Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino ze śliwek - prosze o pomoc!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam,
Przede wszystkim bardzo przepraszam za 'lenistwo', ale jestem w troszkę podbramkowej sytuacji i potrzebuję szybkiej porady tych bardziej zaprawionych w boju. Wiem, że przepisów jest wiele i wystarczy poszukać na forum, ale może najpierw przedstawię swój problem:
Dziś mamy środę 09.09.09 (piękna data na rozpoczęcie przygody z winem). W sobotę tj 05.09 zebrałem śliwki z ogrodu. Niestety nie miałem czasu od razu się nimi zająć, więc wydrylowałem je dopiero dziś, w sumie wyszło tego dokładnie:
-8 kg śliwek;
Jadąc z pracy wjechałem na szybko do Tesco i kupiłem
-gąsior o pojemności 25L (teraz już wiem, że będzie troszkę za duży);
-drożdże aktywne FERMICRU VR5;
-pożywkę dla drożdży kombi (BIOWIN);

Teraz utknąłem w martwym punkcie, bo wiem że potrzeba Pektopol, a śliwki już obrane!
Proszę o pomoc, co powinienem dalej zrobić? Nie chciałbym stracić śliwek, a w Tesco wszystko dosłownie przebrane, więc nie mam szans na zakup tego pektopolu, droga internetową też chyba będzie za długo....
Proszę o pomoc!

PS. To moje pierwsze wino, więc proszę bardzo szczegółowe instrukcje. Nie zależy mi by było bardzo mocne, zależy mi jednak żeby było dobre i ewentualnie na ilości....

Pozdrawiam

Pektopol to do śliwek obowiązek. Ja dzięki niemu kilka dni temu z dokładnie 20kg śliwek odcisnąłem 16l czystego soku. Do tej pory jestem po wrażeniem. Dałem oczywiście podwójną porcję tegoż preparatu. Miało być winka 20l a będzie 25l skoro tak... Jak z tych 8kg miałbyś taką wydajność jak ja to myślę, że spokojnie możesz zrobić całe 10l wina. :) Na fermentację burzliwą może być ten baniaczek 25l później zlejesz do mniejszego (10 litrowego). Kupisz sobie z następnej wypłaty... :P Jednak już dodaję, ze bez pekto tego nie uczynisz...
Śliwki zmiel na maszynce do mielenia mięsa, mogą być troszkę grubsze oczka, jeżeli masz różne przystawki (czy jak to tam nazwać). Uzupełnij opis skąd jesteś (jakie miasto), poszukaj na forum jest powypisywane gdzie w jakim województwie można nabyć sprzęt winiarski.
Jestem z Rybnika, więc chyba niedaleko Ciebie:)
Możesz polecic, gdzie dostane pektopol 'od ręki'?
Aaaaa, czyli powinienem zostawić to do jutra takie zmiażdżone?
Czy może zalać to wodą albo dodać tych aktywnych drożdży?
Uzupełnij w opisie miejscowość przyda się. Śliwki daj do zimnego miejsca to do jutra jeszcze wytrzymają, kupisz sobie pirosiarczyn potasu oraz pektopol. Jak jesteś z Rybnika to musiałbym tu puścić wiązankę na temat twoich odwiedzin Tesco. Dosłownie dwa rzuty kamieniem (dosłownie, jak ktoś silniejszy jaki olimpijczyk to za jednym razem dorzuci) od Tesco jest hurtownia AGD "Wimex" Słyszałeś? Jak nie to wyjaśniam, w telegraficznym skrócie:
- Do Tesco i media jedziesz w prawo
- Do praktikera jedziesz niby prosto, ale to prosto nie jest, lekko za łukiem też w prawo
- To te drogi Cię nie interesują, Ty jedziesz faktycznie 10m prosto od tego zakrętu i kręcisz w lewo do takiej bramy (po prawej jest jakiś nieudolny sklep budowlany jeszcze mogę dodać), Na otwartych drzwiach widnieje kartka z napisem "HURTOWNIA WIMEX" wchodzi tam i bardzo miły pan Grzegorz (właściciel) lub jeszcze milsza pani (przypuszczam że żona, pewności nie mam) Cię obsłużą. Prowadzą sprzedaż jednostkową mimo że to hurtownia... Do winiarstwa mają wszystko, ale nie zawsze wszystko na stanie... No cóż tanio to się rozchodzi towar szybko... Ostatnio jak byłem to mieli tylko balony 5l, 34l i 54l, a ja wziąłem ostatni 25l i ostatni 10l. Ale fart no nie... :) Ale to dawno było. Pamiętam tylko że na balonie 10l było 8zł różnicy w TESCO i tam. Na 25 rzecz chyba jasna jeszcze więcej... :| Szkoda że przepłaciłeś.

To jak już wiesz gdzie kupować sprzęt, to zajmijmy się śliwkami. Ja zrobiłem tak:
- 20kg śliwek zmieliłem maszynką do mięsa.
- Sparzyłem śliwki 5l wrzątku, dobrze wymieszałem.
- Temperatura podniosła się do około 45*C więc dodałem podwójną dawkę pektopolu czyli 4ml na 10kg owocu ( u mnie było to 8ml).
- Wymieszałem.
- Następnie po kilku godzinach zauważyłem, ze owoce czernieją po wierzchu to zasiarkowałem, co by się nie zepsuły.
- Kolejnego dnia odcisnąłem owoce otrzymując 16 czystego soku (po odliczeniu wody którą parzyłem owocki) Sok był ładny różowiutki.
- Wlałem do balona zmierzyłem poziom cukru - 15*BLG ( i tutaj przypuszczam ze nie masz, to zakup sobie u pana Grzesia cukromierz - przydatne urządzenie) Sposób użycia znajdziesz na forum.
- Zrobiłem jeszcze syropu cukrowego zeby dobić do 22*BLG
- Po ostudzeniu wlałem do balona wymieszałem.
- Dodałem drożdże aktywne FERMIVIN oraz pożywkę kombi 10g i następnego dnia rano już bulkało.

Chyba niczego nie przeoczyłem w procesie produkcji, powodzenia.
Świetnie, na pewno tam trafię....

A co bys powiedział gdybym zalał te śliwki gorącą wodą, a jutro ewentualnie dodał pektopol, bo też wyczytałem, że jest taka możliwość?

I jeśli powinienem je zalać to ile tej wody? I czy dodać cukru?
Cześć Wam wszystkim.
Jestem nowym userem-amatorem :) Zebrałem 21,5kg śliwek węgierek no i trza wino z tego zrobić :) Mam drożdże winne Portwein ale jak się okazuje to nie wszystko co potrzebuję.. Poczytałem trochę to forum i dużo można się dowiedzieć ale mam kilka pytań :)
1. Otóż mam dymiony o rozmiarach: 20, 30, 45. Jaki będzie mi potrzebny by nie był za mały ani za duży?
2. Wyczytałem że potrzebuję Pektopol - bez niego nawet nie ruszę, cukromierz - też się przyda, pożywka dla drożdży, pirosiarczyn potasu? , siarka - gdzie to wszystko mogę zdobyć (nie korzystając z Allegro bo zbyt długo się czeka.. ) w mojej okolicy? Tzn stare woj. bielskie - powiat cieszyński, a dokładnie Chybie :)

o moich poczynaniach będę na bieżąco pisał :)
pozdrawiam
Cześć też zabieram się za swoje pierwsze wino ze śliwek:)
1. Możliwe że się nie wyrobisz w dymionie 30 litrowym ale też możliwe że go akurat zapełnisz i będzie git. Zobaczysz ile odciśniesz soku jeśli robisz w fermentatorze oczywiście.
2. Wszystkie te rzeczy można kupić w sklepach/hurtowniach ogrodniczych lub supermarketach. Ja miałem małe problemy..w każdym sklepie były drożdże..i tylko drożdże:( wracałem zrezygnowany do domu zajechałem do sklepu do którego miałem najbliżej i gdzie mogłem zajechać na samym początku i kupiłem wszystko:tuptup:

Teraz ja mam do Was jedno pytanie. W każdym sklepie który odwiedziłem zamiast cukromierza było coś na czym było napisane "miernik poziomu alkoholu", miało to skalę od 0 do 90 czy tam do 100. Czy to to jest nazywane cukromierzem?? Bo wydaje mi się że nie. Jeśli nie to gdzie mogę to kupić w Lublinie bo już nie mam pomysłu..
Cytat:Wysłane przez marioneq
A co bys powiedział gdybym zalał te śliwki gorącą wodą, a jutro ewentualnie dodał pektopol, bo też wyczytałem, że jest taka możliwość?

Powiedziałbym że to błąd bo wrzątek dodaje się tylko po to by podnieść temp. nastawu dla optymalnej pracy enzymów. Jeśli to już zrobiłeś podgrzej całość do 40 st. i dopiero wtedy dodaj pektopol.
Cytat:Wysłane przez LukaEgon
W każdym sklepie który odwiedziłem zamiast cukromierza było coś na czym było napisane "miernik poziomu alkoholu", miało to skalę od 0 do 90 czy tam do 100. Czy to to jest nazywane cukromierzem?? Bo wydaje mi się że nie. Jeśli nie to gdzie mogę to kupić w Lublinie bo już nie mam pomysłu..

Nie to jest alkoholomierz, wino nie ma tylu %. Standardowy cukromierz jest wyskalowany od 25-0, te do miodów zdaje się od 35.
no i właśnie mam pytanie co do tej skali 25-0. Wedle instrukcji max przy skali (25blg) odpowiada 12,5% alkoholu.. A wszystkie te cukromierze z Biovina (innych nie znalazłem) mają zakres 25-0 blg. Może ktoś poradzić gdzie kupić jakiś winomierz co pozwala mierzyć wina ok 15-18% ?
pozdrawiam :)
Krzys, zawartosci alkoholu w winach nie da sie zmierzyc zadnym winomierzem czy tez alkoholomierzem, zawartosc alkoholu oblicza sie z ilosci cukru, ktory przefermentowal.

Pozdrawiam
Krzysiek
yagon,
jest taki alkoholomierz do kupienia w Castoramie na dziale ogrodniczym. Mozna zmierzyć zawartość alkoholu, przy określonej temperaturze. Na ile to skuteczne i dokładne to nie wiem. Bo jak mierzyłem wino truskawkowe wyszło mi 8%, co jest niemożliwe biorąc pod uwagę ilość dodanego ccukru.
Więcej nie miałem ochoty bawić się, zostawiłem na później.
Witam ponownie.
Tamte śliwki co miałem dałem tacie, a ja robię swoje od podstaw :D
Wczoraj zebrałem 24kg śliwek węgierek, dzisiaj jest umyłem, odpestkowałem i zmieliłem na maszynce (to było rano). Przed chwilą wróciłem z pracy, rozcieńczyłem pirosiarczan w wodzie, wlałem do miazgi i wymieszałem, pektopol rozcieńczyłem z miazgą i wlałem do miazgi, wszystko ładnie wymieszałem, zagotowałem również 5l wody i czekam aż zrzuci temperaturę do ok 80st i wleję do miazgi, wymieszam i co dalej? Kiedy będę mógł wyciskać soczek? I czy dodać drożdże do miazgi czy drożdżami i pożywką zająć się dopiero jak soczek będzie w dymionie? Aaa i kiedy dodać cukier? Do miazgi czy również dopiero do soku? I w jakich proporcjach to dodawać?
Z góry dzięki za odpowiedź ;)

Cytat:...wymieszam i co dalej?
Dalej mam nadzieję że zostawiłeś to przez jakiś czas w spokoju. Piro po kilku godzinach już będzie "nieszkodliwe". Ale nie zaszkodzi poczekać te 24 godziny od dodania i przewietrzyć nastaw.

W ogóle to pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić przed zalaniem wodą powinno być zmierzenie Blg soku..jeśli tego nie zrobiłeś to trudno. Najwyżej nie będziesz znał dokładnej mocy swojego wina.
Cytat:Kiedy będę mógł wyciskać soczek?
Sok możesz wyciskać po kilku dniach fermentacji w fermentatorze, jak już drożdże przerobią cały cukier, ale możesz i teraz tyle że będziesz miał mniej soku.
Cytat:I czy dodać drożdże do miazgi czy drożdżami i pożywką zająć się dopiero jak soczek będzie w dymionie?
Drożdże możesz dodać już, możesz też dodać późnym wieczorem ale do jutra nie czekaj żeby dzikusy nie zaczęły działać.
Cytat:Aaa i kiedy dodać cukier? Do miazgi czy również dopiero do soku? I w jakich proporcjach to dodawać?
Cukier dodajesz jak Blg jest w granicach zera, czyli jak drożdże przerobią cukier z owoców. Możesz dodać w dwóch partiach. Do pierwszej dajesz większa część zaplanowanego cukru i wody, drugą (czyli resztę cukru i wody) dodajesz jak pierwsza zostanie już przerobiona. Najlepiej zagotuj wodę z cukrem, odstaw aż wystygnie i dolewaj do nastawu.

Wszystko to pisałem dwa razy (choć nie powinienem ani razu z racji że WSZYSTKO TO BYŁO JUŻ NIE RAZ PISANE NA FORUM..TRZEBA CZYTAĆ) bo jak napisałem pierwszy raz komputer mi się zawiesił:niewiem::)

Pozdrawiam
Łukasz
Czytam to forum od kilku dni intensywnie ale szczegółowych odpowiedzi na moje "głupie" pytania nie znalazłem :) Jakbym znalazł to bym nie pytał :) Drożdże już są w pojemniku :) Ta cała konsystencja tego miąższu jest dość rzadka (dolałem wczoraj prawie 5l wody) i zastanawiam się czy całość poddać fermentacji w dymionie już czy przeciskać ten sok jutro z rana, i wtedy soczek do dymiona, pożywka, 60% zadanego cukru i wody, i kiedyś tam resztę cukru+wody. Co proponujecie? :) aaa i Blg nie mierzyłem, mam cukromierz ale zapomniałem zmierzyć :(:( Mogę na pałę dodać te 60% przewidzianej wody+cukru?
Pytania nie są głupie:) a odpowiedzi były:)

Jeśli już dodałeś drożdży to poczekaj aż przerobią cukier z owoców i dopiero wtedy odciśnij sok. A w czym teraz trzymasz to wszystko? W fermentatorze tak? Możesz teraz dać połowę pożywki, a połowę później do dymiona. Wodę z cukrem dodaj jak drożdżaki przerobią cukier z owoców (kontroluj Blg) i będziesz przelewał do dymiona. Ja przynajmniej tak robiłem.
Tak, trzymam to wszystko w pojemniku :) Jeszcze mam pytanie dotyczące syropu.. Jeżeli do owoców na samych początku dodałem 5l przegotowanej wody bez cukru to jak będę dodawał syrop (woda+cukier) muszę odjąć już te 5l dodane na początku?
pozdro :)
Tak, od zaplanowanej ilości wody musisz odjąć te 5 litrów :)
coś mi się mały problem zrobił bo dziś rano wycisnąłem soczek, wlałem do dymiona i nie chce nic a nic bulkać.. Kiedy powinno zacząć? Jeżeli miało by już zacząć to co zrobić żeby zaczęło? Przypomnę, że przedwczoraj dodałem aktywne Portweiny, połowę przewidzianej pożywki i na samym początku do owoców wlałem 5l przegotowanej wody. Aa i cukier rano wynosił ok 14blg.


edit
Mam pytanie jeszcze.. Jak ważyłem owoce bez pestek wyszło ok 24kg, wczoraj po odciśnięciu przez materiał tetrowy pozostało mi ok 3kg odpadu. Załóżmy że 1kg "straciło" się przy płukaniu tetry. Zostało mi 20kg soku. Czy 1kg soku=1l soku? Chodzi o to, że znalazłem przepis:
Kod:
Wino ze śliwek o mocy 18%
moszcz ze śliwek - 10,0 l
cukier - 3705 g, czyli 2,32 l
woda - 2,68l
Razem doprawiony moszcz 15,0 l

Wszystko mnożę razy dwa i powinno wyjść, z tym że dodałem już 5l wody na początku do owoców.. I tu mam też pytanie bo każą na 20l dodać 5,36l.. A ja 5 dodałem na początku..
Jak to liczyć?
W sumie to nie mam pojęcia o aktywnych, ale tak czy siak już powinno pracować i ochoczo bulkać..

Możesz przyjąć, że 1kg soku=1litr soku.

Cukru nie musisz rozpuszczać w wodzie. Możesz go rozpuścić w nastawie. Sciągasz z baniaka, rozpuszczasz cukier i wlewasz z powrotem.
Coś tam zaczęło bulkać.. Narazie lipa bo raz na pół godziny. I pojawiło się na powierzchni białe coś.. Oby to nie była pleśń :( :( Mogę ot tak sprawdzić co to jest w dymionie?

[Obrazek: dsc02745ap.th.jpg]
Jeśli "bulka",to to białe co na powierzchni,to na pewno piana pracującego nastawu ,nie ma obawy przy śliwkowym piana jest tak gęsta ze jej skupiska wyglądają jak pleśń.
Aha :) to dobrze, że to nie pleśń.. Już trochę się wystraszyłem..
Dzięki za pomoc :)
Kontroluj zapach ,pleśń łatwo wyczuć,niebezpieczeństwo jeszcze istnieje.
Stron: 1 2