Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z czerwonych winogron. Potrzebna Pomoc!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich! Parę miesięcy temu dostałem polskie czerwone winogrona. Przeleżały u mnie parę dni, bo nie miałem czasu się nimi zająć. Postanowiłem zrobić z nich wino amatorskim sposobem. Przeczytałem w necie przepis, który wydał mi się banalny więc z niego skorzystałem, ponieważ nie miałem czasu się z tym "bawić". Więc zrobiłem tak:
Wszystkie owoce przepuściłem przez sokowirówkę. Na 10 l soku z owoców wlałem 10 l wody i wsypałem 10 kg cukru. Nie dodawałem drożdży i nie sprawdzałem poziomu cukru. Zatkałem dymion rurką i tak to zostawiłem na parę miesięcy. Zaczęło lekko bulgać po jednym dniu.
Ostatnio spróbowałem co z tego wyszło. W smaku bardzo słodkie. Gęste. Czuć trochę alkoholem. Sprawdzałem zawartość cukru. Nie mięści się na skali winomierza. Zatkałem korkiem i zastanawiam się co z tym dalej robić, żeby coś z tego wyszło.
Proszę o pomoc! Pozdrawiam wszystkich.
Poczekac do przyszłego sezonu i dodać do 20 litrów świeżego soku z owoców i fermantować dalej. W niędzyczasie pewnie troche jeszcze drożdze przerobią jak nie są całkowicie dead, a pewnie nie są.
Zrób nową silną matkę drożdżową i dodawaj do niej osłodzonego soku z dymiona, pomału tak żeby nie zabijając drożdży dać im możliwość przerobienia 10 kg cukru. Będzie z tego jeszcze wino, ale trochę będziesz musiał się napracować :co_jest:

Maciek OiM

Wszystko zależy jakie masz podejście do około 30,- złotych (orientacyjna cena cukru)

Ja bym wylał:
- winogrona podłej jakości = wino wyjdzie co najwyżej pijalne
- winogrona leżały parę dni = mogły zapleśnieć, zacząć gnić
- sokowirówka = prawdopodobnie masz w nastawie zmielone pestki

Jak chcesz ratować to należy nastaw rozcieńczyć wodą lub (lepiej) herbatką hibiskusową.
Całość zasiarkować, dodać pożywki i zrobić restart najlepiej na drożdżach aktywnych.
Chciałbym to naprawić, bo może 30 zl to nie są wielkie pieniądze, ale trochę się namęczyłem z tą sokowirówką, bo z odpadków też wyciskałem sok. :)

Myśle, żeby zrobić tak:

1. Sciągnąć z nad osadu.
2. Dodać pirosiarczynu. (po dodaniu odczekać jakiś czas przed dodaniem drożdży aktywnych i pożywki??)
3. Dolać wody. (sprawdzając stężenie cukru winomierzem. Przy ilu Blg przestać rozcięczać??)
4. Dodać drożdże aktywne z pożywką. (jakie drożdże??)

Co o tym myślicie?? Z góry dziękuję za pomoc.

Maciek OiM

Jakie masz teraz blg?
Zmierz porządnie, bo określenie "nie mieści się na skali" niewiele mówi.
Teraz niestety nie mogę, bo nie ma mnie w domu. Jak mierzyłem to tak wypychało winomierz z probówki, że nie mogłem odczytac.
Rozcieńcz na pół z wodą, potem wynik razy dwa. Z błędem, ale będziesz wiedział więcej.
Dopiero mogę to sprawdzic w niedziele, a chciałbym cos juz zrobic w ten dzien, poniewaz nastepnm razem znow bede w domu w nastepna niedziele.
Ja myśle tak:

Masz nastawu 26 litrów, w tym 10 kg cukru + około 2 kg cukru z soku, czyli BLg początkowe 12/26 = ok. 46 - bardzo dużo.

Rozcieńcz to wodą np. dodaj 10 litrów wody - wtedy będzie BLG początkowe 12/36 = blg 33. Jak to ci przefermentuje powiedzmy na 15% alc. to zostanie 8 % cukru - czyli wyjdzie ci dość słodkie i mocne wino - ale już pijalne.

Czyli teraz rozcieńcz, później kup aktywne drożdże - fervimin (ale nie PDM - nie bayanusy) i dodaj w/g opisu na opakowaniu. Będzie ok.
Dziekuje za odpowiedz. Sciagnalem dzisiaj wino z nad osadu. W smaku jest slodkie, geste z lakkim posmakiem wina. W probówce rozcienczylem pol na pol z woda. Winomierz wskazal 18,5 blg, czyli razy 2 bedzie 37 blg.

Czyli teraz najlepiej rozcienczyc?? (dodac 10l wody, czy moze rozcienczac do pewnej wartosci blg??) Po rozcienczeniu od razu dodac drozdze, czy poczekac? A co z dodawaniem piro?

Pozdrawiam!
Ja z rozcieńczaniem byłbym ostrożny - możesz otrzymać w rezultacie wino zupełnie puste, mało ekstraktywne. Próbowałbym restartu bez rozcieńczania i bez siarkowania, celując w wino mocne i słodkie.
Ale rzeczywiście jak robilem to wino to czesc winogron byla troche nadplesniala i nie wiem, czy nie lepiej byloby lepiej najpierw zasiarkowac???
Jak były nadpleśniałe to bym wylał w WC. Pleśnie produkują groźne dla zdrowia mykotoksyny i raczej bym nie ryzykował. A w balonie nastawił sobie, już bo nadrobieniu zaległości z teorii, winko np z Kiwi lub Hibiskusa ew Ryżowca. Po prostu nie warto inwestować więcej czasu i pracy w coś co nie przyniesie pożądanego efektu... A tak możesz robić super winko... a winogronami zająć się jeszcze raz w tym sezonie ale już porządnie.