Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Zwykłe drożdże zamiast miodowych
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Cześć!
Pytanie jak w temacie - czy do miodu można użyć drożdży winiarskich (biowin, uniwersalne (do białych i czerwonych)? Chętnie bym już nastawił miód, ale nie mogę nigdzie znaleźć drożdży miodowych.
Jakaś podpowiedź? Czy drożdże winiarskie nie zepsują miodu?
Dzięki z góry za w miarę szybką odpowiedź!

Wojtek
Drożdże miodowe można kupić np. w Euro-Winie.
(14-06-2010, 08:39)Arkdom napisał(a): [ -> ]Drożdże miodowe można kupić np. w Euro-Winie.

Dzięki!
To w takim razie pozostaje ważne dla mnie pytanie teraz już teoretycznie, ewentualnie "na przyszłość". Czy miód ruszy i będzie chodził na drożdżach winiarskich, czy zepsują one cały efekt i trzeba tego unikać?
Ruszy jeśli zachowasz pewne zasady. Powiedzmy do trójniaka powinny ruszyć bez wstępnego hartowania ale przy miodach gęstszych (dwójniak) koniecznie musisz hartować. Ali i do trójniaka hartowanie tylko polepszy ich pracę. Drożdże miodowe zresztą też :) W praktyce drożdże winne i tak zwane miodowe nie różnią się aż tak bardzo.
Dzięki Boullii, o tego typu odpowiedź mi chodziło!
Miodowe mają większą tolerancję na wysoki poziom cukru...
Ja bym jednak radził do miodku drożdże aktywne bayanus: http://www.euro-win.pl/sklep/index.php?cPath=28_37
Zwłaszcza dla początkującej osoby z miodami będzie to najlepsze rozwiązanie.
Ja miody tylko bayanusami czestuję i mam pewnośc, że zawsze wystartują.

Zwykłe drożdże mają mniejsza tolerancję na cukier co może doprowadzic do tego, że drożdże nie ruszą albo poprostu szybko padną...
(15-06-2010, 19:05)Sting napisał(a): [ -> ]Ja bym jednak radził do miodku drożdże aktywne bayanus: http://www.euro-win.pl/sklep/index.php?cPath=28_37
Zwłaszcza dla początkującej osoby z miodami będzie to najlepsze rozwiązanie.
Ja miody tylko bayanusami czestuję i mam pewnośc, że zawsze wystartują.

Zwykłe drożdże mają mniejsza tolerancję na cukier co może doprowadzic do tego, że drożdże nie ruszą albo poprostu szybko padną...

Jak chcesz dosładzać miód to proszę bardzo... Ja pierwszego w życiu dwójniaka robiłem na poduszeczce z Biowinu (miodowe) i wystartował świetnie i bez kłopotów... Bayanusy to "konie pociągowe" a nie "zgrabne wierzchowce" - jeśli można by tak porównać więc i efekt nie koniecznie jest lepszy...
Ruszyło.
Po wlaniu matki drożdżowej do balonu długo nic się nie działo, więc odlałem trochę do litrowego słoika, dolałem przegotowanej wody i czekałem aż zaskoczy. Jak zaczęło się porządnie pienić, wlałem z powrotem do balonu i teraz bardzo ładnie chodzi, piana jest przyzwoita, woda w rurce delikatnie mówiąc niespokojna.
Trochę się jednak pospieszyłem, na szczęście drożdże ruszyły bez specjalnego hartowania (było napisane na paczce, że fermentują w trudnych warunkach (użyłem aktywnych bayanusów biowinu))
Z tego co wiem,to na tych drożdżach z biowinu zrobiony był medalowy Wiszniak mkaz'a (Mazer Cup)
I nie wiem dlaczego Łukasz84 uważasz, że drożdże aktywne są "be"?
Jurek tak masz rację na Bayanusach z tym że G995 od Mariusza z Eurowinu. Teraz robię na słabszych drożdżach bo bajabongusy fermentują za dobrze (np. z 35Blg do 2)
Coś mi dzwoniło ale to nie w tym kościele :nie_powiem:
Akurat G995 są szczególne i imbirak odfermentował mi kiedyś z 37 do -2 Blg
Teraz używam w zależności od miodu aktywne z biowinu fermivin, fermivin pdm i fermicru.
(16-06-2010, 07:05)seal69 napisał(a): [ -> ]Z tego co wiem,to na tych drożdżach z biowinu zrobiony był medalowy Wiszniak mkaz'a (Mazer Cup)
I nie wiem dlaczego Łukasz84 uważasz, że drożdże aktywne są "be"?

A pokaż mi gdzie ja napisałem, że aktywne są "be"... Ja napisałem, że bayanusy są do miodu średnio ok bo fermentują tak bardzo iż należy później miód dosłodzić i jest on o wiele mocniejszy niż pożądany poziom alkoholu w danym rodzaju miodu...
A przynajmniej o to chodziło, szkoda, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem...
Z tego co widzę to po kilku miesiącach będę miał wytrawny dwójniak o mocy dobrej nalewki:)
Ale tak poważnie, czy żeby tego uniknąć można za kilka miesięcy (jak miód uzyska odpowiednią moc i słodkość) ubić drożdże i zostawić miodek do leżakowania szczelnie zamknięty?
Jasne, że możesz - jak dasz radę... To kolejny argument przeciw bayanusom w miodzie, ponieważ je ciężko jest zabić...
(17-06-2010, 14:33)Łukasz84 napisał(a): [ -> ]Jasne, że możesz - jak dasz radę...

Dam radę, jeśli pomożecie.
Wyczytałem na forum, że jednorazowa dawka 4 g piro na 10 litrów powinno dać radę. Ktoś ma inne doświadczenia?
Chyba że w przypadku miodów postępowanie jest inne?
na razie poczekaj i zobacz jak to będzie :)
Faktycznie bayanusy mają to do siebie, że potrafią wiele przetrwać ale... nie koniecznie tak musi być w twoim przypadku. Mi sie jeszcze to nie zdarzyło !

Nie wiem od czego to zależy ale u mnie pierwszy miód trójniak (teraz już dwuletni) na bayanusach własnie zatrzymał się na 15blg ! po roku dodalem piro w minimalnej ilości ale to tak dla pewności bo nic już dawno nie chodziło...

Rok później (czyli w zeszlym roku) nastawilem kolejne dwa miodki na bayanusach, trójniak i dówjniak i uwaga ... Po ok 3-4 mc stwierdziłem, że miody staneły !!! na bayanusach właśnie. Zrestartowałem je G995 poniewaz nadchodzila zima a one wytrzymują niższe temperatury. Zjadly cukier w ilości jakiej powinny i teraz miody sobie po zlaniu leżą spokojnie z dostateczną ilością cukru.

Tak więc co miód to inny przypadek ;) Wiem, ze chyba jestem odosobnionym przypadkiem ale jak widac bayanusy nie zawsze zjadają wszystko i nie ma tutaj chyba reguły...

W tym roku spróbuję z ciekawości jak będzie na drożdżach zwykłych miodowych.

Co do zwykłych winiarskich drozdży to nie ma sensu moim zdaniem bawić się z tym skoro za 1,5zł można kupić drożdże do miodów... To chyba takie utrudnianie sobie życia :)
Taka rada co do drożdży g-995: w wyższych temperaturach mają mniejszą tolerancję na alkohol, a w niższych to zdaje się nawet potrafią do >20% przerobić...
Czyli jest nadzieja:)

(17-06-2010, 15:21)Sting napisał(a): [ -> ]Co do zwykłych winiarskich drozdży to nie ma sensu moim zdaniem bawić się z tym skoro za 1,5zł można kupić drożdże do miodów... To chyba takie utrudnianie sobie życia :)

Tak, zgadzam się. Cały problem wziął się stąd, że nie potrafiłem znaleźć takich drożdży w Gliwicach. Miodki przyszły w sobotę, a w tygodniu mogło by zbraknąć czasu na sycenie i nastawianie, więc pozostała niedziela.

Czwarty dzień fermentacji, a piana ciągle rośnie:) I ten zapach, cudo, można ślęczeć nad rurką godzinami, nie to co przy jarzębinie ;-)
(17-06-2010, 14:33)Łukasz84 napisał(a): [ -> ]Jasne, że możesz - jak dasz radę... To kolejny argument przeciw bayanusom w miodzie, ponieważ je ciężko jest zabić...

Ale dlaczego utrudniać sobie życie? Jeżeli trójniak dociągnie na drożdżach aktywnych do 18% (jeżeli, a to zależy od rodzaju aktywnych, natlenienia w fazie namnażania i odżywienia) to te 2% powyżej normy biedy nie robią. Natomiast jeżeli dwójniak dociągnie do 18% to tylko się cieszyć. I pewnie dlatego większość stosuje aktywne, fermentuje do samego końca i nie stosuje piro do zatrzymania fermentacji.
Drodzy koledzy, dyskusja, które drożdże lepsze przypomina dyskusje wyższości świąt Bożonarodzeniowych nad świętami Wielkiejnocy. Po to jest różnorodność drożdży aby każdy miał to co lubi.
Tak czytam i myślę.(Co mi się niekiedy zdarza).
Nastawiłem w 2009 kilkanaście miodów. Wszystkie startowały z Blg 36, wszystkie skończyły na Blg 4.
Ale początkowy i końcowy pomiar innym cukromierzem jest robiony. Może w tym jest "sęk".
Muszę jakiegoś mioda uchwycić w fazie gdzie skale się pokrywają i porównać odczyty.

Jacek
My tu Jacku dywagujemy o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą a Ty.....
Ja tam problem mam z głowy,bo cukromierz użyty do pierwszego pomiaru ląduje później na "stałe" w butli z miodem.
Fajnie, że poruszyliście ten temat.
Pytanie może wydać się banalne, ale wolę mieć pewność: skala mojego cukromierza kończy się na 25 blg. Czy jeśli rozcieńczę trochę miodu wodą (pół na pół) i odczyt cukromierza pomnożę przez 2, da mi to wiarygodną informację o zawartości cukru w nastawie?
(18-06-2010, 13:45)wodzmen napisał(a): [ -> ]Fajnie, że poruszyliście ten temat.
Pytanie może wydać się banalne, ale wolę mieć pewność: skala mojego cukromierza kończy się na 25 blg. Czy jeśli rozcieńczę trochę miodu wodą (pół na pół) i odczyt cukromierza pomnożę przez 2, da mi to wiarygodną informację o zawartości cukru w nastawie?

Rozcieńcz się wagowo nie objętościowo, 1 do 1 czyli np 100g brzeczki i 100 g wody a wynik pomiaru mnożymy przez dwa.
Stron: 1 2