Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
A mam pytanie, teraz w tym momencie tj polowa lutego. To z jakich jabłek można robić, albo z ktorych będzie cydr najlepszy?
Teraz to chyba najlepiej z biedronkowego soku :) problem klarowania odpada i bardzo szybko się robi.
Powrócę do problemu dosładzania. Stosuję słodzik z Lidla. Niby smakowo ok, ale... jak sobie przypomnę nazwę tej substancji (cyklo-cośtam) to dostaję gęsiej skórki. Generalnie słodziki mają u mnie szlaban. Poza tym wyjątkiem. Myślę, że nie jestem tu osamotniony. Pisał tu już ktoś o próbach ze stevią i ksylolitem z tego co pamiętam. Niedawno zrobiłem mały przegląd (z pamięci) naturalnych substancji słodzących niestrawnych dla drożdży.
Być może już ktoś je testował i coś o nich mógłby napisać? W kontekście przydatnośći do wyrobu cydru oczywiśćie.
Oto one:

Lukrecja - dość charakterystyczny dla mnie smak - nie jestem do niej przekonany właśnie przez jego specyficzność.

Dekstryny - podobno również niefermentowalne - widziałem jako główny składnik jakiejś odżywki, ale o smaku pomarańczowym, ale pewnie można dostać i w formie neutralnej, nie wiem tylko jak jest z ich "słodkością".

Laktoza - stosowana z powodzeniem w piwowarstwie. Ma ktoś doświadczenia z jej stosowaniem do dosładzania cydru?
Kup Stevię (szukaj STEVIT) i będziesz zadowolony.
Jakie drożdże stosujecie ?.
Ciekawe co dają za walory smakowe i czy warto stosować specjalny szczep drożdży Bayanus do zrobienia cydru.
Jak mam to daję CIDER, fotka opakowania kilka stron wstecz.a jak nie mam to Tokay od Zamoyskich.
Nie widzę przewagi drożdży "cider", poza ceną (są droższe), nad zwykłymi winiarskimi. Używałem aktywnych (suchych) drożdży cydrowych. Ja używam drożdży Sauternes lub Tokay.
PS Ostatnio pojawiły się w sprzedaży płynne drożdże cydrowe. Mam zamiar je kiedyś przetestować.
Cider daje ciekawszy smak, spróbuj , to zrozumiesz. A te płynne cydrowe, to jakiej są Firmy?
(20-03-2012, 23:46)Biotit napisał(a): [ -> ]Cider daje ciekawszy smak, spróbuj , to zrozumiesz. A te płynne cydrowe, to jakiej są Firmy?

Spróbowałem i nie zrozumiałem. Myślę, że różnica to autosugestia. Płynne firmy Wyeast.
Taki sam jest tej Firmy CIDER, który ja używam, czyli to samo.
I ja tych suchych używałem. Innych chyba na polskim rynku nie ma. Myślę, że płynne to jednak coś innego. Płynne mają np tolerancję na alkohol do 12%. Jak sądzę suche znacznie więcej.
Ja osobiscie uzywam BC S103 jako wyselekcjonowane w szampanii i dajace "doskonala kontrole nad fermentacja" koncza wlasnie robote i bede probowal lidlowski slodzik.
Witam
Wpadłem na genialny pomysł zrobienia cydru. Ale że moje doświadczenie z produkcją jakiegokolwiek alkoholu jest równe 0, to postanowiłem zadać parę pytań.
Wolę najpierw skompletować wiedzę i dopiero zacząć robić niż żebym coś spieprzył.
1. Czytam jakich kto używa drożdży, i powiedzmy że zdecydował bym sie na któreś. Tylko jaka jest dawka?
2. W czym najlepiej przeprowadzić (chodzi mi o pojemnik) fermentacje burzliwą, a w czym cichą?
3. Butelki w którym cydr ma stać po przelaniu mogą być zwykłymi butelkami po perle, lechu itp?
4. W jakich temperaturach przeprowadzać fermentację i w jakiej trzymać po zbutelkowaniu?
5 Przy okazji jak jest ze światłem przy wyżej wymienionych czynnościach.
6. Są jakieś konkretne odmiany jabłek których nie polecacie bo są wyjątkowo paskudne?

To chyba wszystko co chciałbym wiedzieć, najwyżej będe pytał.
Z góry dzięki za pomoc.
1. ~10g/20l
2. obydwie w butli 19l po wodzie
3. tak, mogą być
4. 15...25 stopni. Po nagazowaniu niższa np 5...10.
5. Ciężko Ci będzie pracować po ciemku, więc jakieś światło by się przydało. Drożdżom do pracy nie jest ono potrzebne.
6. Nie znam takich.
(22-03-2012, 23:37)Arab napisał(a): [ -> ]6. Są jakieś konkretne odmiany jabłek których nie polecacie bo są wyjątkowo paskudne?

Na wiosnę to raczej każde jabłka odpadają . Ja wolał bym zrobić z soku kartonikowego.
(24-03-2012, 19:39)TEQUILA napisał(a): [ -> ]Na wiosnę to raczej każde jabłka odpadają . Ja wolał bym zrobić z soku kartonikowego.

Jak są dobrze przechowywane w komorach z kontrolowaną atmosferą nic im nie grozi, kiedyś robiłem Cydr z Golden Del.
w maju i były ok.
Gdzieś (może i na tym forum) wyczytałem, że najlepsze są stare odmiany (ananasy, renety, antonówki) ze względu na odpowiednią kwasowość i aromat, ale sam nie sprawdzałem więc to tylko teoria.
Owoce mam swoje wiec nie ma problemu. A co do samego procesu fermentacji to sie okazalo ze mam gasiora, wiec przeprowdze w nim burzliwa. Biotit na 12 stronie tego tematu masz zdjecia z produkcji swojego cydru i ty na cicha przelales w jakis pojemnik (jaki?). I tak poza tym to ile trzymac na cichej?
(26-03-2012, 22:21)Arab napisał(a): [ -> ]Biotit na 12 stronie tego tematu masz zdjecia z produkcji swojego cydru i ty na cicha przelales w jakis pojemnik (jaki?). I tak poza tym to ile trzymac na cichej?

Przelałem do 30 l pojemnika fermentacyjnego , który kupiłem w WinoHobby. NA cichej trzymam, aż ustanie fermentacja,
Raz robię tak, raz odwrotnie, wszytko zależy jaki pojemnik/szkło co mam w danej chwili wolny.
Arab - ja na cichą nie przelewam w ogóle. Mętny cydr to normalka. Powiedział bym, że tak ma być :) Ale jeśli lubisz klarowny to przelanie na cichą nie jest błędem.
Ale klarowność nie wpływa na smak? Bo w sumie mi nie przeszkadza wygląd aż tak, to ma być do picia nie patrzenia. A zawsze przelewanie to jedna czynność więcej, więc i kolejna okazja żeby coś popsuć.


Edit

I właśnie wpadłem na kolejne pytanie.
Żeby sprawdzić BLG to muszę jakoś dobrać się do płynu, ale czytałem gdzieś, że nie wolno otwierać baniaka podczas fermentacji. To jak to zrobić, chyba że można otworzyć to nie ma problemu.
A gdzie napisano, że nie wolno otwierać baniaka?
Nie należy tego robić non stop i bez opamiętania. Podczas fermentacji burzliwej wydziela się duża ilość CO2 który to gaz stanowi naturalną barierę ochronną dla nastawu. Podczas cichej owszem otwieranie nie wskazane. Ale bez przesady.

PS Poczytaj na forum o fermentacji :)
Pierwszy post, czy kazdy nowy uzytkownik to podkresla?

To ja nie bede! .. oh wait.


Chcialbym zrobic cydr, ktory bedzie mozna spozyc za dwa tygodnie, czy jest taka mozliwosc?
Jest specjalna okazja, chcialem zrobic z tego prezent, ale dokladnie z dniem dzisiejszym nastawilem swoje pierwsze trzy wina - ever.

Dlatego, moje doswiadczenie jest na poziomie zerowym.
(Robie dokladnie zapiski apropo pierwszych poczynan, gdyby cos poszlo nie tak)

Dysponuje 15kg owocow - jakiejs - jabloni. (jest takie slowo - jakiejs?) oraz 15 litrowym gasioro-balono-naczyniem. Caly sprzet potrzebny - jest. Jablka sa "domowe". W miare slodkie i twarde.

Czego brak, to przepis i abc dzialania.

Nie wiem tez, jakich uzyc drozdzy, a juz tym bardziej, nie wiem gdzie je dostac. (oprocz sklepow internetowych)

So.. please help?
O tym że cydr za dwa tygodnie będzie pijalny-zapomnij. Latem-kiepsko ale da się pić. Poczytaj-jest dużo wątków cydrowych.
Icek - uzupełnij profil o to skąd jesteś. Jak sądzę nie mieszkasz w Polsce. Będzie nam prościej poradzić Ci coś z drożdżami. Za dwa tygodnie cydr da się pić ale...jest to ale...To ma być przyjemność a nie mus :)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37