Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
kolekcjonowanie whiskey - czy warto?
#1
...oczywiście poza faktem że za 20 lat wyciąga się butelkę trunku i rzuca hasło "tę kupiłem przypadkiem jak kupowałem bułki na śniadanie w Marcpolu idąc do pracy w 2008", czy whiskey jak wino im starsze tym lepsze (w butelce), czy smak Ballantines'a za 20 lat od kupna będzie taki sam?
Odpowiedz
#2
Edycje kolekcjonerskie w Polsce nie są dostępne.
W Anglii widziałem serie limitowane ale bardzo , bardzo drogie.Z kolejnymi numerami flaszek itp.
No ale cóż , jak ktoś chce to może zbierać.

Odpowiedz
#3
Whiskey w butelka nie podlega procesowi starzenia.
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez montek
...(...) czy whiskey jak wino im starsze tym lepsze (w butelce), czy smak Ballantines'a za 20 lat od kupna będzie taki sam?

...nie.
Doświadczalnie przekonałem się, że nie warto, bo wietrzeją...
Mam butelki lakowane, to co innego; przez zwykłe zakrętki alkohol ucieka. Kto jeszcze nie wierzy niech sprawdza :diabelek:

Z tych lakowanych nie próbowałem, na temat smaku się nie wypowiadam ale zaznaczyłem na butelce poziom napełnienia - 12 lat i nie ubywa.
Odpowiedz
#5
Jest taka srtona o whiskey z któtej można się dużo dowiedzieć http://www.whisky.org.pl. Jest ona dość radykalna, ponieważ uważa za prawdziwą whiskey tylko wyspiarskie trunki i to raczej te Single Matl niż blended. Ale poczytać warto.
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez montek ...jak wino im starsze tym lepsze (w butelce)...
Ależ to nieprawda. Poza specyficznymi wyjątkami (mocne, słodkie wina) każde wino ma optymalny okres do wypicia. Czasem jest to mniej, niż pół roku (noveau), często rok-dwa (białe lekkie wina), równie często kilka lat, rzadko - kilkanaście (poważne, taniczne wina o podwyższonej kwasowości).
Ale tak, żeby im starsze, tym lepsze - nie ma.
Odpowiedz
#7

Ależ to nieprawda. (...) ...
Ale tak, żeby im starsze, tym lepsze - nie ma. [/quote]


P.T. Macieju,:brawo: jesteś Członkiem Honorowym mojego Klubu Pogromców Mitów :polewam:
Odpowiedz
#8
dzięki, czyli trzeba będzie je wypić, :-D za to nalewki za które pierwszy raz wziąłem się w tym roku, postoją trochę
Odpowiedz
#9
No i już czegoś się dowiedziałem. Trzeba zacząć likwidować zapasy. Właściwie to nie wiem, czy się cieszyć, czy rozpaczać.:slinka:
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez Giaur

Ależ to nieprawda. (...) ...
Ale tak, żeby im starsze, tym lepsze - nie ma.


P.T. Macieju,:brawo: jesteś Członkiem Honorowym mojego Klubu Pogromców Mitów :polewam: [/quote]

Niestety to stwierdzenie nie jest prawdziwe. Otóż są takie wina które im starsze tym lepsze. I nie mówię tu o słodkich deserowych, chociaż muszę przyznać że nie piłem jeszcze nic lepszego niż 18-sto letni Aszu 5 putonios, mimo że przepisowo leżakują 10. Są jednak pewne wina czerwone, które leżakuje się latami. I chodzi mi tu o 30-40 lat, choć przy takim leżakowaniu to trzeba korki regularnie wymieniać. Faktem jest jednak że takie wina kosztują swoje. Choćby wczoraj widziałem takie za bagatela 60 funtów.
Odpowiedz
#11
A ja ostatnio piłem różowe wino 42 letnie(+-2 lata) domowej roboty z poziomek i malin, szwagier znalazł takie jeszcze w bańce, ale zalakowane bez rurki fermentacyjnej. Wino poezja... nie piłem wina o lepszym bukiecie.
Odpowiedz
#12
Póki whisky w beczce, to szlachetnieje troszeczkę, przelejesz do butelki-pożytek na dłuższe lata niewielki.

Z wersji limitowanych polecam Bowmore Legend-oficjalnie już nie jest produkowana, parę sztuk jeszcze ostało się w Polsce-cena się waha od 130-170zł, co za 8letniego single'a jest dość przyzwoite.
Odpowiedz
#13
(28-01-2010, 11:02)brynol napisał(a): A ja ostatnio piłem różowe wino 42 letnie(+-2 lata) domowej roboty z poziomek i malin, szwagier znalazł takie jeszcze w bańce, ale zalakowane bez rurki fermentacyjnej. Wino poezja... nie piłem wina o lepszym bukiecie.

Ciekawe jaki przepis, nie masz przypadkiem? Jakie to wino bylo slodkie/wytrawne?
Odpowiedz
#14
hehe, czyli whiskey sie nie starzeje? Dobrze wiedziec;d



Skocz do: