Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
kamień szlachetny w dojrzewającym winie?
#1
Gdzieś słyszałem że do dojrzewającego wina powinno się wrzucić jakiś kamień szlachetny.
Ponoć jest to jakaś wyjątkowa tajemnica, jaki do jakiego, żeby wino nabrało unikalnego smaku.
Słyszeliście coś o tym?
Czy tak jest rzeczywiście, czy to bujda?
Odpowiedz
#2
Bujda.
Odpowiedz
#3
Ja bym użył sformułowania "brak rzetelnych dowodów".
A to co innego niż "bujda".

Jak szlachetne to nie wiem ale niektóre półszlachetne i minerały wykazują pewne właściwości antyseptyczne, zdrowotne itp. Bursztyn, kwarc i inne.
Odpowiedz
#4
Czego to ludzie nie wymyślą.

Kiedyś kogoś z zapaleniem płuc włożyli na 3 zdrowaśki do pieca!!!!!!!
Bez efektu.
Odpowiedz
#5
Jak bez efektu? Zapalenie płuc przeszło na zawsze jak ręką odjął...!
Odpowiedz
#6
Nie ma to jak czarny humor
Odpowiedz
#7
Wrzuć kamień winny :lol: ... bardziej szlachetnego nie uświadczysz... :rotfl:
Odpowiedz
#8
Kamień winny szlachetny ??? Mam takie argentyńskie wino shiraz w którym zawsze jest ten..... bardziej szlachetny :glupek:
Odpowiedz
#9
Śmiejcie, się śmiejcie, ponoć coś w tym jest
a na pewno jest to tajemnicą, tych co produkują drogie wina...
Odpowiedz
#10
Nie myl tylko drogie z dobrymi, a za chwile się okaże.... że i to sprawa gustu. Gdzieś i widziałem cudowne nalewki na bursztynach i bursztyny na do zalania alkoholem (zresztą pewnie każdy widział). Co natomiast kamień szlachetny miałby robić w winie :niewiem: ... była propozycja na forum wrzucania kulek szklanych, więc może to taki odpowiednik dla zasobniejszych finansowo.
Moim skromnym zdaniem, jeśli chcesz mieć lepsze wino raczej pieniądze zainwestowałbym w kolejny surowiec odpowiedniej jakości, niźli w kamienie szlachetne do moczenia w winie.
Jedyne z dodatkiem "szlachetnego" co piłem to złota woda gdańska (Goldwaser o ile dobrze pamietam)... po co w tym złom też nie wiem, ale smakowało mi i ładnie mieniło się w słońcu toteż nie wybrzydzam.
Odpowiedz
#11
Nie wiem czy kamienie nie wpływają na smak wina ale używane są do produkcji jakiejś wódki (wyleciała mi nazwa).Destylat przepływa przez kamienie z tamtejszego wybrzeża i podobno wódka ma niespotykane walory smakowe.Nie pamiętam nazwy kraju z w którym produkowana jest owa wódka.Specjalnością kraju jest również wódka zwana Czarną Śmiercią.Może ktoś kojarzy?:niewiem:
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez shaman
...wódka zwana Czarną Śmiercią.Może ktoś kojarzy?:niewiem:

Wybacz Shaman za takiego offtopa, ale po przeczytaniu tego posta skojarzyła mi się tylko zasłyszana nazwa mówiona przez podwórkowych degustatorów tanich wyrobów - "fioletowe szaleństwo" (czyli denaturat) "destylowany" przez bochenek chleba :hahaha:
Odpowiedz
#13
Kurcze z tymi bursztynami to nabiliście mi ćwieka, pamiętam jak przez mgłę, że do jednej nalewki dorzuciłem bursztyny, ale noe pamiętam do której, w piwnicy też nie widzę ich w butelkach... Czy możliwe jest, że się rozpuściły? To już chyba ze 3 lata minęły, jak nie więcej :big:
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez rafple

Jedyne z dodatkiem "szlachetnego" co piłem to złota woda gdańska (Goldwaser o ile dobrze pamietam)... po co w tym złom też nie wiem, ale smakowało mi i ładnie mieniło się w słońcu toteż nie wybrzydzam.


To jest złoto listkowe próby 999,98- produkowane tylko w paru walcowniach na świecie. Używane głównie do renowacji zabytków,sztukaterii i do wypełniania różnych elementów na oprawach książek.
A dodaje się do tego napitku tylko dla efektu wizualnego.
Pijący będzie mógł zawsze pochwalić się, że pił "wódkę" z prawdziwym złotem!!!!!

Pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
#15
:lol:No akurat nie o denaturat mi chodziło :big:
O ile dobrze pamiętam takim złotem również zdobi się ikony oraz inne kościelne rzeczy.
Jeśli kogoś to interesuje mogę się dowiedzieć w jakich cenach jest i w jakich ilościach jest sprzedawane,bo akurat mam znajomego,który zajmuje się takimi rzeczami.
Pozdrawiam



Skocz do: