Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z jeżyn
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Witam,

Postanowiłem tego lata zrobić wino z jeżyn. Pierwsze moje pytanie dotyczy systematyki tych owoców. Zbierając ostatnio jeżyny natrafiłem na dwa gołym okiem różniące się odmiany tych owoców. Pierwsze miały barwę podobną coś pomiędzy borówką amerykańską a czarną jagodą oraz matową skórkę, w smaku przypominające czarne jagody oraz dosyć kwaśne. Drugie natomiast były czarne, skórka się połyskiwała a w smaku minimalnie przypominały maliny, były mniej kwaśne. Która z tych odmian bardziej nadaje się na wino?

Drugie pytanie dotyczy przepisu. Planuje zrobić wino mocne, półsłodkie/słodkie. Czy przepis z old.wino.org.pl:
Przykład na 10l wina:
- 7 kg owoców
- 4,5l wody
- 2,8 kg cukru

będzie ok?
Podejrzewam, że piszesz o jeżynach bezkolcowych - ogrodowych. Możliwe, że również o malino-jeżynie. Niestety z tych jeżyn wino wychodzi nie ciekawe. Jedynie dzikie, leśne jeżyny nadają się na wino i miody.

A co do proporcji to jest ten sam kłopot. Kwasowość ogrodowych jest inna niż leśnych więc nie mogę stwierdzić na oko czy proporcje są dobre.
Znam te matowe jasnoniebieskie jeżyny-są mniej wartościowe,mają kolce,ja je czasem zbieram i łączę z leśnymi.Przepis ok tak strzelam z powietrza że dojdzie do co najmniej 14 % vol,ale cukru nie dawaj całego na początek bo przekroczysz 22Blg na starcie.Zacznij od 2 kg po około 6-7 dniach jak baling spadnie do 3-5 dodaj kg rozpuszczony w letnim "winie".To tak po chłopsku ale wypali.Możesz dodać z 2kg jabłek będzie lepsze,bo wiśni już na rynku nie ma.
Potwierdzam, te ogrodowe nie nadają się specjalnie. Za to z dzikich wychodzi dobre wino.
Sok najlepiej chyba pozyskać sokownikiem, bo bardzo ciężko się wyciska owoce:(
Ja chyba spróbuję niezbyt długą fermentację w miazdze i pod prasę. Nie mam skąd pożyczyć sokownika, a tak na próbę to nie chcę kupować. A jeżyn w tym roku widzę sporo w okolicznych lasach, więc trzeba sprawdzić co z tego wyjdzie.
Pamiętaj tylko o pektopolu.
(24-08-2010, 13:46)muddy13 napisał(a): [ -> ]Pamiętaj tylko o pektopolu.

Pektopol - jasna sprawa. Muddy, czy masz może w notatkach jakieś info o wydajności przy pozyskiwaniu soku jeżynowego metodą termiczną?
Ja wam powiem że tłoczę przez taki rękaw z tetry-mam uszyty,i pomału idzie,wcześniej pektopol i jest ok.A za rok już będzie prasa mam nadzieję.:uff:
Witam.
Chciałem się dowiedzieć od Was robiących wino jeżynowe co począć. Mam 6kg jeżyn 2,1 kg truskawek oraz 1,1 wiśni. Zamierzam zrobić mieszankę ale rozmyślam czy 10l czy 15l. Nigdy nie robiłem jezynowego więc nie wiem jak z jego ekstraktywnoscią ale podejrzewam że jakaś zniewalająca nie jest. Poza tym czy wino tego typu o mocy 13% półsłodkie ew. półwytrawne będzie odpowiednie(gusta gustami ale tak lege artis czy to będzie)?
odrzuciłbym truskawki i założył 10L.Ja preferuję półsłodkie,to zresztą rzecz gustu,a jeżyny dają b.dobre wina,najlepsze z dodatkiem wiśni właśnie.
tylko że u mnie wiśnia to kiepawa odmiana- zamrożona Łutówka i dlatego chciałem dodać tych truskawek notabene bardzo słodkich i aromatycznych. Jak się ma sprawa mocy przy jeżynach, planuję 11-12% czy to dobry wybór? Dla mnie półsłodkie też jest jednym z lepszych wyborów.
Jak masz truskawki na zbyciu to dodaj bo cóż z nimi zrobić,jeżyny i tak będą w przewadze.Co do voltażu no to już kwestia gustu-ja robię wina o zawartości alkoholu 13-15%.Jak dodasz truskawki to już musisz skołować gąsiorek 15L bo 10L to będzie troszkę przymaławy.
Nie no jasna sprawa, z truskawkami planuję tak 13l nastaw a może dobije do 15 zobaczymy. Widać wina mocne lubisz ale czy piłeś jeżynę lekką tak do 12%?
Piłem,a owszem,delikatniejsze jest w smaku,ale ja preferuję mocniejsze bardziej ze względu na lepsze przechowywanie.Gdybyś miał cukromierz to warto zmierzyć baling moszczu na początku.(trochę soku jak pognieciesz odlej przecedź przez sitko i wlej do menzurki-za 10 zł kupisz z biowinu cukromierz w każdym ogrodniczym.przyda Ci się taki zakup bo potem obliczysz w miarę dokładnie woltaż a i kolejną dawkę cukru dodasz w porę.Ja posłuchałem rady niejakiego "Kusgera"z forum więc dziękuję przy okazji i polecam zakup.Moje jeżyny miały cukru w tym roku wg wskazania 10 blg.
Heh cukromierz to raczej podstawa a pytania o wino jeżynowe nie czynią mnie zielonym winoróbcą. Pytam bo nigdy po prostu takiego nie robiłem. Dzięki za informacje o tym winie.
A ja mam pytanie. Według przepisu z tej strony http://www.old.wino.org.pl/frames/jezyny.html to mam robić fermentację w miazdze przez 2 dni. A potem dodać cukier. I teraz się zastanawiam jak dodać resztę cukru po fermentacji w miazdze jak cała woda będzie już w środku?
(26-08-2010, 15:11)kjas92 napisał(a): [ -> ]A ja mam pytanie. Według przepisu z tej strony http://www.old.wino.org.pl/frames/jezyny.html to mam robić fermentację w miazdze przez 2 dni. A potem dodać cukier. I teraz się zastanawiam jak dodać resztę cukru po fermentacji w miazdze jak cała woda będzie już w środku?

Nie dając całej wody od razu?
W przepisie było żeby zalać przepisaną ilością letniej wody.
Po fermentacji w miazdze wyciskasz sok i dodajesz już do soku potrzebną ilość cukru na start i wody na tyle żeby zmieścila się później kolejna dawka cukru(każdy kg cukru to 0,6L).Troszkę wody z rozpuszczonym cukrem trzeba do fermentacji w miazdze dodać ale nie od razu docelową ilość.
Dobra, troszkę to zrąbałem, bo dolałem większą część wody.
Teraz tak myślę czy matkę drożdżową miałem dobrze zrobioną. Mam aktywne suszone drożdże winiarskie, podobno ekspresowe, bo w 20 min masz gotową szczepionkę. Zalałem drożdże ciepłą wodą (ok. 35C), i poczekałem 20 min, tak jak pisało na instrukcji, i potem wlałem do miazgi. Teraz ta miazga tak troszkę mocno wali drożdżami i nie widać żeby coś się robiło. A zapomniałem zapytać, czy można potem ten sok podgrzać żeby do posłodzić ?
Weź trochę moszczu, wsyp cukier i go rozpuść...powinno iść.

Jak się nie da to na kuchenkę, lekko podgrzej i jak ostygnie to z powrotem do wiadra.
podgrzać lekko musisz bo inaczej Ci się cukier nie rozpuści-ale delikatnie-żeby było letnie.Co do drożdży aktywnych to ich nigdy nie stosowałem ale nie panikuj-poczekaj co się będzie działo za dzień dwa.Jeżyny szybko ruszją.
Dzięki :) To moje pierwsze wino, mam nadzieję że się uda.
Jeszcze takie pytanie, czy zostawić w miazdze 2 dni tak jak jest w przepisie czy więcej?
Ja od tego roku zostałem fanem aktywnych ( prostota i praktycznie 100% gwarancja powodzenia) więc spokojnie ruszy:)

Nic nie piszesz o zawartości cukru w moszczu - mierzyłeś?
Szczerze mówiąc to nie mam jeszcze cukromierza. Z tego co pytałem wśród znajomych to nikt nie używa, ale z tego co czytałem to muszę kupić, tylko że nie mam zbytnio gdzie.
Stron: 1 2 3 4 5