Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: WINO KIWI - relacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Fotka 2 balonów kiwi z jednego nastawu.
Jeden sie wyklarował przy pomocy miodu ale widzę już że drugi po dodaniu chyba przyspieszył, podejrzewam że cukier wykończa drożdże.

Jedno do zlania na dniach.

ile już mają twoje winka?? :D
koło 5-6 miesiecy.
Powiem ci że spodziewałem się koloru zielonego, zawiodłem się ;) nie no żart. :D ciekawy jestem smaku, ale póki co mam za mało miejsca w mieszkaniu. Natomiast nastawić kiwi na pewno nastawie. Miłej konsumpcji :pijemy:
Jeśli jesteś ciekaw smaku to mogę powiedzieć że 1 butelka była degustowana w święta , i można powiedzieć że przeszła do finału :) o dziwo moja Mama chodz kapryśna to się napiła.
Myślę że warto nastawić to wbrew pozorom to surowiec np sporo tańszy zimą niż truskawka a szybkość przygotowania nastawu zachęca do kolejnej.
Ja wstawię na pewno ale tym razem zrobię bardziej esencjonalne nie 14/22 tylko np 15/20woda bo coś mi zawsze mocne winka wychodzą.
@fanta87 to kiwi przysłoniło Ci akwarium, ;)
na mój gust to jakoś mało wody w nim masz.

Wracając do tematu, osobiście bardziej wolę wino z kiwi, niż z truskawki.

PS wpisz swoją lokalizację
(08-04-2013, 14:52)fanta87 napisał(a): [ -> ]Fotka 2 balonów kiwi z jednego nastawu.
Jeden sie wyklarował przy pomocy miodu ale widzę już że drugi po dodaniu chyba przyspieszył, podejrzewam że cukier wykończa drożdże.

Jedno do zlania na dniach.

Nie tylko wina widać na zdjęciu a i też winiarza :D
To nie akwarium tylko okresowa przechowalnia żywej skały do przyszłego morskiego tanka.
Wody mało bo poza skała to nic tam nie ma.


Tak odbiłem się ale nie wiele ze mnie widać...

Ja w sumie nie wiem jeszcze które bardziej wolę bo kiwi musi teraz dojrzewać.
Muszę poczekać bo te cholerne cherry zamojskich jest oporne i widzę że dalej w rurce chodzi pomimo dwukrotnego siarkowania.
Miał być niższy procent ale się nie udało - straciłem cierpliwość.

Zarówno truskawka jak i kiwi to taki dziwny ale dobry i szybki w produkcji owoc oba są wdzięczne.
Już jestem zwolennikiem ich obu, a że do nich mam prosty dostęp market albo bazarek to myślę że co roku zagoszczą w moim wino-spisie.

19.04

1 balon już zlany 17 butelek już gotowe.
Jest całkowicie klarowne ale żeby mieć 100% pewność że się nie pomyliłem to poczekam jeszcze z drugim balonikiem troszkę , zależy mi żeby było trochę 100% pewnego towaru na święta i dla bliskich, nigdy nie wiadomo czy coś uśmiechnie się na dnie za kilka miesięcy.
Winko z kiwi zrobiłem pierwszy raz i uważam że to mój kolejny sukces 5 z 7ciu (te 2 to kiepskie surowce)
Jest smaczne ale mogło by mieć z 3-4 volty mniej dla mojej mamy :)
Witam
Podłączę się pod temat . Przypadkowo wyhaczyłem u nas na targowisku owoce kiwi w cene, UWAGA !! , 1 zł za kilogram. ( tylko 2 szt odrzuciłem i 10 szt zjadłem ) Chciałem z nowym winem czekać do truskawek, ale tu fart. :)Kupiłem 30 kg i pojawiło się zaraz wiele pytań w mojej starej głowie. ( już robiłem kiedyś 15 l " kiwiowca" ).
Mam taki plan : chcę zrobić docelowo 70 l wina o blg "0" do max "1", 13-14 %. Posiadam wolny fermentator około 100 l. JUz wczoraj wieczorem umyłem, rozgniotłem ze skórkami wszystkie owoce i wrzuciłem do trzech poj. fer. 10l
i zalałem prawie do pełna gorącą wodą ( każdy z 1,5 l wody. Dodałem do każdego też 1,5g/10l piro + pektopolpo 3 krople.stoi toto już z 18 godz. Ciasno w tych wiaderkach jak cholera. ( mam jaszcze dwa chyba to rozdzielę na 5 x 10 l.
Teraz zadam pytanko: czy przy tym rozdzielaniu dodać już drożdże (nie pamiętam nazwy, ale z tolerancją do14% - aktywne) ? Czy może przetrzeć przez grube sito i do dużego fer. dolać z 60l wody, z syropem cukrowym z 15 kg i dopiero dodać droż.? Ile kwasku cytrynoweco lub cytryn ?

pozdrawiam Daniel

0 kwasu, nie potrzeba cytrynek.
Popełniłem wino z kiwi 8 miesiecy temu i bardzo się cieszę, że... nastawiłem tylko 5l ;)
Nie moje rejony smakowe, zawiodłem się.

A to wszystko przez zdjęcie karawki należącej do Kariny z poczatku tego wątku: :D

[attachment=17105]

2kg kiwi ze skórką, 3.2l wody, 1,2kg cukru, 4 dni fermentacji z skórką, dalej fermentacja a na końcu degustacja.

Konkretniej moje wrażenia są takie: moszcz był bardzo pachnący i smaczny. Lubię kiwi jako owoc. Byłem pełen nadziei, ciągle myślałem o egzotycznym winie z kiwi w karafce Kariny :D. Później było tylko coraz gorzej. Smak znikał, przewagę przejmował smak procentów. Wino się raczej szybko sklarowało, zlewanie znad osadu było robione kilka razy. Doszło do BLG=-2, dosładzałem to na różne warianty w oddzielnych próbkach, ale jednak spiryt dominował i dominuje do dziś (8 miesięcy ma już). Podejrzewam, że moje wino ma z 16%, jak na kiwi wg mnie to za wiele. Na drugi raz (a myślę, że go i tak nie będzie) decydowałbym się najwyżej na 12%.

Zabutelkowałem to egzotyczne wino, dam mu szansę, otworze za rok, jak się coś poprawi to powiadomię ;)
Tu jest chyba więcej informacji o kiwi, ale mam podstawowe pytanie:
jak myjecie owoce kiwi? płynem do naczyń i szczoteczką, czy samą wodą tylko wyszorować, czy wystarczy zwykła płukanka w wodzie?
Ty naprawdę chcesz potraktować owoc na swoje wino płynem do naczyń?
Gorąca woda - dokładnie wypłukać, druga woda - starałem się wyszorować jak najwięcej włosków. Potem krótko sparzyłem, pociąłem na cząstki i zalałem prawie wrzątkiem aby uzyskać temp. około 60 C. Wtedy pektopol i na 24h do odstania. Potem drożdże.

Teraz robiłem bez skóry, sparzyłem, obrałem, pociąłem. Reszta jak wyżej tylko zalałem zamiast wrzątkiem to naparem z herbaty. Cały czas od kilku dni utrzymuje się piękny zielonkawy kolorek, elegancko opadło wszystko na dno, a na wierzchu jest klarowny płyn. Będę robił mieszankę jabłko-kiwi. Jak nie zapomnę to się kiedyś pochwalę:D

Edycja: Judo, wiele owoców woskowanych traktuję najpierw wodą z płynem, potem gorącą wodą dokładnie płuczę. Nawet do jedzenia owoce tak przygotowuję jak nie jestem pewny źródła. Płyn jest na tyle neutralny że nie odczuwalny, a z talerza przecież jesz obiad, czasem nawet wyliżesz jak dobry:D
Gorącą wodę i parzenie odpuszczam, bez przesady, witaminy utracić mozna i smak się zmienia.
Nalać letniej do zlewu zatkanego korkiem, dać kiwi popływać przez 3-4 min, wytrzepać i to wystarczy.
Trzeba jednak wcześniej przebrać owoce i odrzucić do śmietnika owoce, które my zwiemy bąbki.
To takie, które w środku fermentują i pęcznieją, po pęknieciu skórki śmierdzą naturalnym fermentem :P
Potem pokroić na 4-6 części i do fermentatora.
Kapnąć pektopolu, drożdże pożywka i cukier, finito.
Mieszać codziennie ze 2-3 razy.
Tak fermentować tydzień.
Potem prasa, ze 2 tygodnie klarowania w fermentatorze, już w miarę szczelnie przykrytym wiekiem, zlanie z nad osadu do balona pod korek.
5-6 miesięcy (jak kto chce to dłużej) i do butelek.
Pięknie klarowne.

Wczoraj wypiliśmy flaszkę Kiwi AD 2011, r e w e l a c j a :slinka: jak wcześniej pisałem zimą smakuje najlepiej.
(22-12-2013, 12:56)judo75 napisał(a): [ -> ]Ty naprawdę chcesz potraktować owoc na swoje wino płynem do naczyń?

(22-12-2013, 12:43)konserwant napisał(a): [ -> ]ale mam podstawowe pytanie:
jak myjecie owoce kiwi?

Tu chyba jest odpowiedź, czy chcę użyć płynu, czy nie.
Owoce z twardą skórką ze względu na wysmarowanie syfem grzybobójczym i przeciw zgniliźnie traktuję szorowaniem z odrobiną płynu jeśli skórkę mam zamiar wykorzystać.
Dla mnie to nie to samo co mycie balona sodą kaustyczną :spoko:

---------

co do kiwi widzę ile jest syfu we włoskach, więc jednak przejadę szczoteczką.
eee, przesada,
płukanie w letniej wodzie, jak pisałem wystarczy.
Jakoś proces przygotowawczy owocu kiwi opisany 3 piętra wyżej przez - Castlemana- bardziej przypadł mi do gustu.
W styczniu zwolni mi się balonik 10 lit, i coś nastawię: albo coś kartonikowego,albo właśnie kiwi.Jestem w trakcie studiowania wątków:ksiazka:
Gdy będziesz wybierał pomiędzy kartonikowym a kiwi - stanowczo polecam kiwi. Będziesz nieporównywalnie bardziej zadowolony z wina z kiwi.
Kargulena
Z opisu mrX wychodzi na to,że wino z kiwi nie lubi zbyt wysokiego %.
Jeśli robiłeś to wino,to jaki % proponujesz?
Ja chciałem zrobić w okolicach 13-14% pólwytrawne-półsłodkie:)
Gusta są różne, a żeby było śmieszniej się zmieniają.
Tak np jest ze mną ;)
Wcześniej lubiłem raczej słodkie i mocne, teraz mniej słodkie i trochę słabsze.
Następne wino z kiwi zrobię podobnie jak pisze @judo75 około 14% i 2blg.
Witam,
Czy wino z kiwi nadaje się do długiego leżakowania?
Ja niestety tylko tak odpowiem, moje najdłużej leżakowało 4 lata.
Po tym czasie bardzo dobrze smakuje.
Niedawno zabutelkowałem, jak pisałem wcześniej Kiwi Papieskie.
Wyszło 4blg, baardzo fajne, kolejne zrobię na 2-3blg. :D
Nie znam się na cenach kiwi,
-czy cena 4zł za kilogramowy koszyczek w tesco to dużo?:)
Od ponad roku taki trend się utrzymuje z cenami. Dawno nie widziałem kiwi niżej niż 4 zł/kg (nie licząc zaprzyjaźnionego straganu po 2 zł). Judo nie masz targu u siebie w mieście? Może warto się przejść w piątek/sobotę i pomęczyć sprzedawców o obniżenie ceny towaru, który musi być sprzedany dziś (miękkie, odgniecione owoce). Do wina takie są super. W ostateczności kup te po 4, tylko jak najdojrzalsze.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16