Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dylematy piwo -pochodne :P
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36
Goryczka firmowo jest wyliczona na 23 litry nastawu.
Rzecz gustu (z tym się nie dyskutuje). Są tacy co lubią zajzajery chmielowe a są tacy którzy unikają goryczy jak diabeł święconej wody. Bezpiecznie można zmniejszyć ilość wody do 20 litrów.
Zmniejszanie ilości wody nie jest metodą na podbicie Blg. Do tego celu służą: cukier, miód, soki owocowe, esktrakty słodowe (suche i płynne) itp.

Edit
W tym miejscu znajdowała się napisana przeze mnie "encyklopedia piwowarstwa", którą pod naciskiem usunąłem jako niezgodną z tokiem wątku.


Dodatek cukru, miodu i innych poza ekstraktami słodowymi powoduje że piwa nie można nazywać lagerem. Użycie drożdży załączonych do opakowania brew kita powoduje, że otrzymasz piwo górnej fermentacji - ale (też dobre). Temperatura fermentacji takiego piwa powinna być jednak wyższa (taka jak na załączonej instrukcji) - polecam tą z niższej granicy.
@Krzysztof, AMELIE podał parametry (czym dysponuje) - pisanie o drożdżach płynnych za 40 zł i dodatkowych suchych ekstraktach jest jakby poza zakresem :niewiem:.

BTW: piwo nie powstaje wg kalendarza, a pomiarów.
Warka jednak będzie tylko jedna - czasowo nie wyrobimy .
A więc decyzja moja jest taka: zmniejszę wodę na 20l i dosłodze glukozą. Następny razem lepiej się zaopatrzę, posiadam też piwnice temp. 12-14stopni to może coś dolnej fermentacji.
A tak na przyszłość, czym różni się smak piwa dolnej a górnej fermentacji?
I gdzie kupować ekstrakty, drożdże itp. czy polecacie WES?
(28-03-2011, 20:31)mkaz napisał(a): [ -> ]Warka jednak będzie tylko jedna - czasowo nie wyrobimy .

Dacie radę :spoko: . Grunt to namówić kogoś na mycie i dezynfekcję butelek :D



O, młody pilsnerek wygląda tak (butelkowany 17 lutego, piana będzie bardziej obfita za 3-4 tygodnie) . Smakuje też nieźle :P

[attachment=13702]

edit: WES produkuje świetne ekstrakty (szczególnie jasne - stosuję je od dawna). Zakupy? Tylko internet niestety. Kiedyś w sklepie winiarskim w Poznaniu sprzedawca powiedział mi, że drożdże piwne w Polsce w wolnej sprzedaży w ogóle nie występują :uff:
(28-03-2011, 20:19)Andy05 napisał(a): [ -> ]@Krzysztof, AMELIE podał parametry (czym dysponuje) - pisanie o drożdżach płynnych za 40 zł i dodatkowych suchych ekstraktach jest jakby poza zakresem :niewiem:.

BTW: piwo nie powstaje wg kalendarza, a pomiarów.

Nie rozumię tej przytyczki :pytajnik: Ja nigdzie nie napisałem, że ma kolega kupić. Napisałem tylko jak ma wyglądać prawdziwy lager :wykrzyknik:
Pomiary pomiarami. O tym każdy na tym forum wie i nie trzeba o tym pisać. Ja pisałem o średnim czasie fermentacji piw dolnej fermentacji, który wynosi dokładnie tyle ile napisałem.
@Krzysiek, żadnej przytyczki, tylko dzisiejsza dyskusja stanowi kontynuację:
(25-03-2011, 18:45)AMELIE napisał(a): [ -> ]Jutro nastawiam stout i leger z brewkita, woda przegotowana już się chłodzi. I mam pytanie:
Czy dodać tak jak pisze na instrukcji 1kg cukru, czy lepiej zastąpić go czymś? Mam glukozę i czysty ekstrakt słodowy jasny.

i na tym się skupiałem się.

AMELIE prosił o radę (o ile dobrze zrozumiałem :glupek: ) a nie o encyklopedię piwowarstwa.
krzysztof1970 napisał(a):W związku z powyższym usuwam post (encyklopedię piwowarstwa). Tego też usunę za jakiś czas.

E, musimy poprosić jakiegoś MOD'a o czyszczenie, samowolka niezgodna z regulaminem :nie:

Krzysztof, lubię sobie z Tobą podyskutować twórczo :big:
Nie rozdrażniaj się :pijemy:
Mod jest, ale nie widział nic zdrożnego, to i nie interweniował z nożycami. W temacie ciekawych piw i goryczki z chmielu, Kormoran wypuścił piwo z 5 odmianami chmielu i poza tym, że rzeczywiście gorzkie, to z 5 mamy pięciokrotną lupulinę i się śpi, że hej.
Koledzy nie tak nerwowo,.
Dziękuję za radę, każdego wysłuchałem, sout już pracuje, leger pójdzie na górnych, a i encyklopedia była ciekawa, by następny razem popęłnić piwo na dolnych, tylko jak zakupię odpowiednie produkty.
:lol: , zaraz nerwowo. My z Krzysztofem to moglibyśmy mieć "Walerian" na drugie imię :P
A, że temat ciekawy (i płynny :diabelek: ) - to i dyskusja emocjonalna.

Trunkotwórstwo - to sztuka, nie nauka.
Tego warto się trzymać.
(28-03-2011, 23:50)AMELIE napisał(a): [ -> ]Koledzy nie tak nerwowo,.
Dziękuję za radę, każdego wysłuchałem, sout już pracuje, leger pójdzie na górnych, a i encyklopedia była ciekawa, by następny razem popęłnić piwo na dolnych, tylko jak zakupię odpowiednie produkty.

AMELIE - Jak będziesz kupować produkty to zainteresuj się robieniem ze słodów- naprawdę taniej i wcale nie tak trudno (choć roboty sporo)
Ze słodów planuję zaczać w przyszłym sezonie zimowym, teraz brak czasu pracuję na dwie firmy i jeszcze bódowa domu. A i miód od plecionki do przerobienia i sezon letni na winka. Może teraz jeszcze zrobię jedną warkę z ekstraktów a nie z brewkita.
Koledzy, klamka zapadła - zaczynam zabawę w piwko :big:
Tak czytałem i czytałem i stwierdziłem, że muszę spróbować.
Na początek Jasne lub Ciemne Pełne z WES, puszka na 12 L, zrobię tak na 10L z ciekawości jak smakuje piwo z brewkita. Następnie planuję z ekstraktów prawdopodobnie WES'owskich. Obecnie usilnie poszukuję receptur, ale prawdopodobnie jedna z tych bądzie:

Ciemne Pełne:
Jasny WES 1,7 kg
Ciemny WES 1,7 kg
Chmiel Lubelski, granulat, 50 g

lub

Jasne Pełne:
Jasny WES 1,7 kg - 2 szt.
Chmiel Marynka, granulat 30 g
Chmiel Lubelski, granulat, 25 g

Ten jasny ekstrakt to 100% z e słodu pilzneńskiego więc wyjdzie coś a' la pils. A to ciemne to nie wiem :P

A interesuje mnie kwestia, która nigdzie nie jest poruszana. Mianowicie jak ma się w smaku Bitter czy Ale to np. Pilsnera lub innych piw rodzimych. Chciałbym spróbować ale nie wiem co wyjdzie ;)
Idzie jakoś opisać ten smak?
Bitter jest gorzki-tak troszkę w korzennym kierunku, ale nie tak ściągający jak goryczka w dobrym pilsenerz'e, takie jest moje odczucie. Bitter'a robiłem raz-nie interesuje mnie temat, piłem parę razy-bez wielkich "ach, och".

Ale-piwo pełne, bogate, słodowe, nawet jak mocne, to mocy nie czuć. Radzę zainwestować parę złotych i kupić jakieś ale, np. "Hen's Tooth" albo "Bishop's Finger". W ale znajdziesz takie aromaty jak toffee, rodzynki, pomarańcze, przyprawy, ale chmiel będzie bardzo delikatny, dopiero w bitterz'e i w IPA można go szukać więcej.
No i bardzo konkretna odpowiedź, wielkie DZIĘKI ! Już wiem, żeby bittera nie próbować ;)
A może opiszesz jeszcze inne gatunki, na prawdę na necie takich szczegółowych opisów jak na lekarstwo (oprócz tych na wiki.piwo.org ale tam to już język dla bardziej kumających ) Interesowałyby mnie na przykład jeszcze Draught, Bock oraz jak się ma Stout do Portera. Z góry wielkie dzięki!
Jak już pisałem Miodosytnia Kielecka porwała się na kolejną warkę. Tym razem nie gotowców ale ...prawie z gotowców czyli z ekstraktów. Nam pozostało tylko chmielenie, studzenie i zaszczepienie grzybkami.
Jako, że lubię kombinować warka bez przepisu tylko tam jak sobie sam wymyśliłem ;)
Użyliśmy ekstraktu WES Bursztynowy.
Troszkę zdjęć :

Chmiele i drożdże naszykowane
[attachment=13709]

Uploaded with ImageShack.us

Piksiaka ręka dodaje ekstrakt do brzeczki
[attachment=13710]

Uploaded with ImageShack.us

Hmm chyba się modle przy mieszaniu ;)

[[attachment=13713]

Uploaded with ImageShack.us


Nasza chłodniczka
[attachment=13711]

Uploaded with ImageShack.us

Brzeczka już wystudzona 12,5*Blg
[attachment=13712]

Uploaded with ImageShack.us

A teraz do balona przez sito żeby pozbyć się resztek chmielu
[attachment=13716]

Uploaded with ImageShack.us

"Czy to już teraz jest pijalne ??" Oj Piksiak daj mu choć z tydzień ;) Chyba muszę założyć alarm w piwniczce :)
[attachment=13715]

Uploaded with ImageShack.us


Następne będzie warzone pszeniczne. Tez na ekstraktach :)

(29-03-2011, 20:54)piwkot napisał(a): [ -> ]Interesowałyby mnie na przykład jeszcze Draught, Bock oraz jak się ma Stout do Portera. Z góry wielkie dzięki!

Opisać, opiszę, ale to są moje odczucia, które mi się rzucają w oczy, a raczej w nos i usta.

Draught-jako styl nie istnieje, dotyczy kwestii podawania piwa, odpowiednik polski byłby "piwo beczkowe" albo "piwo z pipy". W czasach dawnych, jest duże prawdopodobieństwo, że London ale oraz Table ale w późniejszym okresie było podawane właśnie w ten sposób, czyli było to piwo lane pod ciśnieniem z jakiejś beczki, w Wielkiej Brytanii zresztą się nie za bardzo przyjęło. Przeciwnikami takiego piwa jest np. http://pl.wikipedia.org/wiki/Campaign_for_Real_Ale

No, ale jednak mamy brew-kit draught-z tego co czytałem, najbliższe jemu będzie table ale-jako najgorszy i najprostszy gatunek w ówczesnej Anglii. Draught był naszą 10tą warką i szczerze powiem przeszedł bez echa, poprawne, proste ale.

W książce z 1877 dot. Izby Gmin jest mowa o "draught porter". W książce W. Youatt'a z 1834 mamy wzmiankę, że draught ale to table beer, więc po zagadce. Było "bottled ale" i było "draught ale". Table beer miało przeważnie 3.5-4% (znalazłem wzmiankę o 1.2% nawet, więc i mocarne:P się zdarzały) więc rzeczywiście było to najniższe z piw, biorąc pod uwagę, że London ale miało 7%, a porter miał 6%, zaś Windsor prawdopodobnie mógł mieć więcej niż London, ale tego na razie nie znalazłem.

Bock to już inna bajka, bo to fermentacja dolna, piwo mocne, występujące w całej masie odmian. Dla mnie najcharakterystyczniejsze w bock'u jest posmak żytniego chleba, nuty przyprawowe-ale same rozgrzewające, więc jeśli słodycz to taka bardziej palona, a nawet przypalona. Godny polecenia jest Ur-Bock z Eggenberg'u, Bracki Koźlak Dubeltowy, Koźlak Gniewosz i Koźlak Andy'ego. Zawsze warto spróbować Koźlaka warzonego w Bierhalle.

Stout jest bardziej wytrawny, porter jest bardziej słodki. W porterze można znaleźć czekoladę, kakao, lukrecję (zwłaszcza lukrecję). Porter jako taki pojawił się w 1730 roku. W owym czasie, Anglicy lubili pić ale (zwłaszcza London ale-ciemne), table ale (albo table beer-ciemne) i twopenny (bursztynowe w kolorze). Najczęściej w stosunku 2:1:1, później szynkarze przeszli na 1:1:1. Piwowar Harwod połaczył trzy piwa tak, że miały moc i posilność (jaki pisze Sroczyński) i przez to upodobali je sobie porters (drążnicy) oraz inni przedstawiciele klasy robotnicznej. Stout początkowo był trawestacją słowa na określenie "strong beer" a później, kiedy już pojawił się porter, na określenie "dark beer". Najtrafniej porter dubeltowy, czyli styl, który już nie istnieje, został zdefiniowany jako brown stout. Osobiście, mnie jest cieżko stwierdzić czy porter jest stout'em czy jednak tylko są do siebie zbliżone.
@Bogi, bardzo ciekawe ujęcie tematu :brawo:

(29-03-2011, 21:58)Bogi napisał(a): [ -> ](...) Osobiście, mnie jest cieżko stwierdzić czy porter jest stout'em czy jednak tylko są do siebie zbliżone.

Co do powyższego zdania - mam podobne odczucie (nie wchodząc w niuanse :chytry: które bardziej na poziomie wikipedii występują niż smaku - bo różnorodność smaków i podejść w ramach stylów przeogromna )


(29-03-2011, 20:55)mkaz napisał(a): [ -> ]Miodosytnia Kielecka porwała się na kolejną warkę. Tym razem nie gotowców ale ...prawie z gotowców czyli z ekstraktów. Nam pozostało tylko chmielenie, studzenie i zaszczepienie grzybkami.
Jako, że lubię kombinować warka bez przepisu tylko tam jak sobie sam wymyśliłem ;)
Użyliśmy ekstraktu WES Bursztynowy.

Świetna relacja. Z zainteresowaniem wypatruję kontynuacji.

BTW - WES ma ciekawą ofertę ekstraktów w kanistrach - jako, że "towar" dość trwały - na przyszły sezon chyba się pokuszę.
Łatwiej będzie sterować nastawem niż pełnymi puszkami (a przy tym nieco taniej).
Piwo już nieźle fermentuje, choć startowało jak dla mnie dość długo - trójniaki na Effi bądź G995 startują znacznie szybciej bo już po 2-3h od zaszczepienia a to piwko ruszyło dopiero po około 20 godzinach.

[attachment=13717]

Też zastanawiałem się nad tymi dużymi pojemnikami z ekstraktami bo cenowo wygląda to dobrze nie wiem tylko jak długo może takie coś postać po otwarciu ?
(30-03-2011, 08:03)mkaz napisał(a): [ -> ]Też zastanawiałem się nad tymi dużymi pojemnikami z ekstraktami bo cenowo wygląda to dobrze nie wiem tylko jak długo może takie coś postać po otwarciu ?

Zmotywowałeś mnie do zainteresowania się problemem.
Baniaki - wiadomo :tuptup:
ale można sobie otworzyć szerokie pole dzieleniem puszek ze słodami specjalnymi ... których jest sporo, a wtedy hulaj dusza ... w końcu nie każdy ma warunki, czas, wyrozumiałą rodzinę i chęć na warzenie ab ovo ad mala.

Piszą, że długo :1miejsce: :

http://forum.wes.pl/viewtopic.php?t=746&...5490baa5c2

http://www.piwo.org/forum/t2787-plynny-e...wanie.html
http://books.google.com/books?id=GoYCAAA...145&edge=0

tak było w roku 1802, wynika z tego jasno, jakie gatunki były dostępne i stout był brown, a porter był najczęściej London.

skład stout'a mamy zdefiniowany tutaj:

http://books.google.com/books?id=rWxHAAA...212&edge=0

zaś określenie "stout" w znaczeniu "strong" czyli mocne tutaj:

http://books.google.com/books?id=fmNJAAA...104&edge=0

Windsor'a miesięcznego otworzyłem dziś...

[attachment=13714]

[attachment=13721]

Kolor: klarowny bardzo ciemny karmin, taki stary "bordeaux", piana długa, kremowa (p. drugie zdjęcie). W smaku nie do opisania, może za mocny kardamon, ale pewnie się układa. Na rynku (żadnym) takiego piwa nie ma. Martwi mnie, że miód za cichy, ale wszak tylko ma miesiąc.
(29-03-2011, 21:58)Bogi napisał(a): [ -> ]
(29-03-2011, 20:54)piwkot napisał(a): [ -> ]Interesowałyby mnie na przykład jeszcze Draught, Bock oraz jak się ma Stout do Portera. Z góry wielkie dzięki!

Opisać, opiszę, ale to są moje odczucia, które mi się rzucają w oczy, a raczej w nos i usta.
.....

I o to właśnie mi chodziło. O odczucia kogoś kto choć raz pił i potrafi nazywać i opisywać smaki.
Szacunek dla Ciebie Bogi :1miejsce:
Wczoraj zabutelkowałem 270 piw :) Jakby się ktoś zastanawiał ile to trawa - 9 roboczogodzin :) Czyli średnio 30 piw na godzine, z dezynfekcją butelek, przelewaniem, zlewaniem itd :) Ale pić co będzie :)

PS. nawiedziły mnie plagi egipskie, ostatnio kumulacje normalnie mam - okradli mi mieszkanie i nie mam komputera... :( Ale nie ma tego złego - za to książki czytam :)
(03-04-2011, 15:14)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]Ale nie ma tego złego - za to książki czytam :)

No to współczuję i gratuluję postawy wobec plag :kwasny:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36