Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: A może by tak...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
każdy pomysł jest dobry a liczy się efekt końcowy. Ten miód będzie raczej trudny do zrobienia. Orzech włoski (juglans) to nie wiśnia, czeremcha, malina itp. ale aromat mimo wszystko kusi do eksperymentu. :chytry:
Cytat:Wysłane przez seal69

Zrobiłaś miód a'la Żenicha kresowa :pytajnik:
Kiedy? Jak? Proporcje? Metoda? Efekty? Jak na spowiedzi proszę...


Ciężko będzie. To było 2 lata temu, a dopiero od 2008 spisuję wszystko dokładnie.
Ale generalnie wodę do fermentacji całych owoców robiłam jako napar z suszonego rumianku ( pół paczki na 10 l nastaw) . Nie odważyłam się jeszcze na startowanie dwójniaka, wolę po trochu dodawać miodu, więc w sumie wyszło coś ala dwójniak a może dwuipółniak. Dodawałam do tego nalew z mięty do smaku po zakończeniu fermentacji.
Bardzo mocny, słodki , rozgrzewający. Kończy mi się, coś czuję , że nastawię w tym roku, ale większą ilość.
Do spożycia dałam dopiero po 1,5 roku. Teraz po 2 latach świetny, ze 3 butelki zostawię na za rok.
Więcej grzechów nie pamiętam.
Orzechy (świeże) wcale tak dużo cukru nie zabrały.
Baling po zlaniu 42. Fermentacja ruszyła żwawo ale bez szaleństw. Piany na palec.
Pachnie bardziej orzechowo niż drożdżowo.
Jest dobrze, nie ma co psuć.

Jacek
I oby ten zapach orzechów się utrzymał.
Orzechy w miodzie są suuuuuper więc może taki miodzik to odkrycie 10cio lecia ;)
Obaczym jak to dalej będzie. Zawsze lepiej chwalić dzień po zachodzie. Póki co nic poza wanilią do niego nie dodawałem a ta orzechowego smaku nie przebije.

Jacek
a jakie zrobiłeś proporcje: woda+miód+orzechy?
Zaraziłeś mnie pomysłem, niebawem będę również nastawiał taki miodzik i nazwę go Krzyżakowiec, choć bardziej podoba mi się Krzyżowiec, obiecuję fotorelację:)
Biotit, to jest na razie eksperyment tylko.
Równie dobrze może wyjść coś dobrego jak i baniak miodu do utylizacji w kanalizacji miejskiej.
Technologia i receptura rodzi się na gorąco.
Jak wyjdzie coś fajnego to na pewno do publicznej wiadomości się pojawi.
Na razie zdecydowanie nie polecam.

Jacek

edycja 27.12
Miód przefermentował do Blg 7. Cicha fermentacja nadal trwa.
Żałuję że go rozcieńczyłem do trójniaka.

Jacek
"Eksperyment" przechodzi w fazę cichej fermentacji, Blg 8*. Zapach jakiś ma ale żeby był zniewalający nie powiem:(
W smaku, brak intensywnych orzechowych aromatów tak jak w "orzechach po krzyżacku", wyczuwalne orzechy ale jakoś tak bardzo w tle. Może było za mało orzechów?:niewiem:
Pewnie nie obejdzie się bez dosmaczenia miodowym wyciągiem z orzechów ale póki co nie robię nic tylko obserwuję.

Ryszard
Coś jakby pierwsze oznaki klarowania się pojawiły.
A już myślałem że to nigdy nie nastąpi.
Chyba pora zlewać i tej dużej części osadu się pozbyć.

Jacek
Jacek, mam nadzieję że podczas zlewania co nieco skosztujesz tej świeżoty i napiszesz tu swe odczucia, czy warto się zabierać za nastaw orzeszniaka.


Pozdrawiam
Stanley
Każda nalewka którą robiłem do pary z miodem jest bardziej wyrazista w smaku, aromacie i kolorze jak jej brat miód. W tym przypadku także.
W każdym razie orzechowość tego miodu w czasie fermentacji nie zginęła. Nie ujawnił się także żaden smak czy aromat który by od jego wytwarzania odstraszał.
Fermentacja w temperaturze ok 10 st C - bez problemów.
Klarowanie też, choć mylący jest osad na ściankach gąsiora. Poczekamy, zobaczymy na razie zapowiada się dobrze.

Jacek
Zlałem z nad osadu miodek. Chyba zakończył już fermentację, Blg stanął na 6*, uznałem że czas zlewać bo zaczął się lekko klarować. Po zlaniu ma kolor "szarego mydła" :diabelek: chociaż w pojemniku ferm. był na wierzchu klarowny. Osadu nie było dużo, na pewno poniżej 1cm na dnie 30litrowego pojemnika fermentacyjnego. Wlałem do 15stki, strata około 1-1,5 litra.
Teraz walory;
-wyraźnie wyczuwalny alkohol (grzeje żołądek:) )
-smak i zapach typowy-miodowy z naprawdę słabo wyczuwalnym orzechem
-kolor beżowy? szare mydło? pasta BHP?:) po zlaniu zmącony ale będzie się klarował zapewne.
Raczej nie obejdzie się bez wzmocnienia aromatu, miodowym nalewem orzechowym albo przegródkami i skorupami na spirytusie.
Poczyniłem eksperyment, odlałem 1/2 litra przefermentowanego miodku i dolałem do tego 100ml nalewu rumowego na orzechach z przegródkami. Po wymieszaniu "mikstura" ładnie pachnie orzechami ale nie próbowałem, żeby się nie sugerować świeżym smakiem nalewu. Postoi ze dwa tygodnie i wtedy zrobię próby organoleptyczne:)
Reasumując twierdzę, że albo nie da się zrobić miodu pitnego orzechowego albo trzeba użyć większej ilości orzechów i to sporej do 50% wagowo. Albo też, spróbować innej technologii produkcji.
Tymczasem eksperyment trwa.

R-Jacek a jak tam Twój miodek?:diabelek:

pozdrawiam
Kolejną porcję orzechów zalałem brzeczką dwójniaka.
Tego już fermentować nie zamierzam.
Użyję do dosłodzenia i wzmocnienia smaku orzechowego.

Jacek
Edycja 2.02
Miodek się pięknie wyklarował.
Brzeczka o której wyżej się pięknie wyklarowała.
Pomieszałem.
Wynik - znowu berbelucha niczym Misisipi po wiosennym wylewie. :glowa_w_mur:

Ile razy to się będzie klarować?

Jacek
Uf.. tym razem poszło błyskawicznie.
Co miało opaść leży na dnie.
To już będzie to co sobie wymarzyłem.
Więcej nic nie poprawiam.

Jacek
Stron: 1 2