Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
kwasne
#1
dzis mierzyłem ilość blg w winie i przy okazji wziąłem łyczka:slinka: z niepokojem stwierdziłem że wino jest za kwaśne co powinienem robić czy mam poczekać aż wino sie zrobi czy wziąć się za to od razu tylko jak co kupić a może nie trzeba nic kupować help!!!!!
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez szyszy co kupić a może nie trzeba nic kupować
Kupić trzeba kalendarz. I jak zerwiesz z niego z 90 albo i 180 kartek, spróbuj wina znowu.
Odpowiedz
#3
zrozumiałem szefie :d dzieki
Odpowiedz
#4
Jeśli mogę coś dodać. Zakładając, że nastaw ma około 3-4 tygodni możesz je dosłodzić. Dalej próbować co 20-30 dni i ocenić jakie jest. Jeśli nadal kwaśne dosłodzić ponownie. Postępować tak aż do uzyskania pożądanego efektu.

Poodzenia
Dariusz
Odpowiedz
#5
A ja sie niezgodzę. Niczego nie wiemy o tym winie. Nie wiemy ile ma procent, na jakich drożdżach było robione, jaki jest w tym momencie blg.

Jeśli dał mocne drożdże i teraz dosłodzi - wino może ruszyć. Dosładzać należy po sklarowaniu i/lub zadaniu piro.
Odpowiedz
#6
Z tym, że twoja szybka i fachowa porada, może zrobić z jego winka, które ma np 12 % i dobrze się zapowiada, siekierę i popsuć całą włożoną pracę. Poza tym, na forum propagujemy raczej spokojne podejście do tematu winorobienia. Nikt nikogo nie popędza. Skoro winko już jakiś czas fermentuje, różnica dnia lub dwóch - nic nie zmieni.
Odpowiedz
#7
A gdzież tu było o popędzaniu veeh. Sam zrobi co chce. Naprawdę veeh trochę refleksji nad wypowiedziami, szczególnie że dokonujesz nadintepreacji czyichś wypowiedzi.

Pozdr.
Dariusz
Odpowiedz
#8
Czyli twierdzisz, że w żadnym wypadku nie ma mowy o tym, żeby fermentacja ruszyła po dosłodzeniu 3 tygodniowego nastawu? Bo jeśli tak, to doświadczenie o którym wszędzie mówisz wydaje się być naciągane.
Odpowiedz
#9
A kto w ogóle stwierdził, że fermentacja, gdzieś zniknęła i się nie posuwa. Przecież ona ma cały czas miejsce. Mowy o ruszaniu fermentacji wogóle nie było, gdyż nie ma mowy, że ona ustała. Jest natomiast mowa o tym, że ... Zresztą pozytaj sobie uważnie jeszcze raz wszystko sam. Ja nie będę ci robił wykładu ze zrozumienia czytanego tekstu, tym bardziej że stale wysuwasz nieuzasadnione zarzuty, świadczące właśnie o braku umiejętności odczytywania czyichś intencji. Co do mojego doświadczenia, podejrzewam, że jest znacznie bogatsze niż twoje, i nie mam zamiaru ci tego na siłę udowadniać.
Veeh spuść ciśnienie i wyluzuj.

Powodzenia w analizie
dariusz
Odpowiedz
#10
TAK, masz rację. :tancze:
Nigdzie nie było napisane, że fermentacja stanęła.
Czy jednak nadal uważasz, że rozsądnie jest teraz dosłodzic?
Czy twierdzisz, że drożdże nie mogą przerobić dodanego cukru? Przecież jeśli tak się stanie to winko nadal będzie kwaśne i w dodatku mocniejsze.
Co do mojego ciśnienia - nie martw się o nie.
Co do doświadczenia - zapewne na tym forum nikt nie ma większego od ciebie.
Odpowiedz
#11
No cóż chłopaki! Zostaje nam tylko plecaczki zarzucić i do Dariusza na korepetycje z winorobienia się udać, bo doświadczeniem przerasta wszystkich nas razem wziętych!!!
Odpowiedz
#12
Tia, z racji odległości nawet plecaczka zakładać nie muszę, ale nie udam się, gdyż owo doświadczenie onieśmiela mnie swym ogromem i głebią...
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez FoxDar
Jeśli mogę coś dodać. Zakładając, że nastaw ma około 3-4 tygodni możesz je dosłodzić. Dalej próbować co 20-30 dni i ocenić jakie jest. Jeśli nadal kwaśne dosłodzić ponownie. Postępować tak aż do uzyskania pożądanego efektu.
Próbowałeś kiedyś taką metodą robić np. ulubione wino mojej żony - półsłodkie ok 12% alkoholu?
Odpowiedz
#14
Cóż za sarkazmy płyną z waszych postów. Róbta co chceta.

Pozdr.
Dariusz
Odpowiedz
#15
Przeczytaj post Deg'a, twój sposób nie jest zły ale raczej jest do win mocnych i słodkich :) A 12% półsłodkiego tak nie zrobisz. Dosładzanie na język to raczej nienajlepsza metoda. Takie jest tylko moje zdanie.
Odpowiedz
#16
ja sie troche oderwe od glownego tematu, amoze do niego powroce (bo wkoncu nie wiem o czym jest ta dyskusja)
szyszy- jesli chcesz wyciagnac z drozdzy max% to dosladzaj stopniowo i jak drozdze padna to doslodzisz do smaku... jesli nie chcesz aby wino bylo mocniejsze poczekaj na koniec fermentacji- i wtedy ewentualnie doslodz do smaku lub odkwasisz soda oczyszczono (tylko w ostatecznosci)
pozdrawiam :helo:
wiecej lajtu- panowie :cool:
Odpowiedz
#17
A więc deg i farmer sami widzicie, że wszystko zależy od tego co się lubi. Fakt moje są mocne. Jednakże ostatnio pod naciskiem domowników, przeprowadziłem ponowne modyfikacje w procedurze, co do części nastwów. Myślę, że część tegorocznych trunków będzie miała około 10-12%.

Pozdr.
Dariusz
Odpowiedz
#18
:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
Chyba wreszcie nas zaczynasz rozumieć.
Doradzając innym winiarzom zawsze musisz mieć na uwadze fakt, że mogą robić wino inne, niż Ty zwykle robisz. Dlatego też Twoja sugestia dotycząca dosładzania do skutku bez wcześniejszego pytania o planowaną moc wina - nie była zbyt dobra.

Tu nie chodzi o sarkazm, ośmieszanie czy negowanie doświadczenia. Po prostu nigdy nie możesz założyć, że ktoś robi wino właśnie takie, jak Ty.
Odpowiedz
#19
Ależ deg zupełnie niesłuszne jest twoje założenie, iż ja właśnie tak zakładam. Sam hołduję zasadzie "każdy robi jak lubi" i nigdy nie naciskam, że tak właśnie należy. Przeciez za każdym razem podkreślam, że ja tak robię, a nie że tak należy. Że trzymam się pewnych reguł, a nie że ktoś ma się ich trzymać. Swoją drogą w którym momencie sugerowalem, że należy dosładzać do skutku deg. Bardzo proszę takich pobieżnych analiz nie dokonywać, gdyż wychodzą z tego takie oto właśnie nieporozumienia. A czyż nie zaznaczyłem, że przy owym dosładzaniu ma znaczenie to jakie któs chce uzyskać efekty? Jeszcze raz odwołuję sie tego, że informację zawartą w tekście nalezy odczytywać w pewnej konwencji.

Pozdr.
Dariusz
Odpowiedz
#20
Jednym słowem wracamy do podstawówki na lekcje czytania ze zrozumieniem :pijemy::helo: Czas spać.
Odpowiedz
#21
Masz rację. Ty naprawdę nie rozumiesz. :niewiem:
Wypracuj sobie jakieś zdanie, bo znów przeczysz sam sobie.
Szkoda życia. Dobrej nocy.

BTW - Maciej:
Cytat:Wysłane przez Maciej
Kupić trzeba kalendarz. I jak zerwiesz z niego z 90 albo i 180 kartek, spróbuj wina znowu.
Wiesz, że są takie kalendarze, gdzie cały rok jest na jednej kartce? Miejmy nadzieję, że szyszy sobie takiego nie kupi :hahaha:
Odpowiedz
#22
Zdumiewające są te wasze wywody. Doprawdy. No i ten brak samokrytycyzmu.

Pozdr.
Dariusz
Odpowiedz
#23
eee wiecie co zrozumiałem ale nie na serio zrozumiałem jeśli wina ma być mocne i słodkie dosładzać już jeśli 12% ale słodkie to po wyklarowaniu ( zrobiłem tak że dodałem troche teraz by % urosło reszte dam po wyklarowaniu by było 14% słodkie):spoko:ps nastepnym razem bez takich szumów;)
Odpowiedz
#24
Jakie dałeś drożdże?
Odpowiedz
#25
biowin portwein
Odpowiedz



Skocz do: