Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Problem z fermentacją czwórniaka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!
Dokładnie tydzień temu nastawiłem swój pierwszy miód pitny.
12 litrów syconego czwórniaka z wielokwiatu. Na starcie 29-30 BLG. Drożdże aktywne Enartis Byosal HS 2,5g. Uwodniłem następnie dodałem trochę miodu (tego z sycenia), odczekałem około 30 minut i wlałem do garnka w którym był miód. Następnie przelałem nastaw z garnka do gąsiora więc się dobrze wszystko wymieszało. Dodałem także pożywkę 2,5g. Zamontowałem rurkę fermentacyjną i stoi. Po godzinie nie było żadnych zmian, a drożdże przed dodaniem ładnie pracowały i zrobiły piankę na wysokość około centymetra. Poczekałem jeszcze trochę i po około 4 godzinach od nastawienia, dodałem drugą dawkę drożdży. Następnego dnia na powierzchni miodu pojawiło się kółko z piany, z czasem całe wypełniło się pianą, a następnie piana rozrosła się na całą powierzchnię ale była to cieniutka warstwa. Nie pojawiało się żadne "bulgotanie", ale cała ciecz pracowała ( latały w niej góra dół jakieś smarki, jakby drożdże). Taki stan utrzymywał się kilka dni, a potem piana opadła. Wczoraj pojawiło się znowu troszeczkę piany, ale już innej niż wcześniej, tym razem wyglądała jak piana z piwa, ale bardzo drobna i czysta. Jak dobrze pamiętam w nastawie przestały pływać te smarki, a raczej opadały na dno. Dzisiaj rano na dnie gąsiora było dużo osadu, piany tyle samo co wczoraj czyli prawie nic. Z ciekawości zdjąłem rurkę fermentacyjną, zapach bliżej nieokreślony, coś jakby wino/ocet ale nadal czuć nutkę miodu. I tutaj pojawia się moje błyskotliwe pytanie. „O co chodzi?”

Czy w niecały tydzień z czwórniaka zrobił mi się ocet? Wszystkie naczynia które miały kontakt z nastawem były płukane roztworem pirosiarczynu potasu (Enartis Effergran Dose 5), a następnie zimną wodą ( w tej ciepłej podobno są jakieś świństwa z elektrociepłowni ). Potem sprawdzę BLG i podam. To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość co do mojego braku doświadczenia.
Pozdrawiam.

Maciek OiM

Prawdopodobnie masz nieszczelność w układzie rurka-korek-balon - sprawdź blg, jeżeli spada to uszczelnij.
Jeżeli blg nie spada to być może drożdże częściowo zdechły od zmiany środowiska i fermentacja się rozkręci, ale później. Być może będzie konieczny restart. Podaj blg - będziemy mądrzejsi.

P.S. Nie jest rzeczą konieczną i najważniejszą uzupełniać profil o miasto.
Sprawdziłem BLG teraz wynosi około 20. Taki duży spadek może być jakimś błędem pomiarowym ze względu na temperaturę.
Połączenie butla-korek-rurka jest czystą samodziełką. Rurka siedzi w dziurce zrobionej w plastikowej zakrętce, która to z kolei jest okręcona kawałkiem materiału i na dodatek wypchana watą. Połączenie wydaje się szczelne i łatwo tego się nie wyjmuje.
Wygląda to tak:

[attachment=11949]

(24-04-2010, 18:59)Maciek OiM napisał(a): [ -> ]P.S. Nie jest rzeczą konieczną i najważniejszą uzupełniać profil o miasto.

Nie rozumiem?

Myślę, że to swoista ironia forumowego kolegi. Jeśli możesz to wpisz w ustawieniach profilu nazwę miasta skąd jesteś.
Taki spadek Blg przy niskim poziomie startowym stężenia miodu to raczej standard.
Zdecydowanie masz nieszczelny korek.
To połączenie rurki z korkiem nie ma prawa być szczelne, wiec pozostaje albo kupić porządny korek, albo nie przejmować się "bulganiem".
Jeśli to Twój pierwszy nastaw to sam zapach może być dość mylący. Skoro zawartość cukru spada to po prostu czekaj i sprawdzaj co jakiś czas aktualny balling.
Ok
Dziękuje zaszybkie odpowiedzi ;]
Postaram się jakoś uszczelinić ten korek...
Może sylikon?

Pozdrawiam!
Z silikonem uważaj, niektóre maja dodatki, które mogą zepsuć miód.
Na razie zalałem połączenie woskiem. Mam zamiar w najbliższych dniach nabyć jakiś "pro korek" więc może tak zostać.

Pozdrawiam.

[attachment=11950]

Skrzych

Ło matko, jaka partyzantka...
Czy naprawdę w Białymstoku nie można kupić przyzwoitego korka?
Oczywiście, że można - http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=5976

Krzysztof
No tak :glupek: Mea culpa
Korka jeszcze sobie nie sprawiłem, ale miodek stoi i dalej nie ma bulkania ;|

Co jeszcze zabawniejsze jak go trochę zamieszam ze względu na osady, zaczyna bulkać jak szalony aż woda momentami wylatuje z rurki.

Tak ma być, czy może coś jest źle?
O niesczelności nie ma mowy, jest zamknięte na amen.
Pozdrawiam.
A musi bulkać? Jak blg spada to nie otwieraj. Zostaw aż kupisz dobry korek.
Btw: duży masz baniak? Piana jest jakaś? Jaka temperatura otoczenia?
CO2 rozpuszczone jest w miodku i na skutek mieszania gwałtownie się uwalnia - to absolutnie normalne. Bulkanie nie jest wyznacznikiem fermentacji, kup cukromierz i sprawdzaj poziom Bllg. Jeśli poziom cukru przez okres, powiedzmy, dwóch tygodni nie spada to możesz powiedzieć, że fermentacja ustała.
Baniak 15l, piana jest ale delikatna nawet nie na całej powierzchni, temperatura otoczenia to około 24C.

Pozdrawiam!

Edycja (mod)

Mam cukromierz, ale czy mógłbym go spuszczać do baniaka na powiedzmy nitce ( aby go móc potem wyciągnąć ) i wtedy odczytać pomiar? Ofc nitka byłaby luźno podczas pomiaru.

Pozdrawiam
Oczywiście, przecież wszyscy tak robią.

PS.
Używaj opcji "edytuj" nie pisz postu po poście.
Może drożdże padły, mi nie raz się tak działo, Ale przede wszystkim pomiar blg. Na czuja to to można otworzyć korek i posłuchać czy dobrze syczy nastaw (ale to tylko dla uspokojenia że wszystko dobrze)
Dzisiaj sprawdzałem BLG. Spadło do 10 ;D Wygląda na to, że miód się miodzi ;p
Ah i ofc zkupiłem korek. Wszystko na jak nalepszej drodze.
Pozdrawiam!

PS.
Dodałem płaską łyżeczkę od herbaty pożywki kompleksowej.

PS.2
Rano znalazłem korek wraz z rurką fermentacyjną na środku kuchnii ;p Może za dużo tej pożywki. Ale teraz jest wszystko ok. Stoi bulka i nie zanosi się na eksplozję. ;]