Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jak zatrzymac fermentacje
#1
hallo :) w ogole to witam bo to moje pierwsze kroki na forum i w ogole w waszym/naszym polswiatku.

w listopadzie nastawilem wino z winogron. porpbilem przy tym kupe bledow mi wrzucilem caly cukier od razu a po kilku miesiacach stwierdzilem ze jest za slodkie wiec do 12 litrow wina dolalem 4 l wody :)

problem w tym ze to wino, teraz jakies 15 litrow jest w 30 litrowym dymionie i caly czas fermentuje jak oglupiale. czy ktos moze mi poradzic jak to zatrzymac zeby moc zlac to 15 litrowego i pod korek?

wiem o spirytusie ale to mi sie wydaje malo ekonomiczne. czy sa jakies inne sposoby? pozdrawiam
Odpowiedz
#2
ażeby zatrzymać ferm., oprócz zwiększania %, można:
-dodać piro
-zwiekszyć temp.
-zmniejszyć temp.
-dodac duzo cukru
-pasteryzować (odmiana zwiększania temp. )
-inwazyjnie klarować/filtrować/zlewać
-dodac innego wina

/ps. uzupełnij profil, proszę.

/ps. # 2 - ekonomiczność spirytusu zalezy od jego źródła :D
Odpowiedz
#3
Ja bym radzil dofermentowac do konca i zlac dopiero wtedy, po co chcesz zatrzymywac?
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez Polityk
Ja bym radzil dofermentowac do konca i zlac dopiero wtedy, po co chcesz zatrzymywac?

Jestem identycznego zdania. Ja trudzę się, zeby zrobić wina maksymalnej mocy, bo zawsze słabsze głowy moga sobie rozcieńczać mineralką.:pijemy:
Swoją drogą to jestem zdziwiony tak długą fermentacją. Zlej znad osadu, powinno spowolnić pracę. Po tygodniu zlej raz jeszcze.
Odpowiedz
#5
czesc wszystkim. bardzo dziekuje za szybka odpowiedz. wlasciwie nie spodziewalem sie az takiego odzewu i jest mi bardzo milo.

wiec wszystkim zainteresowanym

chce przerwac bo w czerwcu opuszczam nasza kraine i wracam dopiero w pazdzierniku i chcialbym zeby przed ten czas wino mi juz dojrzewalo a nie calu czas bul bul

to moje pierwsze wino, wiec doswiadczenie opieram na ksiazkach dlatego prosze doswiadczonych o nauke. czy koniec fermentacji powinien wygladac tak ze woda w rureczce jest ustabilizowana? przynajmniej tak to sobie wyobrazam, ze jest tak jak po wlaniu wody, rowniutenko powinna sie rozkaladac w rureczce i ani drgnac. czy mam racje?


nie mam pojecia dlaczego to wino tyle fermentuje. opowiem ku przestrodze cala historie.
wiec bylo tego jakies 12 litrow i nie pamietam ile wrzucilem tam na poczatku cukru. kolo 3 kg i jakies wycisniete rodzynki ok. kg likieru. po kilku dniach doczytalem ze trzeba matke drozdzowa ze z samych lupek nie dobije do 14 wiec rozmnozylem drozdze i dodalem.

wszystko super fermentowalo ale przeciagalo sie to ponad 2 miesiace a w ksiazce napisano ze ok 6 tygoni. zlalem znad osadu i zwolnilo

poczekalem miesiac ale caly czas babelkowalo no i wtedy na moje nieszczescie zaprosilem dziewczyny :) trzymajcie je zawsze z daleka od wina!!!!!!!!!!!
doszly do wniosku ze jest za slodkie wiec do 11 litkow po degustacji :) dolalem 4 litry wody i tu zrobilem swietna rzecz. wlalem tyle ze pod sam korek! no i sie zaczelo. przez miesiac zachowywalo sie jak szampan caly czas gazowalo a to biedactwo po prostu nie mialo powietrza. wiec jakis miesiac temu przelalem z pelnej pietnastki wszystko do 30 i widzialem jak odzylo, no i sobie fermentuje.
a ja za 2 miechy musze ewakulowac sie z akademika i pomyslalem ze jezeli nie moge zlac do butelek to chociaz dam do 15 lub 10 pod korek zeby w piwniczce mamy w milej atmosferze dojrzewalo a nie caly czas fermentowalo kiedy bede pare tysiecy kilosow od niego przez 3 miesiace z hakiem.

piro nie chce dawac bo jakos sie wzdrygam przy wszelkiej chemii. dzieki za pasteryzacje. logiczne i nie pomyslalem. ale kusi mnie zeby poprobowac ze spirytusem.

szacuneczek dla tych ktorzy maja wlasny

ja w tym roku jeszcze kupie. a to zdanie wiele mowi.

w kazdym razie dzieki.

ufff ale dlugi list

aha mam pytanie. na razie robie kiepskie wino ale pracuje nad tym i chcialbym dac dobra oprawe winu ktore mi wreszcie wyjdzie:

a wino min poznaje sie po korku

czy wiecie gdzie mozna kupic dobre korki? tzn nie mielonki tylko z jednego kawalka korka? ot taka fantazja.

pozdrawiam i bede wdzieczny za jakas odpowiedz
Odpowiedz
#6
dobrze planujesz zeby przez wakacje winko juz dojrzewalo, bo jezeli przestanie ferm. a Ciebie nie bedzie przy tym to moze sie zrobic mysi posmak. :kwasny: Dlatego nalezaloby dodac spirytusu (tak z 50-60ml/L powinnno podniesc moc o kilka stopni) lub piro (siarki uzywali do wina juz starozytni rzymianie, wiele, o ile nie wszystkie, wina markowe są siarkowane), ale piro jest w paczkach min. 10g to Ci sie nie oplaca kupowac na te 15L.

W kilka/-naście dni po wzmocnieniu powinien opasc osad, zlejesz wino, a w czerwcu kolejny raz, juz powinno byc wtedy mniej osadu i winko bedzie moglo bezpiecznie przeczekac wakacje do kolejnego, byc moze ostatniego juz obciągniecia. :)

ja nie korkuje więc nie jestem wtemacie, ale na forum zachwalają korki z browamatora , najlepiej poszukaj na forum, jest pare tematów o korkach.
Odpowiedz
#7
Ja mam jedno pytanie..... a podobny problem co 'intensywny_niebieski'

a mianowicie.... żeby zatrzymać fer. można obniżyć temperaturę lub klarować.. i właśnie jaka jest kolejność tego... mam Klarowin z Biowina i jeszcze zamierzam na 1 dzień dać do lodówki cały baniak....
Odpowiedz
#8
piro nie jest aż tak strasznie drogie. można chyba poświęcić te złoty pięćdziesiąt i kupić :) wsypać te 1,5 - 2 g, a resztę schować, czy nawet wyrzucić...
no ale jak się ma zachamowanie do chemii (nie dziwię się sam tak mam, choć teraz już mniejsze:) ) to może pasteryzacja?
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Gagarin
żeby zatrzymać fer. można obniżyć temperaturę lub klarować
Niestety, mylisz się i to całkowicie, drogi przyjacielu ;)
Obniżenie temperatury za pomocą lodówki jedynie spowolni fermentację, po powrocie temperatury nastawu do wartości ca 20 stopni, fermentacja zostanie samoistnie wznowiona; czekam na wykład Moonjava jako technologa żywności (:pytajnik: ) na temat zastosowania niskiej temperatury.
Klarowanie nie zatrzymuje fermetancji - jest naturalnym procesem następującym po ustaniu fermentacji wynikającym z braku aktywności drożdży; można ją wspomóc np. środkami klarującym, ja jednak polecam cierpliwość i grawitację.

Krzysztof
Odpowiedz
#10
... jako zootechnika.. :big: , w trakcie studiów (na żywność byłem za cienki z chemii i matmy :jezor: ).

Z checią coś wypszperam, bo by sie przydało usprawnić te nasze lodówkowo-balkonowo-piwniczne metody chłodzenia, tylko troche to zajmie, bo mam natłok nauki (zawaliłem troche organiczną :kwasny: ).
Odpowiedz
#11
no dobra, nie mogłem sie skupić na nauce :big: i wygooglałem co następuje;

Motto: "Najlepszym sposobem na wznowienie zatrzymanej fermentacji jest zabutelkowanie wina" (stare winiarskie porzekadło) :lol:

Z netu można wyczytać ze w celu zatrzymania fermentacji stosuje najczęściej się silne schładzanie połączone ze zlewaniem i/lub odwirowywaniem. W domu raczej trudno o wirówkę, ale każdy powinien mieć grawitacje :D . Przyda się też lodówka, zamrażarka lub mróz za drzwiami. Większość metod opisanych w sieci opiera się głównie na oziębianiu i zlewaniu, ale znalazłem jedną zmodyfikowaną, szczególnie ciekawą.

Schładzamy wino do ok. -3 do +5*C (alkohol i inne substancje zawarte w winie uniemożliwią mu zamarznięcie przy temperaturze kilka stopni poniżej zera) i czekamy kilka dni (rzadziej tygodni) aż drożdże opadną na dno. Wtedy wino zlewamy znad osadu i wstawiamy do pomieszczenia o temperaturze pokojowej. Pozostałe drożdże (lub ich formy przetrwalnikowe) prawdopodobnie wznowią fermentacje wykorzystując cukry i minerały zawarte w winie. Kiedy to zauważymy - znowu ochładzamy wino.... i tak kilka razy aż wino nie będzie już startować. Przy każdym wznowieniu nowa generacja drożdży pobiera aminokwasy, minerały i inne potrzebne substancje z wina, aż w końcu drożdże nie mogą się rozmnażać. Metoda ta jest uważana za skuteczną i zachowującą jakość wina, ale wymaga czasu i nakładów pracy. Przy jej pomocy wytwarza się m.in. Asti Spumante, słynne włoskie wino musujące. :slinka:
Należy tylko kontrolować temperaturę tak, żeby wino nie zamarzło, rozsadziło butel i uciekło. :sloik: --> :placze:


Sieciografia: 1 , 2 , 3 , 4 , 5 i 6

/Ja tam wole wzmocnić i jeszcze poprawić piro. :tancze:
Odpowiedz
#12
szukając sposobów produkcji ekstraktu drożdzowego natrafiłem na obszerny Przegląd metod produkcji szampana , tamże: "Uważa sie, ze wszystkie komórki drożdzy zginą jeśli (wino) bedzie dojrzewac przez dwanascie miesiecy w temp. 15*C lub niższej (Stashak, 1983)."
Odpowiedz
#13
Moonjava - jesteś nieoceniony... aż żal, że nie jesteś na technologii...

Krzysztof
Odpowiedz
#14
:) miło Krzychu .... :) :podstep: .... może coś, kiedyś sie uda, wszak już jestem początkujacym wiecznym studentem. :fajka: :polewam:



Skocz do: