Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wino się.... krystalizuje??
#1
Witam,
Postanowiłem dziś podać do obiadu swoje wino 2008r, winogronowe, półsłodkie (czy tam półwytrawne - gdzieś na granicy). Zauważyłem jednak dziwny osad w butelce. Nie jest to jednak osad drożdżowy, taki jak po butelkowaniu nie do końca sklarowanego wina (taki przykład też mam :] ). To wygląda raczej jakby kryształki cukru. Jak potrząsnąłem butelką, to osiadły równo na dnie ale się nie rozpuszczają. Co to może być? Czy możliwe, żeby cukier się wytrącił?? Acha, wino leży w piwnicy ale raczej ciepłej - temperatura tam nie spada raczej poniżej 15 st C.
Odpowiedz
#2
Edit: dzięki Maciej, miało być: kamień się wytrącił. Zdekantować i pić spokojnie.
"Na zdarowje" jak mógłby powiedzieć Wołodia.
Odpowiedz
#3
Żaden kwas - to kamień winny, czyli wodorowinian potasu. Nie jest to wadą wina.
Odpowiedz
#4
(03-01-2010, 12:46)Maciej napisał(a): Żaden kwas - to kamień winny, czyli wodorowinian potasu. Nie jest to wadą wina.
Ufff. Dzięki. A jeszcze - skąd on się tam wziął - tzn. czy jego powstanie zależy od wody (jej twardości) czy od owoców?
Odpowiedz
#5
(03-01-2010, 13:13)bozoo napisał(a):
(03-01-2010, 12:46)Maciej napisał(a): Żaden kwas - to kamień winny, czyli wodorowinian potasu. Nie jest to wadą wina.
Ufff. Dzięki. A jeszcze - skąd on się tam wziął - tzn. czy jego powstanie zależy od wody (jej twardości) czy od owoców?

Od owoców, czyli składu moszczu i warunków przechowywania wina. Moszcz musi zwierać kwas winowy i kationy potasowe (gronowy zawiera), a w niskich temperaturach może wytrącić się kamień. Jeśli Ci się to nie podoba, butelkuj wino później, po stabilizacji w niskiej temperaturze - jak już kamień się wytrąci.
Odpowiedz
#6
(03-01-2010, 13:36)Maciej napisał(a): Od owoców, czyli składu moszczu i warunków przechowywania wina. Moszcz musi zwierać kwas winowy i kationy potasowe (gronowy zawiera), a w niskich temperaturach może wytrącić się kamień. Jeśli Ci się to nie podoba, butelkuj wino później, po stabilizacji w niskiej temperaturze - jak już kamień się wytrąci.
OK, dzięki za wyjaśnienia.
Odpowiedz
#7
Skoro temp. nie spada poniżej 15 stopni to dziwne ,że sie wytrącił.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
(03-01-2010, 21:59)TEQUILA napisał(a): Skoro temp. nie spada poniżej 15 stopni to dziwne ,że sie wytrącił.

W sumie nie tak bardzo dziwne: wodorowinian potasu jest bardzo słabo rozpuszczalny w wodzie (rzędu 0,006g/l), jeszcze gorzej w etanolu. Wygląda, że wytrąca się wszystko, co może, tzn., na ile wystarczy kationów K+. A że nie od razu i cały proces może trwać? -wodorowinian ma skłonności do tworzenia roztworów przesyconych, pewnie dlatego. Tak sobie myślę...
Odpowiedz
#9
(03-01-2010, 21:59)TEQUILA napisał(a): Skoro temp. nie spada poniżej 15 stopni to dziwne ,że sie wytrącił.
U mnie kamień się wytrąca w butelkach już przy temp. 4 do -2* po około 4 miesiącach.
Ostatnio jak wymrażałem LabruscoTarninę wyraźnie był widoczny na ściankach wiaderek po 2 tygodniach (temp. -5 do -12*).
Nie był jednak tak skupiony jak w butelkach.
Szczerze, nie przeszkadza mi, grunt że wino nie ma osadu, dekantuje i po problemie ;)
Ciekawostka, że kamień winny wytrąca się tylko w winach z winogron, przynajmniej u mnie.
Odpowiedz
#10
(04-01-2010, 08:58)Castleman napisał(a): Ciekawostka, że kamień winny wytrąca się tylko w winach z winogron, przynajmniej u mnie.

No też jakby nie ciekawostka ;) Winogrona zawieraja sporo kwasu winowego (dojrzałe - rzędu 6-10g/l kwasów w ogóle, z czego połowa to kwas winowy), a inne owoce głównie kwas cytrynowy i jabłkowy - winowego nic, bądź prawie nic. Jakim cudem miałby się w tych innych wytrącać kamień winny, skoro to wodoroWINIAN potasu?!
Odpowiedz
#11
Cytując za wiki:
Cytat:Kwas winowy, (kwas 2,3-dihydroksybutanodiowy, C4H6O6) - organiczny związek chemiczny z grupy hydroksykwasów dikarboksylowych zawierający dwie grupy hydroksylowe (-OH). Występuje w owocach, zwłaszcza winogronach w stanie wolnym i w postaci soli.

I pełny opis:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_winowy

A tutaj o wodorowinianie potasu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wodorowinian_potasu
Odpowiedz
#12
Fajnie że to nic strasznego ten kamień i że można pić na zdrowie;)
pozdrawiam winiarzy i nie tylko winiarzy;)
Odpowiedz
#13


"U mnie kamień się wytrąca w butelkach już przy temp. 4 do -2* po około 4 miesiącach.
Ostatnio jak wymrażałem LabruscoTarninę wyraźnie był widoczny na ściankach wiaderek po 2 tygodniach (temp. -5 do -12*)."
Znaczy się, żeby wytrącić kwasowość mam wino zamrozić ?:)
mam 30l wina słodkiego z labruski- zapach i smak dobry tylko za kwaśne jest.
Jak z balona przeleję do wiaderka i wystawię na balkon (obecie na dworze - 7C mam) to będzie dobrze?
Do tej pory balon stał w temperaturze 17C od jakiś 2 miesięcy od zlania i zasiarkowania.
Ewentualnie mogę do lodówki wstawić balon na 3C i na dwa tygodnie. Tak sobie teraz pomyślałam bo mam starą lodówkę w garażu. Tylko się zastanawiam czy 2 miesiące od zlania nie za wcześnie na taki zabieg???
Odpowiedz
#14
Na -7oC możesz spokojnie wystawić w szklanym balonie. Cała objętość nie zamarznie na 100%, ze względu na obecność alkoholu. Po kilku dniach spowrotem do domciu - kamień powinien leżeć na dni, może trochę na ściankach.
Odpowiedz
#15
Przed wystawieniem mam przelać wino- z powstałego zapewne osadu przez te 2 miesiące czy nie będzie różnicy i mogę przelać jak je przemrożę?
Co mam zrobić z rurką? Aktualnie mam spirytusem zalaną do połowy kulek. Mam zalać na całość.
Odpowiedz
#16
Jak masz widoczny osad, powinieneś zlać tak, czy siak. Tylko ostrożnie, żeby nie utlenić. Utrzymuj ze 30-40mg/l wolnego SO2.
Odpowiedz
#17
Na ścianach balonu nic nie widać, na dnie co nieco jest.
Przy jakiej minusowej temperaturze balon ma prawo pęknąć bo sobie właśnie sprawdziłam pogodę i jutro mam już minus 10 to ewentualne odczekanie tygodnia mnie nie zbawi.
Jaka jest optymalna temperatura wymrażania?
Odpowiedz
#18
(21-01-2014, 11:53)Maciej napisał(a): Utrzymuj ze 30-40mg/l wolnego SO2.
co to znaczy, czym mam zmierzyć że utrzymuję tyle i tyle dwutlenku siarki?
Odpowiedz
#19
Najlepiej zestawem do pomiaru wolnego SO2 - kupisz np w winiarz.pl. Możesz też "dosiarkować" umiarkowanie (np 0,5g pirosiarczynu/10l) przed każdą poważniejszą operacją.
Odpowiedz
#20
Dziękuję, jeszcze wszystkiego nie wiem bo dopiero pierwszy sezon wino robię. :niewiem:
Rozstwór A, rozstwór B chyba jednak będzie łatwiej do siarkować ciut niż zestaw złożyć.
Odpowiedz
#21
Dzisiaj o godzinie 12 wystawiłam balon z winem na balkon, jest minus 8 stopni. Niby maksymalnie ma być do -10.
Ale w rurce fermentacyjnej mi bulgocze, już 6 godzin bulgocze pomału- mniej więcej bulka na 2 minuty.
To normalne?
Odpowiedz
#22
Ile litrów? W pracującym nastawie zawsze jest sporo "niewidocznego" dwutlenku węgla, który potrzebuje czasu na uwolnienie. Na razie to normalne.
Odpowiedz
#23
(22-01-2014, 17:48)Abi napisał(a): Ale w rurce fermentacyjnej mi bulgocze, już 6 godzin bulgocze pomału- mniej więcej bulka na 2 minuty.
To normalne?
A nie bulgocze przypadkiem w drugą stronę? Przyjrzyj się dokładnie, bo prawdopodobnie nastaw, schładzając się, zasysa powietrze.
Meseems - w niskich temperaturach rozpuszczalność gazów rośnie - CO2 nie może uwalniać się przy schładzaniu.
Odpowiedz
#24
30litrów wystawiłam na balkon.

Faktycznie wydawało mi się, że bulgocze jak przy fermentacji ale jak się przyjrzałam to bulgocze do środka.
W życiu bym na to nie zwróciła uwagi :).

Zaczyna mi śnieg delikatnie padać, rurkę mam korkiem z waty zakryty to chyba powinno wystarczyć jako ochrona przed dostaniem się ewentualnego śniegu?
Balon w koszu okryty kocem po korek.
Odpowiedz
#25
(22-01-2014, 21:25)Abi napisał(a): , rurkę mam korkiem z waty zakryty to chyba powinno wystarczyć jako ochrona przed dostaniem się ewentualnego śniegu?

Ciecz w rurce w ujemnej temp. nie zamarznie ?
Odpowiedz



Skocz do: