Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Odkwaszanie labruski
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich.
Dostałem prawie 70 kg lajtowej (nie aż takiej kwaśniej i cierpkiej) labruski prawie czarnej. Z tego mi wyszło jakieś 45 litrów moszczu (po 4 dniowej fermentacji w miazdze) o zawartości kwasów 14,5 g/l, czyli jak to z labruską bywa - ZA DUŻO!!
A więc nie kusze się na gronowe, bo nie ma sensu szpanować gronowym z takim surowcem.
Pozostaje mi odkwaszenie tego całego kwaśnidła CaCO3. z tego co wyczytałem to aby zobojętnić moszcz o 1 g/l potrzeba zuzyć 6,7 g CaCO3 na 10 l moszczu. Zatem aby zejść z 14, 5 g/l do chociażby 9,5 g/l (dopuszczalne dla mnie) musiałbym uzyć 150,75 g CaCO3/ 45 litrów moszczu (aby obniżyć kwasowość o 5 g/l)
Zatem pytania:
1. Ile można maksymalnie obniżyć kwasowość, czy 1-2 g/l, czy można więcej, bez szkody dla przyszłego wina?
2. Ile czasu wytrącony ze zobojętnienia osad może mieć kontakt z winem??
3. Czy można obniżyć kwasowość wina po fermentacji głównej??
4. Jak takie radykalne posunięcie wpłynie na barwę i smak późniejszego wina??
5. Jak odmierzyć objętościowo ilość w gramach CaCO3), tzn ile gram CaCO3, będę miał (pi razy oko) w 100 ml objętości (brak wagi analitycznej).
Czy jest sens bawić się z CaCO3, czy odkwasić wodą - ile bym potrzebował wody aby obniżyć kwasowość o 5 g/l?

Kwasomierz będę miał w posiadaniu za jakiś tydzień, 2.
Pozdrawiam
Bez udziału wody sie nie obejdzie.
Węglanem, chyba bez szkody dla wina można zjechać o 2 g/l.
Wstaw wino do zimnego pomieszczenia po fermentacji cichej. Może być balkon , nawet w temperaturze minusowej ( uważaj na szkło) wytrąci sie kamień winny co tez odkwasi wino.
Chemicznie nie odkwaszałem więc sie nie będę wypowiadał.

Mam 19 litrów labruski na balkonie w butli po wodzie mineralnej już po fermentacji klaruje sie zapodane piro. Kwasior straszny jako wytrawne. Nie chciałem wody lać dużo więc czekam aż kamień osiądzie. Po zrobieniu na słodko całkiem niezłe.
A na jakich drożdżach robiłeś? Jedyne które znam do takich celów to 71B. Spadła by kwasowosć pewnie o 1-2g/l, może 3. No ale teraz to po ptokach.

Paweł
Bayanus G-995.
No niestety te nie potrafią takich cudów jak 71B. Tak poza tym tylko raz użyłem G-995 i chyba więcej do nich nie wrócę. Jest dużo lepszych bayanusów. Zostaje odkwaszanie wodorowęglanem najlepiej potasu i wymrażanie. Jak się nie uda pójdzie w rurki. Żona będzie miała dużo zmywacza do paznokci. :diabelek:

Paweł
Najwyżej się rozcieńczy i też będzie po sprawie :cool:
Skoro obniże o 2 g/l to ile ten osad soli mieć kontaktu z winem??
Witam
Ponieważ zaopatrzyłem się w Bianco Neve (http://sklep.winiarz.pl/product_info.php...ts_id=1487 ) postanowiłem się nim pobawić odkwaszając młode wino z czerwonej porzeczki .
Po pierwszej dawce zmierzyłem kwasy i spadły na 15g/l , dałem 2-gą i spadły do 13,4 g/l, dałem 3-cią i było 11,4g/l , dałem 4-tą porcję preparatu i już spadły tylko do 11g/l odczekałem tydzień i sprawdziłem co mi wyszło . Więc - żadne osady się nie wytrąciły , wino jest klarowne a w smaku wytrawne bez jakichś obcych smaków czy zapachów . Zachęcony tym odkwasiłem wino z wiśni na 11,4g/l i jeszcze raz na 9g/l i wytrawne wiśniowe poszło do butelek .
Teraz czeka mnie odkwaszanie wina z pigwowca co ma kwasów pow 24g/l :cool:

Wacek
Zatem jaka jest różnica między CaCO3, a wodorowęglanem potasu, skoro przy użyciu CaCO3, można zmniejszyć kwasowość wina o maksymalnie 2 g/l, a wodorowęglanem potasu o wyższą wartość.
Czy CaCO3 da się więcej odkwasić wino niż te 2 g/l ?:mad:
Czy dodając kolejne dawki CaCO3 (patrz post Wacka), da się zejść poniżej 10 g/l, bez szkody dla wina?
No i stałem się szczęśliwym posiadaczem winogrona. Jeszcze w sumie go nie widziałem, ale podejrzewam, że to labrucha. Nie znam kwasowości, ale wiem, że będzie za wysoka.
Teraz do rzeczy. Mam węglan wapnia. Jak dobrze doczytałem potrzebuje 6,7g na 10l soku do zobojętnienia 1g/l kwasu.
1. Na jakim etapie dodać węglan?
- Do miazgi przed przed dodaniem drożdży? Skąd będę wiedział ile w miazdze mam soku, a ile części stałych, a zatem skąd będę wiedział ile dodać CaCO3?
- Może dodać węglan już po kilkudniowej fermentacji w miazdze i tłoczeniu, gdy będę wiedział ile rzeczywiście wyszło mi soku?

2. Co z wytrąconym ze zobojętnienia osadem? Muszę się go pozbywać od razu, czy mogę zostawić na czas fermentacji i pozbyć się go podczas pierwszego zlewaniu nad osadu po osiągnięciu planowanej mocy?
(01-10-2014, 20:17)lukihah napisał(a): [ -> ]Jak dobrze doczytałem potrzebuje 6,7g na 10l soku do zobojętnienia 1g/l kwasu.
Dobrze doczytałeś :)

(01-10-2014, 20:17)lukihah napisał(a): [ -> ]Może dodać węglan już po kilkudniowej fermentacji w miazdze i tłoczeniu, gdy będę wiedział ile rzeczywiście wyszło mi soku?
Kiedyś odkwaszałem węglanem wapnia i dodałem go podczas fermentacji burzliwej i po odciśnięciu miazgi. Dokładnie tak jak piszesz - wiedziałem z większą dokładnością ile mam samego soku. Odkwaszałem wino owocowe: jeden raz porzeczkowe z wytrącaniem cytrynianiu wapnia na gorąco i drugi raz wiśniowe. Wiśniowe odkwasiłem o jakieś 2g/l bo jabłczan wapnia jest rozpuszczalny w nastawie i nie idzie się go pozbyć. Porównania nie mam więc nie wiem czy dobrze zrobiłem dodając węglan wapnia na etapie fermentacji burzliwej.

(01-10-2014, 20:17)lukihah napisał(a): [ -> ]2. Co z wytrąconym ze zobojętnienia osadem? Muszę się go pozbywać od razu, czy mogę zostawić na czas fermentacji i pozbyć się go podczas pierwszego zlewaniu nad osadu po osiągnięciu planowanej mocy?
Wygląda na to, że winian wapnia jest słabo rozpuszczalny we wodzie: jakieś 0,37g/L w temperaturze 0 stopni Celsjusza. Nie wiem czy czasami byś nie musiał przymrozić nastawu, poczekać aż się wytrąci osad i wtedy od razu zlać. Zima idzie to wystawisz gąsior na zewnątrz (np. na balkon) i przemrozisz :) Nigdy tak nie odkwaszałem winogronowego/gronowego więc doświadczenie mam kiepskie.
(17-11-2009, 12:23)Wacek napisał(a): [ -> ]Witam
Ponieważ zaopatrzyłem się w Bianco Neve (http://sklep.winiarz.pl/product_info.php...ts_id=1487 ) postanowiłem się nim pobawić odkwaszając młode wino z czerwonej porzeczki .
Po pierwszej dawce zmierzyłem kwasy i spadły na 15g/l , dałem 2-gą i spadły do 13,4 g/l, dałem 3-cią i było 11,4g/l , dałem 4-tą porcję preparatu i już spadły tylko do 11g/l odczekałem tydzień i sprawdziłem co mi wyszło . Więc - żadne osady się nie wytrąciły , wino jest klarowne a w smaku wytrawne bez jakichś obcych smaków czy zapachów . Zachęcony tym odkwasiłem wino z wiśni na 11,4g/l i jeszcze raz na 9g/l i wytrawne wiśniowe poszło do butelek .
Teraz czeka mnie odkwaszanie wina z pigwowca co ma kwasów pow 24g/l :cool:

Wacek

Sporo czasu minęło.
Możesz po czasie powiedzieć, czy to odkwaszanie nie wpłynęło jakoś na wino?