Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino Musujące - szampan jak zrobić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
:szampan:
Opcja "szukaj" nie gryzie

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid111856


A Twoją pisownię pozostawię bez komentarza. :glowa_w_mur:



Maciek OiM

(15-12-2009, 19:39)robinson napisał(a): [ -> ]zna morze kto przepis morze na takie winko

Ja "zna" morze. Niejedno. Bałtyckie, Czarne...
Tylko co to ma wspólnego z winkiem? Aaaa, głupi jestem, przecież nad Morzem Czarnym leży Gruzja, Bułgaria, Rumunia... Ha!
I szumi!!!
(15-12-2009, 19:58)Boullii napisał(a): [ -> ]A Twoją pisownię pozostawię bez komentarza. :glowa_w_mur:
Eee tam, Boulii przesadzasz. Przecież mógł jeszcze napisać "ryrzowjec, porzyfka"
Pozdrawiam Jacek.
:pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik::pytajnik:
Robinson, zacznij od regulaminu forum, potem zobacz, jak pisują inni userzy, a pewnie zrozumiesz, czemu ktoś wyciął Twoje "amorze ktoś wie morze jak sie morze robi szmpana takie winko".
Tutaj wszyscy piszą po polsku, w miarę starannie i czytelnie, używając znaków przestankowych, dużych liter i takich tam dupereli. Albo nie piszą wcale.
Dziś, a dokładnie nawet wczoraj, tak w ogóle Szczęśliwego Nowego Roku - miałem przyjemność rozmawiać z moim znajomym.
Pracował on we Francji, przy produkcji Szampana i tak akurat się złożyło, że opowiedział mi parę na prawdę ciekawych rzeczy.

Oczywiście to w jego zdaniu, szampan to kawałek naprawdę sporej roboty.

Opowiadał mi to jak przechowuje się takie "wino" otóż nie wiem z czego się to robi, ale chyba na początku to jest jak wino, ale proces jego przechowywania oraz butelkowania czyni z niego szampana.
On sam znajdował się na stanowisku gdzie zakręcano metalowe koszyki, opowiadał mi to jak stosowane są specjalne korki do szampana, że powinno przechowywać się szczelnie w butelkach.

Oczywiście od pierwszych dni, szampan układany jest na poziomo, ale parę razy dziennie butelka szampana obracana jest o 15 stopni (na wikipedi znalazłem 1/4 chyba), kredą naznaczają jak była wcześniej położona. Następnie, pozycję butelki zmieniają pod kątem ułożenia na regałach, opowiadał mi, że regały mają możliwość "regulacji" w trzech płaszczyznach. Więc tutaj znów, co jakiś tam czas przekręcają o 15 stopni. I tak dalej w trzeciej pozycji.

Niby potem, szampan otwierany jest, dnem do góry, po czym "ręcznie" (dawno tam przebywał) wino jest otwierane, a palcem przytrzymuje się zgromadzony osad i od nowa, chyba na stałe zakorkowywuje się szampana.

Mówił jeszcze wiele ciekawych rzeczy, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć :pijemy: Za pewne wielu z Was o tym wiedziało, ale dziś dowiedziawszy się o tym, chciałem podzielić się z forum.

Dziękuje za przeczytanie, pozdrawiam.
Maredar cieszy mnie, że dzielisz się swoja wiedzą z innymi. Co prawda trochę chaotycznie, dla zobrazowania wklejam link, który umieścił moonjava w swoim temacie o winach musujących (link do tematu w drugim poście od góry)

Leżakowanie, zbieranie osadu w butelce.

http://vinoprod.free.fr/images/remuage21j.jpg
W październiku zlałem do butelek wino z jabłek. Jedną z butelek dałem szwagrowi, a on trzymał ja w pokoju w pozycji pionowej. Na początku stycznia otworzył tą butelkę i okazała się szampanem (nie jakimś gazowanym sikaczem, w smaku jak prawdziwy szampan).
Uważam że przyczynom "musowania" było:
- dostęp powietrza - korki jakich użyłem były ciut za małe (22mm średnicy -powinno być 24mm) -już zostały wymienione,
- temperatura otoczenia - pozostałe butelki leżakują w piwnicy i nic im nie dolega,
- cukier - winko było pół słodkie
P.S- postawiliśmy jeszcze dwie butelki na próbę , zobaczyć czy uda się powtórzyć zdarzenie czy był to zwykły przypadek.
Te pozostałe butelki w piwniy to po prostu granaty. Wino nie jest stabilne i bedzie po prostu dalej pracować. Zlej to wszystko do balona, zasiarkuj, poczekaj i potem do butelek jak już drożdże będą dead.


Cytat:Uważam że przyczynom "musowania" było:
- dostęp powietrza - korki jakich użyłem były ciut za małe (22mm średnicy -powinno być 24mm) -już zostały wymienione,

Bzdura. Jakby był dostęp powietrza to by się po prostu utleniło i zbrunatniało. Poza tym zastanów się, jeżeli korki są zbyt małe i wpuszczają powietrze do środka to chyba równie dobrze by wypuszczały gaz ze środka prawda? Jeżeli wino się nagazowało to właśnie znaczy że powstający gaz NIE MIAŁ ujścia ze środka butelki


Cytat:- temperatura otoczenia - pozostałe butelki leżakują w piwnicy i nic im nie dolega,
- cukier - winko było pół słodkie

Pośrednio. A wiesz dlaczego? Bo cukier i odpowiednia temperatura to warunki pracy głównej przyczyny - żywych drożdży. To właśnie dlatego wino pracuje - nie wybiłeś drożdży. Zlej i zasiarkuj, poczekaj aż wytrąci się osad.