Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
Do pierwszej strony odwołałam się, bo to mozecie sprawdzić. Faktycznie podobnych przepisów jest w necie mnóstwo - zobacz np. stronę pt. Kraina Cydru.

Ale ok, mleko się rozlało, następnym razem będę mądrzejsza.

Co do sokowirówki - sok odstał nawet więcej niż 15 minut - sokowirówka jest dziadowska i mogła działąć góra 1-2 minuty (inaczej dymił się podgrzany plastik), a potem 10 minut przerwy na chłodzenie. Piana stanowiła 90% objętości tego, co wyłaziło z sokowirówki przy jabłkach i 50% objętości soku z gruszek. Wytłoki były dość wilgotne i zostały odciśnięte przez ścierkę. Gdybym odrzuciła pianę, wydajność soku byłaby mniejsza niż 30-40%...

Rozcieńczyłam na razie sokiem, a wodę dodam, jak zdobędę jakąś dobrą - moja w kranie jest tragiczna. Mineralna chyba się nie nadaje?
Czyli miałaś na myśli: nigdy więcej TEJ sokowirówki ;)
Co do wody nie pomogę Ci bo się nie znam, ja do wina używam kranówy przegotowanej lub kranówy przefiltrowanej i przegotowanej.
Sokowirówka była prezentem, w sumie po tych doświadczeniach nie mam ochoty na nową, ale to już nie jest na temat.


Moja kranówka jest baaardzo twarda, po przegotowaniu zostaje taka skorupa kamienia na wodzie. Moze to jakoś zbiorę i będzie ok...

PS kupiłam już butelki na cydr - z zamknięciem patentowym. Oby okazał się pijalny. Choć na klarowność to ja nie liczę. Dzisiaj chyba jeszcze raz to g...o przecedzę, bo ten kozuch na wierzchu ma ok. 15cm grubosci, a ja nie jestem w stanie urywać się z pracy, żeby go mieszać ;-) Klarowność płynu pod tym kożuchem jest nie lepsza jak popularnych soczków marchwiowo-owocowych
Kup filt do wody zmiękczający wodę. Takie coś kosztuje pewnie z 40 złoty, już z filtrem.

Też mam twardą wodę w kuchni i stosuję taki filtr bo mam kamicę i muszę uważać.
I na ile taki filtr wystarczy? Też mam paskudną wodę do picia i dlatego kupuję najtańszą źródlaną 5L (~1,5zł) np. w biedronie. Nadaje się i do picia i do wina, sprawdziłem wielokrotnie.

Widocznie Twoja sokowirówka nie jest do pracowania tylko do oglądania:D Uprzedzam, że jak będziesz miała takie cuda jak kożuch, dużo osadu to po prostu cydr zacznie śmierdzieć i nic z nim nie zrobisz. Ja swój musiałem na tydzień nad osadem zostawić to drugi miesiąc zasiarkowany w balonie siedzi i się wysmradza:D Wiem że każdy chce mieć cydr ze swoich jabłek ale zrób na początek ze 2-3 nastawy kartonowego (z różnych soków), nauczysz się technologii i wyeliminujesz błędy.

Jeśli chcesz bardzo sok z własnych jabłek to będziesz potrzebować:
-maszynkę do rozdrabniania jabłek;
-fermentator;
-pektopol;
-piro do soku żeby się nie utlenił;
-tetrową pieluchę;
-chłopa do odciskania soku przez pieluchę;

Albo poszukaj w swojej okolicy winiarza z prasą / tłocznię, to za drobną opłatą lub butelkę wina też wycisną sok:D
A próbowałaś przefiltrować tę wodę przez filtr np Brita? U mnie znika kamień.
Jeśli chodzi o butelki to nie wiem ile za nie dałaś, ale większość kupuje piwo niewiele droższe od samych butelek ;)
Po co Ci klarowność? Chcesz to sprzedawać? Zawsze piję nieklarowne, w niczym mi to nie przeszkadza, wiem że naturalne :) Podobno nawet trzeba zamieszać przed wlaniem do szklanki, żeby wypić także te zdechłe drożdże bo podobno zdrowe :lol:
Poza tym w trakcie burzliwej fermentacji będziesz zawsze miała taką klarowność. Po zakończonej fermentacji zostaw to na ok. 2 tyg, potem dopiero zlej do butelek z dodatkiem cukru lub soku.
Jedzie już do mnie worek filtracyjny więc tetra niepotrzeba ;-) A fermentator mam. Swoje jabłka (następne) będą dopiero za rok. Tzn. mam jeszcze jedną jabłoń, ale jabłka są tak zarobaczone, że chyba sobie daruję.
Worek filtracyjny zamówiłam po odciśnięciu przez płótno 10kg malin...

Co do klarowności - zawsze ładniej to wygląda. Ale to jest pierwszy cydr eksperymentalny, tylko dla mnie, więc ważne, żeby był smaczny przede wszystkim.

A następny będzie NA PEWNO z kartonu. Teraz wykorzystałam jabłka, bo to była na nie ostatnia chwila - zebrane już jakiś czas temu, zaczęły się psuć pierwsze, lekko uszkodzone sztuki i nie chciałąm czekać dłużej. Są to jabłka zbliżone do antonówek, dokładnie nie wiem jakie - z ponadstuletnich jabłoni.

Co do filtrowania wody, jeszcze nic nie kombinowałam. Jestem kilka miesięcy po przeprowadzce, we wcześniejszym domu miałam wodę ze studni...
(21-09-2012, 09:24)bigmisiu napisał(a): [ -> ]I na ile taki filtr wystarczy?
Około miesiąca, trochę dłużej. Kożystają dwie osoby. Widać po wyglądzie wody jak sięzużywa - zaczyna się właśnie taki kożuch robić.
Kup 5 litrowe baniaki 'tesco' . Stosuję z powodzeniem do piwa. Cena 1.59-1.79. Bez smaku, zapachu-do tego celu idealna.
Dla orientacji podaję kwasowość i blg soku ze świeżych jabłek, tym co nie mierzą.

Dzisiaj uzyskany sok z:
- renety 15 blg, kwas 6 g/l

- dziki mieszane, o średnicach do 4 cm, niesmaczne na surowo, o przepysznym soku (choć subiektywnie nieco przysłodkie) - 15 blg, kwas 6,5 g/l,

- jaśniepańskie (inaczej - kronselka) - dzieci uznały sok za najsmaczniejszy - 13 blg, kwas 6g/litr.

Hipoteza - można przyjąć, że jabłka jesienne w tym roku mają około 6 g kwasu na litr, czyli nadmierne odkwaszanie może być niewskazane.


Andrzej
Twoje soki mają ciut za wysokie Blg, sprzęt masz sprawdzony?
Mój sok trzymał się 12 , a jabłka były przeróżne.
(25-09-2012, 22:53)Biotit napisał(a): [ -> ]Andrzej
Twoje soki mają ciut za wysokie Blg, sprzęt masz sprawdzony?
Mój sok trzymał się 12 , a jabłka były przeróżne.

Piotrze, sprzęt sprawdzony, od lat ten sam. W jabłkach sprzed miesiąca też cukromierz mniej więcej tak samo jak u Ciebie wskazywał. A teraz deszcz nie pada, jabłuszka się grzeją, no i efekt jak na załączonym obrazku.
Fotka 1 - woda "0 blg", Fotka 2 - reneta - "15+ blg"

[attachment=16007] [attachment=16008]
Faktycznie, masz rację.
Mi się raz zdarzyło dostać jabłka, które miały podobny, a nawet wyższe Blg. Były to jakieś eksperymentalne jabłka o średnicy 7 z Sadów skierniewickich. Cydr piło kilku Kolegów z wino.org i jeden z niedowiarków nie chciał wierzyć, że to Cydr z samych jabłek.
Jednak oprócz tych j/w nigdy nie miałem Bailingu jabłek > 13 Blg. Coś w tym musi być.
:) Owoc własny (poza dzikimi psiarkami) - wszystko kompletnie 'eko'. Rosną same, bez oprysków i nawozów.
Andy, a może doradzisz mi a propos jabłek - mam na podwórku ok. stuletnie jabłonie, jeszcze poniemieckie - antonówki i jakieś inne, nie wiem jakie. Są strasznie robaczywe. Nie ma prawie egzemplarza bez robaków. Jak Tobie udaje się mieć ładne jabłka bez oprysków?

PS mój cydr wciąż pracuje, jest bardzo gazowany, widać jak w balonie tłoczą się takie tumany bąbelków, musuje naprawdę mocno i wciąż pracuje.
(27-09-2012, 08:49)Laryssa napisał(a): [ -> ]Andy, a może doradzisz mi a propos jabłek - mam na podwórku ok. stuletnie jabłonie, jeszcze poniemieckie - antonówki i jakieś inne, nie wiem jakie. Są strasznie robaczywe. Nie ma prawie egzemplarza bez robaków. Jak Tobie udaje się mieć ładne jabłka bez oprysków?

PS mój cydr wciąż pracuje, jest bardzo gazowany, widać jak w balonie tłoczą się takie tumany bąbelków, musuje naprawdę mocno i wciąż pracuje.

Szczerze to nie mam pojęcia :glowa_w_mur: - w tym roku robaków nie ma nawet na lekarstwo (w jabłkach). Rosną na działce u teścia - są pojedyncze plamki parcha jabłoni. Czereśnie na tej działce były całkiem robaczywe, śliwki trochę też.

Co ciekawe żadnych robaków w jabłkach przydrożnych (wiejskie drogi) też nie widziałem, a parę skrzynek ich przerobiłem. Za to osy są ... a jakże.

Moje drzewa są jeszcze małe, ale żadnych robaków też nie widziałem.
Miałem plagę mszycy, jakieś mączniaki na porzeczkach, pomidory szlag trafił, gąsienice włochate :( obżarły liście czarnej rzepy ...ale robaków w jabłkach w tym roku brak.
Dzisiaj zmierzyłam ilość cukru w moim cydrze, ponieważ już bardzo nieśmiało i rzadko sobie bulka, cukromierz biowinowski wskazał 1 Blg.
Ktoś wcześniej mi radził, aby zlać (przefiltrować) i jeszcze 2 tygodnie dofermentowac w piwnicy.
Sądzicie, że to dobry pomysł? Bedzie na pewno klarowniejszy (na czym mi zależy), ale czy to nie wpłynie jakos ujemnie na niego?
Zlanie cydru na fermentację cichą pozwoli na opadnięcie osadu (lepsza klarowność, ale na pewno nie przejrzystość trunku) i z pewnością nie pogorszy jakości, wręcz przeciwnie. Chyba, że cydr będzie miał duży kontakt z powietrzem. Po drugie drożdże przerobią cukier do końca - hipotetycznie, gdyby zostało go dużo i dodałabyś cukier na refermentację, to mogłoby powstać zbyt duże ciśnienie w butelkach.
Słowa "przefiltrować" i "cydr" nie powinny występować obok siebie;)
Możesz spróbować sklarować cydr, np. klar-zol-żelem, zabutelkować, ale i tak w skutek refermentacji powstanie zmętnienie.
Cydr zlany. Klarowności się nie spodziewam, ale wolę, żeby choć trochę był przejrzysty, bo teraz wygląda jak rozwodniony Kubuś.
Osadu na dnie było sporo, kilka centymetrów. Teraz cydr stacjonuje w piwnicy.

Pierwsza próba smakowa (z ciekawości) - młode, drożdżowo-kwaśne wino. Słodyczy nie było w nim czuć wcale, za to mocno kwassss...
Dla mnie mętny cydr, to norma mimo, że tylko dwa razy robiłem. Jeśli kwaśny, to bardzo dobrze. Cydr musi być kwaśny.
A tak przy okazji, to jeden swój cydr robiłem z innych jabłek niż drugi, a i nie raz wyciskałem z różnorakich tak sobie do wypicia i muszę powiedzieć, że antonówka jest najszybciej utleniającym się jabłkiem, jakie widziałem, ale przynajmniej piany nie robi za dużo. Następnym razem do antonówek polecam zakupić (sam też to zrobię) roztwór witaminy C, która jest naturalnym przeciwutleniaczem (antonówka jest kwaśna przez kwas jabłkowy i cytrynowy, nie askorbinowy). Tani można kupić np. z biowinu, ale trudno dostać, natomiast w każdej aptece można kupić Cebion, albo substytut. Ewentualnie pokruszony Rutinoscorbin, wypłukany uprzednio z otoczki.
Ponadto mocno polecam dodatek kocimiętki i mięty do balona (3:1), to będzie miało lekki posmak piwa z nutą orzeźwienia.:slinka:
Pozdrawiam.
A propos robaków w jabłkach, mam takie dwie stare jabłonie z małymi czerwonymi owocami i odkąd pamiętam były robaczywe, normalnie w każdym jabłku był robak, a w tym roku są robaczywe, tylko pojedyncze sztuki które leżały na ziemi.
A co do zawartości cukru z tych czerwonych jabłek uzyskałem 15blg, i bardzo mało kwasu. Nie mierzyłem bo nie mam czym, ale na smak praktycznie w ogóle go nie czuć. Lepszy wynik uzyskałem z krązelkami(tak rodzice je nazywają), miały 16blg.
Witam,

Ja już jestem na etapie końcowym mojego drugiego nastawu.
Pierwszy robilem z soku tłoczonego (kupiony w 5l opakowaniu). Cydr wyszedl mi mocno wytrawny i metny.

Obecny robię z wyciśniętego własnoręczenioe soku :), również w 5l gąsiorku.

Cydr robiłem w następujących etapach:

wyciśnięty sok spasteryzowałem tabletkami i zostawiłem na ok 30 godzin

dodałem drożdże cydrowe + łyżkeczkę pożywki

cydr pracował i zwolnił po ok 10 dniach - wtedy zlałem go (bez osadu) do drugiego gąsiorka

tak klarował się ok 2 tygodni - tu pytanie do bardziej doświadczonych - czy cydr zlewać do butelek czy jeszcze czekać aż bardziej się sklaruje? Obecnie jest lekko przezroczysty (kolor bursztynowy)

Rozlewał będę do butelek z łyżeczką cukru białego i ksylitolu

Wrzucę fotki jak wleję do butli

Pozdrawiam
Kronzelki (odm. kronselska, tzw. jaśniepańskie) pyszna, stara odmiana, choć trzeba szybko przerabiać, bo niezbyt trwała. Wspaniały ananasowo-melonowy aromat.
Kalu, ja nigdy nie klaruję cydru do końca, bo muszą być jeszcze resztki drożdży, żeby mogło się nagazować. Wszak to właśnie drożdże przerabiają cukier na etanol i dwutlenek węgla. Dawaj do butelek!
Zastanawia mnie tylko, jak można pasteryzować jakimiś tabletkami, gdyż zawsze słowo "pasteryzacja" rozumiałem, jako obróbkę cieplną. Dodam jeszcze, że nigdy nie pasteryzowałem soku.
Pozdrawiam.
Cydr jednak się sklarował, wcześniej sprawdzałem w niedoświetlonym pomieszczeniu, ale wczoraj po zaciągnięciu butli do kuchni widać gołym okiem że ma ładny troszkę ciemniejszy niż słomkowy kolor.
Pasteryzowałem tabletkami żeby ubić wszystkie złe drożdże które mogły zebrać się na jabłkach podczas wyciskania.
Wyczytałem na angielskich forach, że obróbka cieplna zmniejsza walory smakowe przygotowanego z takiego soku cydru.

Dzisiaj rozlewam do butli, mam nadzieję pochwalić się fotkami :)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37