Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
Mógłbyś napisać, co to za tabletki? Pierwszy raz słyszę o czymś takim. Może dlatego, że nigdy mi nawet nie przeszło przez myśl, żeby coś pasteryzować, bo tak, jak mówisz - odbija się to na smaku.
W UK(a ogólniej na zachodzie) pirosiarczyn jest dostępny w tabletkach. Prawdopodobnie tam kolega mieszka. ;)
Dokładnie tak jak pisze mkosicki - mam piro dostępne w tabletkach. http://www.brewuk.co.uk/store/campden-tablets-50-s.html Kupione w UK, ale mieszkam Warszawie. Gdybym mieszkal w UK to chyba nie chciało by mi się bawić w warzenie cydru jako że tam jest ogólnie dostępny i całkiem niezły.

zlalem dzisiaj ciderka do butli, troszke doslodzilem ksylitolem i dodalem cukru do nagazowania. walory smakowe opiszę za jakieś 3 tyg po pierwszym otwarciu, tymczasem fotka mojego trunku.

https://picasaweb.google.com/11582348863...7367263506


Ale co ma pirosiarczyn do pasteryzacji? Chyba mylicie pojęcia.


Co do mojego cydru - cukier został przerobiony do zera, jak znajdę czas to też zleję do butelek - prawdopodobnie w weekend. Jest jasny i mętny, mimo, że antonówki utleniły się na ciemnobrązowo. Jakoś pojaśniał w trakcie fermentacji. Smak jak narazie wstrętny:o
(05-10-2012, 06:42)Laryssa napisał(a): [ -> ]A Smak jak narazie wstrętny:o

Możesz sprecyzować: kwaśny, metaliczny, drożdżowy, inny ...

Kwaśny bardzo, ale nie tak jak cytryna, inny rodzaj kwasu. Taki ziemisty jakby ??? Drożdż jest lekko wyczuwalny, co mnie akurat nie dziwi wcale w młodym cydrze, zresztą nawet sklepowe mają posmak drożdżowy, co uważam za ich pewien urok.

Poza tym pierwszym uderzeniem kwasu wyczuwa sie smak taki jakby zleżałej wody, taki pusty trochę. Tak jakby mało ekstraktywny był mój cydr? Obawiam się, że to skutek rozwadniania, jak przedobrzyłam z cukrem. Choć rozwodniłam pół na pół sokiem i wodą, to jednak.

Choć trudno na takim etapie wróżyć z fusów, jak będę butelkować to jeszcze napiszę. Narazie stoi w piwnicy, gdzie jest ok. 10-13 stopni i już nie bulkuje,woda w rurce na podobnym poziomie w obu odgałęzieniach rurki.
Laryssa - nie dokladnie do pasteryzacji ale do zabicia bakterii i złych drożdży przed dodaniem tych cydrowych
(05-10-2012, 08:05)Laryssa napisał(a): [ -> ]Kwaśny bardzo, ale nie tak jak cytryna, inny rodzaj kwasu. Taki ziemisty jakby ??? Drożdż jest lekko wyczuwalny, co mnie akurat nie dziwi wcale w młodym cydrze

Pozostało Ci maskowanie kwasu poprzez dosładzanie cukrem niefermentowalnym.
Można też próbować przenieść do ciepłego pomieszczenia (powyżej 20C), ale mocno odczuwalnych efektów bym się nie spodziewał.
(05-10-2012, 08:05)Laryssa napisał(a): [ -> ]Kwaśny bardzo, ale nie tak jak cytryna, inny rodzaj kwasu. Taki ziemisty jakby ???

Obawiam się, że to skutek rozwadniania, jak przedobrzyłam z cukrem. Choć rozwodniłam pół na pół sokiem i wodą, to jednak.

Sama sobie odpowiedziałaś, dlaczego jest źle.
Wg mnie jedyna rada,aby obniżyć kwaśność, to dać więcej cukru niefermentującego w czasie butelkowania (Stevia, Ksylitol).
Do cydru nie powinno dodawać się cukru, powinien wystarczyć ten zawarty w jabłkach. Pewnie Ci wyszedł wytrawny winiak jabłkowy :)
Z moich obliczen powinien mieć ok. 7%, wiec jeszcze nie wino, a taki mocniejszy cydr, czy twór cydropodobny.
Sugerowałąm się przepisami z internetu, gdzie wszędzie polecają cukier - uczę się na błędach i jak się baniak zwolni, to nastawię kolejny, już bez cukru.

Przy rozlewie do butelek jeszcze posmakuję, może będzie lepszy. Dam znać. Planuję dać więcej cukru, gdyż preferują półsłodkie cydry. Mam na myśli oczywiście słodycz niefermentującą. Np. taki Kiss Dry, niby wytrawny wg producenta, ale jest właśnie optymalnie dosłodzony jak dla mnie (niektórzy nazywają go półsłodkim).
Jak dasz > 8g cukru na 1 litr "cydru" przy butelkowaniu, to na bank będziesz miała :szampan::szampan::szampan:
Witam, dzięki temu wątkowi postanowiłem zrobić cydr. Jestem jednak zielony, więc pozwolę sobie opisać co i jak robię i poprosić bardziej doświadczonych o ewentualne rady.

Zakupiłem tanie jabłka spadowe, puściłem przez sokowirówkę. Sam sok, bez piany, wlałem do gąsiora. Wrzuciłem drożdże do win białych i musujących od Biowinu i pożywkę. Jako, że sok wydawał się mało słodki, dodałem niecałą szklankę cukru (na ok. 20l soku). Bulgotało to mocno 4-5 dni i przestało, dziś czyli dnia szóstego blg było w okolicach 0, a nawet mniej (niestety wcześniej nie dysponowałem winomierzem). Przelałem to do mniejszego balonika, próbując nie wzbudzić osadu z dna.

Wydaje mi się, że do tej pory wszystko jest OK, ale teraz nie bardzo wiem co dalej.
1. Zniosę ten mały do piwnicy, tylko ile to tam trzymać?
2. Czy dosładzać podczas butelkowania w celu nagazowania trzeba, czy panuje tu dowolność?
3. Czy, jeżeli lubię wina wytrawne, dosładzać cukrem niefermentującym nie powinienem, czy może jest to zupełnie inna bajka i będzie za bardzo dry?

W tym momencie smakuje to średnio. Tzn gdzieś tam w tle doszukuję się smaku jabłkowego wytrawnego cydru, ale ciężko przebić się przez mocny aromat drożdży. Czy to normalne?
Ad 1. proponuję ok 1 miesiąca, można krócej, wszystko zależy jak klarowny jest płyn.
Ad 2. jak nie dosłodzisz, to drożdże nie wyprodukują CO2 i Cydr nie będzie nagazowany
Ad 3. koniecznie dodaj cukier niefermentujący, podniesie smak.
Aby był p/wytrawny dodaję na 0,5l 1 pastylkę Stevi, natomiast aby był p/słodki daję 2 pastylki Stevi na 0,5l Cydru.

Osadu z burzliwej fermentacji Cydru nie przelewamy do nowego fermentatora. Ten osad to padnięte drożdże, które powodują nieciekawy posmak Cydru. Proponuję, przelej jeszcze raz płyn znad osadu i będzie ok.
Oczywiście nie przelewałem osadu, może źle się wyraziłem.
W pkt. 3 polecasz stevi. Masz na myśli Stevi Gold czy ogólnie jakiekolwiek pastylki stewii? Substancje słodzące kojarzą mi się z sacharyną, którą wyczuję wszędzie i której nienawidzę. Mam nadzieję, że stewia to zupełnie co innego.
No i ile cukru? Coś czytałem o 4g na 0.5l. Cz jesteś w stanie się z tym zgodzić? Kojarzę, że kostka cukru to ok. 5g, wydaje się trochę dużo jak na 0,5 litra.

Dziękuję za odpowiedzi
Zamiast stewi możesz spróbować ksylitol.
Tutaj masz o dosładzaniu m.in cydru. Jak jabłka miały niską kwasowość ( w tym roku jest to dość powszechne) to dosładzanie może nie być potrzebne. Chyba, że jesteś słodkolubem.
Krzysztofie doczytałem się, że Ty również nienawidzisz słodzika, a posmak tego lidlowskiego (jak i innych) według Ciebie jest niewyczuwalny w cydrze. Akurat byłem na zakupach w Lidlu, więc zakupiłem pudełeczko. Tylko jeszcze kilka pytań:
Ile dawałeś na 0,5l i jak oceniasz smak? Wytrawny, półwytrawny, czy słodszy?
I ile dałbyś teraz, gdybyś znów używał tego samego słodzika?
Ksylitol droższy, nie wiem gdzie go szukać, zostawiam go na kiedy indziej.

PS Zamówiłem kolejne dwie skrzynki jabłek. Prawdopodobnie będą z tego samego sadu, więc zmierzę blg samego soku i powinienem wiedzieć coś więcej o tym co mi się już klaruje.
Ehh, trzeba zacząć sprzątać piwnicę :)
- akceptowalny poziom słodyczy uzależniony osobniczo
- ja ostatnio dosładzam bardzo mało
- poziom dosłodzenia uzależniony jest tak jak pisałem od kwasowości soku
- im kwasowość wyższa >8-9g/litr trzeba bardziej dosładzać
- 1-2 tabletki słodzika na 0,5 litra są zazwyczaj wystarczające
- poczytaj też tutaj
- proponuję do części nastawu nie dodawać słodzika
Witam. Zrobiłem wczoraj 15l soku z sokowirówki, dodałem piróg,a dziś zmierzyłem blg i jest 16. Zdarzyło się wam takie stężenie cukru w soku jabłkowym, czy to raczej mety z jabłek podbijają to blg?
Proszę o podpowiedź.

Przepuściłem wczoraj jabłka prze sokowirówkę (ok 23 litry) i nastawiłem drożdże Biowinu Tokay. Niestety do dzisiaj nie widzę żadnych bąbelków w MD. Data ważności drożdży do września - więc miesiąc po terminie).
Mam w razie czego aktywne Fermivin (Saccharomyces cerevisiae). Czy ktoś próbował tych drożdży do cydru? Jak długo w razie czego może czekać sok bez drożdży? Dałem ok 4-5 g piro do soku bezpośrednio w trakcie produkcji soku.
(07-10-2012, 12:45)Kerni napisał(a): [ -> ]Proszę o podpowiedź.

Dałem ok 4-5 g piro do soku bezpośrednio w trakcie produkcji soku.

Jaki czas upłyną od dodania piro. , a MD ?
Był czas aby piro. się utleniło ?
Piro dałem wczoraj wieczorem. Drożdże rozrobione wczoraj wieczorem - zaplanowałem dodać jutro rano. Niestety już widzę, że leniuchy z MD nie biorą się za robotę.
Osobiście cydr nastawiałem zawsze na aktywnych i te bym polecał, ale z magicznej torebeczki biowinowskiej w płynie też raz nastawiałem wino i muszę powiedzieć, że też mi w buteleczce z MD nie robiły się bąbelki, ale kiedy już dodałem do nastawu, to ruszyło po dobie. Jedna tylko uwaga, że wprawdzie MD nie bąbelkowała, to jednak wyraźnie była zmętniała. W razie czego jak dodasz jednych i drugich, to przynajmniej będziesz mieć pewność, że ruszy.
No właśnie ten brak bąbelków mnie zmartwił. Do tej pory swoje wina opierałem na suszonych Zamoyskich lecz w moim mieście coraz trudniej je dostać (inne niż uniwersalne).

Zobaczymy co będzie do jutra. W razie czego są te aktywne. Jednak nigdzie nie doczytałem żeby ktoś stosował ten szczep do cydru.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37