Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Śliwka renkloda sezon 2009 - fotorelacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
1. kolor ciemniejszy utlenionego
2. smak i zapach - dla mnie bez większej różnicy; powstające podczas utleniania soku jabłkowego aldehyd octowy i octan etylu to związki w dużej mierze odpowiedzialne za zapach jabłek. W smaku może trochę bardziej szorstkie.

Utlenienie soku jabłkowego nie jest więc jakimś wielkim błędem. No może do pewnego stopnia...
(14-08-2009, 20:29)vooyeck napisał(a): [ -> ]...ostatnio próbowałem 2-letnie wino renklodowe od znajomego, czysta śliwka - poezja aromatu i doskonały smak powalił mnie na kolana. Jedno z lepszych win owocowych jakie piłem

A czy pamiętasz jaka to dokładnie była renkloda? Odmian jest kilka, najsmaczniejsza to renkloda brzoskwiniowa.
Panowie małe pytanie... Dlaczego aż 20 g piro do stabilizacji? Nie za dużo na te ok. 50 l miazgi? Co z zasadą, że 1g piro na 10l miazgi? Przy sliwkach jest inaczej?
(28-07-2012, 20:34)Świstak64 napisał(a): [ -> ]A konkretnie co jest nie tak? Bo przymierzam się do uleny 2 rok i jeśli są  jakieś przeciwwskazania, to się zastanowię. Z drugiej strony, węgierek w tym roku mam malutko, więc jeśli trafię dojrzałe uleny w przyzwoitej cenie, to zrobię nastaw.

Podjąłem w tym roku próbę- oczywiście jak zwykle wariacką, ale 2 skrzynki zielonej renklody z połamanego po burzy drzewa, które lata dzień mogły zamienić się w 2 skrzynki zgniłków, były dość solidnym argumentem "za".
Sobotni wieczór wymusił prostą technologię. Zgniłki poszły do kosza, reszta została pozbawiona ogonków, nacięta, by puściła sok, wrzucona do balonu i zalana wodą z cukrem.
Fermentacja wystartowała bez problemu.

Dam znać na początku przyszłego roku czy wyszło coś pijalnego.
Jeśli tak, to oznacza, że wina z renklody sknocić się nie da ;)
Witam szanowne grono winiarzy, piwowarów i wszelkiej maści producentów trunków swojskich. Pozwolicie że przywitam się w tym temacie. Zainspirowany przepisem z pierwszej strony postawiłem swoje sliwkowe, wczoraj owoce zostały wrzucone do wiadra i potraktowane wiertarka a następnie zalane pektopolem i wrzątkiem. Dzisiaj została dodana MD i pożywka, teraz oczekiwanie na oddzielenie frakcji stałej od zasadniczego płynu, w domu unosi się zapach śliwki, gdy wszystko pójdzie zgodnie z planem mam zamiar nastawić jeszcze 60l.

ps. wgląd w wiadro po 3 godzinach od dodania MD i obok po odrzuceniu części stałych
Śliwki cd. Po 10 dniach burzliwej fermentacji i spadku blg do 0 zdecydowałem się na zlanie wina do szkła, opad zalegający w fermentatorze miał grubość około 8cm. Uznałem że skoro drożdże przerobily cały cukier z owoców i dodatkowe 1,7kg które dodałem w 3 partiach dalsze oczekiwanie na dwie pozostałe partie które nastawilem dwa dni później :) będzie się odbywało w balkonie. I tu pytanie do winiarskiej braci, czy to nie za wcześnie? Ale cukromierz wskazuje że skoro cukier zjedzony czyli mam płyn w balkonie o zawartości 12% alko w jakie celowalem.
Stron: 1 2 3