Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Bogi. Ludzie! Co On wyrabia! Piłem.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Dojrzałem emocjonalnie do Bogusiowego Jasnego Wszechmocnego piwa.

Trunek bardzo ciekawy, ciężki, treściwy i złożony. Moc na etykiecie duża -w smaku niewyczuwalna.
Problem mam lekki z klasyfikacją, bo trunek ten jabłkiem unucony, drożdżem winnym zaprawiony, jedną nogą piwem, a drugą winem, ba nawet cydrem smakuje. Nie ma tylko onej cydrowej kwaśności.
Jak klasyfikował, tak klasyfikował, ale, że dobre, to (nie od razu oczywiście) poprawiłem jeszcze ocalałymi kroplami Alpenbittera. Dobre było. Z naciskiem na "było" :P

pzdr.
Andrzej



Cieszy mnie niezmiernie, bo jak zauważyłeś, to już czas przeszły-ostatnią lub przedostatnią flaszkie dla Ciebie przeznaczyłem, ale eksperyment moim zdaniem nawet udany.
(25-06-2010, 18:05)Bogi napisał(a): [ -> ]ostatnią lub przedostatnią .

Jak będziesz miał szczęście, to za rok znajdziesz za słoikiem z ogórkami jeszcze jedną :hahaha: !

(25-06-2010, 18:05)Bogi napisał(a): [ -> ]eksperyment moim zdaniem nawet udany.


:spoko:


pzdr.
Andrzej
Dziś dostałem od Bogiego list z dwoma specjałami:

1- Sasafras+ imbir+glina 09-06-2010 - 50%,
kolor- delikatna herbata,
zapach-lekko anyżowy, delikatnie korzenny,
smak-mocny trunek, słodki, anyż przełamany tatarakiem?, umiarkowana goryczka.

2- Likier żubrówkowo ziołowy 2009 -54%,
kolor- również delikatna herbata
zapach- żubrówka z anyżem, chmiel? przyjemnie ziołowy ale nie wiem co się unosi w kieliszku, składniki, których nie znam.
smak- bardzo mocny trunek, uderzenie smaku ,goryczka piołunu?, cytrusy, imbir.

Bogi- odkrywam co zakryte , poznaję co nieznane , smakuję czego nie smakowałem i to wszystko dzięki Tobie. Bardzo dziękuję za testerki i za pamięć.

A teraz napisz proszę, co wchodziło w skład tych trunków?
Serdecznie pozdrawiam-drajla



Dziękuję za szybką odpowiedź i cieszę się, że dotarły całe i zdrowe.

Sassafras:

5g sassafrasa
5g imbiru (świeżego)
530ml 45%

Po maceracji:
25ml brandy Lanchid
40ml syropu klonowego
i w glinę

Z likierem żubrówkowym ciężka sprawa, bo muszę znaleźć papier.

edit:

było tam tak:

trawa żubrowa, anyż, koper, piołun polski, piołun amerykański, kolendra, melisa, hyzop, mięta pieprzowa, tatarak, dzięgiel. Więcej grzechów nie pamiętam. Były dwie maceracje główne i 6 dosmaczeń. Trawa żubrowa na samym końcu poprzez 4 x 15 minutową dygestię. Zero cukru czy syropu.
(25-03-2010, 14:11)Andy05 napisał(a): [ -> ]Rosolis absyntowy
O receptum zapytowywuję, bo podszedł mi bardzo.

Moją znasz, a tu oryginał z 1840:

[attachment=12231]
:cool: ooooo, przynajmniej ilości takie, że zaraz nie braknie ...


Andrzej
W przeliczeniu na litr cały interes to 182g hehe
Grzebię sobie w kieszeni, a tam kartka...
na swoje usprawiedliwienie - żaden z trunków na poprawę pamięci nie był nastawiony :diabelek: . Na pamięć to chyba ajerówka pomaga , ale aż taki niegrzeczny nie byłem ! :hahaha:

Curacao 45 - trunek smaczny, względnie słodki, barwy złocistej, aromatyczny, żeby gorzki - to nie, ale i tak przyjemny.

Chabziówka - czyli trójcówka + 2! Lekka, delikatna ale o długim finiszu i pozostającym na długo "zadziorze" na języku. Wyrazista, a to lubię. A wcześniej: raz zioło, raz słodycz, raz zioło, raz słodycz na wierzchu. Artemisia być tu musi niepiołunowa a i jakiś rumianek łagodniejszy (rzymski może?) się moczył.

Bogi, jak zawsze, pięknie dziękuję!

O Rye Whiskey napisałem w bardziej właściwym wątku, a asbynty, którymi się ze mną podzieliłeś, są rewelacyjne!

Andrzej

No właśnie, żeby gorzki to nie, więc to kurakao w skórce com tam dał, to albo lewe albo to naprawdę gorzkie nie jest. Było tam jeszcze pomelo.

Chabaziówka-wrotycz, bylica pospolita i polna, przetacznik kłosowy, rumianek bezpromieniowy. Wszystkie zbierane ręcznie, duża zawartość olejków, bo pogoda cudownie sucha i słoneczna.

Cieszy mnie, że smakowało. Teraz coś taki okres, że produkcja spowolniona, toteż te były takie najnowsze.
W poniedziałek dostałem od Bogiego przesyłkę z czterema testerkami. Ale dopiero dziś mogłem je skosztować!

I tak:
1- Gin cytrusowy ( z pomelo ) styczeń 2010.
Bardzo klarowny,o aromacie jałowca, w tle delikatny anyż?, bezbarwny trunek o bardzo dużej mocy, mocno gryzący i piekący. Po łyczku uderza przyjemny aromat jałowca, delikatnie słodki, zaraz potem czuję potężną moc %. Wiem, że jest pomelo ale dziś tego nie czuję.

2-Kontuszówka eksperymentalna- 2008r.
Aromat jest tak złożony, że nie potrafię o składzie nic powiedzieć. Mogę tylko ten aromat nazwać k a r u z e l ą
a r o m a t ó w.
Tak mi się wydaje, że powinna być trochę mocniejsza, bo jej smak owija się na języku, delikatnie jak pajęczyna. Kubki smakowe poznają delikatność goryczki, delikatną słodycz oraz karuzelę smaków, które pojawiają się , znikają by za chwilę o sobie przypomnieć.

3- Likier Alpejski Mocny- marzec/ maj 2010r.
Tu również karuzela aromatów ale dominujący jest chyba piołun lub tatarak. Znam ten aromat- może źle nazwałem. O kurcze- smak łąki, kwiatków, piołunu i innych składników, których nie znam. Z jednej strony nalewka słodka ale po chwili bez słodyczy. Moc dobra.

Boguś bardzo dziękuję, że umożliwiłeś mi poznanie tych smaków!!

Twoje smaki są jak muzyka--ciągle tworzysz nowe n u t y!! Brawo.
drajla


Cieszę się, że dotarły i posmakowały.

Z kontuszówką to ciekawe, bo ona przekracza 45%, ale przez składniki, które masz wyszczególnione na etykietce procent został ukryty.

Likier alpejski ma właśnie mniej niż 45% też taka zabawa z aromatem i procentem. Tak jak pisałem, likier alpejski to nie jest Alpenbitter, który też popełniałem, choć są pewne podobieństwa.
Bardzo ciekawe! A odbiór mocy jest odwrotny!

Wieloletnia wiśniówka też doskonale maskuje swoją moc.

Testerki chowam i zobaczę za rok, dwa jak to wszystko się poukładało.

Bogi, jeszcze raz bardzo dziękuję!

Pozdrawiam-drajla




Niedługo poznasz jeszcze podobne kwestie jak Cię już nawróciłem:lol: na zioła.

Likier alpejski mocny zawiera 8 ziół i owszem jest tam i tatarak i piołun. Słodzony syropem trzcinowym. Chciałem troszkę poeksperymentować, więc jest to mieszanka dwóch koncentratów i dwóch konkretnych gotowych już odleżałych produktów. Alpenbitter zawiera o zioło mniej, jest o podobnej mocy, ale cytrusy są na przedzie, a zioła są z tyłu.

W gin'ie jest anyż naturalnie, w poprzednich edycjach był koper. Pomelo wyłazi po dolaniu wody lub toniku-musisz popróbować. Dobrze jest też dziada zmrozić. 45% tylko, może był za ciepły? Gin o mocy 60% jest bardziej jałowcowy, od 50% w dół zaczyna się robić cytrusowy. Poza pomelo jest cytryna i mandarynka.

No, to z drugiej mańki :lol: paczkonos przytargał, a ja poddałem gruntownej analizie :P

Kolejność całkowicie przypadkowa:

1.Dereniówka Świeża
Oko: kolor koniak,
Nos: swoisty aromat dereniowy, dereń mocno dojrzały
Paszcza: smak słodko-kwaśny, dereniowy ale jakby coś jeszcze było prócz derenia (no, i jagód co kolor wzmocniły). Mat lekki schowany za słodyczą.

2.Dereniówka Suszona Solera.
Oko: węgierka głęboka, ciemna,
Nos: aromat o dziwo (!) łagodniejszy niż świeżej siostry,
Paszcza: słodycz akuratna, w smaku gęsta, zawiesista i ekstraktywna, trochę rodzynkowa (jakby suszone winogrono w tle siedziało). Smak jeszcze ku równowadze podążał będzie.

3.Trójniak Kowieński.
Oko: kolor złota próby wysokiej
Nos: mocna lipa, miodu pełen nos, wspaniały aromat
Paszcza: słodycz akuratna (nie duża, ale żeby wytrawny to nie), znać, że drożdżaki godnie prowadzone były.
Boguś wsadź go na 2 lata do celi, a wielkość swą pokaże.


Wszystkie trunki sympatyczne, pod wrażeniem rozwoju kierunków działań jestem, rozwijaj teraz co się da, bo różnie jeszcze być może :diabelek:

Pozdrawiam i dziękuję.

Taka mi się myśl nasuwa, że dereniówka w portfolio wszystkich chyba nalewaczy i nalewaczek stoi, każdy inaczej ją tworzy, choć podobnie niby, może jakiś konkursotwórca na czyn ogromny się porwie i międzynarodowy, monogamiczny, homogeniczny konkurs dereniowy, ogłosi?!

Andrzej
Jak zaskoczę to zacznę najpierw robić pojedyncze ziółka by zapamiętać ich smak i aromat.

(07-10-2010, 14:59)Andy05 napisał(a): [ -> ]Taka mi się myśl nasuwa, że dereniówka w portfolio wszystkich chyba nalewaczy i nalewaczek stoi, każdy inaczej ją tworzy, choć podobnie niby, może jakiś konkursotwórca na czyn ogromny się porwie i międzynarodowy, monogamiczny, homogeniczny konkurs dereniowy, ogłosi?!

Też tak myślę.
Podobnie z innymi owockami- konkurs na wiśniówkę, tarninówkę itd........................



Andrzeju, cieszę się, że nie odrzuciły. W dereniówce świeżej sam dereń, alkohol i cukier i nic więcej, w suszonej są dodatkowe składniki, ale ona łagodniejsza bo solera.

Miód sobie siedzi spokojnie i cichutko, zakorkowany, zalakowany, zaetykietowany.

Zakończymy z kontuszówkami, możemy ogłosić na dereniówki; z homogenicznych myślałem też dużo o żubrówkach.
(07-10-2010, 19:51)Bogi napisał(a): [ -> ]z homogenicznych myślałem też dużo o żubrówkach.

Też mi się takie homo- i hetero- geniczne żubrówki powoli nasuwają :ksiazka: .

Andrzej
Dzisiaj dostarczono list od Bogusia a w nim:

1- Wódka lekkiej kawalerii- podwójna 45%, paź 2010
kolor-bardzo jasnej cytryny, prawie bezbarwny
aromat- anyżu, kminku,jakieś kwiatki ale nie wiem jakie
smak- lekko kwaskowa, bardziej kminkowa niż anyżowa, długi goryczkowy finisz, mocna ale bez przesady.

2-Chabaźiówka 33,3% lato 2010
kolor- bardzo słabej herbaty z poświatą zieleni
aromat- ziołowy- nuty rumianku, szałwii, i nie wiem co tak pachnie- jednym słowem- łąka
smak- uderzenie mocnego aromatu ziół, lekka słodycz, lekka kwaśność a po chwili cały aromat rozpływa się w ustach, równomiernie i trwa długo

3- Wermutówka 28,5%- 16 ziół 2008/2009
kolor-dostojny brąz koniaku
aromat- bukiet dostojnego wermutu w leciutkiej otoczce dębu
smak- tu zaskoczenie, bo połączenie wina, piwa, miodu w jednym z dodatkiem jakiegoś kwiatu.


Bogi- bardzo się cieszę, że mogłem spróbować Twoich specjałów i bardzo za nie dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam-drajla


A który Ci najbardziej smakował? Niedługo, nowe, inne odsłony.
Pierwsze miejsce to nr. 2 i 3.

Jak trochę upiję z flaszek to 2 koniecznie wzmocnię, a 3 ociupinę dosłodzę i wzmocnię.

Chyba się nie obrazisz jak tak zrobię??

Możesz coś napisać o tych cudach- z grubsza coś o ich składzie ??

No jakżebym śmiał-napiszesz co Ci wyszło?

Chabaziówka-5 ziół ręcznie zbieranych tego lata nad rzeką Tabor. Maceracja słoneczna, troszkę syropu i finał. Taka rozszerzona Trójcówka. Pierwotnie była tam bylica pospolita, wrotycz pospolity i przetacznik kłosowy (całe zioło łodyga-liście-kwiat), w tym roku dorzuciłem rumianek bezpromieniowy i bylicę polną. Za rok będzie następna, tylko muszę zrobić więcej.

Lekka kawaleria-te same składniki jak w wątku o niej, ale że waga mi się wcisnęła na inną gramaturę, to w gramach ludzkich:D wyszło mi 3 lub 4 razy tyle co zwykle (np. zamiast 1 ziarnka kardamonu, poszło 4)

Wermutówka składa się z vermouth'u własnej produkcji-1szego i ostatniego, koncentratu genepi i paru kropel cognac'u.
(20-10-2010, 21:22)Bogi napisał(a): [ -> ]...............napiszesz co Ci wyszło?
.

Jasne, że napiszę. Za parę dni, może w sobotę lub w niedzielę, jak dobrze pójdzie.

Otrzymałem od Bogusia paczuszkę ze specyfikami:

1. Piwo ciemne trzcinowe (lekkie 7,6% :diabelek: ) ad 26.09.2010 - piwo uprzednio mocno schłodzone. Po otwarciu duża ilość CO2. Mocno zgazowane. Piana obfita, trwała. Kolor karmelowy. Dość wyraźnie słodkie (cukru trzcinowego ja nie czuję). Lekko kwaskowe. Mocne ale bez nachalności. Wyczuwalna nuta drożdżowo-bimbrowa. Piwo smaczne choć wymaga poleżenia w lochu przez min 3 miesiące. Czy aby nie za wcześnie zabutelkowane? Obawiam się że po długim leżakowaniu może powstać granat?? Do jakiego poziomu odfermentowało? Dawałeś cukier do refermentacji?

2. Piwo jasne miodowe (oczywiście też lekkie :diabelek: ) 6,6 % ad 28.09.2010 - piwo jak poprzednie uprzednio mocno schłodzone. Po otwarciu duża ilość CO2. Mocne zgazowanie. Piana obfita i trwała. Dość wyraźnie kwaskowe. Wyraźna nuta bimbrowo-drożdżowa. Miód dla mnie niewyczuwalny. Wymaga leżakowania choć nie wiem czy j/w nie powstanie granat? Też obawiam się że zabutelkowane zbyt szybko???

Po wypiciu piw mam spory szum w głowie - to pewno od ich lekkości :diabelek:.
Piwa smaczne choć myślę że jak poleżą kilka miesięcy będą zdecydowanie lepsze.

cdn
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16