Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika róża ? Czy napewno.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Planuję w tym roku zrobić wino z dzikiej róży które bardzo mi smakuje oraz żenichę kresową. Znalazlem w terenie sporo krzaczków róży jednak wyglada ona troche inaczej od tej której zdjecia oglądałem na forum.
Znalazlem w internecie zdjecie takiej jak tamta :
http://www.flog.pl/media/foto/568814_dzika-roza.jpg
krzaczki sa niskie i owoce wlaśnie tak wygladają. w dodatku sa juz teraz niektore takie pomarszczone troche miekkie. Nie wiem czy ona sie nadaje na cokolwiek? Bo jeśli nie to musze zacząc szukac tej "właściwej".


Ps. Jeśli będzie trzeba to wezmę aparat i zrobie zdjęcia.
To dzika róża ale z tych małych-ja też mam taką miejscówkę i takie rosną ale dużo z nimi jest zabawy.Poza tym mało miąższu a dużo pestek.Preferuję te większe podłużne.
Zgadza sie maja strasznie dużo pestek i mało miąższu, zapomnailem tego dopisac :) w takim razie muszę poszukac tej podłużnej ale niebardzo wiem gdzie. A czy ktoś robil z takiej o ktorej mowa wino bądź jakaś nalewkę?
(26-08-2010, 19:49)Bilu napisał(a): [ -> ]Nie wiem czy ona sie nadaje na cokolwiek?

Jak najbardziej, doskonały surowiec na żenichę.

Jeśli wygląda tak jak w załączniku to rosa rugosa, druga, którą wymieniasz to rosa canina.

Rugosę trzeba zbierać jak dojrzeje (u mnie jeszcze za wcześnie) , bo robale wejdą, a caninę możesz zbierać po mrozach nawet.

[attachment=12443]

pzdr.
Andrzej
robiłem z tych małych wino w ubiegłym roku-b.dobre aczkolwiek nie w moim guście.Przejedź się w niedzielę po okolicznych wioskach,popytaj w pracy znajomych-w końcu namierzysz-ja tak popytałem kolegów w pracy i trafiło mi się kilka miejsc z tarniną i DR.
R. Rugosa (RR)jest duża, jak odetniesz końcówki, w słoju wygląda jak nieduże pomidorki.
R. Canina (RC) jest znacznie mniejsza (jest kształtu wrzeciona).

A smak? Nie to dobre co dobre, a to co komu smakuje. Np. Krzysztof1970 robi wino z DR, które mi smakowało (nawet bardzo). Ogólnie DR ma poważanie jako surowiec. Ja win nie robię ale nalewkowo mam zamiar ponownie z DR powalczyć. Właśnie na RR się nastawiam.

Andrzej

Proponuję dodać 1 kg tarniny na każde 10 l nastawu. Daje piękny kolor i lekki goryczkowy posmak.

Punk920 - potrzymaj wino kilka (kilkanaście) lat a gust Ci się zmieni. Wino z DR ma niesamowity potencjał stażenia.
(26-08-2010, 22:15)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]Proponuję dodać 1 kg tarniny na każde 10 l nastawu. Daje piękny kolor i lekki goryczkowy posmak.

Punk920 - potrzymaj wino kilka (kilkanaście) lat a gust Ci się zmieni. Wino z DR ma niesamowity potencjał stażenia.


kilkanaście?????:nie: nie wiem czy dożyję;) lub tak się postarzeję że nie zauważę kiedy mi dorastające dzieci podprowadzą.
Andy05 - tak wlasnie taka jak na zdjęciu w załączniku. A po czym poznać że owoce są już dojrzałe? Bo Jak patrzałem to tak jak mówię, niektóre są juz mocno czerwone i pomarszczone, w dotyku dość miekkie.
I pytanie od razu czy je trzeba odpestkowac? Do nalewki i do wina?
Bilu, jak czerwona mocno, rwij zanim zacznie pleśnieć i robaczywieć (pogoda w tym roku podła). Do nalewek obcinam tylko końcówki. Żadnego krojenia czy dłubania nie stosuję. Jak masz dużo - ususz. Będzie jak znalazł na zimę. Żenicha zarówno ze świeżej jak i z suszonej jest świetna.

Podobno są tacy co pestkują i włoski wydłubuja na konfitury :P , pewnie dlatego w mojej spiżarce nie ma jeszcze takich konfitur. Za leniwy jestem.

Do wina, niech się jakiś winiarz wypowie, albo poszukaj na forum.

Andrzej
W takim razie jutro ide pozbierać te które jużdojrzałe na nalewkę. Będę robił niedużo na próbę. Reszte w tkaim razie ususze. No i oczywiście poszukam tej R. Caniny.
Caniny diabli nie biorą. Możesz nawet po śniegach szarpać. Na wino podobno lepsza.

Andrzej
Właśnie na wino chcę ją poszukać :) Bo planowałem w tym roku 25L z dzikiej róży. specjalnie baniak czeka wolny. Chociaż zrobiłbym w nim jakieś 10L ze śliwek i po fermentacji w miażdże rozlal do balonow 5L do dalszej fermentacji tylko że tarniny też nie moge nigdzie znaleźdź ;/
A jaka odmiana na żenichę i inne nalewki cieszy się większym uznaniem? Mam dostęp do obu i jestem w kropce. :niewiem:
Ja mam większe doświadczenie z rugosą. Caninę też uzywałem. Jakoś w słoju bardziej mi sie rugosa podoba. Poza tym rugosa jest "prawie już", a na canine trza poczekac co najmniej 2 miesiące ...

Andrzej
Jutro jak nie będzie padać to idę zbierać dziką różę bo niektore są chyba "juz". I tak myślę część do żenichy wykorzystam a resztę proponujecie zamrozić czy lepiej wysuszyć?
Byłem dziś i te co dojrzałe to zebralem. Wyszło tego 2kg juz po odszypułkowaniu. Sporo jeszcze troche niedojrzalych w sobote pojdę zobaczyc i dozbierac o ile pogoda bedzie i nie zgnija.
Pytanie czy do wina używa sie w całości razem z pestkami ? Bo nie wiem jak mrozić czy cale czy połowki z pestkami czy bez. :( pomożcie.
W całości. Tylko odetnij końcówki. Jak Ci się bardzo chce możesz kroić, tylko po co?
Możesz spokojnie mrozić na raty.

pzdr.
Andrzej

ps. sprawdzę rugosę u siebie (pewnie koło środy, czwartku) może też już się nada ...
OK dzieki za pomoc :) w tkaim razie wsadzam do zamrażalnika i do soboty poczeka. A właściwie to gdzieś do poniedziałku bo tą zebraną w sobotę też bedę musiał przemrozić :)
Wczoraj byłem znowu po dziką różę i troche mnie zaskoczyła. Na krzaczkach było sporo kolejnych owoców. Zastanawiam sie czy nie pospieszyłem sie trochę z tą różą :( nie znam sie pierwszy raz ja zbieram więc trudno mi było ocenić czy jest juz dojrzała wystarczająco. Jednak pogoda u nas kiepska od jakeigoś czasu ciagle deszcze itp teraz troche słonca.
Owoce niektore byly juz pomarszczone często bardzo miekkie. Inni z kolei mocno pomarańczowe czy też czerwone nie za miekkie ale tez nie twarde. Tak więc z obawy że [rzy tkaije pogodzie mogła by sie popsuć zgnic itp zebralme w sumie 3kg takiej dość czerwonej i nie rozlatujacej sie w palcach. Teraz zastanawiam sie czy wino bedzie dobre. Czy nie bedzie za mało dojrzała. w tym tygodniu mam zamiar iśc i zebrac jeszcze takiej dość czerwonej i twardawej bo dziś byłem i myśle ze jak mi nikt nie "podprowadzi" to koło środy bylo by sporo jeszcze takiej ladnej czerwonej.
Dziś na spacerze przez przypadek znalazłem multum krzaków Rugosy. I stwierdzam ze ta co mma w zamrazalniku jest duzo mniej dojrzala niz ta na tych krzakach. Tak wiec na wino pozbieram tej bardzije dojrzalej, tylko pytanie co zrobic z ta w zamrazalniku ? Mam jej 3kg i nie wiem co z nia zrobic. A miejsca nie mam na tyle zeby ja trzymac + ta co zerwe na wino. Porazdzcie cos
W tamtym roku robiłem zeniche jedne owoce zrywałem tak o tej porze niektóre wyglądały na niezbyt dojrzale, twarde i blado czerwone a drugie po przymrozkach duże, czerwone i miękkie przy zrywaniu rozpadały sie w ręce z obu zrobiłem po dwa nastawy pierwszy trzymałem 5 tyg drugi zalew ok 8 tyg i wiecie co smaku nalewki z tych "niedojrzałych" moje kubki smakowe nie zapomną nigdy- rewelacja ta druga tez nie była zła tylko, ze dodałem do niej miodu gryczanego i zdominował smak ale z trzech litrów już zostało tylko pół :diabelek:
W takim razie ta co juz mam wykorzystam może na żeniche a te bardziej dojrzałe zbiore na wino + planuje wysuszyć troche i może zimą sie nastawi na suszonej bo podobno wychodzi w smaku inna :) albo bedzie jako dodatek do czegoś :)
Polecam wino z suszonej DR. Jak masz dostęp do suszu to polecam. Wino jest genialne.
Mam dostę do ogromnej ilości Rugosy, tak więc moge wysuszyć. Do tej pory piłem tylko ze świerzych owoców za każdym razem mocne i słodkie i pólslodkie od kilku "właścicieli". Każde smakowało mi niesamowicie, z tym ze słodkie jednak bardziej.
Stron: 1 2