w nastawie 20l planuję zastąpić 1kg cukru miodem), wlać drożdże i trzymać kciuki, by się obudziły. Ostatnio wlewałem te drożdże bezpośrednio do nastawu, ale to była 7l damka.
Jak myślicie: MD na słodkiej herbacie będzie okej?
Odpowiedz
#41
Cukier je obudzi, ale żeby herbata? Może kawę i ciasteczko? :nie:
Kup aktywne, będzie łatwiej.
Matka ruszy w wodzie z cukrem, no może szczyptę pożywki warto.
Odpowiedz
#42
Każdy typ drożdży wymaga pewnego reżimu przygotowania do
wlania do nastawu. Wielu z nas popełnia pewne błędy i potem o sukces jest trudno.

Ten typ drożdży a właściwie ich forma handlowa czyli drożdże już uwodnione niestety po drodze do klienta nie mają odpowiednich warunków przechowywania i ekspozycji aby miały odpowiedni poziom wigoru do podjęcia pracy kiedy od nich tego oczekujemy.

Mnie ten typ drożdży również zawiódł,ale od razu wyciągnąłem wnioski i stosuje drożdże od Zamoyskich albo aktywne i nie mam żadnego problemu.
Odpowiedz
#43
(24-03-2014, 19:48)bozoo napisał(a): Cukier je obudzi, ale żeby herbata? Może kawę i ciasteczko? :nie:
Kup aktywne, będzie łatwiej.
Matka ruszy w wodzie z cukrem, no może szczyptę pożywki warto.
Nie no, po prostu czytałem, że herbata zawiera jakieś garbniki, jakąś teinę. Myślałem po prostu, że byłaby lepsza od samej słodkiej wody. Bakalii, które będą w nastawie, nie wrzucę do MD, bo konserwowane E200 (kwasem askorbinowym), który ponoć hamuje rozwój pleśni i drożdży właśnie. Cóż. Chyba będą się musiały zadowolić wodą z cukrem. A jak nie ruszą, to kupię kostkę drożdży babuni, rozbełtam w słoiku i wleję do nastawu – ruszenie z kopyta gwarantowane. :fajka:
Odpowiedz
#44
Po co kombinować?:niewiem: Producent podał Ci jasną informację jak masz zrobić MD i tego się trzymaj. Pisałeś, że masz pomarańcze, poświęć się i wyciśnij te 150ml soku, to aż taki problem? Jeśli jednak jesteś, aż tak leniwy to kup sok 100% w kartoniku i na nim zrób MD.
Drożdże piekarnicze sobie odpuść... chyba, że chleb robisz.
Odpowiedz
#45
No nie tyle problem, co niemiło wspominam ostatnie wyciskanie (ból nadgarstków). Mam tylko taką ręczną wyciskarkę chyba do cytryn i nadgarstki bolały okrutnie. Mimo wszystko, bym wycisnął, gdyby naprawdę trzeba było, ale ostatecznie zrobiłem dwie MD i jak żadna nie wystartuje, to piszę do Biowinu, a jeśli ten nie odpisze, to idę do sklepu, gdzie mi to sprzedano. Jeszcze w sklepie sprawdziłem termin ważności. 2014/12 zatem uważam, że mają obowiązek ruszyć. W sklepie warunki przechowywania były raczej dobre, ale nic mnie to nie interesuje. I niewielka kwota również.
A co się tyczy drożdży piekarskich, to z doświadczenia wiem, że do zimowych win nadają się na tyle, że dobrze fermentują do ok. 13% i nie czuć ich w winie białym, półwytrawnym (a przynajmniej ja ich nie czułem). Jasne, że wolę szlachetne, ale w mieście są tylko te Sherry z Biowinu, a nie miałem potrzeby na większe zamówienie, więc za przesyłkę jakichś Zamoyskich zapłaciłbym jednak za dużo.
Odpowiedz
#46
Biedactwo, nadgarstki bolą... Jedną góra 2 sztuki potrzebujesz na te 150ml. Bez jaj.
Odpowiedz
#47
(25-03-2014, 16:07)bozoo napisał(a): Biedactwo, nadgarstki bolą... Jedną góra 2 sztuki potrzebujesz na te 150ml. Bez jaj.
Jeśli o tym mowa, to jasne, że samo wyciskanie problemem nie będzie. Jak się uczyłem jeździć na snowboardzie, to jeszcze nie wiedziałem jak ważna jest sztuka umiejętnego upadania i nadgarstki miałem tak spuchnięte, że szkoda gadać.
Ale przechodząc do rzeczy: minęło już killkanaście godzin. Żadna z dwóch MD nie daje oznak życia. Czekać? Reklamować? (W sklepie lub u producenta.) Kupić drożdże babuni?
Odpowiedz
#48
Przede wszystkim czytać forum. Wiedziałbyś wtedy, że po kilkunastu godzinach od nastawienia MD nie co oczekiwać burzy w butelce. Zapewnij drożdżom odpowiednią temp i daj im czas, minimum 3-4 doby, niekiedy więcej.
Po za tym w razie "W" co chcesz reklamować? MD, którą przygotowałeś na herbacie/wodzie, a nie na soku o którym informuje Biowin na opakowaniu?:lol:
O drożdżach babuni Ci pisałem. Lepiej zamów kilka opakowań drożdży aktywnych, mimo kilku zł za wysyłkę i tak wyjdzie Ci taniej niż w sklepie, a datę przydatności mają -/+ 3lata, więc zdążysz zużyć.
Odpowiedz
#49
Na opakowaniu jest "gwarancja", więc ma wystartować. I nie obchodzi mnie to, że z Łodzi do Krakowa jest kilkaset kilometrów.
Odpowiedz
#50
Reklamuj, i koniecznie informuj o wynikach.
Odpowiedz



Skocz do: