Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: kwas w węgierkach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam. Według Cieślaka ślwki mają kwasowść 10g/l. Więc robiąc wino śliwkowe z węgierek powiedzmy slodkie to wychodzi na to że nie trzeba dawać wody skoro dając cukier i tak się moszcz rozcieńczy. Wyjdzie wtedy powiedzmy 9,5g/l. We wszystkich przepisach jest od groma wody? Czy węgierki są kwaśniejsze czy co? Nie dość że jest rozcieńczony sok to i kwasku nie daje się.
A nie ma też przypadkiem w tych przepisach , żeby dodawać kwasku?

Cytat:Wysłane przez markozalko
znalazłem taki przepis na wino z węgierek i kwasu nie ma

Proporcje zaczęrpnąłem z kalkulatora winiarskiego znadującego się w serwisie i tak:
Chcę uzyskać 27 l wina 15 procentowego
18,9 kg owoców
5,1 kg cukru
14,5 litrów wody
0,0 g kwasu cytrynowego
0,0 g taniny
9,5 g pożywki



Tylko co Cieslak mial na mysli pisząc "śliwki"?? Węgierki? a może Renklody? no bo chyba nie "mirabelki" [ałycza]?? kwasy 1%.

Ja juz dawno przestałem wierzyć w pisane :) - wolę sprawdzic - albo organoleptycznie albo instrumentoleptycznie :)
To też właśnie, są tylko śliwki a nie ma poszczególnych odmian.
Uważam że autor tematu poruszył bardzo ważną kwestię. Faktycznie na forum dominują przepisy gdzie wody z cukrem nieraz wychodzi więcej niż samego soku z węgierek. Co niektórzy ratują się kwaskiem cytrynowym ale w takim razie po co rozcieńczać ? Żeby wina było więcej ?? Jeśli przyjąć kwasowość podręcznikowo a więc 10g/l to samo rozcieńczenie cukrem może być wystarczające. A może coś przeoczyłem po prostu ?
Fajnie jakby się wypowiedział ktoś kto próbował różnych rozcieńczeń przy węgierkach.
Pytam bo akurat mam taki dylemat, z 40kg zmielonych węgierek wczoraj po 3 tygodniach fermentacji wycisnąłem 28l soku i teraz mam do wyboru wrzucić to do 34l balona zalane wodą pod korek, albo do 40l balona dając więcej wody ?? Raczej skłaniam się do mniejszego balona..
Nie żebym sobie sam odpowiadał na pytanie :] ale jakoś mi to nie dawało spokoju i doszedłem do pewnych wniosków odnośnie tego rozcieńczania.

A więc mamy 40kg śliwek o kwasowości 10g/l czyli w sumie 40x10=400g kwasów i otrzymujemy z tego jakieś 25l soku. Rozumiem że części stałe które wyciskamy/wyrzucamy nie mają już w sobie kwasów a więc nasze 400g kwasów znajduje się teraz w 25l soku co daje na jeden litr 400/25=16g kwasów na litr ??

Czy takie rozumowanie jest poprawne ?? Czy może otrzymany sok nadal ma kwasowość 10g/l ?? A może coś pomiędzy 10 a 16 ??

Niby można się poratować kwasomierzem ale przy śliwkach jest to wyjątkowo trudne ze względu na ciemny sok, z resztą zasadę liczenia kwasowości i tak warto poznać


Cytat:10kg śliwek o kwasowości 10g/l
Niezłe wyliczenia:). Ale tak nie jest. Bo zauważ, że podajesz sliwki w kg a potem w litrach. Kwasu jest 10g/l i już. Za to w 1kg śliwek łącznie z pestkami jest go mniej. Pewnie z 7-8g/kg. Przyjmując, że pestki mają kwasowość bliską zeru.

Paweł