Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
termoizolacja balonu przy pomocy pianki poliuretanowej
#1
To moj pierwszy temat wiec mam nadzieje ze w dobrym miejscu go umieszczam;) nie moge sie doczekac juz sezonu na winko wiec pomyslalem zeby cos nastawic juz teraz (z rodzynek) ale z racji iz ogrzewam mieszkanie kominkiem temperatura jest dosyc zmienna u mnie (14 C- 27 C) wiec szfagier naprowdzil mnie na pomysl aby zaizolowac balon pianka (taka jak do okien) smarujemy balon tawotem (co by pianka pozniej latwo odeszla) wkladamy do kartonu i wypelniamy karton pianka. Po stezeniu pianki rozcinamy ja wzdlu od gory balonu przez calos i osiagamy w ten sposob dwie sztywne skorpuy ktore mozemy dowolnie zakladac i sciagac zaleznie od sytuacji. Co o tym myslicie?
Odpowiedz
#2
Po co tyle robocizny sobie robić? Kupujesz drożdże aktywne bayanusy G995 ( w opisie jest napisane, że pracują od 9 stopni ) i po sprawie.
Odpowiedz
#3
Ja bym się trochę bał, że pianka rozprężając i zastygając może spowodować pęknięcie balonu. Jeśli chodzi o taką izolacje, to u mnie wygląda to trochę inaczej: kosze stalowe/ drewniane do balonów wypełniam zużytymi gąbkami z materacy nie wiem jak to się nazywa, ale w każdym razie nakładam ich tyle, żeby balon wchodził ciężko w kosz. Przez to tworzy z koszem jedną całość. Jest mnie poręczny, ale podczas przenoszenia mam pewność, że podczas upadku pianka wytłumi część uderzenia. Poza tym jest to pewna izolacja, nie muszę już balonika owijać kocem.

Pozdrawiam
Maciej
Odpowiedz
#4
Ciekawy pomysł. Pianka poliuretanowa jednak kruszeje z czasem, szczególnie pod wpływem światła. Należałoby ją odizolować i wzmocnić od zewnątrz (zbrojona żywica?). Do tak osłoniętego gąsiora nie możesz jednak zaglądnąć, dopiero po zlaniu zawartości. Dlatego zrobiłbym osłonę z 3 części: dno z krążka styropianowego i 2 połówki górnej części. Wtedy po zdjęciu jednej połówki można obserwować co w środku.
Ja jestem leniwy. Sprawdza mi się stary ręcznik.

   
Jeśli drożdżom nadal zimno, daję coś grubszego lub grzałkę akwaryjną. Niestety nie namówiłem żonę by zrobiła coś estetycznego na drutach.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
dwxter7 jestem poczatkujacy, nie mialem pojecia o takich drozdzach, ale dzieki za rade.

Juzrdziu jesli chodzi o uszkodzenie balonu to sie nie boje, pracuje na codzien z pianka i wiem jaka ma sile;P a o gabce to tez myslalem o tym, tylko nie bylem pewien czy zdaje to egzamin (odpowiednia izolacje) ale widze ze tak:)

Baca Baców Racja z tym kruszeniem, nie pomyslalem, a co do podgladania balonu wlasnie mialem taki zamiar zeby zrobic to z dwoch polowek, dlatego wczesniej tawotem posmarowac balon, po stwardnienu pianki wystarczy ja przeciac wzdluz i bede dwie skorupy kotre mozna w kazdym momencie sciagac i zakladac, taki sztywny kubraczek;)


Dzieki wszystkim za rady, choc znajac siebie pewnie itak wyprbuje ten sposob, jak juz zrobie to zdam relacje z uzytkowania pozdro.
Odpowiedz
#6
Wachania temperetury otoczenia to problem, ale ważniejsza jest temperatura nastawu. Najprostszy sposób izolacji to owinięcie kocem, który w razie potrzeby można zdjąć gdyż drożdże pracując potrafią spowodować wzrost temperatury nastawu. W przypadku ,,zapiankowania" możliwośc schłodzenia nastawu staje się utrudniona.
Odpowiedz
#7
Wg mnie, temperatura nastawu przy takich wahaniach temperatury nie zejdzie do 14 ani też nie osiągnie 27 stopni (jak Ty wytrzymujesz taką temperaturę :niewiem: )
Ja bym się nie przejmował, nie umrą drożdże od tego.
A na marginesie, moi sąsiedzi nie wiedzili o sile pianki, zamontowali drzwi w mieszkaniu po czym o 2 w nocy musieli zacząć skubać piankę, bo drzwi nie można było otworzyć:)
Odpowiedz
#8
Ech no wlasnie caly czas probuje powiedziec ze bedzie to takiu sciagany, dwupolowkowy termosik ktory mozna w kazdym moemencie zdjac, pianka nie bedzie przyklejona do balonu


muddy13 no wlanie tak myslalem ze nie zdazy sie nagle ocieplic, lub schodzic nastaw, tym bardziej ze te temperatury to skrajnosci niska zanim rozpale ogien nad ranem, a wysoka kolo wieczorka
a co dos sasiadow to mysle ze brak o belkach rozporowych na czas stygniecia pianki zapomnieli i im futryna sie zwezyla;P
Odpowiedz
#9
(19-02-2010, 19:26)kamil0330 napisał(a): Ech no wlasnie caly czas probuje powiedziec ze bedzie to takiu sciagany, dwupolowkowy termosik ktory mozna w kazdym moemencie zdjac, pianka nie bedzie przyklejona do balonu

Rób termosik, przetestuj przez cały sezon i podziel się spostrzeżeniami.
Odpowiedz
#10
(18-02-2010, 21:07)kamil0330 napisał(a): Co o tym myslicie?

Wystarczą stare t-shirty, swetry, szmaty, cokolwiek.

pozdrawiam
pluton
Odpowiedz
#11
Ja myślę, że to dobry pomysł. Próbuj i wrzuć zdjęcia.
Pozdrawiam
Karol
Odpowiedz
#12
Pomysl narazie zamarzl;) ocieplilo sie, wstawilem w niedziele tego ryzowca rodzynkowego, w domku 19, czasem 17 a ten skurczybyk pod kocem trzyma caly czas 25 stopni:) ale pomysl temosika siedzi w glowie i w odpowiednim momencie zostanie zrealizowany:) pozdro!
Odpowiedz
#13
Kamil0330 - fajny pomysł.
Proszę uzupełnij profil.
Odpowiedz
#14
Również mam problem z ociepleniem balonu.

Do tej pory siedział w temperaturze 22 stopni, ale kobiecie za bardzo przeszkadza zapach fermentacji no i muszę zejść do piwnicy. W piwnicy mam stałą temperaturę 15 stopni. Myślałem o kupnie większego śpiwora i obcięciu go i obwiązaniu na poziomie szyjki (baniak ma ~15 litrów więc na szerokość powinno być ok). Czy taka izolacja w połączeniu ze zwiększoną temperaturą fermentacji ma szansę na utrzymanie nastawu w ok. 20 stopniach? Czy macie na to jakieś lepsze (i w miarę łatwe / tanie) patenty?
Odpowiedz
#15
Z tego co pamiętam,im niższa temperatura fermentacji (oczywiście w granicach dopuszczalnych dla drożdży) tym lepiej- fermentacja jest wolniejsza, co pozwala na ekstrakcję delikatnych aromatów, poza tym drożdże mają więcej czasu by przyzwyczaić się do wzrastającego poziomu alkoholu.




Skocz do: