Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika Róża + Rodzynki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chciałem podzielić się przepisem na wino z dzikiej róży łączonej z rodzynkami, którym miałem okazje częstować uczestników Gliwickiego zlotu winiarzy.

Przepis podaje na 10l wina ~18%
* 2 kg dzika róża
* 1 kg rodzynki
* 8.5l woda
* 3kg cukier
* 20g Drożdże BC S103
* 1g bioferm (pożywka)
* 1g sprintcell (pożywka)

Przebieg :
1. na starcie 7l wody + 2kg cukru + dzika róża i rodzynki (razem)
2. na drugi dzień pożywka
3. Po 2 tygodniach (8blg) dosłodzenie 1kg cukru + 1,5l wody
4. Potem dobijałem cukru tak długo aż wino przestało pracować (forma eksperymentalna) i w sumie w prezrwach tygodniowych dodałem jeszcze 1kg cukru + dosładzanie do smaku 0,2 kg
Wino zatrzymało się przy około 5blg
5. po miesiącu od startu I zlanie (siarkowanie)
6. po kolejnym tydniu II zlanie
7. po 3 miesącach III zlanie
8. Koniec


P.S. Przepraszam za zwłokę bo obiecywałem że już dawno umieszcze ten przepis na forum.
Zachęcam do komentowania przepisu. Może macie jakieś pomysły jak ulepszyć/poprawić to co zrobiłem.
Tylko 3 kg owoców na 8,5L wody? Jestem zaskoczony bo to ciężkie wino było. Podziękował za przepis!
Uwaga bigmisia mocno koresponduje z moimi przemyśleniami na temat ilości składników w niektórych (a w zasadzie, w większości) przepisach.

Otóż sam mam za sobą kilka win z dr, głogu, głogu + dr, dr + rodzynki. Nigdy jednak na 20 litrów wina nie miałem więcej jak 3-4 kg świeżych owoców a wino wychodziło ekstraktywne. Stąd zastanawiają mnie sugestie i tendencje stosowania dużo większych ilości owoców.

Zależy do jakich owoców, w tym przypadku masz suszone (rodzynki) i DR, która w zasadzie oddaje smak - soku nie ma więc jest więcej wody.

Marek, co robiłeś z rodzynkami bo nie pamiętam - sparzyłeś i do balonu bez rozdrabniania?
Tak,
1. Najpierw zmyłem zimną wodą żeby pozbyć się kurzu.
2. Potem je sparzyłem żeby usunąć oliwę
3. i w całości wrzuciłem do fermentatora

A co do ilości dzikiej róży to po prostu tyle udało mi się nazbierać i żeby osiągnąć jakiś smak to musiałem dorzucić rodzynek.
Finalnie wyszło to co próbowałeś :)
Witam,
Odkopię temat gdyż przymierzam się do zrobienia drugiego nastawu na tych samych owocach DR. Otóż, wyczytałem na łamach niniejszego forum, że przy ponownym wykorzystaniu DR należy dodać rodzynki. Pytanie z mojej strony, czy można dodać coś jeszcze? Wiem że wymyślam, ale skoro drugi nastaw będzie trochę gorszej jakości od pierwszego, postanowiłem poeksperymentować. Jakieś pomysły? Może goździki? Może imbir/cynamon? Czy może mam nie najmądrzejsze pomysły? :D
Szukałem o dr w połączeniu z rodzynkami i znalazłem tylko ten temat... :)

W dniu 24.01.2018 r. zabutelkowałem 25l wina z dr II nastaw z rodzynkami sułtankami. Wino nastawione 14.11.2016 r., zlewane z nad osadu 5 razy, ostatni miesiąc spędziło w damach 5l. Wino nie skromnie napiszę... ciekawe :) Polecam :)

Tutaj świeżo po wlaniu ( wyprzedzam pytania o bąbelki )
[Obrazek: 10653937_20180124_194754.jpg]

[Obrazek: 10653935_20180124_194803.jpg]

[Obrazek: 10653936_20180124_200022.jpg]