Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: POMOCY!!Kożuch połączony z białym nalotem, co robić??
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam Wszystkich.Mam poważny problem.
Ok.2 tygodnie temu zebrałem 10l wiśni 10l czereśni o ok. 07 l. czarnej porzeczki .Wydrylowałem "w" i "cz" dolałem do nich po litrze gorącej wody do porzeczki 0,5l. ugniotłem owoce w osobnych baniakach.Następnego dnia wycisnąłem sok wyszło ogólnie 11,5 l.
Zostawiłem to w baniaku przykrytym gazą na tydzień bo wjeżdżałem na wakacje.Jak wróciłem zastałem nad sokiem gruby kożuch w kolorze soku i na nim dziwny biały nalot,praktycznie rzucił się na całość z zewnątrz.Zebrałem tyle ile się dało kożucha resztę soku wlałem do gąsiora dodając do tego drożdże.Tą część białej substancji którą ściągnąłem wrzuciłem w słoik i widzę że nie jest dobrze biała substancja osadziła się na ściankach a jak otwieram to śmierdzi octem po trochę i czymś jeszcze ,ogólnie raczej nie ciekawie.Nie jestem pewien co tu zrobić,czy da się to jeszcze uratować,czy to w ogóle coś poważnego?Czytałem trochę i doszedłem ,że to może być choroba wina tzw."Tworzenie się kożucha" ludzie mówili ,że trzeba ściągnąć ten biały syf z góry i dodać pirosiarczynu potasu w odpowiednich ilościach,pisali też o pasteryzowaniu wina.Pierwszy raz mam taki problem i nie wiem co dokładnie zrobić.Piro jeszcze nie stosowałem wiec się obawiam.Pomóżcie mi bo jestem w potrzebie! Jeżeli jeszcze da się coś zrobić to proszę o szybki oddzew .
Pozdrawiam.
sama gorąca woda nie "wybiła" dzikich drożdży, trzeba było zasiarkować miazgę pirosiarczynem jak wiedziałeś, że wyjedziesz na wakacje i miazga będzie sobie stała. Dzikusy zaczęły fermentować i utworzyła się czapa a na niej pewnie pleśń.! Możesz spróbować jeszcze z pirosiarczynem, może jeszcze uda się "odkazić" miazgę?! Drożdże które dałeś wyginą. Po dobie można spróbować ponownie "zasilić" sok pożywką i silnymi drożdżami - np. bayanusy - i obserwować co się będzie działo. Nie wiadomo też jaka jest zawartość cukru w soku (Blg) - cukromierz niezbędny.:) -
czy drożdże będą miały dostateczną ilość jedzonka :) trzeba by - znając Blg soku - zasilić syropem cukrowym nastaw, tym samym rozwadniając go i dając drożdżom odpowiednią dawkę cukru do obróbki. Moze uda się to jeszcze uratować.

pozdrawiam
Będę okrutna, ale w opisanej sytuacji wszystko powinno pójść w kanał.

Maciek OiM

Wywal to do kibla. Nastaw Ci spleśniał. Szkoda Twojego Czasu zdrowia.
Sezon owocowy w pełni. Poczytaj więc FAQ, przyszpilone wątki w dziale dla początkujących oraz podręcznik wyrobu wina na stronie old.wino.org.pl i do pracy...
AlkoRUL, jeżeli chcesz zrobić dobre winko, to wywal to tak jak Ci radzą powyżej.
Wino, które nastawisz teraz będziesz pewno pił dopiero w następnym roku, więc te 2 tygodnie czasu straty to niewiele w porównaniu do czasu jaki jest potrzebny na to aby wino dojrzało.
Dzięki za poradę.Z żalem pozbędę się eksperymentu.Ale będę walczył!
Pozdrawiam.