Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wino się.... krystalizuje??
#26
Wlałam czysty spirytus więc pojęcia nie mam. Na razie bulgocze to chyba nie powinien zamarznąć do jutra
Odpowiedz
#27
Można nalać wódki albo gliceryny, to nie zamarznie.
Odpowiedz
#28
Gliceryny to ja nie mam, oby spirytus dał radę. Rurkę mam szklaną więc dobrze by było żeby mi nie pękła do balonu.
Odpowiedz
#29
Abi, jak tylko temperatura spadnie poniżej -114oC, spirytus w rurce zamarznie ci na amen.
Odpowiedz
#30
Czy temperatura zamrażania spirytusu -114oC nie zależy od ilości wlanego spirytusu?
Odpowiedz
#31
Abi, alkohol etylowy tak zamarza - nieważne, czy 5ml, czy 5 ton. Chyba, że zmieszałaś z wodą, ale nawet jeśli wlałaś wódkę, to do -20... -30 śpij spokojnie.
A rurkę, przy okazji, kup sobie z tworzywa. Te szklane same się tłuką :)
Odpowiedz
#32
Mam dylemat. Mija właśnie 32godziny od wystawienia na balkon gąsiora i mnie panika bierze bo termometr wskazuje -14oC pewnie do -18oC dojdzie :pomocy:. Wstawić z powrotem na plus 17oC i najwyżej jutro wystawić na balkon wino na -10oC czy niech dalej stoi???. Jak mi balon trzaśnie to się załamię :placze:
W rurce spirytus nie zamarzł. Wino bez zmian- nie mam ani ,,kaszki,, ani osadu z kamienia, ciągle płynne.
Czy ja niepotrzebnie panikuję.
Odpowiedz
#33
(23-01-2014, 20:06)Abi napisał(a): Czy ja niepotrzebnie panikuję.

Tak. Niepotrzebnie.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#34
To teraz mam takie pytanie uspokajające :)
Żeby balon szklany pękł musi zamarznąć w nim zawartość ?
Odpowiedz
#35
(23-01-2014, 21:42)Abi napisał(a): Żeby balon szklany pękł musi zamarznąć w nim zawartość ?

Tak , chyba że go młotkiem ,,trzepniesz,, :D .

Jedyny i to bardzo powarzy problem jaki ja widzę , wręcz tragiczny w skutkach TO :
-- jak będziesz tak chodził z tym balonem -17*C a +17*C to:
-się przeziębisz
-strzyknie Ci w plecach od tego noszenia balona
-zepsujesz klamkę od drzwi balkonowych .

Owiń balon czymś a byś zimnego bezpośrednio nie uderzył i żeby wino miało ciemno i zapomnij o nim na parę dni !
Odpowiedz
#36
(23-01-2014, 21:48)mariuszek napisał(a): -- jak będziesz tak chodził z tym balonem

Raczej chodziła.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#37
A to ze mnie panikara :uff: .
Balon jest w owinięty kocem, w koszu plastikowym i stoi na drugim kocu żeby mi od zimnych płytek nie pękł.
Dziękuję, idę spać ponownie spokojnie :)
Odpowiedz
#38
Tak już zupełnie na wszelki wypadek, dla pełnego bezpieczeństwa, nie funduj mu (balonowi znaczy) gwałtownych zmian temperatury. Szkło tego nie lubi. Jak już będziesz wnosić do domu, to lepiej za dnia, przy -5, a nie rankiem, przy -15 i nie pod kaloryfer - najlepiej razem z tym kocem.
Odpowiedz
#39
Bardzo dobra rada, dziękuję :)
Balon przeżył -18oC :)
Odpowiedz
#40
Minęła 73 godzina (3 dzień) i wino mi jakby zgęstniało i ściemniało- to tak powinno być? :ksiazka: czytałam, że robi się kaszka, ewentualnie trochę lodu.
Jest słodkie.
Kamienia nie widzę na ściankach . Dziś było -19oC :uff:. Teraz mam -13oC i ponoć temperatura będzie się podwyższała do -10oC.
Odpowiedz
#41
Spróbuj wrzucić do balona ze 2-3 ziarnka cukru - lepiej byłoby 2-3 kryształki wodorowinianu potasu, ale nie podejrzewam, żebyś miała w szafce nocnej takie coś :) (no chyba, że z jakiegoś białego kupnego wina). Może do wytrącenia kamienia potrzebne są zarodniki krystalizacji? A może wino jest kwaśne, dlatego, ze zrobione z niedojrzałych winogron i zawiera w większości kwas jabłkowy, a nie winowy? Wtedy nic nie wykrystalizuje.
Odpowiedz
#42
Chyba mi korek zassało. Jurto spróbuję z cukrem bo teraz mam śnieżycę.
Wodorowinianu potasu to ja nie mam :)
Białego wina też nie mam. Mam czerwone pół słodkie kupione- jak wystawię na noc to się coś wytrąci czy tylko z białego takie cuda?
Wydawało mi się, że dojrzałe winogrona zrywam, na swój sposób słodkie były ale to się okaże wychodzi na to.
Może coś na dnie mi się osadziło bo tego nie widzę ale na ściankach też nie widzę.
Odpowiedz
#43
Po 93 godzinach choć pewnie i trochę wcześniej wino mi podmarzło taka gruba kra lodowa, kaszką bym tego nie nazwała a mieszać to ja odwagi nie mam żeby się przekonać. Wstawiłam do domu bo się ociepliło do -7oC. Cieplej niby ma być jutro ale się bałam trzaśnięcia balonu jakby mi więcej zamarzło, choć chyba więcej nie powinno. Wsypałam 5ziarenek cukru na lód, pewnie teraz nic nie da ale dla formalności.
Teraz wychłodziłam pokój na 12oC i czekam aż odmarznie.

Kiedy mam to wino ściągnąć jak tylko lód puści czy może być trochę później?

Trochę po fakcie ale czy ja takie podmarznięte wino powinnam jeszcze trzymać na mrozie? Teoretycznie do wytrącenia kamienia winowego ale jeśli byłoby go dużo to czy po 4dniach nie wytrąciłby się?
Odpowiedz
#44
Ze spokojem odczekaj parę dni. Potem ściągnij znad osadu - jeśli dobrze pamiętam, pisałaś, że trochę go tam jest. Przy okazji zobaczysz, czy w osadzie jest kamień. Z niczym go nie pomylisz, bo to twarde kryształki, chrzęszczące między zębami, bez smaku i zapachu. Normalnie bezbarwne, ale w winie często podbarwione antocyjanami.
Odpowiedz
#45
Dziękuję :)



Skocz do: