Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dylematy piwo -pochodne :P
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36
(21-10-2010, 13:58)alehandro napisał(a): [ -> ]
(20-10-2010, 18:56)Beekeeper napisał(a): [ -> ]4 g glukozy/ 0,5l i dla słodyczy 1 g laktozy.

Prawdopodobnie wyjdzie granat. Laktoza może dziwnie smakować w przypadku piw jasnych. W ciemnych czeskich i milk/sweet stoutach dają.
Dodawałem 4 g cukru (zwykłego, nie glukozy) - nic się nie działo. Pękło kilka butelek do których stosowałem firmową nabierkę (nie sprawdzałem wagi - niby jest wyskalowana ...). zawsze można dać profilaktycznie 3 g (z pewnością bezpieczniej).

laktozy nie próbowałem, z owocami ksylitol się sprawdzał , z miodem nie próbowałem.

(21-10-2010, 13:58)alehandro napisał(a): [ -> ]Jeśli chodzi o dodatek miodu do piwa, to o ile nie daje się dużo intensywnego, tak aby zrobić piwo miodowe, to moim zdaniem to jest mało sensowne. To głównie cukier, tylko kilka razy droższy niż zwykły. Więcej ciekawych posmaków, w tym i miodowych daje odpowiednia kompozycja słodów. Lepiej dać puszkę ekstraktu więcej, a miód zachować na pitny albo coś innego gdzie będzie miał prawdziwą szansę się wykazać.

Pokrętnie rozumując, tani miód jest tańszy od ekstraktu słodowego ... Nie ulega wątpliwości, że kompozycja (po parunastu warkach doświadczenia) będzie lepiej trafiona w nasze oczekiwania (chyba, że coś sie nie uda :P ) Miód na smak zbytnio nie wpłynie ale na aromat znacząco (byle było go dużo niestety, jak ma być mało - to rzeczywiście nie warto, jeśli ma być istotnym "twórcą struktury" , zabawy po 0,25 - 0,5 kg nie mają sensu)

pzdr.
Andrzej
(21-10-2010, 13:19)mimazy napisał(a): [ -> ]Bobrek zwyczajny 4g,

Jak wyjdzie, daj proszę znać jak przeszła nuta bobrka-gorzkie to to ma być.

Mój plan na gruit'a jest taki:

15g curacao (od BA, wcale gorzkie)
15g kolendry
5g jałowca
5g lukrecji
10g bylicy pospolitej (była częściej używana niż piołun, a inne bylice, to myślę, sprawdzą się bardziej w alkoholu)
No wreszcie chwila, coby się odnieść konkretniej, bo dyskusja ciekawa rozgorzała.

Mądrość grupowa nasza siłą, więc Bogi, (lub kto wie) do tablicy: Mimazy pisze:

(20-10-2010, 16:04)mimazy napisał(a): [ -> ]goryczkę daje chmiel pod wpływem godzinnego gotowania-

Czy chmiel da goryczkę gotowany tylko w wodzie -zaprawka, napar wodny? Chodzi o smak, bo aromatyzować można na zimno co już wiemy?


(20-10-2010, 19:43)Bogi napisał(a): [ -> ]Nawet jak ma być lekkie, to wyszedłbym od 14 blg.

tez takie lekkie mi ostatnio pasują :diabelek: , poniżej 12 wpadam w panikę ... , że woda wyjdzie ... tylko jeden lager planuję na 10-11 blg w tym sezonie, reszta wyżej!

(20-10-2010, 20:01)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Ja bym się nie bał dać miodu lipowego (innego zresztą też). Nie każdy miód dodany do piwa musi być wyczuwalny.

popieram, nawet jak jest niewyczuwalny wprost, to na strukturę piwa wpływa

(20-10-2010, 20:01)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Jak się chce wyczuwać miód w piwie to tylko gryczany. Ale do piwa ciemnego. Tylko kto powiedział że musi być do ciemnego? Ja w tym roku dam do jasnego. A co tam.:)

Myślę, że nie tylko gryczany, w tym roku inne tez będe próbował dawać. Niestety nie mam mojego pupilka czyli wrzosowego :(

Daj grykę do jasnego, a co :spoko:

(20-10-2010, 20:11)Bogi napisał(a): [ -> ]Ja myślę, że to jest ta różnica: piwo z miodem (gdzie miód był użyty jak dodatek, zamiast cukru, itd) contra piwo miodowe. I teraz co chcemy otrzymać? Mnie wychodzi piwo z miodem idące w kierunku piwa miodowego-jeśli ten miód jednak całkiem się nie przerobi.

Ano, potestowac trzeba. Choć jak się miód nie przerobi, słodki zostanie, jak słodki zostanie, trzeba pasteryzować, lub do granicy drożdży prowadzić. Jak na granicy lub metodą Ludwika, refermentacja nie zajdzie - vide: gazu i piany nie będzie wcale*

*chyba, że do kega i nabojem nabić i gaz będzie i piana też, ale cały keg trza będzie szybko opróżnic, a kto opróżni keg słodkiego piwa :pytajnik:

(20-10-2010, 20:55)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Przechodząc do rzeczy piwo miodowe musi mieć smak miodu (tu się zgadzam z Bogim). Ale by to uzyskać potrzeba dużo miodu lub miód o zdecydowanym smaku.

Z moich doświadczeń (2,8 kg miodu na warkę) wynika, że bardziej aromat niz smak miodu. Smak jest inny niz słodu, ale nie jest to smak miodu jaki znamy.

(20-10-2010, 21:13)Beekeeper napisał(a): [ -> ]swoja drogą chcę pokombinować z tym tzw.piwem miodowym, a dodatek jasnego słabo nachmielonego brewkitu ma poprawić boody i piane tzw."piwa", a co do dodatków to z kolendy bym pewnie zrezygnował bez namysłu, ale z kardmonem i cytrusami chcę popróbować, bo miodach pitnych się fajnie spradzają.

no to miód na moją duszę :spoko: interdyscyplinarne podejście :spoko:
DLATEGO WCIĄŻ PROSZĘ O ZAŁOŻENIE DZIAŁU PIWNEGO NA NASZYM FORUM!!! klasyczne podejście jest opisane wszerz i wzdłuż na forach piwnych! fajnie jest otrzymać wspaniałe trunki, choćby nawet w linię się żadną nie wpisywały i niezgodne z "prawem czystaości" były.
Kombinuj, perwersyjnie powiem, że Twoje doświadczenia, nawet nieudane :chytry: bardzo nam się przydadzą. A jak się uda - to po prostu rewelka!!!

(21-10-2010, 12:55)Bogi napisał(a): [ -> ]Gruit to było najpierwsze piwo, z ziołami właśnie, woskownica:D, piołun, cuda, cudeńka. Przymierzam się;)

:brawo: też się przymierzam wielkimi kroczkami !!!


Pozdrawiam Piwotworów Kiciarzy, Słodziarzy i Tych Nieokreslonych, bo jakoś sam ostatnio nie wiem w która szufladę się zmieścić ;) .


Andrzej
(21-10-2010, 15:33)Andy05 napisał(a): [ -> ]vide: gazu i piany nie będzie wcale*
I to jest problem, piw niekoncernowych, a miodem szemrujących, np. Maćkowe-miód zawżdy wychynął, ale czapy choćby na palca fragment nic. Tak mi się wydaje, że w tym temacie, coś za coś.

Choć z drugiej struny:) Miodowe Koreb-i mocne, i treściwe, i miodowe, i się pieni.

Któż będzie swadżbą we sporze?
(21-10-2010, 15:33)Andy05 napisał(a): [ -> ]Mądrość grupowa nasza siłą, więc Bogi, (lub kto wie) do tablicy: Mimazy pisze:

(20-10-2010, 16:04)mimazy napisał(a): [ -> ]goryczkę daje chmiel pod wpływem godzinnego gotowania-

Czy chmiel da goryczkę gotowany tylko w wodzie -zaprawka, napar wodny? Chodzi o smak, bo aromatyzować można na zimno co już wiemy?

Jak najbardziej- niektórzy w ramach oszczędności (czasu lub energii) warzą piwo krócej, za to gotują tak zwany kompot chmielowy, czyli godzinę gotują chmiel w mniejszej ilości wody i dodają do warzonej brzeczki.
Oczywiście godzina jest umowna bo 50min da nieco mniej, zaś 1,5h da więcej goryczki.

krótsze gotowanie będzie obniżało poziom substancji goryczkowych które są syntetyzowane ze składników chmielu pod wpływem gotowania. Za razem jednak gotowanie powoduje odparowywanie substancji lotnych, odpowiedzialnych za aromat, stąd im krótsze gotowanie tym bardziej aromatyczne.
Najlepiej dodawać chmiel w kilku partiach, choćby 4 co 10- 20min, np 60', 30', 15', 5'
(21-10-2010, 16:25)mimazy napisał(a): [ -> ]niektórzy w ramach oszczędności (czasu lub energii) warzą piwo krócej, za to gotują tak zwany kompot chmielowy, czyli godzinę gotują chmiel w mniejszej ilości wody i dodają do warzonej brzeczki.
Oczywiście godzina jest umowna bo 50min da nieco mniej, zaś 1,5h da więcej goryczki.

:spoko: o, o ,o, o !
pociągnę dalej :P

czy można ugotować taki kompot, zapasteryzować w małych butelkach koncentraty i dodawać "do smaku" powiedzmy po etapie burzliwej fermentacji brzeczki niechmielonej? Na razie tylko pytam w zakresie smakowym, nie aromatycznym? Czy będzie to tylko uchybienie "czystości" czy może będzie niekorzystne z innych powodów?

nie każdy ma warunki lokalowe/rodzinne/inne :chytry: na warzenie w pełnej krasie...

A.
nie odpowiem, nie mam pojęcia czy da się "kompot chmielowy" przechowywać, nie spotkałem się z opisem, sam nigdy kompotu nie gotowałem.
Moim zdaniem, jeśliby w sterylnych warunkach zrobić taki kompot, to możnaby chmielić na zimno w trakcie fermentacji. Pytanie, czy nie łatwiej kupić tabletek? To tak teoretyzując
Tabletki goryczy nie dają. Też teoretycznie :P
teoretycznie to hermetyczne zamknięcie w połączeniu z konserwującym działaniem chmielu powinno być skuteczne :)

ale czy nie lepiej jeśli chodzi o samą goryczkę dodać któreś z "gruit'owych" ziół, bobrek czy piołun na przykład dostępne w składach zielarskich (nie wiem jak dawkować piołun, bobrek dawać trzeba 1/8 ilości chmielu)
nie trzeba ich długo gotować bo gorzkie są same z siebie, tylko zaparzyć.
(21-10-2010, 16:41)Andy05 napisał(a): [ -> ]
(21-10-2010, 16:25)mimazy napisał(a): [ -> ]niektórzy w ramach oszczędności (czasu lub energii) warzą piwo krócej, za to gotują tak zwany kompot chmielowy, czyli godzinę gotują chmiel w mniejszej ilości wody i dodają do warzonej brzeczki.
Oczywiście godzina jest umowna bo 50min da nieco mniej, zaś 1,5h da więcej goryczki.

:spoko: o, o ,o, o !
pociągnę dalej :P

czy można ugotować taki kompot, zapasteryzować w małych butelkach koncentraty i dodawać "do smaku" powiedzmy po etapie burzliwej fermentacji brzeczki niechmielonej? Na razie tylko pytam w zakresie smakowym, nie aromatycznym? Czy będzie to tylko uchybienie "czystości" czy może będzie niekorzystne z innych powodów?

nie każdy ma warunki lokalowe/rodzinne/inne :chytry: na warzenie w pełnej krasie...

A.

Na pewno można. Ja gotowałem chmiel w wodzie, dodawałem do piwa. Różnicy nie zauważyłem.
Jakoś to pasteryzować i przechowywać na pewno też można - skoro piwo można przechowywać i to kompot chmielowy tez.
Chmiel daje najwięcej goryczki po godzinie gotowania. Powyżej tego czasu podobno przenikają do piwa niekorzystne taniny/garbniki.
No a gotować trzeba brzeczkę, żeby się DMS pozbyć. Podobno - nie wiej jak to DMS smakuje :)
Sezon piwny rozpoczęty... ni z gruchy, ni z pietruchy (lub innego warzywa) ceny brew-kitów poszły nawet o 10-11 zł w górę ... dobrze, że zapasik u schyłku lata zrobiony..., ale dziś to dla mnie szok :wsciekly:

A.
to pomyśl o słodach :)
krótko i konkretnie tym razem :P

1. Jak w prosty sposób przeliczyć nachmielenie (np. 20 IBu przy 23 l - daje XXX Ibu przy 15 l)?
2. czy IBU zależy tylko od objętości ? upraszczam procedurę, bo chodzi o zasadę.
Założenia: Ekstrakt chmielony nachmielony na 20 IBU (na 20 l - finalne)
a) Dodaję 1 dodatkowy ekstrakt niechmielony
b) Dodaję 2 dodatkowe ekstrakty niechmielone
c) dodaję : miód, cukier, cokolwiek niechmielonego...

wszystko przy obj. końcowej 20 l...


Czy Ibu zmieni się czy też nie?

Andrzej
W przypadku ekstraktu chmielowego IBU jest chyba proste - dodajesz x2, więc IBU = x2. Tak jakby zawartość cukru w winie liczyć. Dodajesz cukier, miód - IBU się nie zmienia, BLG się zmienia. Zwiększasz objętoś - rozrzadzasz - zmniejszasz IBU.
IBU zależy od chmielu, czasu gotowania ale też od BLG brzeczki w czasie gotowania oraz stopnia utylizacji chmielu.
Ale skoro masz ekstrakt chmielony, to cię to nie interesuje i liczysz "na chłopski rozum".
Ale upierał się przy tym nie będe :) Coraz częściej się przekonuje, jak moja wiedza jest niekompletna :)
Zbyszek, mój tok rozumowania jest podobny, ale planuję koźlaka (alehandro mnie natchnął onegdaj) i niedochmielony zmartwiłby mnie okrutnie.

Andrzej
Ale o jakie Ci niedochmielenie chodzi?

Jak o brak aromatu to tabletki HAT - 1/3 tabl na 20 litrów nastawu.
Jak o goryczkę to chmielenie na zimno chmielem goryczkowym lub dodanie tzw herbatki chmielowej.
Tutaj są wzory dla dwóch metod obliczania IBU:
http://www.rooftopbrew.net/ibu.php

W jednej i drugiej IBU jest wprost proporcjonalne do alfa-kwasów, ilości chmielu i czasu gotowania (mniej-więcej) a odwrotnie proporcjonalne do objętości.
Tylko BLg brzeczki jest różnie ujęte, ale to ma znaczenie tylko przy chmieleniu brzeczki.

Więc skoro IBU ekstraktu już znasz i wiesz, że jest to wartośc liniowa, to możesz poodwracać równania i oliczyć jak się zmieniają wartości dla różnej objętości itd.
@Zbyszek - dzięki, jutro znajdę czas by metody przeanalizować,
Pewne przeliczenia liniowe już zrobiłem, ale pomysły są na razie 3 ...

@Krzysztof, bo tak chodzi za mną Koźlak co się w "linię koźlakową" wpisuje :P - : IBU, BLG itp. (choć swoboda manewru pozostaje).


Andrzej
Koźlak (Bock) - wg tabeli stylów IBU od 16 - 35

http://www.wiki.piwo.org/index.php/Zesta...8tabela%29

Proponuję byś zrobił Koźlaka z ekstraktów słodowych niechmielonych. Wtedy ilość chmielu obliczysz sobie z programu podanego przez Zbyszka T.
No i oczywiście to trzeba znać:
http://www.wiki.piwo.org/index.php/Traditional_Bock

I jeszcze ze swojej strony dodam tebele kolorów i arkusz do przeliczania w róznych jednostkach:



[attachment=13041]
Tabela kolorów:
Jeszcze lepszy jest program do tworzenia piw (można w nim zmienić jednostki miary na bardziej cywilizowane). Jest tam 21 dniowa wersja próbna. Na twe potrzeby wystarczy http://www.homebrewing.pl/beersmith-14-e...p-322.html
(26-10-2010, 15:46)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Jak o goryczkę to chmielenie na zimno chmielem goryczkowym lub dodanie tzw herbatki chmielowej.

Chmielenie na zimno nie dodaje goryczy. Może ew. dodać trochę cierpkości tanin.
Dzięki Panowie, parametry znam, Beersmitha już polecił mi wcześniej alehandro, ale dzięki za rady i tabelę kolorów też :pijemy: właśnie chodziło mi o proste narzędzia!
Ekstrakty chmielone i niechmielone wejdą w skład ... Powiem konkretnie jak podejmę ostateczną decyzję.

A.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36