Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
Siema, do cydru sokownik też się nie nadaje. Chodzi Ci pewnie o sokowirówke. Ta z kolei jak najbardziej sie nada. Miazgi sie nie fermentuje przy cydrze tylko sam sok, każdy Ci powie. O jakiej ilości cydru mówimy? Jak nie masz sprzętu to rób po swojemu. Po burzliwej ja zlewam z nad osadu i czekam aż sie sklaruje.
Tzn. chciałem przeprowadzić wstępną fermentację w miazdze (kilka dni), aby jakoś wycisnąć sok z tych jabłek. Myślę, że jak zmielę je na papkę, dodam trochę pektywinu, to jakoś ten sok wycisnę. Nie mam niestety sokowirówki, więc muszę jakoś kombinować.
I jak uda mi się uzyskać lekko przefermentowany sok, to chcę go wlać do balonu fermentacyjnego i dalej już standardowy sposób postępowania.
Mogę tak zrobić?
Miazga w cydrze to jest bardzo zły pomysł, kombinuj na wszelkie sposoby ale nie z miazgą w cydrze.
Popytaj sąsiadów, za dwa cyderki porzyczą Ci sokowirówke na pare dni ;) jak masz dużo jabłek to musisz robić przerwy w wirowaniu bo spalisz maszyne ;) Aż tak drogie nie są...może warto zainwestować :D
Ja rok temu kupiłem dwie nawet :)
A przeszedłby taki sposób, że zmieliłbym je, dodał pektopolu, poczekał z kilka godzin i przefiltrował przez flanelę lub szmatkę, wyciskając ile się da? Niestety (wiem, że wyda się to dziwne) żaden z moich sąsiadów ani z najbliższej rodziny nie posiada sokowirówki :(
No to właściwie jest najlepszy sposób żeby coś wyciskać z jabłek bez maszynerii. Mam tylko nadzieję, że tych jabłek jest 10 kg maks, bo strasznie się namęczysz z tym. Daj później znać czy wydajność sposobu flanelowego jest podobnie wydajna do innych (70% czyli z 1kg 700ml soku)
Niestety, jabłek będzie grubo więcej niż 10kg, gdyż całego nastawu chcę uzyskać ok.17l. Czeka mnie dziś dłuuugi dzień...
Ile polecacie trzymać jabłka w pektopolu? Może zostawię to na 24h, dodam piro i jutro po południu zabiorę się za wyciskanie? Po wyciśnięciu nastaw do balonu, drożdże i jazda :)

btw, skąd tak wysoka wydajność? wydawało mi się, iż z 1kg owoców można uzyskać max 0,5l soku :)
Jak już to najpierw piro później pecto. Poczytaj dokładnie zanim coś zrypiesz.
Dodaj piro od razu przy rozdrabnianiu jabłek, później pektopol, do chłodnego pomieszczenia, jak nie masz to do lodówki i po 24h wyciśniesz.
Dziękuję bardzo za porady i szybkie odpowiedzi! Dziś po południu zabieram się za robotę i zdam relację, jak poszło! :)

Czy dopuszczalne jest sporządzanie "hybryd", tj. część soku jabłkowego będzie pochodzić z wyciskania, a część z kartonu? Soku z papierówek wyjdzie mi ok.8l i myślałem, żeby dolać do 15l (balon 20l). Co o tym sądzicie?

Edit #1
Wyczytałem na forum, iż do cydru można dodać nutkę suszonej mięty. Czy można to zrobić, dodając miętę do gotowego nastawu? Dziś będe wyciskał sok z wczoraj zmiażdżonych jabłek, potem dodam trochę soku kartonikowego i na koniec do balonu chciałbym dodac jeszcze troszkę mięty. Teraz pozostaje tylko pytanie - ile mogę dodać i czy takie zachowanie jest dopuszczalne?

Już odpowiedziałem sobie na oba pytania - nieaktualne.
Pozdrawiam!
(05-08-2014, 18:56)luckyluke napisał(a): [ -> ]Siema, do cydru sokownik też się nie nadaje. Chodzi Ci pewnie o sokowirówke. Ta z kolei jak najbardziej sie nada. Miazgi sie nie fermentuje przy cydrze tylko sam sok, każdy Ci powie. O jakiej ilości cydru mówimy? Jak nie masz sprzętu to rób po swojemu. Po burzliwej ja zlewam z nad osadu i czekam aż sie sklaruje.

a ta piana/mus co wylatuje razem ze sokiem - to wlewac to do balonu, czy jednak tylko czysty sok?
Piana do kibla, osad z dna też - tylko czysty sok.
Ja po uzyskaniu soku i dodaniu pecto, po 24h mam piane u góry. Zlewam sam sok do nowego balona i wtedy daje drożdże.
(08-08-2014, 17:23)bigmisiu napisał(a): [ -> ]Piana do kibla, osad z dna też - tylko czysty sok.
ja tam wole piane do brzucha xP

z najlepszych jabłek to nawet dałem w słoiczki bo imho to lepiej smakuje niż mus. Koniec Offtopu

Adam, dbaj proszę o pisownie. Pamiętaj o "ogonkach" przy literach.
ahh co te internety robią z ludźmi..
Kod:
-

a mój cydr coś długo fermentuje i to ostro, zaczynam się obawiać czy sok nie był za słodki i cydr nie zrobi mi się za mocny..
I może dla uporządkowania,
mam teraz 2nastawy.
Jeden z soku 6sierpnia 7 sierpnia dostał "bayanusy" -ilość taka średnio-cienka warstwa na powierzchni wody w szklance w której je uwadniałem. Zanim dostał drożdże to ruszyła fermentacja na dzikich. Blg początkowe: 12
Rurka szklana
Nastaw jest bardzo spieniony, dobry 1cm "białych bąbelków", bardzo mętny, ale to wina tego że nie do końca odcedziłem osad z soku.
Wczoraj wieczorem było 37bulgów/min przed chwilą 19bulgów/min - na razie nie chciałem ruszać więc nie mierzyłem aktualnego blg
jesli chodzi o zapach to dosc wyraznie czuc drozdze

Chciałbym docelowo żeby smak był średnio-kwaśny i niezbyt alkoholowy - taki orzeźwiający. I tutaj pytanie:
Jakie kroki i kiedy podjąć by uzyskać cydr zgodny z pożądaną specyfikacją :)


II nastaw: Sok uzyskany przedwczoraj/wczoraj i wczoraj dodane drożdże (również bayanusy; 1/2 tego co w I nastawie)- czyli:
START: 9sierpnia
blg początkowe: ok. 11
Rurka miedziana.
Póki co fermentacja stosunkowo łagodna, sok czerwonawy, pojedyncze "białe bąbelki", ze względu na rurke i to że drugi nastaw stoi obok nie podaje bulgnięć,


OK. Nastaw nr I przestał bulgotać - rozumiem, że teraz zlanie znad osadu do odstania? Czy coś powinienem zrobić/dodać?


Nastaw nr 2 - w tej chwili ok 6"zassań"/minutę

11-08-2014 g 17:00

Cytat:Nastaw nr I
Został zlany znad osadu via garnek (butla wypłukana i wlałem z powrotem bo na razie i tak nie mam butelek więc kilka dni spędzi jeszcze w butli) Blg = 0. Jak na moje oko bardzo klarowny ale niech jeszcze trochę postoi zanim znajdę jakieś porządne butelki


Cytat:Nastaw nr 2
W tej chwili pracuje można powiedzieć "bez przerwy"
#11-08-2014 g 23:00 chyba również się wybulgotał...

I tutaj będzie mojje pytanie, czy mógłbym już to rozlać do butelek -tych plastikowych tymczasowo chociaż? (żeby w butlach nastawić kolejne "rozdanie") czy jednak obowiązkowo musi postać? Jeśli tak to jak długo?
Witam ponownie!
Cydr swój nastawiłem 7.08 br. i fermentacja powoli dobiega końca, dzisiaj zmierzę Blg.
I w związku z tym, iż nieuchronnie zbliża się czas zlewania do butelek mam do Was kilka pytań (czytałem ten temat, ale różne odpowiedzi znalazłem i mam mętlik teraz):
1. 5g odpowiada jakiej ilości cukru w łyżeczce? 1 płaska?
2. Jak wygląda sprawa z osadem w butelkach? Spotkałem się z metodą, iż butelkuje się, odwraca butelki do góry dnem, czeka jakiś czas, zdejmuje kapsle (na których zgromadził się osad), wywala je, po czym kapsluje na nowo. Jest to gra warta świeczki? Nie traci się wowczas gazu, o który tak się walczyło? Ów osad bardzo psuje smak? Jak Wy robicie?

Mój plan jest taki:
1. Po burzliwej zlać na 2-3 dni na cichą
2. Dosłodzić płaską łyżeczkę na każdą butelkę
3. Butelkować i nie bawić się w żadne zdejmowanie kapsli, po prostu odstawić do dojrzewania.

Co o tym sądzicie?


Sporo się narobiłem przy wyciskaniu soku z jabłek (miksowanie na mus, pektopol i przez ścierę potem) i chciałbym, żeby wyszedł jak najlepszy :jezor:

Pomóżcie :pomocy:
(12-08-2014, 06:53)sputnik napisał(a): [ -> ]Mój plan jest taki:
1. Po burzliwej zlać na 2-3 dni na cichą
2. Dosłodzić płaską łyżeczkę na każdą butelkę
3. Butelkować i nie bawić się w żadne zdejmowanie kapsli, po prostu odstawić do dojrzewania.

  1. 2-3 dni nie bedzie troche za krótko? Robiłem cydr kilka razy i trzymałem na cichej około tygodnia (raz mi się zdarzyło nawet dłużej). Jak cały cukier nie zostanie przerobiony i na refermentację dasz 5g/0.5L to możesz mieć mocno nagazowane (trzeba uważać przy otwieraniu).
  2. Ja dosładzam na refermentację 6-8g/L i takie nagazowanie jest bezpiecznie i mi osobiście odpowiada. Nie wiem ile gramów ma płaska łyżeczka bo używam innej miarki (którą sobie wcześniej "wykalibrowałem").
  3. Też się nie bawię w ponowne zdejmowanie kapsli. Cydr z natury jest mętnawy i nie należy się tym przejmować. Osadem na dnie się nie martw; po odkapslowaniu przelewasz delikatnie do naczynia i konsumujesz już bez osadu.
    [/list=1]
Dzięki za odpowiedź!
Z fermentacją cichą jest tez kwestia sporna - na forum jedni piszą, żeby robic jak najkrótszą (2-3dni), i już butelkować, inni żeby jeszcze przytrzymać nawet dwa tyg.
Ja myślałem zlać znad osadu jak Blg będzie mniejsze niż 0, zostawić na cichą wlasnie na te 2-3 dni i butelkować. Myślisz, że lepiej będzie zostawić na dłuzej? Jak Blg wskaże mi <0 to przecież drożdże skończyły już przerabiać cukier, więc chyba nie powinno być problemu z jego pozostałościami.
myślę, że to może zależeć od drożdży - jeśli chcemy mieć nagazowany cydr, a mamy "słabe" drożdże to wtedy chyba trzeba się pospieszyć, myślę że tak jakoś to działa...
Nie mam wiedzy na ten temat, ale koledzy pisali tutaj, że rodzaj drożdży do cydru właściwie jest bez znaczenia, bo każde poradzą sobie z tak małą ilością alkoholu.

A kolega Adam ile planuje trzymać na cichej?
(12-08-2014, 09:41)sputnik napisał(a): [ -> ]Nie mam wiedzy na ten temat, ale koledzy pisali tutaj, że rodzaj drożdży do cydru właściwie jest bez znaczenia,

Tu się BARDZO mylisz, drożdże zawsze mają znaczenie w smaku końcowego trunku, chyba , że ktoś nie ma wyrobionego końcowego smaku. cydr od lat robię na drożdżach do tego dedykowanych , czyli CIDER Yeast. Koszt tych drożdży jest niewielki, ok 4 zl za opakowanie.

Zrobiłem już kilkaset litrów cydru z jabłek , a nie z soku ze sklepu i zawsze dodaję te drożdże.

Widziałem ,że pojawiły się nowe watki , aby dodać przy wytwarzaniu cydru wodę i cukier -- To nie będzie CYDR, ale kiepskie wino jabłkowe, bo słabe.
No właśnie też się zastanawiam - zarówno nad kwestią drożdzy (tu mam na myśli to, że podobno niektóre drożdze np "bayanusy" b. trudno ubić a w przypadku innych mniemam że po jakimś czasie "znikają" )

No a co do drugiego pytania - myślę że niedługo .. max do niedzieli bo potem wyjeżdzam
Kolego Biotit, a mógłbyś mi powiedzieć, nastawiałeś i na tych specjalnych drożdżach i na zwykłych? Dużo lepszy wychodzi?
Prawdopodobnie na jesień będę nastawiać kolejne i zastanawiam się własnie, czy warto zakupić specjalne drożdże.

Wybacz mi mój brak doświadczenia- dopiero je nabywam ;)
Wiem, że ten wątek jest obszerny, ale warto go przeczytać i wyciągnąć właściwe wnioski.
Dasz radę, do jesieni jeszcze kawał czasu.
:cool:
(12-08-2014, 08:26)sputnik napisał(a): [ -> ]Ja myślałem zlać znad osadu jak Blg będzie mniejsze niż 0, zostawić na cichą wlasnie na te 2-3 dni i butelkować. Myślisz, że lepiej będzie zostawić na dłuzej? Jak Blg wskaże mi <0 to przecież drożdże skończyły już przerabiać cukier, więc chyba nie powinno być problemu z jego pozostałościami.
Pamiętaj, że cydr nie zawsze zejdzie Ci poniżej 0 Blg. W cydrze masz mało %, czyli poprawka na alkohol jest niewielka, do tego masz nierozcieńczony sok w którym masz dużo - 4 Blg - niecukrów, co powoduje, że możesz mieć 1-2 Blg "na plusie" a cukier i fermentacja może się zakończyć.
Dlatego też niema się co nastawiać na ujemne Blg, tylko stałe Blg, które w ciągu 2-3 dni się nie zmieni i przystępować do zlewania.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37