Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino jabłkowo rodzynkowe - jak? moje pierwsze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam !
Mam gąsior ok 20 l, mam na chwilę obecną 7 kg kwaśnych jabłek, 2,5 kg cukru,z 200 deko rodzynek, 7g drożdży gorzelniczych Fermol http://zakupy.sklepogrodnika.pl/product_...ts_id=1183 opis użycia i zdjęcie oraz 1 opakowanie pożywki dla drożdży winiarskich Biowin 10g http://biowin.pl/?bio=1&lang=pol&str=4&g...83e8bf9300

Da się coś z tego zrobić? to moje 1 wino :) proszę o przepis na podstawię tego co mam z proporcjami. Jabłek mogę dokupić.
No jak na mój gust to trzeba by dokupić rodzynek, przynajmniej 1 albo może nawet 2kg jeśli to ma być jabłkowo rodzynkowe no i jabłek chyba też będzie trzeba dokupić z 2-3kg... bo jak na taką ilość wina to za mało. I nie rób w balonie 20l tylko 10l wina bo wino może się popsuć.. jaki masz balon tyle robisz wina - ale to tak na marginesie ;)

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1077

polecam Ci się zapoznać z tymi przepisami :)
1. Ulver, kolega nie chce cydru ( Cydr ma tylko kilka % i jest pity na orzeźwienie - tak ogólnie:)) tylko wino jabłkowe a podałeś mu link do przepisów właśnie z cydrem.

Tu masz jakiś temat który może się przydać:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=10466
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid137417


2. Wino nie popsuje się podczas fermentacji bo wydzielający się CO2 chroni nastaw. Co innego dojrzewanie. Ale fermentacje jak najbardziej może poprowadzić w takim balonie.

3. anubis - po co Ci drożdże gorzelnicze skoro chcesz robić wino:)? Kupi jakieś winne.

4. Za mało informacji podałeś. Jakie chcesz wino? ile %, słodkie, półsłodkie, wytrawne?

5. Polecam cukromierz dokupić:) Kwasomierz również by się przydał skoro masz kwaśne jabłka. Będziesz na oko...a raczej na smak robił:D

6. Jabłek dokup. Jak już masz balon to lepiej zrobić tego więcej niż mniej.
Możesz zawsze zamiast wody użyć 100% soku z jabłek w kartoniku - ale to tylko taka luźna sugestia bo nigdy nie próbowałem:D

Edit: Ulver : Masz wikipedowką definicje cydru:
Cydr, inaczej jabłecznik (franc. cidre, ang cider) – napój alkoholowy, przefermentowany sok z dojrzałych jabłek (niedoprawiany cukrem), o wyglądzie od mętnego po klarowny, o zawartości alkoholu 2-7%. Cydr odznacza się świeżym aromatem i lekko słodkawym, kwaskowo-orzeźwiającym smakiem jabłek, dobrze gasi pragnienie. Wytwarzany jest ze sfermentowanego moszczu jabłecznego (2-8% alkoholu), w sposób zbliżony do produkcji piwa techniką górnej fermentacji. Jest on szczególnie popularny w Wielkiej Brytanii, północnej Francji, Belgii, Irlandii i Litwie.
Kupiłem takie drożdże jak podałem akurat 2 opakowania nie chce mi się znów jechać 6 km do Tesco :) da się z tego coś zrobić ? wino ma być w miarę dobre i mieć co najmniej 12 % (może mieć więcej!) czytałem instrukcję na odwrocie tych drożdży (macie pod linkiem) i nic z tego nie rozumiem... mam: "W naczyniu rozpuścić 5 kg cukru w 7 l przegotowanej, gorącej wody. Po ostudzeniu płyn przelać do balonu i uzupełnić wodą o temperaturze pokojowej do 20 l. Dodać przegotowaną szczepionkę drożdży i 2 opakowania pożywki KOMBI.

Nastaw należy wzbogacić dodatkiem 0,5 kg rodzynek lub innymi suszonymi owocami.

Fermentację należy prowadzić w temp. 22-26st, w ciągu ok 14 dni."

Jak ma się ten przepis z opakowania na "zrobienie nastawu" 5 kg cukru i 7 litrów wody to wyjdzie mi za dużo tego w stosunku do wyciśniętego soku jabłkowego no i będzie za słodkie, jak to połączyć z moją pożywką ? może jednak te drożdże nie są do wina choć wydawało mi się że są uniwersalne ?
Przecież kupiłeś drożdże GORZELNICZE do produkcji zacieru, który się destyluje i otrzymuje bimber:)

Miałeś kupić winne...do wina:) Kto Ci doradzał?

Możesz z nich zrobić ale po co:)?! Nie wyjdzie z tego raczej nic dobrego.

Proponuję jednak przejechać się te 6 km i kupić drożdże do wina ale jak chcesz na gorzelniczych to nikt Cię za to nie pobije....:diabelek:
I tak na marginesie, większość forumowiczów, którzy robili jabłkowe poleca w ogóle nie dodawać wody, tylko robić na samym soku.
Do 7 kg kwaśnych jabłek dokup jeszcze 10 kg słodkich. Przepuść przez sokowirówkę, odrobinę zasiarkuj i potrzymaj w chlodzie ze 3-4 godziny - zbierz szumowiny i zlej czysty sok do balona pozostawiając osad na dnie wiadra. Możesz dodac maks. 20 % wody i 20 g rodzynek chilijskich lub greckich (sparzonych i przepłukanych) na kazdy litr soku z jabłek. Jakieś wino wyjdzie, choć ja bym poczekał jeszcze z miesiąc na dobre jabłka.
A jak już wyszło wino z kwasnych jabłek (nastawione jesienią 2010), pięknie krystaliczne, ale nieziemsko kwaśne, to co teraz? Dosłodzić syropem? Skupażować z innym, słodkim winem?

"Twardyc" danych nie podam, jutro będe badała co i jak, teraz tylko szukam odpowiedzi na pytanie - czym nieco dosłodzić wino z jabłek?

Od razu i bez bicia przyznaję, że miała dodać rodzynki, ale wyjechałam z działki i zostawiłam wino samopas na kilka miesięcy :chytry:Wyklarowało się samo, beze mnie, wypracowało cały cukier i teraz mam to, czego chciałam - kwas :diabelek: To znaczy smaczne, ale bardzo wytrawne wino z jabłek. Głębi to ono nie ma, no i młode jest jak szczypiorek na wiosnę... Może dodać mu miodu? albo mocnej herbaty z cukrem, na pogłębienie smaku?
Cukier zamaskuje kwasowość, ale tylko w pewnym stopniu. Poza tym nie każdy lubi za słodkie. Najlepiej poeksperymentuj na małych ilościach.
Można jeszcze zrobić jakieś mało kwaśne i kupażować je z tym kwaśnym.

No i jest jeszcze węglan wapnia, ale może zmienić smak.
(28-03-2011, 01:27)Bea napisał(a): [ -> ]A jak już wyszło wino z kwasnych jabłek (nastawione jesienią 2010), pięknie krystaliczne, ale nieziemsko kwaśne, to co teraz? Dosłodzić syropem? Skupażować z innym, słodkim winem?

"Twardyc" danych nie podam, jutro będe badała co i jak, teraz tylko szukam odpowiedzi na pytanie - czym nieco dosłodzić wino z jabłek?

Od razu i bez bicia przyznaję, że miała dodać rodzynki, ale wyjechałam z działki i zostawiłam wino samopas na kilka miesięcy :chytry:Wyklarowało się samo, beze mnie, wypracowało cały cukier i teraz mam to, czego chciałam - kwas :diabelek: To znaczy smaczne, ale bardzo wytrawne wino z jabłek. Głębi to ono nie ma, no i młode jest jak szczypiorek na wiosnę... Może dodać mu miodu? albo mocnej herbaty z cukrem, na pogłębienie smaku?

Wino jest młode więc wyciąganie wniosków pochopne. Młode wino jabłkowe jest kwaśne. Proponuję wino dosłodzić i odstawić. Za rok będzie dobre. Za 2-3 lata bardzo dobre.
Poprawianie wina na tym etapie moim zdaniem jest bezcelowe.
No właśnie, dosłodzić... O to właśnie pytam.

Sprawdziłam, że Blg = zero :co_jest: (ten dyngs od mierzenia utopił się całkiem), a na dnie gąsiora było sporo osadu, teraz więc nieco dosłodzę cukrem rozmieszanym w winie, co by wody nie dolewać, i zostawię na czas jakiś w spokoju, niech się układa w spokoju..

Tak?
Zlej znad tego osadu. Obawiam się, że jeszcze za wcześnie na dosłodzenie. Dodatek cukru może pobudzić drożdże do pracy.
Siarkowałaś?
Zlałam, stąd wiem że i ile było osadu :)

Rozlałam z prawie pełnego 25 litrowego do dwóch 10 litrowych, reszta, to właśnie fuzle, ohyda, fuj, na kompost...

Do każdego gąsiorka dodałam po pół kilo cukru rozmieszanego w zimnym winie. Na razie nie widzę, żeby pracowało, ale może dlatego, że to raptem godzinka....

Najlepsze było to, co zostało na dnie słoja od mieszania cukru z winem :pijemy:
A głowa nie bolało albo...:diabelek:
Jaka głowa? Czyja głowa? Gdzie ja mam głowę??? Mam głowę??? Gdzie? Tralala, lala, laaa... :pijemy:

Nie, nie bolała, bo było tego raptem po łyżce stołowej, ale naprawdę bardzo udane połączenie.

Dzisiaj widzę, że wino lekko wzdęło silikonową pokrywkę z rurką, ale nie bulka, chyba nie ma siły na bulkanie... No cóż, zobaczymy co będzie dalej, a na razie w nocy poleciałam do Eurowinu po zakupy :D
Może bulka wolniej ;)