Niedawno mój niespełna pięcioletni syn przyszedł do mnie z kartką papieru dokładnie zabazgrana bardzo skomplikowanymi ornamentami:
- Tata, zobac, wymysliłem masyne dla ciebie. Tu sie wlewa winko..."
"O Qrna! - myslę sobie- syn mi bakcyla załapał, bedzie komu przekazac te wszystkie rurki i balony" - I natychmiast duma mnie rozparła niemozebnie .
Tymczasem synek kontynuuje:
- a tu sie kreci tako korbom i tu wychodzom winogronka i ja je zjadam.

- poszedł drogą ojca - tylko jakby w drugą stronę

Daj mi Boze chociaz takiego spadkobierce...
Niech choc maluje i cos wymysla, w winko sie wczesze pozniej jak sprobuje co i jak


POZDR
K
Cytat:Originally posted by KrzychoG
Daj mi Boze chociaz takiego spadkobierce...
"Synu, ty mnie nie pros o spadkobiercę, ty się o niego postaraj!"

przyglądając się operacjom z pierwszymi miodkami zapytała
- cy to jus mozna pic ?
Ja na to
- Mańka, to się będzie dało pic, jak ty już duża będziesz.
A Mańka pewnym głosem
- Jak porosnę (po Mańkowemu znaczy urosnę) wypiję miodek i wino tes !
Bo Mańka prostolinijna jest, jak to Mańka.
Moja maluda ma 15 miesięcy. Ostatnio zauważyłem że stoi przy butli, w pozycji Małysza w locie ( nachylona do przodu, z rękoma do tyłu ) i obserwuje pykanie w rurce. Jeszcze nic nie mówi, ale chyba będzie lubic wino. Na razie jeszcze nie wiem czy robic czy pic

Widziec jak "pociecha" przejmuje nasze pasje. Miłe uczucie, prawda? Mam to samo - Pawełek mówi: wino, bul,bul, do zabawy bierze czasem wężyk do sciągania, korek, czasem w łapki wpadnie cos tak zakazanego jak butelka, czy menzurka. Wsciekam się - to gdy plącze się pod nogami akutar wtedy kiedy taskam wielką butlę.
Ale w gruncie rzeczy miło, oj miło że aż strach. (ten strach to stąd, że było nie było to przecież jest alkohol)
Pozdrawiam wszystkich razem z ich latoroslami.

Tych oczekujących rónież.
bila
Moje 6miesięczne szczęscie bardzo lubi korek od wina - fajnie się gryzie. Lubi też wpatrywac się w rurkę - jak pięknie bulka.
Będą z niej ludzie.
Pozdrawiam wszystkich szczęsliwych rodzicieli!!!