Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
(06-11-2013, 23:24)Biotit napisał(a): [ -> ]
(06-11-2013, 22:55)lukihah napisał(a): [ -> ]Błąd pomiaru, błąd odczytu, nie do końca znana zawartość niecukrów - tak myślę:)
Ja zanurzam spławik w wodzie , jeśli pokazuje 0 tzn jest ok.
Potem sprawdzam Blg w soku i jest zwykle 10-11.
Domowe winiarstwo i temu pochodne trunki, to nie apteka.
:cool:
Nie apteka, a sam zauważasz, że:
(07-11-2013, 12:28)Biotit napisał(a): [ -> ]10g/l to wg mnie za dużo, ja daję 8g/l
Czyli margines błędu - między odpowiednią ilością, a przegazowaniem to 2g/l. Niewiele:D Ale tu mam podobne zdanie do Twojego i właśnie dlatego cenię sobie precyzję w dodawaniu cukru - pod postacią soku kartonikowego - do nagazowania. Tak jest po prostu łatwiej i mamy mniej "okazji" do popełnienia błędu w porównaniu do soku z własnych jabłek, który musimy pozyskać, zmierzyć i obliczyć zaw cukru w g/l i dodać odpowiednią ilość, żeby osiągnąć 8g/l.

Ps. Zmieniając trochę temat, ale pozostając przy cydrze:) Robiłem z 3-4 tygodnie temu i jabłka miały 15 Blg = 115g/l = 6,9%:( Kusiło mnie, żeby dodać wody dla mniejszego %, ale odpuściłem. Zobaczymy jak będzie smakować, na razie jeszcze nie próbowałem.
Sok z samych jabłek miał Blg 15? A sprawdzałeś przedtem spławik w wodzie?
Tak, sok z samych jabłek, czysty, bez farfocli, też byłem zdziwiony:o Zapomniałem dopisać w poprzednim poście, że sok z szarej renety (13kg) i jakiś takich małych czerwono-żółtych, twardych, soczystych, jesiennych (4kg), nie żadne deserowe, czy inne wynalazki:D
Przedtem spławika nie sprawdzałem, ale "po" już tak, no i działał poprawnie.

Zastanawiam się jak będzie smakował przy prawie 7%. Ale stwierdziłem, że ten alkohol będzie mniejszym złem, niż dodatek wody.
Ja też tak kiedyś miałem , myślałem ,że się "kopnąłem w obliczeniach". Wody nie dolewałem.
1 butelkę dałem kILISOWI, niech się Sam wypowie.
(07-11-2013, 21:24)Biotit napisał(a): [ -> ]Sok z samych jabłek miał Blg 15? A sprawdzałeś przedtem spławik w wodzie?
Pozwolę sobie zacytować sam siebie :):

(01-10-2012, 21:13)Eldier napisał(a): [ -> ]...A co do zawartości cukru z tych czerwonych jabłek uzyskałem 15blg, i bardzo mało kwasu. Nie mierzyłem bo nie mam czym, ale na smak praktycznie w ogóle go nie czuć. Lepszy wynik uzyskałem z krązelkami(tak rodzice je nazywają), miały 16blg.

A więc wcale nie dziwi mnie taka zawartość cukrów, pamiętam jeszcze, że w szarej renecie też było 15blg.

Pozdrawiam
Pierwszy Cydr zabutelkowany :uff: Dziekuje wszystkim za pomoc!!! Jutro zaczynam kolejny :tak:
Pozyskałem 25l soku z jabłek za pomocą sokowirówki. Dodałem 2,5g PIRO.
To wszystko mam w fermentatorze.

I teraz pytanie. Ile to ma stać w fermentatorze zanim przeleje do szklanego gąsiora z drożdzami? W cieple? W chłodzie? Pod przykryciem? Czy otwarte?

Pani w sklepie sprzedając mi szweckie drożdze poleciła też pożywkę, że lepiej dodać. To prawda?

Dziekuję z góry za pomoc.
W chłodzie, fermentor przykryty. Jak na dnie zbierze się osad to zlej z nad niego sok do fermentora. Po wyrównaniu temperatury daj drożdże. Różnica między temperaturą mieszaniny drożdży a sokiem jabłkowym nie powinna być większa niż 10 st C.
Pożywkę oczywiście daj wg zaleceń producenta. Dodaj ją po pierwszych oznakach fermentacji, nie od razu.

PS Tego piro sporo dałeś. Popraw błąd ortograficzny.
A jak będzie przykryty to da radę PIRO wywietrzeć? Bo Pani w sklepie mówiła żeby mieszać często żeby PIRO wyparowało.

Za dużo dałem? Mówią że 0,1g na litr soku.
Dramatu nie ma:) 0,5-0,8g/10 litrów wystarczy. Jak będziesz mieszał to osad się nie zbierze. Przelanie sklarowanego soku powinno wystarczyć.
Przelanie?
Teraz jest przykryta i tylko rurka fermentacyjna w przykrywce.
Nieźle wali siarką... może zdjąć przykrywkę i nakryć gazą?













A i ile ma to stać? Trzymam na balkonie. 12st.

Minęło kilka godzin ale na dnie zero osadu.
Tofik - nie pisz postu pod postem. Do dopisywania służy przycisk "edycja".
Jutro rano zlej z nad osadu.
OK Poprawie się.

Czy po umyciu balona szklanego PIRO, trzeba go wypłukać? Jeśli tak to jaką wodą? Bo chyba nie kranówą to by było bez sensu. Przegotowaną?

Dodam jeszcze że cały "osad" jest na górze razem z pianą. Zlałem kranikiem do szklanki i nadal czuć siarką trochę. Mam się tym martwić?
Ja nie płuczę, zostawiam na kilka h i jest ok.
Ja nie mam kilku godzin bo mój moszcz ma prawie 24h.
Do dezynfekcji uzywa sie pirosiarczyn sodu. Dlatego ja plucze woda z kranu. Woda w kranie powinna byc bez bakterii.
(06-11-2013, 00:46)ArtiiP napisał(a): [ -> ]FishHunter: do lodóweczki przed spożyciem koniecznie (w dwóch celach: odstania i schłodzenia), a potem delikatnie otwierać.
Moje pierwsze otwarcia własnego cydru też mnie zaskoczyły :D, potem było lepiej.


Dodałem 8 gram na butelkę 750 ml i każde otwarcie kończy się fontanną.Przy następnym butelkowaniu zmniejszę ilość i zobaczymy jak to pójdzie.
Miałeś szczęście, że nie wybuchło i Cię lub kogoś nie poraniło. 4g glukozy na 500ml to moim zdaniem max.
Soczek pyka w gąsiorze. Bąbelek na sekundę czyli chyba ok.?

Trzymać to w ciemnym miejscu czy obojętnie?
Trzeba to czasem przemieszać np. poruszając całym baniakiem?
Bezpośrednio na słońcu na pewno nie. Nie mieszać. Mój zwykle pyka 1 na 0,75 sekundy, to lepiej? Ogarnij się tofik i nie pytaj o bąbelki więcej:D
(06-11-2013, 00:46)ArtiiP napisał(a): [ -> ]FishHunter: do lodóweczki przed spożyciem koniecznie (w dwóch celach: odstania i schłodzenia), a potem delikatnie otwierać.
Moje pierwsze otwarcia własnego cydru też mnie zaskoczyły :D, potem było lepiej.
(07-11-2013, 02:36)ArtiiP napisał(a): [ -> ]
(06-11-2013, 23:22)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Jak Ci kiedyś wy...li to docenisz precyzję:szampan:
Tu muszę potwierdzić spostrzeżenie Krzysztofa.
10g/l jest wartością max,maxów wystarczy lekko przesadzić, trochę się przeleje, za bardzo dopełnić pod kapsel, temperatura za mocno wzrośnie... i może rozerwać butelkę, co gorsza, pociągając sąsiednie.
(14-11-2013, 00:18)FishHunter napisał(a): [ -> ]Dodałem 8 gram na butelkę 750 ml i każde otwarcie kończy się fontanną.Przy następnym butelkowaniu zmniejszę ilość i zobaczymy jak to pójdzie.
@ArtiiP, @FishHunter, wytłumaczcie mi proszę, co Wami kieruje, że dodajecie więcej cukru do nagazowania, niż wszędzie zalecane i uznawane za bezpieczne 8g/l?:niewiem:
Potwierdzają empirycznie przyswojoną wiedzę:D
Dodawałem taką łyżką od kakao i zamiast wpierw zważyć od razu zabutelkowałem,mam nauczkę;teraz zrobię właściwie w końcu wszystkiego idzie się nauczyć.
@lukihah: Żeby było śmieszniej pierwszy cydr robiłem bardzo dokładnie wg przepisów z forum i posłodziłem na nagazownie 8g/1l.

Powiedzmy jeszcze że, jak się przed otwarciem wstrząśnie, to nawet 8g nie pomoże. Co właśnie przytrafiło mi się na początku.

Ostatnio (jak i wcześniej) dodawałem po 50ml* soku z kartonika (10g/100ml) na 0.5l i nie miałem takich szampańskich wyskoków.

* bo taki kielonek mam z podziałką (jedną). Więcej tam za bardzo nie wejdzie, a co najwyżej troszkę mniej.

Może u kolegi wystąpił dodatkowo jakiś dziwny zbieg okoliczności np. jego cukier w cydrze nie był przerobiony do końca**, po czym dosłodził i zabutelkował. Nie wiem.

** Blg powinien być poniżej 0.

edit:
Przeglądam notatki. I tak mi wychodzi trochę ponad miesiąc na jeden cydr (z długą fazą klarowania = 2-3 tygodni). Przy wsypywaniu ksylitolu nie pojawiają się bąbelki (czyli małe lub bardzo małe nagazowanie cydru przy butelkowaniu).
Poprawiłem sobie przepis z zastrzeżeniem żeby soku dawać mniej niż standardowa miarka. Muszę poszukać kielonka 40 albo choć 45.
:uff:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37