Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: CYDR - przepisy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37
Witajcie!
Nastawiłem 10L soku jabłkowego tłoczonego - (na próbę) 20 listopada.
BLG startowe 11, drożdże CIDRE STRONG + Pożywka NUTRIMIX.
Temperatura otoczenia ok 20 st.C - po wystartowaniu (dzień później) przeniosłem pojemnik do piwnicy (dosyć ciepła, temp. tam ok 15 st. C).
Przedwczoraj miał już 0 BLG i miałem go wczoraj wieczorem przelewać w butelki.
Butelki przygotowałem, poszedłem po cydr do piwnicy a tu on dalej pracuje (chociaż BLG ok. 0 / -1). Zlałem go znad osadu, przyniosłem do mieszkania, ale on tu sobie radośnie bulgocze. Myślicie, że trzeba jeszcze poczekać, czy już butelkować?
Od razu jeszcze dopytam - czy cydr z soku tłoczonego nie będzie przejrzysty, czy może trzeba poczekać na jego wyklarowanie?
Ogólnie wygląda dużo jaśniej i przejrzyściej, niż sok, z którego jest robiony, ale nie jest przezroczysty. Oczywiście, to nie jest najważniejsze, bardziej mnie interesuje, czy już mogę go butelkować...?
Zapewne robiłeś z soku pasteryzowanego. Powoduje to kłopoty z klarowaniem, czasami wyklarowanie staje się niemożliwe. Ale brak klarowności nie jest wadą cydru. Prawdziwe cydry, tak jak wino pszeniczne, są mętne.
Blg 0 nie oznacza końca fermentacji. Bulgotanie może być też wynikiem różnicy temperatury lub odgazowywania cydru.
Proponuję:
Jeśli chcesz mieć cydr bardziej klarowny proponuję poczekać ok tygodnia. W tym czasie ewentualna fermentacja powinna się skończyć i cydr się też trochę wyklaruje. Przez ten czas nie otwieraj fermentora.
Dzięki Krzysztofie,
Tak, był to sok tłoczony pasteryzowany.
Pewnie z kartonikowego byłby klarowny, ale mniej smaczny / "zdrowszy"?
Zrobię, tak jak napisałeś - poczekam do soboty / niedzieli i wtedy zabutelkuję.
Jeszcze dopytam - to, że on już jest lekko musujący, jest ok?
To mój pierwszy cydr, stąd te wątpliwości...
Cydr ma być nagazowany. Pewna ilość będzie w nim już przy butelkowaniu, ale to za mało , trzeba dodać cukru na nagazowanie w butelce.
Są też style, które zazwyczaj nie zawierają zupełnie gazu, np Sidra Natural czy lodowe.
No i zabutelkowany, wersja na słodko (17 gramów ksylitolu na butelkę 0,5 litra).
Cukru białego (miałem dać brązowego, ale zapomniałem ;-)) dałem 3,5 grama na 0,5l.
Nie ważyłem tego do każdej sztuki osobno, tylko rozpuściłem w niewielkiej ilości wody i wymieszałem w całości.
Jedną sztukę zrobiłem w butelce plastikowej i ją zgniotłem (tak w połowie) - będę monitorował poziom nagazowania.
Butelki wstawione w skrzynkę a skrzynka - w kartonowe pudełko (zmniejszam ryzyko ewentualnych szkód ;-).
Za jakieś 2 tygodnie czas na degustuję.
Dam znać, co mi wyszło.
Przy takiej dawce ksylitolu możesz mieć problem z refermentacją.
Hmm, myślałem, że nie ma on wpływu na drożdże?
Z tego, co widzę po plastikowej butelce - wydaje się, że jest ok.
Minął tydzień, plastikowa butelka już całkiem nabita. To znak, żeby przenieść cydr w zimne miejsce? Lepiej na lekki mróz (balkon - teraz w okolicy 0 st.C) czy do piwnicy (ok. 12 st. C)?
Do piwnicy, 12 stopni to fajna temp.
Otworzyłem, spróbowałem - jest całkiem smaczny. Nagazowany delikatnie, czuć drożdże, ale tylko w zapachu - w smaku jest ok. Jest słodziutki, następnym razem dam ciut mniej ksylitolu.
Potrzymam jeszcze ze 3 dni w mieszkaniu (cały czas sprawdzam plastik), potem wyniosę do piwnicy.
Dziękuję wszystkim za pomoc
Coś czuję, że niebawem nastawię cydr po raz kolejny ;-)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37