Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jagodowe na Baynusach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Mam pytanko. Otóż będę mial trochę jagód i chciałbym z nich zrobić same jagodowe. Niestety nie miałem kiedy nastawić md (do końca nie wiedziałem ze będę miał owoce i ile) a chciałbym użyć Baynusy. WIem że jagody dużo nie wyciągną ale jakieś 13% powinny. I tu te pytanko czy aktywne nie przeszkodzą zbytnio temu szlachetnemu winu? 13% na baynusy to mało ale wyciągną z nich całe %. Wino oczywiscie chce wytrawne mieć więc ni epowinno być problemu ze wznowieniem fermentacji.
Jeśli jagodowe ma być wytrawne to po prostu dodaj tyle cukru, żeby był wyliczony na odpowiedni % (licząc oczywiście razem z cukrem z owoców) - wtedy nie bedzie miało znaczenia czy to bayanusy czy nie.
Osobiście uzyłbym jednak aktywnych ale cerevisiae a nie bayanus - niektóre bayanusy podnoszą kwasowość lotną a w wytrawnycm jagodowym lekki sztych octowy czy octan metylu będą bardzo wyczuwalne.

Nie dodawaj duzo wody do tych jagód - mi najlepsze wychodziło 1 l syropu (wody z rozrobionym cukrem) na 2kg jagód. Bardzo dobrze robią chipsy dębowe - średnio lub mocniej podpiekane w ilości 3 g na 10 l wrzucone do wina zaraz po odciskaniu miazgi - w trakcie fermentacji cichej - trochę zapobiega to wypadaniu barwnika oraz łagodzi taniny z jagód.
A czy nic sie nie staniee jak dodam drożdże po 36 godzinach od dodania piro do miazgi. Z przyczyn różnych nie będę mógł wcześniej tego zrobić a nie chcę trzymać tych owoców żeby się nie zepsuły.
Dałem drozdże po jakiś 14 godzinach od dodania piro i chyb anie ruszyło. Dziś dodałem więc drugą md z baynusów jak to nie pomoże to nie mam głowy. Szkoda jagód :(
Jaką MD? - z aktywnych drożdży?
Tak mi się napisało md ale tak z aktywnych.
Spokojnie - jagody powoli startuja i powoli fermentuja w porownaniu z innymi owocami (gorzej chyba tylko borówki czerwone - brusznice).
Pocieszyłeś mnie. Nie chciałbym stracić 8 kg jagódek.
No kurczę dziś odczedzałem sok i dobrze to się nie zanosi. Niby po wlaniu do balona raz na jakiś czas bulknie ale fermentacji nie widać wogóle. BG ma 15. Owoce miały 70 g cukru po odjęciu niecukrów i dodałem 500 g cukru z litrem wody do tej miazgi. I po 4 dniach taki marny efekt :( A dałem pzrecież Baynusy i to dwa razy. Dałem dziś też resztę pożywki i kwasek moze ruszą a jak nie to ostatni raz dam drożdże może do 3 razy sztuka.
markozalko, jak będziesz musiał dać kolejną porcję drożdży to może spróbuj oddzielić np 2l nastawu i wlać drożdże. Po pewnym czasie całość do balona.
Witam. Z racji, że szlachetne (poduszka z biowinu) mi nie ruszyły, musiałem do mojego winka dać aktywne. Miałem tylko FERMIVIN PDM czyli także bayanusy jak kolega. Moje pytanie bardzo głupie, aczkolwiek zapytać muszę, bo znaleźć nigdzie nie mogę. Pierwszy raz używam aktywnych i czy im też daje się pożywkę? Proszę o krótką i sensowną odpowiedź. Tak czy nie? Jak tak to ile? Tak jak w przypadku normalnych? Pytam bo wino ruszyło, ale bardzo powoli...

Maciek OiM

Cytat:Wysłane przez Mateoo
Pierwszy raz używam aktywnych i czy im też daje się pożywkę? Proszę o krótką i sensowną odpowiedź. Tak czy nie?

Krótko i sensownie - Tak. Daje się pożywkę, najlepiej kompleksową.
Cytat:Wysłane przez Maciek OiM
Krótko i sensownie - Tak. Daje się pożywkę, najlepiej kompleksową.

Więc dodałem kombi z biowinu. Wina nastawiłem na 10l więc odważyłem 4g rozmieszałem w odrobinie spuszczonego z balona nastawu i wlałem z powrotem, wymieszałem i zobaczymy czy rano będzie lepiej bulkać, bo na razie przestało.
Qurcze poradźcie co zrobić. Winko nie pracuje. Tydzień czasu jutro będzie od nastawienia, a tu nic... Oto co dodałem do balona:
- 7kg jagód (co dało niespełna 6l soku)
- 3,5l wody
- 1,7kg cukru
- 10g kwasku cytrynowego
- drożdże FERMIVIN PDM (bayanusy z biowinu)
- 4g pożywki kombi z biowinu

Wszelakie propozycje na rozruszanie tego nastawu mile widziane.

P.S. Czemu to tak jest, że jak robiłem wino tylko żeby zrobić to pracuje jak głupie i po 2tyg ma 13%, a jak robię wino do którego się przykładam i chciałbym mieć dobrze zrobione to mi nie wychodzi...? Ech...

Maciek OiM

Nie pracuje? Jakie były wskazania cukromierza wcześniej i teraz?
A u mni ena szczęście ruszyły. Fakt jak odcisnąłem sok i wlałem do balona to tylko na powierzchni jakaś taka plama była czy co. Ale już na drugi dzień trochę piany się pojawiło a teraz piany ni ma ale drożdże szaleją. Jak odcisnąłem ten sok chciałem oczywiście dodać syropu do balona ale ku mojemu zdziwnieniu Bg był 15 więc całe G p[rzerobiło podczas fermentacji w miazdze. No cóż ale i krótko trzymałem bo chyba ok 4 dni.
Mateoo, zatosowana przez Ciebie pożywka kombi zawiera niewiele azotu, a jagoda do fermentacji wymaga jej dużo.Zastosuj fosforan w ilości 0,4 grama/1 litr.
Po co dawałeś kwasek cytrynowy?
Jak dodałem cukier i drożdże było 22BLG, teraz jest 21BLG. Chyba stanowczo za mało przerobionego cukru w ciągu dokładnie 6 dni... Bulkać nie chce, piana się w prawdzie zrobiła, w zapachu i w smaku drożdży nie czuć, nie jest zepsute. Smaczny (bo nie czuć tych ww drożdży) słodko-kwaśny sok jagodowy, który nie jest gazowany jak w innych przypadkach...
Dodam jeszcze że temperatura w jakiej jest wino to 23* (w piwnicy) stała i w dzień i w nocy. Może przenieść do domu ale tam dochodzi do 30* w tych upałach. Dlatego też wszystkie moje wina przeniosłem do tej piwniczki.

Edit:
Kwasek dodałem bo tak miałem w przepisie. A ten fosforan to co? Zwykła pożywka?
Ja też dawałem kwasek przeciez jagoda ma go ok 9% więc trochę trzeba było dać jak się wody dodaje.Nawet w przepisach chociażby u Cieślaka jest kwas. Fakt ze on prtzesadza z tą ilością :)
Jagoda się trudno rozkręca . Daj jeszcze kilka dni luzu . Blg jednak spada. Piana jest pozytywnym objawem.
W niedzielę dodałem raz jeszcze te same drożdże - bayanusy do nastawu. Nadal nic nie chciało ruszyć, przeniosłem winko do pokoju, około 26*C +-2* i w poniedziałek powolutku poczęło buldasić. Dzisiaj już ładnie bulka i sobie fermentuje. No i jak się człowiek pogodził z porażką i podjął działania ostatniego ratunku na zasadzie pomoże to pomoże, nie to nie, się wyleje; to winko ruszyło i zaczęło pracować, a miałem tylko tydzień stresu z tym, że te mozolnie zbierane przeze mnie boróweczki przez dwa dni na stoku pójdą do zlewu..... :P
No i powolutku mam 11% w winie. Trzeba mi będzie dosłodzić przez weekend bo ostatni pomiar (trzy dni temu) wskazał 1*BLG Faktycznie powoli fermentują te barówy, ale grunt że do przodu cały czas...
Dziś po miesiącu czasu zlałem wino pierwszy raz. Od dawna już nie chodzilo. Bg poniżej 0. Ze względu iż pomyliła mi się objętość balona po dodaniu wszystkiego wyszło mi trochę wolnego miejsca więc dorobiłem soku z wiśni i dodałem w ilości 1 litra. Fermentacja może dzięki nim tak szybko się skończyła. Nastawięłm na 13,5 % i na wytrawne chce je, a % czuć oj czuć. W smaku też jest fajne takie jagodowe. Ale zobaczymy potem.
Pozdrawiam.
Co do powolnej fermentacji- jagody maja w sobie naturalny konserwant ktory bardzo spowalnia drozdze, ale to naprawde bardzo mocno. I to jest przyczyna powolnej fermentacji. Tym bardziej ze kolega dal prawie ze czysty sok z jagod i przez to bylo wysokie stezenie konserwanta.
Mam u siebie dwa nastawy miodow pitnych- jeden wisniak i jeden na jagodach. Wisniak leci jak szalony, w calej kuchni slychac jak piana bulgocze w balonie. A jagodziak.... spokojnie, bez pospiechu cos tam sobie bulka. I to w przypadku gdy sok zostal rozcienczony woda i cukrem jak 1:3. Dlatego jagody trzeba zaprawiac silna i w duzej ilosci MD + wyzsza temperatura fementacji na starcie + koniecznie siarkowac, zeby jagody nie popsuly sie zanim rusza drozdze.
Marcel77,
w tym roku nastawiłem miód trójniak, wino stołowe i deserowe na czarnej jagodzie, więc mam pewne doświadczenie.Rzeczywiście czarna jagoda jest trudna w fermentacji, ale to chyba nie znaczy, że trzeba ją koniecznie siarkować, w ten sposób można mieć tylko większe kłopoty.
Jeżeli jakis składnik jagody utudnia pracę drożdży, to tym samym hamuje rozwoj różnych niepożądanych paskudztw i zastosowanie piro jest zbędne.
Stron: 1 2