Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
Ale że do dosłodzenia, czy do nagazowania? Glukoza jest cukrem fermentowalnym więc do dosłodzenia się nie nadaje. Do nagazowania owszem, możesz użyć. Różnicy w smaku raczej nie wyczujesz, w końcu dodajesz jej 6-8 g/l.
do nagazowania oczywiscie.. chodzi mi o roznice skutecznosci nagazowania
Spróbowałem wczoraj kolejnej butelki, z jedną tylko tabletką słodzika. Muszę przyznać, że smakuje już bardzo dobrze, smak jest dość zharmonizowany, choć lekko czuć wspomnianą goryczkę (ale już tylko bardzo lekko). :slinka:Niestety nie jest w ogóle nagazowany - wniosek z tego taki, że pół łyżeczki cukru to za mało!
Barwa się nie zmieniła - nadal złocisko - zielonkawy, aż zaprasza do spozywania :pijemy:
Właściwie nie czuć alkoholu - schłodzony smakuje bardzo dobrze!
Jest to mój pierwszy cydr i ogólnie jestem z niego zadowolony.

Jakby więc komuś miało to pomóc, to:
1.Mój nastaw to 10l soku z papierówek + 5l soku kartonowego. Moszcz uzyskany przez rozdrobnienie owoców najpierw tłuczkiem do ziemniaków, potem mikserem. Do pulpy owocowej dodałem piro + pektopol, odstawiłem wszystko do lodówki na 24h, potem na kilka godzin wyjąłem, żeby uzyskało temp. pokojową. Następnie wyciskanie moszczu przez szmatę (duża wydajność!! Ale ręce bolą potem).

2. Nastaw zlałem do balonu fermentacyjnego, dodałem pożywki i drożdży aktywnych. Nastaw ruszył bardzo szybko.
Czas fermentacji burzliwej: 7dni
Następnie zlałem na cichą.
Czas fermentacji cichej: 4 dni
3. Następnie zlałem przez kilka szmat do gara. Wcześniej przygotowałem butelki (wyparzyłem wszystkie, kapsle także), po czym przystąpiłem do butelkowania.
Nalewałem tyle, ile jest w normalnej butelce z piwem - zostawiałem ok.4-5 cm luzu.
Dodałem pół łyżeczki cukru na pół litra (czyt. na butelkę). Wykonałem też rożne warianty doslodzenia: 0,1,2 lub 3 tabletki.
4. Odstawiłem do pomieszczenia w temp. pokojowej na tydzień, po czym spróbowałem pierwszej buteleczki.
Następną otworzyłem 9 dni po butelkowaniu. Reszta leży spokojnie, następną tknę najwcześniej trzy tygodnie po butelkowaniu :)
Ją dawałem po 2miarki płaskie 5ml xylitolu mam nadzieje że nie wyjdzie zbyt słodkie... z Nagazowaniem może być problem.. w butelce po piccolo przy 3łyżeczkach aż hukło przy otwieraniu natomiast w butelkach po oranżadzie starych sprzed kilkunastu lat i po grolshu nawet nie Pykło - mimo że dałem dodatkowo folię - wniosek jednak były nieszczelne wie-c przeLałem do kapslowanych butelek po piwie i dodałem 1łyżeczke
Witam. Zeszłoroczny cydr był wyjątkowo kwaskowy więc na ten rok planuję dokupić słodkich jabłek i gruszek. Zastanawiam się też nad imbirem. Ile imbiru na 20L? Ktoś poleci jakieś inne dodatki?
To mój pierwszy post, więc witam przy okazji wszystkich.

Mam pytanie w kwestii fermentacji w miazdze. W pierwszym poście tego wątku POŁOWA przepisów mówi wyraźnie o fermentacji w miazdze. Ale w wątku praktycznie każda wzmianka o takiej fermentacji jest głośno krytykowana. A w dziale "Jabłuszka pełne snów" także moderatorzy wypowiadają się z oburzeniem o takiej metodzie produkowania cydru, mówiąc wręcz, że nie będą dyskutować o terminie oddzielania cydru od miazgi, "bo tak się nie robi"...

Czyli co właściwie? JM/tymek gadają od rzeczy w przyklejonym, głównym poście o cydrze? Czy może jednak "tak się robi"?
Jak zrobisz zależy od Ciebie. Są sprawdzone sposoby których się trzymamy. Po co sobie utrudniać. Fermentuję sam sok.
(12-09-2014, 14:45)jerzyjerzy napisał(a): [ -> ]Mam pytanie w kwestii fermentacji w miazdze. W pierwszym poście tego wątku POŁOWA przepisów mówi wyraźnie o fermentacji w miazdze. Ale w wątku praktycznie każda wzmianka o takiej fermentacji jest głośno krytykowana.

A zauważyłeś z którego roku jest pierwszy post ?
Dawniej ludzie chodzili nogami wszędzie a dzisiaj to nawet dolecieć się da.
Witam. To mój pierwszy post także przepraszam jeśli coś namieszam, lub nie napisze wystarczająco dokładnie. Nie chcę linczu :)

Po pierwsze nie zakładam nowego tematu bo sprawa poniekąd dotyczy przepisu na cydr, i może ktoś jeszcze na tym skorzysta. Nastawiłem.Nastawiłem 2 dni temu cydr, ale nie to jest najważniejsze. Chciałbym zrobić cydr cynamonowy. Mam 4L nastawu i kombinuje jak kiedy i ile dodać cynamonu. Myślę, że chyba lepiej dodać cynamon w lasce(boje się, że mielony spowoduje problemy z klarowaniem). Może źle myślę.

Jeśli macie jakieś przepisy/propozycje jak to zrobić, proszę o podpowiedź.

edit: forum czytuję od paru ładnych miesięcy, ale nadszedł czas, że nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytanie więc postanowiłem się zarejestrować :)
pytanie, ile może leżakować cydr o 5-6% w butelkach szklanych w piwnicy ?
Najstarszy cydr, który mi się uchował ma trzy lata.
Nadal jest smaczny i gazowany :)
(08-08-2014, 22:22)adam1226 napisał(a): [ -> ]
(08-08-2014, 17:23)bigmisiu napisał(a): [ -> ]Piana do kibla, osad z dna też - tylko czysty sok.
ja tam wole piane do brzucha xP

z najlepszych jabłek to nawet dałem w słoiczki bo imho to lepiej smakuje niż mus.

Wybaczcie, że trochę nie na temat - a może akurat ;] Jak się ma zjedzenie tej smacznej pianki do zastosowania wcześniejszego pirosiarczanu?
Właśnie się zabieram po tygodniu czytania tego tematu za cydr, a piankę akurat też lubię, tylko nie bardzo mi się widzi jakieś zatrucie ;]
A tym czasem zmykam do sokowirówki - na dniach tylko kupno kapslownicy i na listopadowe urodzinki myślę, że już będzie coś ciekawego ;]
Pozdrawiam i Witam przede wszystkim ;]
P.s.
Czy sok w wiadrze, który będzie stał do wieczora, żeby wypłynęła piana ma być przykryty wieczkiem czy nie? Pektopol się dodaje do niego? Gdzieś mi przemknęło takie info, że ktoś dodawał - w jakim celu?
P.s. 2
Sok już stoi w balonie wraz z drożdżami Gozdawa French Cider G1 - BLG na poziomie 12,5-13. Na noc wędruje do łazienki i do wanny "w razie czego" .
Pozdrawiam.
Witam

Mam z 40l dwu miesięcznego zabutelkowanego cydru z papierówek. Delikatny gorzki posmak, ale za kwaśny.
Słodzony ksylitolem 4g na 0,5l. Jak dosłodziłem szklankę (0,25l) 1 tabletką słodzika to zdatne do picia.

Co z tym najlepiej zrobić, żeby było pijalne?
Zrób poncz jabłkowy. Pij z syropem owocowym. Zależy co kto lubi ;)
Czyli takie otwieranie butelek i przelewanie to bez sensu raczej.

Za Twoją poradą piłem dzisiaj z sokiem malinowym, zdatne do picia...
(12-09-2014, 22:16)TEQUILA napisał(a): [ -> ]A zauważyłeś z którego roku jest pierwszy post ?
Dawniej ludzie chodzili nogami wszędzie a dzisiaj to nawet dolecieć się da.

Wiesz, to żaden argument. To nie elektronika, żeby nowoczesność była istotna. Zresztą luckyluke moim zdaniem też się szczególnie nie wykazał w kwestii uzasadnienia.

Więc "jajakobyły" inżynier wysilę się na uzasadnienie własnych wniosków w kwestii własnych wątpliwości na podstawie własnych doświadczeń :cool:

Po pierwsze, tak naprawdę to można robić cydr i tak i tak, tzn. z samego wyciśniętego moszczu i z miazgi. Piszę to, bo zrobiłem to obiema metodami, w postaci trzech róznych przepisów. Co do kwestii smaku wypowiem się za kolejny miesiąc po próbach organoleptycznych wszystkich trzech wersji :szampan: i nie omieszkam sie podzielić wnioskami.

Metoda fermentowania w miazdze

Plusy:
- Można bardzo szybko wykonać pierwszy etap, tzn. nastawę - bez wyciskania soku itd. Wystarczy w miarę dokładnie zmiażdzyć jabłka. Ja robiłem to w beczce rodzajem drewnianego tłuczka własnej roboty (belka 7x7 cm z przymocowaną u góry poprzeczką/rączką). Zmiażdżenie skrzynki jabłek zabierało mi średnio 10 minut. Potem tylko piro i pekto, 12 godzin i drożdże.

- Prawdopodobnie nieco lepsza wydajność wynikająca z dodatkowego zmiękczenia miazgi podczas fermentacji, czyli wyciśnięcie większej ilości soku.

Minusy:
- Nie sposób zrobić żadnych pomiarów (!!!), czyli wszystko jest na wiarę (wg przepisu) i na oko.

- Nie sposób określić dokładnej ilości końcowej cydru.

- Tak naprawdę, to (moim zdaniem) nie można zrobić "Cydru typu Normandzkiego" (czytaj przepis w pierwszym poście) w sposób tam opisany, czyli bez WYCIŚNIĘCIA cydru z miazgi. Płynu w masie jest tak mało, że samo odciągnięcie go po fermentacji nie ma najmniejszego sensu - miazgę trzeba i tak wycisnąć, więc w żaden sposób nie zyskuje się na sumarycznym nakładzie pracy.

- "Cydr na szybko - na sposób angielski" też raczej wymaga jednak końcowego wyciśnięcia miazgi, a dodawanie dużej ilości wody powoduje, że to raczej alkoholizowany napój jabłkowy, a nie prawdziwy cydr. Prawdopodobnie to też może być pijalne, szczególnie latem, więc taki też zrobiłem i spróbuję za miesiąc.

- Fermentacja w miazdze wymaga dużego naczynia, bo miazga "puchnie".

- Operowanie miazgą w gąsiorze jest kompletnie bez sensu - pozostaje tylko pojemnik fermentacyjny/beczka.

- Wydaje mi się, że mieszanie i operowanie fermentującą miazgą niskoalkoholowego cydru niesie znacznie większe ryzyko zanieczyszczenia/zakażenia/zmarnowania nastawy.


Fermentowanie samego moszczu

Plusy:
- Dokładne pomiary i obliczenia na każdym etapie, najlepsza możliwość kontroli stanu.

- Operowanie tylko w gąsiorze, lepsza kontrola czystości.

Minusy:
- Większy nakład pracy na początku cyklu. Jednak mniej jest pracy na późniejszych etapach, więc to nie jest do końca minus.


Inne kwestie to (prawdopodobne) różnice w smaku cydru w obu metodach. Rzecz do sprawdzenia.

wczoraj przypadkiem trafiłem na taką informację, że z wytłoczyn po jabłkach można zrobić dobry ocet

(równolegle jako że moja sokowirówka już mocno nie domaga postanowiłem odrzuty wrzucić do wiadra z cukierni i dolałem trochę drożdży - i odrobinę cukru z wodą, więc to cydr raczej nie będzie ale postaram się napisać o rezultatach)
Ja zrobiłem z odpadów niezłe wino. Odpady zalałem wodą i dałem trochę cukru i drożdże aktywne. Po tygodniu mieszania beczką, wycisnąłem te skórki i robiłem jak przy winie. Wyszło kwaśne ale do kupażu z za słodkim jak znalazł. Można też sypnąć rodzynek.
Mierzyłem blg po wyciśnięciu moszczu z jabłek i wyszło 8 . Słabizna będzie ?
Planowałem robić ten niecydr według przepisu z dodaniem syropu cukrowego potem.
(17-09-2014, 09:49)Mariuszczs napisał(a): [ -> ]Mierzyłem blg po wyciśnięciu moszczu z jabłek i wyszło 8 . Słabizna będzie ?
Planowałem robić ten niecydr według przepisu z dodaniem syropu cukrowego potem.

Jaki "niecydr" ?
Do cydru nie dodajemy cukru. Tylko to co w soku jabłkowym. Z 8 blg uzyskasz około 4% , słabizny nie będzie. Mieścisz się w definicji cydru.
Przepis z pierwszej strony jak pamiętam nazywa się cydr Polski 2
Także dziś nastawiłem Cydr "spadowy" wg przepisu Cydr Polski 2. W pół worka jabłek wyszło 6,5 l przy 12 blg. Pewnie byłoby 8 litrów, ale sokowirówka niedomaga. Aha - spadowy to, ze spadowych jabłek - w sumie 8 gatunków. Sok w smaku słodko-kwaśny z lekkim winnym posmakiem.
Ze zlaniem cydru z nad osadu powinienem czekać, aż Blg spadnie do 0? Fermentacja wyraźnie zwolniła, jednak Blg wynosi 4. Początkowe 15.
Pracuje 6 dni. Później jeszcze na tydzień-dwa chcę zostawić w butli.
@Gandzialf, ważne żeby się klarował i można zlewać do butelek.
U mnie z reguły się tak działo po około 30tu dniach.
Myślę że najlepiej jak zejdzie do zera, potem
zlewasz do butelek, dodajesz cukru żeby było gazowany i ksylitolu żeby był odpowiednio słodki.
Poczytaj wątek o kartoncydrze.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...61&page=19

Przypomniało mi się, że na Węgrzech są różne wariacje cydra.
Można kupić puszki z gruszkowum, brzoskwiniowym, a nawet jagodowy.
Skosztowaliśmy brzoskwiniowy - r e w e l a c j a :spoko:
Jak dorwę jakiś pusty balonik i soczek z brzoskwinek to do cydra wrócę.
Ten kupiony na Węgrzech wyglądał tak:
[attachment=19406]
U mnie w lokalnym sklepiku "piwa świata" można dostać ten cydr - tzn. latem można było dostać. Tylko nie wiem, czy to ten sam cydr, który Ty kupiłeś. Bo ten u mnie był z dodatkiem kwasku cytrynowego, co go skreśla w moich oczach.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37