Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Porzeczkoagrest
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Z racji nie doszukania się czegoś konkretnego chciałem zapytać czy ktoś może robił wino z porzeczkoagrestu?
Owoc wygląda tak:

[Obrazek: ay97k3.jpg]

[Obrazek: 308i2q0.jpg]

Owoc ni to czarna porzeczka ni to agrest taka mieszanka. Krzew o długich pędach, bezkolcowy.
Mam tego trochę i można by coś pokombinować. Proszę o opinie i z góry dzięki, pozdrawiam...
Wina nie, ale piłam nalewkę i była bardzo dobra. Uważam, że na wino nadaje się również. Mam dwa młode krzewy w ogródku i w tym roku pierwszy raz owocują.
Przypuszczam, ze byłoby dobre wino samo w sobie, ale też do kupażu z wiśniami lub czereśniami.
Pamiętam, że w ubiegłym roku ktoś nastawiał wino z tego owocu, tak oto...
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid151179

Szkoda że donald przestał pisać co dalej z winkiem, bo sam jestem ciekaw.

Pozdrawiam
Witam. Przestałem pisać, ale wino jest. Teraz jetem w pracy, ale jak wrócę do domu to zajrzę do zapisków i podam szczegóły.
Tak na szybko, to wino dobrze fermentowało na burgundach od Zamojskich, jest po dwóch obciągach, ładnie się klaruje, ale dalej wyczuwalny( choć trochę mniejszy) posmak surowizny.
dziękujemy za odzew:)
...posmak surowizny?? Ciekawe czy to wina jakości owoców (niedojrzałe) czy procesu powstawania wina?
Będę wdzięczny jak podasz wszelkie informacje (zapisane i zapamiętane) z tego w jaki sposób nastawiłeś wino. Próbowane przeze mnie owoce były bardzo dojrzałe i aromatyczne, tylko z tak małej ilości to nawet na testowy nastaw nie starczy :kwasny:

Ola OiM

Cytat:Wysłane przez donald1209
(...) wino dobrze fermentowało na burgundach od Zamojskich, jest po dwóch obciągach, ładnie się klaruje, ale dalej wyczuwalny( choć trochę mniejszy) posmak surowizny.

Nastawiane przeze mnie i Maćka wina i nalewki z czerwonego agrestu (rocznik2007) przez ponad rok również zachowały ziemisty, "surowy" smak.
Nalewka agrestowa dopiero po dwóch latach zaczęła być "pijalna" ;)

Być może taką cechą charakteryzują się również przetwory z porzeczkoagrestu...

Ola
Frida - ja mam też dwa, ale potężne starsze krzewy porzeczkoagrestu. Trochę owocu jest zjadane (przetwarzane) przez domowników, ale większość spada na ziemię i się marnuję, więc jest okazja... No skoro się już tak angażuję w te nowe "hobby" to czemu nie spróbować i z tego... Myślę, że spokojnie 10l wiaderko tego urwę... Także będzie z 10-15l wina odnosząc się do przepisów z porzeczek czy agrestu...

newneo - akurat podałeś link do jedynego wątku którego się doszukałem, ale dzięki za odpowiedź, :)

donald1209 - będę bardzo wdzięczny jak byś coś niecoś podał informacji na ten temat.

Ola OiM - spróbować nie zaszkodzi, powody powyżej... :)

Dzięki za wszystkim za odpowiedzi.
Cytat:Wysłane przez Ola OiM
Nastawiane przeze mnie i Maćka wina i nalewki z czerwonego agrestu (rocznik2007) przez ponad rok również zachowały ziemisty, "surowy" smak.
Nalewka agrestowa dopiero po dwóch latach zaczęła być "pijalna" ;)

Być może taką cechą charakteryzują się również przetwory z porzeczkoagrestu...

Ola

Potwierdzam. Ten smak surowizny albo ziemisty pochodzi od agrestu. taki sam ma wino z agrestu i agrest + czarna porzeczka. Sory ale miałem cieżki dzień, od 4.30 na nogach. Ale juz mam w aucie zeszyt z zapiskami o nastawianych winach i jutro rano z pracy podam szczegóły o winie z josty.
Dobranoc


Nastawiane przeze mnie i Maćka wina i nalewki z czerwonego agrestu (rocznik2007) przez ponad rok również zachowały ziemisty, "surowy" smak.
Nalewka agrestowa dopiero po dwóch latach zaczęła być "pijalna" ;)

Być może taką cechą charakteryzują się również przetwory z porzeczkoagrestu...

Ola [/quote]

Potwierdzam smak ziemi w nalewce z samego agrestu,spróbowałem wg przepisu z Syberii,do nastawu dodałem kromkę razowego chleba posmarowanego powidłem z agrestu i wysuszonego po woli w piekarniku .
Znacznie poprawia smak i jest pijalna po pół roku -polecam.
Jak obiecałem, moje zapiski na temat wina z p-a
19.07 5.5 kg owoców + piro + pectopol, zgniecione wiertarką do fermetatora, Blg16.
20.07 0.5 l wody + MD burgund od Zamojskich + 5.3 g pożywki
21.07 1l wody + 1 kg cukru
26.07 2l wody + 1 kg cukru
01.08 wyciskanie moszczu (pielucha) + 5.5 l wody + 1.4 kg cukru do 25l balona, Blg 10

Razem: 5.5 kg owoców
3.4 kg cukru
9.0 l wody
5.3 g pożywki

26.08 Blg -2 (po poprawkach +0.8) 1-szy obciąg + siarkowanie, 15 l pod korek + ok 1.5 l trochę mętnego na dolewkę.
10.01.09 drugi obciąg, klar dobry, kolor super, tylko smak.... jak wyżej. Ale poprawia się.
Jak wczoraj wywołaliście mnie do tablicy to zrobiłm degustację i... lepiej, ale :eyes: średnio.
Pozdrawiam
donald

Ola OiM

Dodam jeszcze, że w nalewce z czerwonego agrestu, którą piłam w ubiegłym roku, posmaku surowizny nie było w ogóle. Agrest do nalewki został przemrożony. Nalewka była autorstwa Fridy
Dlatego sadzę, że mrożenie owoców typu agrest czy porzeczkoagrest pomoże wyeliminować ten absmak również w winie.

Pozdrawiam
Ola :)
Ja miałem ok połowy owoców mrożonych. Deklaruję, że dla celów poznawczych zrobię jeszcze raz wino z p-a (miałem nie robić bo średnie) w całości i mocno przemrożonego i będzie materiał porównawczy.
D.
Wielkie dzięki donaldzie, na pewno mi się przydadzą twoje zapiski. Postaram się też tutaj pisać swoje spostrzeżenia. Teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na owoc... :)
No i winko w balonie. Jest już zrobione, ale dzisiaj pracowity dzień był i dopiero jutro wrzucę jakieś foty (nie dużo ale z 5 sensowniejszych może się znajdzie z procesu produkcji) i opiszę czego ile dawałem...

P.S. Dzień pracowity bo musiałem uciekać z moimi wisienkami przed szpakami. Ale jaja niemożliwe z nimi... Grunt że 17kg już z pektopolem się marynuje... :):):) Wystarczy na 25l wina...?
Obiecywałem, obiecywałem i nic z tego... Czasu nie mam ostatnio, wchodzę tylko dorywczo na kompa żeby coś poczytać, ale już nadrabiam zaległości. Więc tak:

04.07.
- Obrałem 9,3kg bardzo dojrzałych owoców porzeczkoagrestu.
- Zmiażdżyłem rękoma.
- Dolałem 4l wody.
- Wymieszałem i dodałem 1,2g piro.
- po drodze jeszcze gdzieś tam zrobiłem MD.
05.07.
- mieszałem kilka razy miazgę i dodałem 1,8ml pektopolu.
- tak się to marynowało i było mieszane w tym dniu.
06.07.
- Odcisnąłem sok którego miałem 6,6l w czystej postaci (po odliczeniu wody).
- Cukier w soku włącznie z wodą (4l) 9BLG
- Sok trafił do balona i do tego MD, oraz syrop w składzie:
> 1,5l wody
> 2,3kg cukru
- Po wystudzeniu syropu wsypałem tam 6,4g pożywki.
- Wlałem to do balonu.
- Wymieszałem, zakorkowałem okryłem kocem. Cukier był na poziomie 22,5BLG
08.07.
- Winko powoli zaczęło bulgotać.
09.07.
- Winko oszalało i chce wyskoczyć z balonu. :) Za 3 dni nie będzie cukru coś tak czuję... :P

Dodam jeszcze, że nastaw przygotowany na około 17l wina. Może być?

P.S. Co z fotami nie wiem, nie chcę mi się ich zgrywać teraz na kompa. Za chwilę idę spać, nie obiecuję kiedy, ale kiedyś je wrzucę na pewno... Pozdrawiam.
No to kilka fotek dodaję:

- 04.07. Zebranie owocu
- 04.07. Miażdżenie owocu.
- 06.07. Odciskanie soku.
- 06.07. Wytłoczyny, suchutkie jak wióry...

[Obrazek: md2nns.jpg]
- 07.07. Odważenie pożywki.

[Obrazek: 21b0z1t.jpg]
- 07.07. Przygotowanie syropu cukrowego.

[Obrazek: 30dj6h0.jpg]
Było już drugie dosładzanie, dzisiaj nawet się chyba skroi mi trzecie... Po południu sprawdzę... Bulgota ładnie, aczkolwiek już dużo dużo wolniej niż na początku.
Ja robię wino z porzeczko-agrestu juz od 2003 roku. Pasją zaraził mnie mój ojciec który robi wina z tego owocu jeszcze dłużej. Najszybciej w towarzystwie znikają mi wina na bazie porzeczko-agrestu. Polecam mieszanki.

Powodzenia z winkiem
Marek
Winko znacznie wyhamowało przy zaledwie 13% i 4*BLG. Jak na razie smak mi nie podchodzi... :( Ale co tu o tym dyskutować... :) Zlałem do mniejszego balonika pod sam korek, dopełniłem wprawdzie literkiem wody (i tu procent zapewne spadł... ) żeby było jak się należy.
Stron: 1 2