Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
palacy smak w ustach
#1
Witam,

Mam problem ze swoim winem wisniowym. Nastawione w sierpniu na 12-13%, ladnie sklarowane. Potraktowalem je pirosiarczynem w ilosci ok. 1g/10l przed zabutelkowaniem. Skosztowalem troszke tego co zostalo i..... pali jak nie napisze co! Czy dalem za duzo piro? Czy to sie ulagodzi? I czy mozna z tym cos zrobic by smakowalo jak wino....

pozdrawiam,

Tomash
Odpowiedz
#2
Hmmmm, nie znam smaku pirosiarczynu. W tej ilości nie powinien wpłynąć tak bardzo na smak. Może spróbuj przewietrzyć.... albo poczekaj na mądrzejsze posty.
Odpowiedz
#3
Napisz coś więcej o tym winku, jaki skład?
Napisz ile dałeś pestek, może dorzuciłeś wszystkie pestki?

Opisz ten palący smak? Coś ostry jak np: pieprz, czy taki bardzo cierpki?

Piro - ważyłeś ten 1g, czy dawałeś na "oko", może za dużo dałeś?
Odpowiedz
#4
Wszystkie wisnie wydrylowane, bez pestek, soku bylo 9 litrow, dopelnilem do ponad 20l, drozdze Bordeaux, po zmierzeniu cukromierzem Blg w soku dodawalem cukier rozpuszczony w wodzie brakujacy do uzyskania 12% . Piro nie bylo wazone, natomiast bylo wyznaczone przez podzial wizualny swiezo otwartej torebki, wiec powinno byc ok. 2g, jesli bylo wiecej to niewiele (!) wiecej (!), a jesli bylo wiecej to da sie poprawic smak tego wina?
Tomash
Odpowiedz
#5
a ja lubię ostre ( nie tylko wino ) i to może być ciekawe.
Odpowiedz
#6
A nie jest to czasem palacy-slodki posmak zostajacy w ustach po przelknieciu ? Ale chyba nie to, co mysle, bo przeciez kosztowales przed siarkowaniem ?
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez MSZ
A nie jest to czasem palacy-slodki posmak zostajacy w ustach po przelknieciu ? Ale chyba nie to, co mysle, bo przeciez kosztowales przed siarkowaniem ?

Z postu pierwszego wynika , że kosztował już po siarkowaniu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
Kosztowalem przed i po siarkowaniu. Niestety jest duza roznica w smaku na gorsze niestety...
Odpowiedz
#9
Dawałeś piro na oko. Ja zrobiłem to samo i miałem ryżowe w sam raz do dezynfekcji naczyń, gdyby nie to że słodkie. Na szczęście są już tylko 2 butelki :P
Odpowiedz
#10
Piro szybko sie utlenia, wiec jesli to to, to powinno zniknac z czasem. Ale nie powinien dawac takiego efektu, ja swoje siarkuje czasem bardzo mocno i nigdy nie mialem takiego problemu. Nawiasem mowiac, piro nie jest palacy w smaku w ogole.
Odpowiedz
#11
Wiec jest nadzieja ze piro sie utleni i wino zlagodnieje! Poza tym otwarlem jedna butelke i wino nie bylo tak bardzo ostre jak to ktore kosztowalem wczesniej (a kosztowalem resztki z dymiona, ktora nie zmiescila sie do pelnej butelki). Najprawdopodobniej przy dnie dymiona bylo najwieksze stezenie piro i stad taki mocny palacy smak wina (naprawde bardzo palacy).
Odpowiedz
#12
Po zadaniu piro trzeba nieco przeczekać - ja czekam zazwyczaj 2 tygodnie - zanim się wino zabutelkuje. Przy czym, z tego co czytałem, niekorzystne właściwości smakowe piro mijają mijają po 1-2 dobach
Pzdr

PS - polecam wątek o piro w dziale Chemia



Skocz do: