Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Oczyszczanie dzikiej róży
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Nazrywałem już trochę dzikiej róży. Chcę ją oczyścić, ale nie wiem czy usuwać też te czarne części, pozostałości kwiatu.
Proszę o szybką odpowiedź, bo owoce już od wczoraj czekają.
Szybka odpowiedź: ja nie usuwam. Obrywam tylko pozostałości kwiatostanów, takie suche wąski.
ja usuwam - jednak strasznie żmudna to robota
A ja też się zastanawiam. W serialu wenezuelskim pt Dzika róża z całych owoców stwierdzono, że chyba lepiej odcinać przy świeżych, a przy suszonych nie odcinać.
Ale też ciekaw jestem odpowiedzi innych.
Na razie zamroziłem z tymi czarnymi ogonkami. Jeśli będzie taka potrzeba żeby je usunąć, może jeszcze uda mi się to zrobić po rozmrożeniu.

Maciek OiM

Szkoda czasu. Nie usuwamy.

Skrzych

Usuwam albo i nie usuwam - w zależności od humoru i pogody. Jednakowoż po zastanowieniu: częściej usuwam niż nie usuwam.

Krzysztof
Cytat:Wysłane przez Skrzych
Usuwam albo i nie usuwam - w zależności od humoru i pogody. Jednakowoż po zastanowieniu: częściej usuwam niż nie usuwam.

Krzysztof

a jaki to ma wpływ (jeśli w ogóle) na jakość i smak wina?

Skrzych

Tak serio - IMO chyba żadnego. Może jakaś nieznaczna i pomijalna goryczka w nieczyszczonym?

Krzysztof
Usuwam tyle, na ile starczy mi cierpliwości, a robię to nożyczkami.
Nie mam kwalifikacji na Kopciuszka i nie wierzę, że coś, co jest suche może zaszkodzić winu. Części zielone, o to co innego, to precz.

Cytat:Wysłane przez muddy13
W serialu wenezuelskim pt Dzika róża z całych owoców stwierdzono...
Dobre :diabelek:
W tamtym roku usuwałem i wyszło niezłe, w tym roku jak ktoś mi pomoże to też będę usuwał z czystego pragmatyzmu ;) samemu mi się nie chce bo to opornie idzie, wystarczy że sam przerobiłem 60kg jabłek na soczek :/
Ja w zeszłym roku usuwałem, a w tym roku nie usunę. Ale mogę podać dane czasoprzestrzenne, bo sobie zmierzyłem. 10 kg DR, zalane zimną wodą, bo inaczej kleją się do ręki jak papa do dachu, i obcinka suchych wąsów przy pomocy tzw. szczypców ostrobocznych (używane przez elektrotechników itp.). Bardzo skuteczna broń. Postaram się dodać zdjęcie. Owe 10 kg róży oczyściło mi się w 4 godziny! :brawo: Oglądałem "Czterech pancernych" z płyty, łącznie 5 odcinków. I to tyle.
PS. Dodawanie zdjęć na tej szlachetnej stronie - to jakieś "mohdehstwo na hozumie"...
Na serio podziwiam Wasz zapał. Nie szkoda wam czasu na tą ciężką i jak dla mnie bezsensowną robotę? Ja nawet nie myję róży a co dopiero jeszcze obcinać z tych końcówek. Fakt ze z caniny nie robiłem ale kiedyś dodawałem jej trochę do rugosy i jak dla mnie dobre.
I myje i uswam te czarne części. druga sprawa odcinam odrobinę z końca owocu od strony szypułki. oczywiscie po umyciu:)