Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka na melisie.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
do garnka włożyć 150 gramów świeżych listków melisy (gdy roślinka kwitnie), 2 listki świeżej mięty, szczyptę zmielonego cynamonu, odrobinę suszonego ziela dziurawca. Zalać szklanką wrzącej wody, parzyć pod przykryciem. Po ostudzeniu przefiltrować. Syrop: szklanka wody plus 0,5 kg cukru-zagotować i odszumować, dodać sok z wyciśniętej jednej cytryny.
Do słoja wlać napar, ostudzony syrop, 0,5 litra spirytusu. Szczelnie zamknąć i odstawićna 2 tygodnie...
Stosowalem podobny przepis (bez cynamonu). Dobry w smaku, dosc lagodny. Ma doskonale dzialanie uspokajajace. Polecam kieliszeczek przed snem.
A skąd ja teraz wezmę 150 gramów świeżych listków melisy ????
A nalewkę chce mieć!
Czy ze suszonych tez można???
Kup w supermarkecie - sprzedają takie ziółka w plastikowych doniczkach osłoniętych folią w działach warzywno-owocowych. Firmy zdaje się "Swedenponic" czy jakoś tak. Oczywiście są pędzone :big:
Melisse mozna hodowac w doniczkach, sadzonki sa dostepne kazdej wiosny w ogrodnictwach. Poza nalewkami, to doskonale ziolo do salatek.
marG tym razem robiłem ją z szuszonych-smak chyba pamiętasz:pijemy:, jedyna róznica to praktycznie kolor,
OKi, kupuje suszone, do pędzonych marketowych ziółek czuje wstręt....
Ah ta naleweczka, ciagli mi po glowie chodzi, musze troszke czasu znalezc i spirytusu dobrego.

wierszyk ktory ulozylem po spotkaniu w Poznaniu, pod wplywem tej naleweczki:

Smak i zapach był boski,
A moj lyk beztroski.
Efekt był tego byl taki,
Ze stanely mi wloski.
A jaką moc ona miała... Nieźle szczypało :spoko:
prawde mowiac ATer nie wiem bo moj porzadny alkoholomierz domocniejszych trunkow zostal u rodzicow
ale z ostatnich moich pomiarow wczesniejszych (tzn. jak robilem pierwszy raz w domku)to mialo ok 48 woltarzu +-2%
jak cos to moj gg 4070278
pozdrawiam
Przepis na nalewkę melisową inaczej :
-----
600 g świeżej melisy
132 g skórk z cytryny
33 g goździków
33 g cynamonu w lasce
10 g gałki muszkatułowej najlepiej świeżo zmielnej lub startej
33 g ziela arcydzięgla
20 g nasion arcydzięgla
200 ml alkoholu 50% może być i 40 %
500 ml naparu z melisy

wszystkie składniki umieścić w słoju lub butelce.
Trzymać 72 godziny w ciepłym i słonecznym miejscu, potem przefiltrować i zlać do butelki.

------ Jest też trochę inna wersja :

400 ml alkoholu 40%
30 g suszonej melisy
1 łyżka ziela arcydzięgla
1 łyżka imbiru
5 goździków
1 laska cynamonu
1 ziarno kardamonu
5 jagód jałowca
1 gałka muszkatułowa
Grubo zmielone składniki należy zmieszać i poddać 12 godzinnej maceracji. Następnie wszystko przefiltrować.

Polecam 1 łyżkę na noc i na dzień. Oczywiście są to wersje wytrawne - bez cukru, ale można pokusić się o dosłodzenie miodem najlepiej wrzosowym lub syropem trzcinowym.
Jest też wersja yatatakeru tylko zamiast łyżki mięty wsypać TOREBKĘ mięty.
Byłem bardzo zmęczony po zlewaniu winka :polewam: i przez pomyłke zmodyfikowałem ten przepis wsypując za dużo mięty.
Ale nie powiem, też dobre wyszło ;)
Tylko ja osobiście mięty nie trawię :D Ale już moja druga połowa lubi wręcz pasjami miętę, a herbatę z niej może pić na okrągło. :jezor:
nie powiem ze nie zainteresowal mnie Twoj przepis Doroto bo bym sklamal:diabelek: jak tylko bede mial skladniki zaraz nastawiam aby wyprobowac:)
pozdrawiam
Zwany również eau de melisse des Carmes-bardzo popularny wieki temu, dziś nie wrócił do łask, wytwarza go tylko jeden zakon w Hiszpanii: http://personal.telefonica.terra.es/web/...ductos.htm

[attachment=12005]

Znalazłem przepis z roku 1832 i 1918*, tak więc myślę, że komuś się może przydać. Likier jest leczniczy, do picia w przypadku niestrawności itd, a więc typowy hygienique.

1832:

1) po 9g:

cynamonu
goździków
gałki muszkatołowej
anyżu
kolendry
skórki cytrynowej

Macerować 3 dni w mocnym alkoholu (1 litr). Po maceracji, zlać i rozlać do butelki

2) po 9g

dzięgla
rozmarynu
tymianku
szałwii

j.w.

3) 9g

melisy zbieranej w maju

j.w.

następnie wziąć 1 część 3) i zmieszać z po pół części 1) i 2). Połączyć cały nalew z syropem (ciężkim od cukru) i dobarwić szafranem.

1918

Litr alkoholu 85%

Po 14g:
cynamonu
kolendry
szałwii
hyzopu
dzięgla
majeranku
tymianku
piołunu

Po 24g
skórki cytrynowej
jałowca

20g melisy

Po 10g
kardamonu
anyżu

Maceracja 8 dni, dodać odpowiednią ilość syropu na 36%

*i z 1893 też:

1)

na 4.5 litry mocnego alkoholu:

400g melisy
70g dzięgla
po 50g
hyzopu, majeranku, tymianku
40g rozmarynu, gałki muszkatołowej i goździków
po 50g cynamonu, kolendry
15g anyżu
30g skórki cytrynowej

2)

11 litrów 85%

3,5 kilo świeżej melisy
135g hyzopu
po 125g
majeranku, rozmarynu, szałwii, tymianku, dzięgla i kolendry
po 60g
cynamonu i goździków
45g gałki muszkatołowej
15g kwiatu muszkatołowego
10 skórek ze świeżych cytryn
3 dni maceracji, po dodaniu syropu, należy barwić szafranem

3) rzekomo przepis karmelicki

na 4 litry alkoholu 4 dni maceracji

750g melisy
125g skórki cytrynowej
po 60g
cynamonu, goździków, gałki i kolendry
po 30g
mięty i dzięgla

Dodatek syropu nie jest obowiązkowy, gdyż likier należy pić po uprzednim rozcieńczeniu wodą z cukrem, wg "Traité de pharmacie théorique et pratique" R. Huguet'a z 1888 ma mieć między 78-82%, zapach melisy, i/lub kolendry i dzięgla.





Ciekawe, dzięki za wrzucenie. Mam nadzieję, że uda się wypróbować.
Pojawiła się w Paryżewie:P

14 juro za 100ml:

[attachment=12113]

piołun, melisa, dzięgiel, anyż, koper, kolendra, majeranek, szałwia, lilia wodna, tymianek, cynamon, goryczka, gożdziki, lawenda idt. 80%, bez cukru.