Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dylematy piwo -pochodne :P
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36
(11-01-2011, 21:54)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]- jakie piwo lubisz najbardziej?
nie odpowiedzą:
- najbardziej lubie Żywca
- a ja najbardziej lubie Tyskie
itd.... w końcu to jedno i to samo :)
Zbyszku, ja Ci powiedzą, ze najbardziej Tyskie Książęce i Żywiec Zimowy albo Żywiec z Żywca, to już jesteśmy na dobrej drodze, bo im utkwią piwa, które odbiegają od schematu i są rzadkie, a jak Ci powiedzą, że Lach się ostatnio popsuł, a Gorzowiak mało miodowy, czy Warnijskie nie pachnie pszenicą, to już trafili na właściwą drogę.

Piwa regionalne i niszowe niestety mają słabą siłę przebicia. Kto oglądał "Beer Wars" na przykładzie USA można łatwo zauważyć, że ten model się zadomowił w całej Europie i dalej: pianotwórcze siki Weroniki, które mają dziwne wyniki jeśli chodzi o blg, tudzież z pominięciem jęczmienia itd, jadą na kukurydzy albo ryżu i są w zatrważającej ilości serwowane w knajpach, restauracjach, pub'ach (choć żaden nie ma prawa się pub'em zwać tak przy okazji). Jak ktoś będzie następny raz w tych miejscach, nie spojrzy jak ograniczona jest oferta piwa, bo przecież nam chodzi o SMAK, a nie o to, że tam inne literki, a tu więcej żółtego koloru na etykiecie.
15.01.2010 zrobiłem eksperymentalnie "piwo" Pigweirosa.
- 2,5 kg jasnego ekstraktu słodowego
- chmiel goryczkowy 30 g, chmiel aromatyczny 20 g - 60 min gotowania
- chmiel aromatyczny 20 g 10 min gotowania
- brzeczka o objętości 20 litrów
- do gorącej brzeczki dałem 6 litrów pigwowych wiórków ponalewkowych. Wiem że powinno się dawać do cichej. Dałem specjalnie do burzliwej.
- Blg startowe 13
- drożdże Saflager W 34/70
- temperatura fermentacji burzliwej 12-15 st C
- 16.01. fermentacja ruszyła i trwa.... Ponalewkowe procenty nie zabiły drożdży.
Moja LP właśnie kończy zapas malinowego, także niedługo się też przymierzam do jakiegoś malinowego piwka :)
Nie mam żadnych "zlewek" po burzliwej, jak to zwykle robiłem, także może w końcu sprubuje z zacieraniem od początku.
No i zatarłem Pale Ale (jak to się właściwie czyta?).
Zacierałem w fermentatorze jedno-temperaturowo – dodałem tylko 1 raz wody, ale to i tak dlatego, że okazało się, że na początku dałem jej za mało. Pierdzieliłem się z tym pół dnia i musiałem wyjść do pracy – więc nie dokończyłem. Chłodzi się w domku teraz, a jak wrócę z pracy to zdekantuje do fermentatora i zadam drożdżami :).

Nie uniknąłem przy tym kilku wpadek (to te które zauważyłem do tej pory):
- Brzeczka ni diabła nie chciała być klarowna, mimo iż zwracałem. (hehehe jak to brzmi)
- Chmieliłem granulatem z zamiarem zdekantowania (pozostawiając granulat w środku) i dopiero teraz pomyślałem że chmiel będzie ok. 9-10h w brzeczce :| - Nie wiem czy to nie podniesie goryczki.
- Trochę ponad 1/2 brzeczki gotowałem tylko ok. 40 min – tę bez chmielu. (Chmieliłem tylko przednią część - ilością chmielu przeznaczoną na całość).

W tym miejscu chciał bym podziękować kolegom za wybicie mi z głowy „małych” nastawów, jak i brewkitów. A w szczególności podziękować pragnę Zbyszkowi – którego wymęczyłem wieloma pytaniami, a jego podpowiedzi pomogły mi uczynić cały proces sprawnym i łatwym :), a także za to że nakłonił mnie do zacierania. Mogę śmiało powiedzieć, że bez niego nie było by to tak proste! :)
Mam nadzieję że brzeczka chłodzi się w miare szybko ;)
Po zakończeniu chmielenia należy brzeczkę schłodzić do temperatury zadania drożdży. Z różnych względów dobrze jest to zrobić jak najszybciej. ( Piwo.org)
Też mam taką nadzieję ;)
Po prostu szybciej nie dam rady. Wlałem brzeczkę do dwu ok 10l plastikowych wiader i wstawiłem do wanny z zimną wodą. a ok 5-6l chłodzi się już powoli stojąc w kuchni w garze (garnek z podwójnym dnem - nie można gorącego chłodzić zimną wodą).
Będzie dobrze, takie błędy to nie błędy :) :) :)
Wyjdzie z tego całkiem dobre "Pejl Ejl" (chyba tak się czyta).
Mam nadzieje, że większych nie było ;)
He he :) Bądźmy dobrej myśli - choć stresik jest nie powiem :).

Edit:

W nocy dokończyłem tj. dekantowałem do zasiarkowanego i wypłukanego wodą fermentatora. Uwodniłem drożdże i zadałem nastaw. Odbyło się to ok 1 w nocy czyli prawie 9h temu. Jak narazie cisza :( brak oznak fermentacji :(

Kolejne zauważone błędy:
- nie napowietrzyłem brzeczki - czy jest to absolutnie koniczne?
- przy uwadnianiu tez mocno nie napowietrzyłem.

Edit:
14.00 - praca idzie w najlepsze :)
Tak jeszcze odnośnie "przemysłowych" porterów. Jakieś 2 tygodnie temu łyknąłem Porter z browaru Cornelius. Baltic Porter. Odczucia bardzo pozytywne. Zaraz potem Porter z Żywca - aż mnie wykręciło, jak można coś takiego sprzedawać. Poszedł do zlewu (może to i lepiej, bo dwa portery po sobie to juz sporo... ).
Innych piw z Corneliusa nie piłem (widziałem w P&P ) ale jak smak mi wróci (okropnie przeziębiony jestem) nie omieszkam popróbować.
Andy05 - Nie utrzymuj koncernów piwowarskich. Twoje piwo jest na pewno lepsze od tych, nawet najlepszych, sklepowych. Piłem to wiem :)

PS Pigweiros powoli kończy burzliwą.
Andy05 - a z ciekawości co ci w nim (Żywieckim Porterze) nie pasowało? Jak ja próbowałem to też mi nie pasował - szczególnie strasznie mocna goryczka.
(25-01-2011, 08:12)BullyTheLarch napisał(a): [ -> ]Andy05 - a z ciekawości co ci w nim (Żywieckim Porterze) nie pasowało? Jak ja próbowałem to też mi nie pasował - szczególnie strasznie mocna goryczka.

Goryczki lubię, nie odebrałem go jako mocno chmielone, raczej kwaśno-wodniste :(
O a to ci niespodzianka. ;)

Przymierzam się do zrobienia kolejnego piwa (po rozlewie tego), chciałbym zrobić teraz stouta owsianego. Czy macie może jakąś wypróbowaną recepturę?
zrobiłem taki i byłem bardzo zadowolony

pale ale 2,5kg
słód owsiany 1,5kg
wędzony wayermann 0.5 kg
caraaroma 0,5kg
wszystko w temp 69*C na 55min, (w międzyczasie temp spadła do 66*C), po czym dodałem
jęczmień palony 0,25 kg
słód barwiący Strzegom 0,1kg
podgrzałem powoli do 76*C i po wysłodzeniu gotuję 45min 35g Marynka, 15 min 40g Lubelski
drożdże US-5
wyszło coś koło 22-24l 12,5-13blg
(25-01-2011, 10:27)mimazy napisał(a): [ -> ]zrobiłem taki i byłem bardzo zadowolony

pale ale 2,5kg
słód owsiany 1,5kg
wędzony wayermann 0.5 kg
caraaroma 0,5kg
wszystko w temp 69*C na 55min, (w międzyczasie temp spadła do 66*C), po czym dodałem
jęczmień palony 0,25 kg
słód barwiący Strzegom 0,1kg
podgrzałem powoli do 76*C i po wysłodzeniu gotuję 45min 35g Marynka, 15 min 40g Lubelski
drożdże US-5
wyszło coś koło 22-24l 12,5-13blg


S04 podejdą pod tą warkę?
Do ilu BLG ci zeszło?
Czy jest jakiś program dla piwowara w stylu beersmith - ale po Polsku? (chodzi o dobry program)
Drożdże S-04 powinny być OK.
Programów jak to piszesz w stylu beersmith po Polsku co na razie nie ma. Z tego co wiem trwają prace na spolszczeniem. Wejdź na stronę http://www.piwo.org wpisz w szukaj beersmith a znajdziesz wiele pomocnych informacji pozwalających na bezproblemowe posługiwanie się programem.
(24-01-2011, 23:47)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Andy05 - Nie utrzymuj koncernów piwowarskich. Twoje piwo jest na pewno lepsze od tych, nawet najlepszych, sklepowych. Piłem to wiem :)

Bene, ale:
pierwsze primo: trza sprawdzać, może ktoś jednak ciekawego tworzy komercyjnie,
drugie primo: nie można tak z założenia wychodzić, że wszystko jest bleee (a niestety większość taka jest),
trzecie primo: na pewno jest gdziś inny, lepszy świat, gdzie cięcia kosztów i znajdowanie substytutów do substytutów substytutów jeszcze nie dotarły :uff:

p.s. a ten Corneliusoski Baltic Porter smakował mi... i tyle. Odpowiednie piwo w odpowiednim momencie.
Z Corneliusowych piw ten porter jest chyba najlepszy. Pszeniczne jako takie , natomiast pszeniczne miodowe zupełnie mi nie podeszło.

Wczoraj zacierałem Dortmundera , już fermentuje w 10' C:pijemy:
(25-01-2011, 09:05)BullyTheLarch napisał(a): [ -> ]O a to ci niespodzianka. ;)

Przymierzam się do zrobienia kolejnego piwa (po rozlewie tego), chciałbym zrobić teraz stouta owsianego. Czy macie może jakąś wypróbowaną recepturę?

Ja robiłem owsianego z płatkami owsianymi błyskawicznymi, było ich 0,8kg. W domu poszukam recepturę to wrzucę, ale jest dość owsiany:)
(26-01-2011, 08:58)muddy13 napisał(a): [ -> ][
Ja robiłem owsianego z płatkami owsianymi błyskawicznymi, było ich 0,8kg. W domu poszukam recepturę to wrzucę, ale jest dość owsiany:)
Bardzo mocno poproszę :)

Ja jestem lajkonik w tych sprawach... co oznacza, że "jest dosyć owsiany"?
Może chodzi o smak owsianki? Co prawda owsianki to z 20 lat nie jadłem, ale właśnie stout owsiany brzmi dla mnie tak wykwintnie i przyjemnie, a dodatkowo podobno ten typ jest łagodny i słodkawy, co będzie dodatkowym plusem.
Chyba muszę spróbować owsianki.
Melduje, że wczoraj w ramach benchmarkingu zakupiłem piwa Koreb Herbowe oraz Koreb Miodowe.
Okazały się to być najgorsze piwa jakie w życiu piłem, oba wylądowały w kanalizacji. Z 10.88 PLN jakie na nie wydałem udało się odzyskać 2 butelki 0.5 l :)

W smaku oba bardzo sztuczne z atakującymi nieznanymi, niesmacznymi smakami. Ohyda.

Absolutnie odradzam, w razie jakby ktoś chciał sobie czegoś "innego" wypić.....

A tymczasem ide po swoje Brown Ale do lodówki.... :szampan:
(25-01-2011, 11:28)BullyTheLarch napisał(a): [ -> ]S04 podejdą pod tą warkę?
Do ilu BLG ci zeszło?

S 04 będą bardziej zdecydowanie bardziej angielskie niż neutralne US-05 :)
owsiankowość to posmaki orzechowo- słodkawo- jedyne w swoim rodzaju;) trudno mi sobie wyobrazić dry stouta bez owsa ;)
wydaje mi się że zeszło do 2,5 ale nie jestem pewien.
(26-01-2011, 18:02)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]Melduje, że wczoraj w ramach benchmarkingu zakupiłem piwa Koreb Herbowe oraz Koreb Miodowe.
Okazały się to być najgorsze piwa jakie w życiu piłem, oba wylądowały w kanalizacji. Z 10.88 PLN jakie na nie wydałem udało się odzyskać 2 butelki 0.5 l :)

W smaku oba bardzo sztuczne z atakującymi nieznanymi, niesmacznymi smakami. Ohyda.

Absolutnie odradzam, w razie jakby ktoś chciał sobie czegoś "innego" wypić.....

A tymczasem ide po swoje Brown Ale do lodówki.... :szampan:

Żeby mi to było po raz ostatni. Pij swoje i nie grzesz więcej. :diabelek:
Jedyne piwo sklepowe jakie jestem w stanie strawić to Irlandzki Guinness oraz Budweiser. Od kilku lat nawet nie szukam sklepowych piw. Może jestem dziwny ale mi nie smakują. :)
Ja ubóstwiam Rześkie i Świeże z Mazur. Niepasteryzowane oczywiście.
Dziś zlewałem na cichą swoje pale - i po umyciu fermentatora, zdezynfekowałem go wrzątkiem a kranik wygotowałem - i to wygotowanie to chyba był błąd. Kranik zaczął cieknąć (kapać) w miejscu łączenia korpusu ze ścianką, na której obraca się cały zaworek. Wkurzyłem się nieco bo brzeczka już była w fermentatorze jak zauważyłem wyciek - chwile pomyślałem i wyciągnąłem ze skrzynki na narzędzia opaski zaciskowe, przepłukałem wodą (kolejny błąd) i docisnąłem nimi na krzyż tą ściankę, po której ciekło. Ciec tak jakby przestało (albo cieknie bardzo powoli - w akceptowalnym zakresie). Wiem że muszę kupić nowy kranik, ale zastanawiam się czy stary może być źródłem zakażenia i czy:

Czy montować nowy kranik od razu po zakupie (wiąże się to z kolejnym przelewaniem piwa) czy doczekać tak do końca cichej i montować dopiero do kolejnej warki?

Jak wy byście zrobili na moim miejscu?

Edit:
Szukałem na forach piwnych i kilka osób wiąże swoje skwaszenie warki i przeciekający kranik, ale wolę kogoś zapytać co będzie mniejszym złem?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36