Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pytań kilka odnośnie dwójniaka
#1
Witam.
Z racje tego, iż będe po raz pierwszy tworzył "mjut" dwójniak mam parę pytań:

1) Wyczytałem, że dobrze jest nastawić trójniak i później go domiodzić do dwójniaka. Po jakim czasie od nastawienia trójniaka zacząć domiodzać? Czy wlać całą zaległą porcję czy w ratach?

2) kiedy się po raz pierwszy ściąga miód.

3) Chcąc zrobić kapucyna doprawia sie go chmielem, różą i korzeniem fiołkowym. Czy chmiel (i korzeń) trzeba gotować czy po prostu wrzucić to do miodu?

Pozdrawiam
grem
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez młodszywinny
1) Wyczytałem, że dobrze jest nastawić trójniak i później go domiodzić do dwójniaka. Po jakim czasie od nastawienia trójniaka zacząć domiodzać? Czy wlać całą zaległą porcję czy w ratach?
grem
To jest jedna z możliwych opcji. Można tak i tak. Patrz dawniejsze tematy. Krótko powiem, że fermentacja w porcjach była polecana tylko dlatego, że normalnie dwójniak fermentuje długo i ogólnie rzecz biorąc jest miodem trudnym. Dawniej jednak nikt nie fermentował w porcjach. To po prostu jedna z możliwości, własciwie chyba odkryta tutaj na forum.

Cytat:Wysłane przez młodszywinny
2) kiedy się po raz pierwszy ściąga miód.
grem
Można po zakończeniu fermentacji, choć gdzieś słyszałem - teraz nie odgrzebę gdzie, że jest korzystne pozostawić go dłużej na osadzie.

Cytat:Wysłane przez młodszywinny
3) Chcąc zrobić kapucyna doprawia sie go chmielem, różą i korzeniem fiołkowym. Czy chmiel (i korzeń) trzeba gotować czy po prostu wrzucić to do miodu?
grem
Chmiel zawsze się gotuje, inne można podawać na wiele sposobów - na sucho podczas fermentacji lub dojrzewania, w postaci wywaru podczas warzenia.

pozdr
Paweł
Odpowiedz
#3
Niedawno nastawiłem miodek Dębniak trójniak i w/g tego przepisu należało wszystkie przyprawy wsypać do lnianego woreczka, zaszyć i gotować podczas sycenia razem z brzeczką. Bardzo mi się ten sposób spodobał i planuję wykorzystać go w innych przepisach - ale o tym następnym razem :big:
Odpowiedz
#4
W BA dostępne są za grosze specjalne woreczki muślinowe go gotowania szyszek chmielu w brzeczce.
Odpowiedz
#5
Jak pierwszy raz to lepiej trojniak. Mniejsza szkoda jesli nie wyjdzie. Poza tym koszta mniejsze.
Odpowiedz
#6
A co do domiadzania to jeśli doda się niesycony miodek to będzie znaczna różnica w smaku niż jakby całość się syciło.

Ponadto pare osób pisało, że drożdże aktywne [np bayanusy] radzą sobie z półtorakami o blg poniżej 50 bez większych problemów, więc poco dzielić miód na porcje?
Odpowiedz
#7
Tan lepsze czy gorsze w smaku/zapachu wychodziły gdy sie resztę dodawało bez sycenia?
Czy nie grozi to jakimś zakażeniem reszty miodu?
Odpowiedz
#8
Nie wuem czy lepsze czy gorsze bo to był mój pierwszy miód. Przekonamy się za pare lat. Czuc było zwykłym miodem [tym co go do dosłodzenia wziołem] był to dość intensywny zapach i aromat lipowy, różnił sie od miodu sycnego. Zobaczymy za jakiś czas prawdopodobnie podczas dojrzewania zmieni się bukiet i smak. Nieh wypowie się ktoś doświadczony bo sam się zastanawiam czy lepiej dosłodzić czy nasawić całość naraz.
Odpowiedz
#9
Dosładzać czy nie dosładzać, oto jest pytanie.
I jak z takimi pytaniami bywa nie ma jednoznacznych odpowiedzi. To tak jak obóz zwolenników miodów syconych i miodów niesyconych. Kwestia wyboru i osobistych preferencji.
Ja sam najczęściej dosładzam.
Po pierwsze primo miodki zazwyczaj fermentują mi do 17-18% alkoholu, a uważam że to za dużo i po prostu je lekko rozprowadzam miodem,
Po drugie primo, dosłodzenie miodem wysokiej jakości na koniec pozwala zostawić piękny smak i aromat.
Odpowiedz
#10
Dosładzać czy nie dosładzać, oto jest pytanie.
I jak z takimi pytaniami bywa nie ma jednoznacznych odpowiedzi. To tak jak obóz zwolenników miodów syconych i miodów niesyconych. Kwestia wyboru i osobistych preferencji.
Ja sam najczęściej dosładzam.
Po pierwsze primo miodki zazwyczaj fermentują mi do 17-18% alkoholu, a uważam że to za dużo i po prostu je lekko rozprowadzam miodem,
Po drugie primo, dosłodzenie miodem wysokiej jakości na koniec pozwala zostawić piękny smak i aromat.
Odpowiedz
#11
Co do dosładzania by uzyskać dobry aromat to się zgodzę, bo przecie jak ktoś robi np z lipowego bez dodatków to dosłodzenie na koniec wyostrzu smak i aromat miodu. Jednak miody owocowe po dodaniu miodu na koniec mogą zostać przytłumione jego aromatem, czego byśmy chyba nie chcieli. Podobna sprawa jest z korzennymi. Przy niewielkiej ilości dodanego miodu różnica będzie niewielka i może zniknąć z czasem, ale jeśli ktoś będzie domiodzał wytrawnego trójniaka do dwójniaka to sprawa się nieco komplikuje.

ps chyba sam sobie odpowiedziałem na swoje pytanie:P
Odpowiedz
#12
Ale nadal nie ma odpowiedzi na pytanie czy sycić czy nie sycić podczas domioadzania. Boję się że podczas sycenia wyparuje mi ten fajny aromat miodu lipowego. A może tylko go szybko zagotować celem wybicia niepożądanych żyjątek i nie zbierać szumowin?
Odpowiedz
#13
W takim wypadku zagotuj bardzo krótko. Przez kilka minut. Zbierz większą piane i tyle. I dodaj mocnych pewnych drożdży.

pozdr
paweł
Odpowiedz
#14
Mam zamiar dać aktywne, którweś z bayanusów
Odpowiedz
#15
Czy warto zakwasić to cytrynami zamiast kwasku cytr?
Odpowiedz
#16
Jak dla mie kwasek wystarczy. I nie ma co z nim przesadzać do można przedobrzyć.



Skocz do: