Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wymrażanie miodu pitnego.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Korzystając z pięknej zimy (u mnie -20 st.) postanowiłem wymrozić sobie trochę miodu. Temat na czasie, poruszany na forum.
Na eksperymentatora trafił trójniak DR 2008, 17 % , Bllg 7.
Pięć litrów trafiło do gara i na taras. Po 12 godzinach – nic. No może trochę zgęstniał. Zostawiłem na noc. Rano myślałem, że cały garnek zamarzł. Okazało się, że warstwa lodu ma po 5 - 8 cm od góry i przy ściankach. Nie był to zwarty lód, to raczej płatki, listki lodu przypominające cisto francuskie. Wyłowiłem lód i odczekałem chwilę aby odsączył się miód uwięziony pomiędzy listkami lodu.
Efekt – pozostały miód ma nada - 7 Bllg, roztopiony lód z resztkami miodu – 3 Bllg. Nie chcę zgadywać ile ma alkoholu więc ograniczę się do walorów smakowych.
Wymrożony miód nie wiele zmienił smak, zmiana jest spowodowana podniesieniem się % alkoholu i miód jest teraz „ostrzejszy” w smaku. Alkohol nie dominuje ale po spożyciu jest wyraźnie odczuwalny jego poziom, „grzeje”.
Podsumowując, nie będę więcej wymrażał, smakuje mi bardziej przed wymrożeniem. Jak będę chciał napić się czegoś mocniejszego to mam nalewki albo zrobię krupnik. Zawsze jest jeszcze herbata po góralsku.
Tak wygląda lód z wymrażania.
boullii, a w jakim celu wymrażałeś? Chciałeś strącić osad? Ja wymrażałem wino z ałyczy i nie zbierałem z niego powstałego lodu tylko pozostawiłem w balonie do rozmarznięcia. Efekt był taki, że wino stało się dosłownie przejrzyste jak kryształ wysokiej klasy.

Ale jakoś dalej nie mogę sobie wbić do głowy po co zbierałeś lód.
lucjan23 przeczytaj TEN wątek, może Ci to coś rozjaśni?:)
Lucjan23 bo wymrażanie miodu nie miało na celu jego klarowanie. Wymrażanie miodu to historyczna metoda podnoszenia % , metoda stosowana nim na wielką skalę weszło destylowanie. Prawdopodobnie ta metoda to początki Krupników.
A no to teraz już wiem co i jak. Możnaby powiedzieć, że jestem teraz człowiekiem oświeconym :P
Takie pytanie mi się nasunęło, może i głupie ale nie ważne ;)
Czy to co otrzymamy z wymrożenia trójniaka można uczciwie nazywać dwójniakiem jeśli tylko Blg i % po wymrożeniu zawierają sie w "widełkach" do dwójniaka ?
Nie, bo różnica między trójniakiem a dwójniakiem jest w ilości miodu (Bllg - cukru) a nie %. Po wymrożeniu tak jak pisałem Bllg nie uległo zmianie więc to nadal jest trójniak.
(24-01-2010, 21:18)Boullii napisał(a): [ -> ]Po wymrożeniu tak jak pisałem Bllg nie uległo zmianie więc to nadal jest trójniak.
Blg mógł nie ulec zmianie ze względu na kompensację poprawek: wzrósł alkohol (poprawka na "-"), jednocześnie wzrósł cukier (poprawka na "+").
Ale czy alkohol wzrośnie o tyle,by skompensować wzrost cukru??:chytry:
Trzeba by najpierw zbadać laboratoryjnie stosunki alkoholu do pozostałych składników miodu w miodzie przed wymrażaniem, po i w oddzielonym 'lodzie'.
Takie badania wiele mogły by wyjaśnić.Może są odpowiednio wysokie poprawki na alkohol i dobry matematyk jest w stanie obliczyć wzrost % alkoholu przy znanych stratach miodu (cukru).
Jakie by nie były te poprawki na podwyższoną zawartość alkoholu to nie wierzę aby poziom cukru wzrósł o 15-20 Bllg a tyle mniej więcej wynosi różnica między trójniakiem a dwójniakiem.
Co do obliczeń to jest zbyt wiele niewiadomych, możemy łatwo zmierzyć ile płynu usunąłem z trójniaka, wiemy ile jest tam cukru ale nie wiemy ile jest tam alkoholu, nie cukrów i w związku z tym, jakie poprawki należy przyjąć. Te niewiadome tyczą się też i tej części, która pozostała. Można szacować ilość usuniętej wody ale większość to będzie zgadywanie.

Bez porządnego laboratorium tego nie ustalimy.
(25-01-2010, 14:12)Boullii napisał(a): [ -> ]Jakie by nie były te poprawki na podwyższoną zawartość alkoholu to nie wierzę aby poziom cukru wzrósł o 15-20 Bllg a tyle mniej więcej wynosi różnica między trójniakiem a dwójniakiem...
Ależ o tym mowy być nie może, nie chciałem wcale niczego podobnego sugerować. To, o czym piszę, wyjaśnia jedynie fakt, ze miód przed i po wymrażaniu ma Blg=7.
Przy czym nie jest to jakaś moja teoria - w swoim czasie badałem mechanizmy krystalizacji mikrofaz głęboko zamrożonych układów wielofazowych, ze szczególnym uwzględnieniem stopnia koncentracji tych mikrofaz.
Dość to nudne i wcale nie bardzo pożyteczne.
Macieju widzę, ze to trudne, bo po samym przeczytaniu czym się zajmowałeś głowa zaczęła mnie jakoś dziwnie boleć :P
A ja myślałem, ze to tyczyło się pytania o dwójniak. Dodam tylko jako ciekawostkę, że trójniak wymrożony jest nadal klarowny jak łza ale część wyłowiona po rozpuszczeniu jest lekko opalizująca. Poczekam czy się wyklaruje.
z czego może wynikać różnica blg?

jeśli pewna objętość miodu ma określoną ilość cukru (7 blg) to po odjęciu pewnej objętości cieczy (chwilowo w stanie stałym ) o poziomie cukru 3blg to czemu pozostały miód (krupnik??) ma wciąż 7 blg

PS
Cytat:Czy to co otrzymamy z wymrożenia trójniaka można uczciwie nazywać dwójniakiem jeśli tylko Blg i % po wymrożeniu zawierają sie w "widełkach" do dwójniaka ?

Z definicji, z tradycji i na logikę wydaje mi się że nie można. Można porównywać parametry, ale nazwać nie można.
Tak dla formalności nie ma czegoś takiego jak "ciecz w stanie stałym" nawet chwilowo. Ciecz to ciecz. A lód to woda w stanie stałym.
Pozdrawiam
Ma nadal 7 Bllg bo co prawda usunąłem trochę cukru (miodu) wraz z lodem ale więcej usunąłem wody pod postacią lodu co zagęściło pozostały miód. Na logikę jeśli odlejesz z 5 litrów miodu o Bllg 10 - 2,5 litra to to co pozostało ma nadal 10 Bllg. Ja nie usunąłem tylko cukier ale przede wszystkim wodę. On najprawdopodobniej ma więcej jak 7 Bllg bo podniósł się % alkoholu a ten wpływa na zmniejszenie wartości Bllg.
hertman->masz rację, miał to być żart, ale "zapodziało mi się" ";" przed nawiasem
miało być;)


Cytat:Ma nadal 7 Bllg bo co prawda usunąłem trochę cukru (miodu) wraz z lodem ale więcej usunąłem wody pod postacią lodu co zagęściło pozostały miód. Na logikę jeśli odlejesz z 5 litrów miodu o Bllg 10 - 2,5 litra to to co pozostało ma nadal 10 Bllg. Ja nie usunąłem tylko cukier ale przede wszystkim wodę. On najprawdopodobniej ma więcej jak 7 Bllg bo podniósł się % alkoholu a ten wpływa na zmniejszenie wartości Bllg.

To oczywiste, ale odlawszy połowe z 10 blg będzie po 2,5l i w każdym będzie 10blg
skoro to co z lodem odeszło ma 3 blg to stąd zastanawiałem się czemu w tym co pozostało nie zaszła zmiana.

PS a jaka objętość powstała po rozpuszczeniu odłowionych krup lodowo-miodowych, czy raczej ile ubyło z miodu?
No to po kolei:
(26-01-2010, 12:47)hertman napisał(a): [ -> ]Tak dla formalności nie ma czegoś takiego jak "ciecz w stanie stałym" nawet chwilowo. Ciecz to ciecz. A lód to woda w stanie stałym.
Pozdrawiam
A właśnie, że jest stała ciecz - i nie jest to żaden żart. Nawet woda może występować w stanie stałym jako ciecz ;) (usmieszek nie świadczy, że to żart!).
Założę się, że wszyscy widujemy stałą ciecz codziennie - jest baaaaardzo, bardzo powszechna. Zagadka?

UWAGA: DarekRz i Jacuś są wyłączeni z rozwiązywania zagadki, bo zawsze wszystko wiedzą i psuja mi zabawę :lol:


(26-01-2010, 13:37)mimazy napisał(a): [ -> ]...stąd zastanawiałem się czemu w tym co pozostało nie zaszła zmiana.
Mimazy, pisałem przecież o tym: Blg mógł nie ulec zmianie ze względu na kompensację poprawek: wzrósł alkohol (poprawka na "-"), jednocześnie wzrósł cukier (poprawka na "+").
Maciej czy ty nie mówisz przypadkiem o szkle? Bo z naukowego punktu widzenia to szkło jest cieczą.
(26-01-2010, 11:33)mimazy napisał(a): [ -> ]
Cytat:Czy to co otrzymamy z wymrożenia trójniaka można uczciwie nazywać dwójniakiem jeśli tylko Blg i % po wymrożeniu zawierają sie w "widełkach" do dwójniaka ?

Z definicji, z tradycji i na logikę wydaje mi się że nie można. Można porównywać parametry, ale nazwać nie można.
W rzeczy samej :)
O tym czy coś jest miodem pitnym nie decyduje tylko skład i proporcje ale również technologia.
(26-01-2010, 13:37)mimazy napisał(a): [ -> ]PS a jaka objętość powstała po rozpuszczeniu odłowionych krup lodowo-miodowych, czy raczej ile ubyło z miodu?

Po rozpuszczeniu okazało się, że tego lodu z "dodatkami" jest 1,5 l. Czyli zostało mi 3,5 l .

A co do zagadki Macieja to już mnie uprzedzono, szkoło jest w stanie płynnym. Można to zaobserwować w bardzo starych witrażach.
(26-01-2010, 16:46)lucjan23 napisał(a): [ -> ]Maciej czy ty nie mówisz przypadkiem o szkle? Bo z naukowego punktu widzenia to szkło jest cieczą.
Brawo Lucjan - owszem, szkło jest cieczą.
Jeśli bardzo mała kropelkę wody, np. w emulsji, odpowiednio szybko zamrozić, np. w ciekłym azocie, to mimo, że stanie się twarda, z fizycznego punktu widzenia jest cieczą - nie zdąży wykrystalizować. Są rybki, które wykorzystują to w praktyce: jak robi się naprawdę zimno - "zamarzają", a jak się ociepla - "rozmarzają" i żyją spokojnie do następnego razu (to wprawdzie już nie tylko kwestia rozmiaru komórek, ale i składu płynu komórkowego).
Stron: 1 2