Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ratafia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Witam szanowne bractwo winiarskie!!!
Jestem tu nowy ale mam moim zdaniem super przepis na nalewkę dla wytrwałych.przepis ten zaczerpnołem z starej książki kucharskiej.
A mianowicie;
1l spyrytusu wlać do dużego słoja i dodawać w miarę dojżewania po jednym kubku owoców:
truskawki,poziomki,śliwki renklody,gruszki,melon miodowy.Owoce większe pokroić.Zostawić na około trzy miesiące po dodaniu ostatniego owoca następnie zlać zgromadzony płyn,resztki owoców odcisńąć,dodać 1/2kg cukru,wymieszać i zostawic na 12 miesięcy w spokoju.
Skład owocowy można zmienić byleby 7 kubków wsypać do spyrytusu.Sam niemogę się doczekać na pierwsze owoce w tym roku. :tuptup: Zyczę smacznego i wytrwałości oraz proszę o wyrozumiałość za błędy.POZDRAWIAM.
Napisz proszę co to za książka.
u Cieslaka jest bardzo podobna ratafia, przez caly sezon dodaje sie na bierzaco pojawiajace sie owoce, ale nie moge sprawdzic przepisu bo nie mam w tej chwili dostepu.
Witam!

A ja robię tak:
Owoce dodaję stopniowo jak dojrzewają. Po dodaniu partii owoców dolewam spirytusu 70* w ilości 1 szklanka spirytusu na jedną szklankę owoców (jeśli duże to pokroić). Jeśli owoce mało aromatyczne to spirytusu nieco mniej, żeby smaku za bardzo nie rozpuścić. Owoców używam przeróżnych, nie trzeba się ograniczać do rosnących w Polsce, przeróżne cytrusy i inne egzotyki oraz owoce suszone też wchodzą w grę. Ze względu na długą macerację owoce daję drylowane (temat intensywnie wałkowany na forum). Z tego samego powodu nie należy przesadzać z ilością malin, bo szybko potrafią oddać goryczkę. W zeszłym roku do słoja trafiły: czereśnie, wiśnie , czarna i czerwona porzeczka, jagody, jeżyny, maliny, dojrzały agrest, jabłka, śliwki.
Po dodaniu ostatniej partii owoców maceruję wszystko jeszcze jakieś 3 miesiące i zlewam. Nalew jest dość mocny i wytrawny, więc dosładzam syropem cukrowym. Ilość wody i cukru w syropie można sobie dobrać tak, żeby nalewka była mocą i słodkością taka, jak lubimy. Jak zwykle przy dosładzaniu: lepiej dodawać cukier trzy razy niż raz przesłodzić.
Dojrzewanie trzy miesiące, ale oczywiście im starsze tym lepsze.
Oczywiście wszystkie ratafie owocowe robi się właściwie tak samo, ale zaletą stopniowego dodawania spirytusu jest fakt, że nie musimy z góry określać ile owoców damy i ile nalewki wyjdzie. Co najwyżej trzeba będzie przelewać do większego słoja :lol:

pozdrawiam
przem
Witam !

Tak, Ratafia to piękny trunek; zarówno kolorystycznie, jak i smakowo. wojpap32 napisał aby odstawić na 12 miesięcy. Ja jestem człowiekiem cierpliwym, ale zrobiłem błąd i przy zlewaniu z maceratu spróbowałem, efekt był tego typu, że już jej nie ma! To była moja najlepsza nalewka. W tym roku zaczynam robić tak samo. Ja miałem w przepisie tak: 250 ml spirytusu 70% i 250 g owoców, dodatkowo dodałem 350 g suszonego głogu i pomarańcz.

Pozdrawiam Piorun
Ja dodatkowo dodaje: rum i winiak. Owoce zalewam pol na pol spirytusem i wodka. Dodaje tez troche miodu, cukru kandyzowanego, gozdzikow (w tym roku przesadzilem), jalowca, wiorkow debowych, cynamonu. Z owocow to leca jeszcze: figi, daktyle, cytrusy, granaty, gruszki. Troche swiezych ziol: mieta, melisa, odrobina rozmarynu. Zawsze pilnuje aby owoce byly zalane plynem.
Ratafie tegoroczna zaczalem od czerwca (truskawki), skonczylem w grudniu: cytrusy i wiorki debowe. W zeszlym tygodniu oddzielilem plyn od owocow (owoce jeszcze potraktowalem cukrem i pektopolem, aby jak najwiecej oddaly plynu - 3 dni odciekaly).
Za tydzien bede butelkowal. Z 15 litrow owocow uzyskalem 10 litrow ratafii. Bede ja jeszcze "rasowal" cukrem i spirytusem.
Witam!

ts: Ile dajesz pektopolu? Tak, jak na świeże owoce? Nie wprowadza jakiegoś obcego smaku/zapachu?

pozdrawiam
przem
Po wielu latach glupoty, tzn nie robienia wlasnych trunkow, podjalem wyzwanie pod tytulem ratafia - czyli po najmniejszej lini oporu :)

Wlalem (znaczy zalalem):
- czeresnie, b. duze, czerwone, b. smaczne
- maliny, dojrzale, wybierane (tak jak i inne owoce)
- morela, nasza polska
- czarna porzeczka - dobra :)

chce dolozyc morwe

macie jakies doswiadczenia. jezeli chodzi o morwe to prosze o odpowiedz :)


:spoko:
Czytałam gdzieś na forum, że wina z morwy nie poleca się, bo owoc jest mało ekstraktywny w smaku. Ale przyznam się, że nalewki nie próbowałam. Gdyby morwa rzeczywiscie nie oddała żadnego smaku, to w ratafii i tak będzie dużo innych przeważających aromatów z innych owoców. Możesz też zawsze dodać przypraw. W końcu nalewka to nie wino :big:
Ratafia tutti frutti

Składniki:
2,5 kg owoców świeżych, różnych;
35 dag owoców suszonych: głogu, dzikiej róży, rodzynek, fig;
30 dag owoców południowych: pomarańczy i cytryn;
1,25 kg cukru;
4 l spirytusu około 70-procentowego (3 l spirytusu 96-procentowego rozcieńczyć 1,15 l wody, dzięki czemu uzyska się około 41 spirytusu 70-procentowego).
Do dużego słoja lub gąsiorka wsypywać, w miarę jak dojrzewają, owoce: poziomki, truskawki, porzeczki, jeżyny, czarne jagody, śliwki węgierki, jabłka i gruszki (po około 25 dag), wiśnie (około 35 dag), maliny itp., tak aby wszystkie te owoce ważyły łącznie 2,5 kg. Przed wrzuceniem do balonu owoce miękkie przebrać i szybko opłukać na sicie. Śliwki i wiśnie wydrylować i pokroić na drobne kawałki. Jabłek i gruszek nie obierać, tylko pokroić i usunąć gniazda nasienne. Dosypywanie kolejnych owoców trwa zazwyczaj od czerwca do października, w zależności od tego, jakie owoce dobierzemy do zrobienia wódki. W dowolnym momencie włożyć do słoja owoce suszone oraz pomarańcze i cytryny, obrane ze skórki, pokrojone w plasterki, bez pestek. Skład ratafii można uzupełnić dodatkiem innych owoców: moreli, winogron, ananasa (także z puszki), daktyli itp., jednak zawsze należy zachować przyjętą ogólną wagę wszystkich owoców, Po wsypaniu każdej kolejnej porcji 25 dag owoców należy wlać 250 ml spirytusu 70-procentowego. W czasie maceracji owoców balon szczelnie zakorkować, a jego zawartość od czasu do czasu zamieszać. Po skończonej maceracji zlać nalew znad owoców. Cukier rozpuścić w gorącej wodzie do całkowitej objętości 1,25l, dodać do nalewki i dobrze wymieszać, nalew przefiltrować, rozlać do butelek i odstawić na 3 miesiące.
Sprawdzona - bardzo dobra - polecam.
Wspaniały przepis sprawdzalem wlasnie delektuje sie wismienitym smakiem POLECAM!!!!!
Moja ratafia dochodzi sobie powoli i czeka na kolejne porcje owoców.
W przepisie Cieślaka jest napisane że spirytus 90% należy rozrobić do 70%.
Ja tego nie zrobiłem, zastanawiam się czy to poważny błąd.
Moze wypowie się jakiś zaawansowany forumowicz.
A ja zlalam dzisiaj swoj eksperyment i jest:slinka:
0,5 kg czarnej porzeczki zmiksowalam zasypalam 0,5 kg cukrem i postawilam w lodowcc ( tok robie na zime marmolade )
18.09.05
do sloja dalam
moia marmolade,
250 g truskawek zamrozonych
200 g jezyn
250 g malin
i tylko garsc tarniny bo w tym roku nic nie bylo
zalalam 1,5 l wodki
I stala ta slicznotka do dzisjaj, oj pyszna ona.:1miejsce: Mam nadzieje za wytrzyma do swiat
Hexe:helo:
Postaraj sie aby wytrzymala wtedy wyjdzie na wierzch Twoja silna wola:)
a przepis calkiem egzotyczny ale z takich rodza sie prawdziwe klejnoty
ja dzis robie 61 litrow wina z suszonej DR typu burgund i Malaga
pozdrawiam
Dzisiaj, praktycznie prawie wszystkie owoce można kupić jednocześnie.Mam pytanko,czy ma jakieś wieksze znaczenie "rozłożenie" w czasie dodawania owoców,czy też mozna je dać od razu.Pozdrowienia. STARIK :pytajnik:
Spokojnie Starik !

Ratafia jest dla cierpliwych, cały jej urok polega na powolnym dokładaniu owowców do gąsiorka. Wtedy dopiero nabiera smaku i zapachu. Estry zawarte w owocach mają czas na wydobycie się i dodanie smaczku ratafii. Poprzez mieszanie się smaków ratafia smakuje jak ratafia a nie jak połączenie nalewki wiśniowej i np. truskawkowej. Kup gąsiorek i dodawaj owowce tak jak pisze w przepisie czyli od czerwca do października i poczekaj potem kilka miesięcy. Efekt jest wspaniały !

P.S. - Uwaga ! Nie polecam owowców suszonych bo dają bardzo charakterystyczny smaczek zabijający pozostałe zapachy owoców !

Piorun
Gąsiorek kupiony.Wsypałem po 0,5 kg - śliwek,truskawek,malin,wiśni,jabłek,0,25 kg-rodzynek i moreli,no i oczywiście spirytusik. W gąsiorku jeszcze dużo miejsca wiec myślę co dalej.Jak najbardziej mam zamiar poczekać parę miesięcy, ale po zapełnieniu gąsiorka. Dlatego zastanawiam się czy dobrze robię.Z pozdrowieniami. STARIK.:tuptup:
Witam, mam 2 krókkie pytania:
1. Na niektórych stronach jest napisane, iż do ratafii nie powinno się dodawać malin, gdyż cyt. "szybko gorzknieją" . Czy to prawda ?
2. Czy ratafia wyjdzie dobra, jeżeli zamiast kupnego spirytusu dodam troche tego, no ... bimm-barabam ?
Pozdrawiam
Ad 1: Ogólnie uważa się, że to prawda, choć przyznam, że moje doświadczenia z malinówką tego nie potwierdziły - jak się boisz, to dodaj osobno zrobionego nalewu na malinach trzymanych w alkoholu nie dłużej niż kilka dni,
Ad 2: Jeśli bim baram jest dobry, to wyjdzie nawet lepsza :big:
W zeszłym roku dawałem wszystkich owoców, także malin, w równej ilości (objętościowo) i nie stwierdzam żadnej gorzkości. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania i w tym roku zrobię chyba z 10l tego trunku.
A w ratafii znalazły się: truskawki, poziomki, płatki kwiatów róży, pomarańcze, mandarynka, melon, brzoskwinia, nektarynka, czereśnie, wiśnie, czerwone i czarne porzeczki, agrest, parę migdałów, jagody, maliny, śliwki, jabłka, gruszki i owoce dz. róży (bez pestek). Po wrzuceniu szklanki owoców dolewałem pół szklanki spirytusu lub wódki (w zależności od tego, co było pod ręką) i czasami dosładzałem. Zlałem w grudniu przed świętami. Nalewka wyszła słodka, ale nie za bardzo i niezbyt mocna. Naprawdę pycha!:slinka:
Jeśli nie mam kasy na spirytus ani dostępu do bimbarabama..... Na samej wódce nie wyjdzie za słaba?
Cytat:Wysłane przez Megana
Jeśli nie mam kasy na spirytus ani dostępu do bimbarabama..... Na samej wódce nie wyjdzie za słaba?

można zacząć na samej wódce, potem może się uda ją wzmocnić :big:. w tamtym roku zrobiłem na 70% spircie, a nie czuć specjalnie mocy. może 40-50%. zatem - się mnie wydaje - na samej wódce może wyjść za słaba i mniej aromatyczna
:placze::placze::placze:

A szalona kicia narobiła mi takiego apetytu :(
Królestwo za parę litrów bimbarabama....
Cytat:Wysłane przez Mycha
Ad 2: Jeśli bim baram jest dobry, to wyjdzie nawet lepsza :big:

ale o dobry (żeby nie powiedzieć, że do ratafi powinien być BARDZO DOBRY) łatwo nie jest, dlatego preferuję to wyrektyfikowane akcyzowane świństwo :big:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16