Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Sok śliwkowy FORTUNA (kartonik)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
O winach z soków z kartoników już czytałem. Jednak nikt nic nie pisał o winie śliwkowym z soku z kartoniku.

Kupiłem 10l soku śliwkowego FORTUNA.
*bez dodatku cukrów i słodzików
*sok 100%
*naturalnie mętny
*pasteryzowany

Sacharoza - 10,6g/100ml


Ma ktoś jakieś doświadczenie z winem śliwkowym z kartoniku? Zaryzykować i nastawić 10 l wina czy lepiej sok wypić?

Zaryzykuj:) Jak nikt tego nie próbował będziesz pionierem i wszyscy będą Cię chwalić:)

A jak Ci wyjdzie to sam z chęcią takie popełnię:)
Czy nikt nigdy czegoś podobnego nie robił?
Wojan - Robiłeś coś z tego soku? Czy wypiłeś w stanie "surowym"?

Potrzebuję zwiększyć ilość nastawionego, pracującego wina o jakieś 2-3l (obecnie 15l) i zastanawiam się nad dodaniem soku, aby nie rozcieńczać wodą... Aczkolwiek nie chciał bym popsuć tego co już mam, więc szukam opinii o soku, jako alternatywy dla wody.
Ten sok jest mętny, przez co nieco ryzykowny (w sensie późniejszego klarowania). Co za tym idzie, jeżeli się wyklaruje, to zrzuci sporo osadu i będzie problem z uzupełnieniem pod korek.
Alternatywnie możesz dodać jakiś inny sok klarowny, bądź wodę i 0,5kg rodzynek.
Jakie masz to wino? Śliwkowe?
Tak, śliwka węgierka.
Jak przez sok może być problem z klarowaniem - swoją drogą myślałem że sprzedają już sklarowany(filtrowany), to sobie odpuszczę takie eksperymenty.

Dziś kupiłem 2kg śliwek. Pokroiłem je, zalałem wodą z Pektopolem, jutro zaleję pracującym winem i niech pracują oba, później połączę w całość oba nastawy.

Tak chyba będzie najbezpieczniej i najłatwiej...
Zdecydowanie lepsze rozwiązanie :)
Witam,
Wiem, że odkopuje temat, ale zastanawiam się nad postawieniem wina śliwkowego z tego:

[attachment=17229]
http://www.lackieogrody.pl/index.html

ok. 30zł za 5l soku.
W zeszłym roku robiłem śliwkowe ze śliwek i wyszło dosyc dobre, chociaż klaruje się do tej pory(chociaż poporcjowałem juz do butelek :fajka: ).
Przy śliwkach jest sporo roboty przy drylowaniu, wyciskaniu soku itp.. a za owoce też albo trzeba zapłacić, albo samemu skakać po drzewie...

W zasadzie widzę same plusy w robieniu takiego wina, ale mimo wszystko wolałbym zapytać, czy ktoś już coś takiego robił, czy nie ma jakiegoś haka...? Jak nikt się nie wypowie, to w przyszłym tygodniu jak mi się zwolni jakiś dymion to zrobie. Co prawda mam 15l, ale mam zamiar postawić minimum 20l, bo jak ma się to znowu rok klarować, to dla 5l wina szkoda czasu ;)

mam zamiar zrobić w proporcji sok - woda 1:1.
Michał,
Pomysł wydaje się warty spróbowania. Jedna uwaga, proporcja 1:1 to za dużo wody. Uważam, że lepiej zmierzyć kwasowość soku i na tej podstawie podejmować decyzję. Jeżeli nie masz sprzętu, to w ciemno proponuję 1:0,5.
Soki z kartonika są pozbawione aromatów. Wynika to z procesu produkcji soku i pozyskiwania aromatów do innych celów. Aromaty są tak cenne, że akcyza na nie jest dużo wieksza niż na alkohol.

A więc robiąc wino z kartonika nie masz aromatów owocowych w przyszłym winie.
Soki z kartonika są też naturalnie "utlenione" w skutek złego przechowywania. Stosowanie ich to godzenie się na takie właśnie wady przyszłego wina.

Mając tego świadomość, czasami stosuję soki z kartonika. jednak wpierw stosuję zakup kontrolny badając stopień utlenienia.
Ostatni zakupiłem trzy opakowania 5l. ze "Słonecznej Tłoczni". Jabłkowo-czerono-porzeczkowy był zadowalający. Jabłkowo-malinowy zły a jabłkowo-wisniowy beznadziejny. Oceniam tutaj oczywiście stopień utlenienia. Dwa ostatnie nie nadawały się ani na wino ani na cydr.
Krzysztof,
Brak aromatów, a którym wspominasz dotyczy soków z koncentratu, które podlegają różnym procesom po drodze. Tego typu sok powinien być tylko wyciśnięty i spasteryzowany. Utlenienie może się zdarzyć w takiej sytuacji. Zakładam, że Michał spradził ten sok organoleptycznie.
Hmm... Co macie na myśli pisząc utlenione? Próbowałem tych soków i smakują jak... soki ;)

Szczerze się przyznam, że już kilka razy dodawałem takie soki do wina. Zamiast wody dolewałem 5l takiego soku i poszło... W zeszłym roku zrobiłem dwa wina z soków z kartonika - jeden z tego rodzaju soków, a drugi z soków z koncentratu. Porównać się ich nie da, bo jedno wino jest słodkie 17%, a drugie półsłodkie 12%. Ale oba są tak samo (jak dla mnie) dobre, albo może raczej zadowalające. Da się wypić ale "szału nima". Jedyn co zauważyłem to trudności z klarowaniem się win z dodatiem tych soków, ale w śliwce wiadomo jak jest, więc to nie stanowi dla mnie problemu.

Decyzja w zasadzie już została podjęta, że zrobie takie wino, ale teraz pytanie odnośnie tej proporcji. Na głownej jest przepis na 10l, na 8kg owoców - 4l wody. Przeważnie przyjmuje wydajność 50%, więc wychodziło by mi 1:1. Jeśli chodzi o kwasowść to nie mam jak zmierzyć, ale wiadomo, że dokwasić zawsze można ;)

Albo zrobie 15l soku i 10l syrpu w 25l, albo 10l soku i 10l syropu w 20l. Muszę się zastanowić jaki dymion będzie mi mniej potrzebny...

edit:
Na kilka tygodni muszę się wstrzmać z tym winem, bo właśnie nabyłem drogą kupna 20l jeżyn(ciekawe ile to kg?), które muszę ulokować w którymś z ostatnich wolnych dymionów.. ale na pewno będę je robił i dam info o efektach :sloik:
@ Grze$
masz rację, aromaty są odbierane podczas produkcji koncentratu. jednak mój sok z kartoników 5l. robione nie z koncentratów "Słoneczna Tłocznia" są pozbawione aromatów i są utlenione. Sok jabłkowy samodzielnie uzyskany (sokowirówka) to zupełnie inna bajka niż sok jabłkowy ze "Słonecznej Tłoczni". Nie sądze aby chronili ten sok przed utlenianiem a sok jabłkowy utlenia się błyskawicznie. Soki wisniowe i malinowe również sie utleniły.
Podsumowująć utlenienie powoduje utratę aromatów, zmianę smaku i koloru soku. Te wady pojawia się w przyszłym winie.
@Krzysztof:
Wierzę Ci na słowo. Jak sądzę wynika to stąd, iż Twój sok jest siarkowany bezpośrednio po "wyjściu" z sokowirówki.