Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wytrawny w słodki...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Spotkał mnie dziwny przypadek. Kilka miesięcy temu (pewnie z pól roku temu) nastawiłem miodzik czwórniak, sycony na drożdżach Bayanus. Miodzik fermentował całkiem ładnie, jakieś dwa miesiące temu był już spokojny, klarowny i wytrawny. Dzisiaj zajrzałem do niego z myślą o zabutelkowaniu, a ten nie dość, że znowu jest mętny i z lekka nagazowany, to na dodatek zrobił się na powrót słodkawy i słabowity. Co jest grane???? Jakieś bakterie czy co???... Spotkało kogoś coś takiego?

C.
ps. wykluczyłem możliwość wyżłopania miodu przez domowników i podmianę zawartości gąsiora...
Ale po zastopowaniu fermentacji miodu sprawdziłeś poziom cukru/miodu Blg i jesteś pewien,że odfermentował do końca? Bo same odczucie słodyczy (lub jej brak) w młodym miodzie o niczym nie świadczy i z czasem się zmienia.
Pomiary na "gębę" są niewiarygodne. Odczucia gorzki, wytrawny, słodki mało słodki prawie nic nie mówią.
Najprawdopodobniej fermentacja ustała w połowie pracy, wytrawny to on nie był. Miał za pewne posmak goryczy, normalne przy miodach w czasie i po fermentacji.
Za mało danych podałeś aby stwierdzić coś jednoznacznie.

A swoją drogą, pół roku i do butelek, to cię ABW za materiały wybuchowe bez pozwolenia zamknie.
Rzeczywiście cukromierzem go nie traktowałem, ale różnica i kierunek zmiany są tak wyraźne i niespotykane, że mnie to zaniepokoiło.
Owszem, odczucia są subiektywne i nic o gramach cukru w litrze nie mówią, ale jeśli w jedym dniu trunek jest ewidentnie gorzki i wali spirytusem jak zacier, a później jest ewidentnie słodki a spirytus jest właściwie niewyczuwalny to chyba należy się zdziwić. W ciągu pięciu lat mojej zabawy z winami zdarzało się, że słodki sikacz zamieniał się w wytrawną siekierę, ale odwrotnie jeszcze nie.

Bez pomiaru Bllg nie ruszymy dalej. Nie zmam żadnego stworzenia, czy to drożdże czy bakterie, które by przerabiały alkohol na cukier.
a może jednak jakiś "misio" się uraczył?:diabelek:
Może też być tak.
Fermentujący jeszcze trunek zawiera dwutlenek węgla, drożdzowe posmaki.
Ogólnie mówiąc w smaku jest ostry.
Kiedy się wyklaruje gaz odlata smak się zaokrągla, łagodnieje.
To mogą być subiektywne odczucia.
Cukromierz prawdę ci powie, język kłamie.

Jacek
Cukromierz też prawdy nie powie. To może być trudne do zaakceptowania dla wielu czytających, ale cukromierz (a właściwie areometr) wbrew nazwie wcale nie mierzy cukru. Ten prosty przyrząd mierzy gęstość roztworu i na podstawie założenia, że w miarę wzrostu ilości cukru rośnie gęstość określa się w przybliżeniu ile tego cukru jest. Taki "pomiar" zawartości cukru ma sens tylko przed fermentacją. Teraz, kiedy nie wiem co tam miałem i co teraz mam, to se mogę...
Tak sobie myślę, że chyba wezmę próbkę z gąsiora, przegotuję do 100°C, wystudzę i zaszczepię drożdżami. Jeśli wystartują to nie będę się przejmować - działają, znaczy jest cukier i drożdże po prostu wznowiły działalność, trzeba poczekać.

edit
@Boullii - nie podejrzewam, że coś przerabia spiryt w cukier, ale jest wiele innych substancji o słodkawym smaku
Jeżeli taki pomiar nie ma sensu teraz,to dlaczego ma mieć sens przed fermentacją?
Cukromierz wskazuje jak powiedziałeś gęstość roztworu ale jeżeli największy wpływ na jego gęstość ma miód (cukier) i znając jego gęstość ,możesz określić zawartość cukru lub przy różnicach % otrzymanego alkoholu.
Nikt nie zmusza Cię do dokonywania takich pomiarów ale właśnie wynik takiego jest dla nas miarodajny w przeciwieństwie do subiektywnych odczuć Twojego języka.;)
mimo że cukromierz to prosty przyrząd i jak mówisz jego pomiar jest przybliżony, to jak na załączonym obrazku widać pomiar Twojego języka jest wart niewiele :D no chyba że drożdże wychlały cały spiryt i wydaliły cukier :D :D ubij te drożdże zanim przerzucą się na inne nastawy :P

mimo wszystko pomiar cukromierza teraz ma sens ponieważ będziesz miał przybliżony obraz tego co masz w balonie czyli ile cukru wyprodukowały już Twoje potwory hihi
(16-02-2010, 18:48)Coondelboory napisał(a): [ -> ]Taki "pomiar" zawartości cukru ma sens tylko przed fermentacją. Teraz, kiedy nie wiem co tam miałem i co teraz mam, to se mogę...

Jak się nie zmierzyło na początku, to można jeszcze wyliczyć początkowy cukier teoretycznie. Szykuję się do swoich nastawów i policzyłem, że standardowe gęstości czwórniaka w stopniach Ballinga mieszczą się w granicach 27 +/-1Blg.
Pozostaje nabyć cukromierz, zmierzyć obecną zawartość Blg i już coć wiadomo będzie...