Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Klarowanie wina śliwkowego jak?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Witam

Kontynuując wątek: ja próbuję swoich sił ze śliwką i jest tragedia. Mętne jak diabli. Spróbowałem Klarowinem Turbo - zgodnie z instrukcją, i nic. Moje pytanie do znawców tematu - zakładam, że mogę dalej próbować innymi środkami, wymrażać (cokolwiek), lub po prostu je wypić? Klarowin Turbo nie jest szkodliwy po spożyciu (zakładam, że nie powinien być, ale kto wie).
Kiedyś zrobiłem wino ze śliwki renklody "Ulena" 3 lata czekałem aż się sklaruje i nic z tego nie wyszło. Próbowałem wymrażania, dodawania miodu, pokrzywy i nic nie pomogło.
W końcu wino posłużyło jako znakomity dodatek do smażenia mięsa :lol:
Niestety po czasie wyszło. Może tak trzeba podejść do wina w Twoim przypadku.

Wracają do śliwek z "Uleny" nigdy wina już nie zrobię.
Użyję albo prawdziwej (drobnej) węgierki lub niestety nie znam odmiany - renklody w kolorze różowym.
Węgierka jest rewelacyjna. Szkoda że nie mam pod ręką bo bym sobie teraz nalał :slinka:
Ja zaryzykuję dalej jakieś środki i zobaczymy co będzie. Moje pytanie dotyczy głównie tego, czy wino z dodanymi środkami typu zol krzemionkowy można normalnie pić? Czy coś się tam nie wytrąca? Btw. Co znaczy że "po czasie wyszło"? Korzystając z okazji, podczas klarowania dalej używacie gąsiora z rurką czy zatkanego szczelnie pojemnika?
(07-01-2015, 18:57)przybylkiewicz napisał(a): [ -> ]Co znaczy że "po czasie wyszło"?
To znaczy: Po pewnym czasie skończyło się.
Już myślałem, że się udało coś z niego wycisnąć :).
Raz jeden mi się śliwkowe nie sklarowało. Ale z racji pyszności postanowiłem mu zrobić na złość, pijąc w nieprzeźroczystych naczyniach. Po prostu wyeliminowałem faktor wzrokowy. Bukiet, smak i cała reszta BEZ zarzutu.
Węgierka od teściowej. Taka z drzewa, nie waty szklanej.
(07-01-2015, 12:48)przybylkiewicz napisał(a): [ -> ]Witam

Kontynuując wątek: ja próbuję swoich sił ze śliwką i jest tragedia. Mętne jak diabli. Spróbowałem Klarowinem Turbo - zgodnie z instrukcją, i nic. Moje pytanie do znawców tematu - zakładam, że mogę dalej próbować innymi środkami, wymrażać (cokolwiek), lub po prostu je wypić? Klarowin Turbo nie jest szkodliwy po spożyciu (zakładam, że nie powinien być, ale kto wie).

A pektopolem próbowałeś ?
Próbowałem na razie Klarowin Turbo, o taki:
http://www.biowin.pl/biowin/wino-piwo-de...klarowania

cały czas mam nadzieję, że jak wlałem te substancje, to mogę to dalej pić :)
Ile miesiecy/ lat ma Twoja sliwka, ze próbujesz sztucznie przyspieszyć jej klarowanie? Moja mirabelka trzymana w piwnicy wyklarowała się po roku. Węgierka była bardziej uparta i dopiero po dwóch latach się wyklarowała, a korciło mnie jak diabli, żeby ją wypic wcześniej bo była rewelacyjna :)
czytając Wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku: za mało :). Niecałe dwa tygodnie temu zlałem znad osadu po raz drugi. Czy dojrzewające wino,m takie które (jak się okazuje mam) powinienem dalej trzymać w gąsiorze z rurką czy zatkać dokładnie?
(07-01-2015, 23:53)przybylkiewicz napisał(a): [ -> ]... Niecałe dwa tygodnie temu zlałem znad osadu po raz drugi...
Nie no, pęknę ze śmiechu. Poczytaj parę tematów na forum i znajdziesz odpowiedzi.
Jest jeszcze jedno wyjście, udaj się do maga ze wschodu za wielką górą i wielką rzeką i zadaj mu pytania.
Byłem, powiedział, żebym pisał tutaj, podobno wystarczy post na forum i wszystkie problemy znikają jak ręką odjął ;)
(08-01-2015, 08:25)przybylkiewicz napisał(a): [ -> ]Byłem, powiedział, żebym pisał tutaj,
A nie wspominał że jak się gdzieś wchodzić to się DZIEŃ DOBRY mówi.
Jesteś tu nowy? Przywitaj się z nami.

Na pewno mówił abyś zaczął od czytania Zanim napiszesz Czytaj TO
żebyś nie rozśmieszał ludzi do łez.
(08-01-2015, 05:46)Castleman napisał(a): [ -> ]Nie no, pęknę ze śmiechu.

(08-01-2015, 08:25)przybylkiewicz napisał(a): [ -> ]podobno wystarczy post na forum i wszystkie problemy znikają jak ręką odjął ;)

Tak! Lecz przeczytać, a nie napisać!
Chcesz żeby ktoś pomógł Ci w sprawie wina? Czytaj to.

Warto też zapoznać się z tym Frequently Asked Questions

O klarowaniu śliwkowego jest sporo tematów, np. TU.

Proponuję :ksiazka: forum, żeby nie było :placze: jak będziesz czytał odpowiedzi na zadane pytanie.
@Mariuszek - nie chce mi się kłócić z Tobą odpowiadając na zaczepne posty. W gwoli wyjaśnienia, mój ostatni wpis był krytyczny również w stosunku do mnie (taka... autokrytyka). Źle to odebrałeś, trudno.
@przybylkiewicz - A ja proszę żebyś w profilu podał miejscowość i realną datę ( wpisałeś 2-2-1914) lub wcale jej nie podawaj.
Witam.
Czy na klarowanie młodego wina ze śliwek nie ma wpływu czas fermentacji w miazdze?
Ile on właściwie powinien wynosić dla węgierki mocno dojrzalej?


Wczoraj nastawiłem bodaj drugie śliwkowe w życiu i nie chcę za długo czekać aż się sklaruje. Dodałem ponad normatywną dawkę pektopolu, drożdże Lalvin 71B (chyba dodam Bayanusy G-995 Dla większej mocy, bo nie wiem do ilu % Lalviny wyciągną).
Moim zdaniem wpływ ma rozdrobnienie owoców, wina śliwkowe raczej trudno się klarują (choć z tarniny wyklarowało mi się szybko, a to też śliwka), oczywiście pektopol pomaga .
Lalvin 71B mają tolerancję na alkohol do 14%, fakt bayanusy mają dużo wyższą tolerancję, bo do 18 a przy sprzyjających warunkach nawet więcej.
(20-12-2010, 08:35)cemik1 napisał(a): [ -> ]A ja właśnie wczoraj otworzyłem ostatnią butelkę śliwkowego z 1996. Smak, zapach idealne ale pić można tylko po zmroku. Próbowałem (prawie) wszystkiego - żelatyna, mleko, miód, pektopol, wymrażanie.

Ale to właśnie trzeba zacząć od tanin (esencja herbaciana, wióry dębowe) a widzę, że chyba je pominąłeś :P

Nos chemika i winiarza-zielarza mi tak podpowiadał i chyba słusznie, z tego co widzę po wpisach. Może się oczywiście zdarzyć, że i to nie zadziała zgodnie z planem. Ja dodałem wióry i widzę rośnięcie warstwy "kłaczków" na dnie. Potem zimą będę wychładzał. To jest śliwkowe z "pospółki" tj. z paru różnych odmian śliwki z działki sąsiadów, w tym trochę renklody. Kolor ma wspaniały ale na razie męt okrutny :D
Wino z zamrożonych owoców śliwy lepiej się klaruje.
Co do klaru to: ja bym dał herbatę suszoną. Ona dobrze klaruje. należy ją sparzyć wrzątkiem pod przykryciem. Po wystygnięciu tylko wywar wlać na 1 m-c. Ja tak robię..

Pozdr.
Eug..
Dobry sposób i nie zepsuje smaku, raczej go urozmaici..
Ale to herbata musi być zielona i,ROGER lub kurze białko bez piany

Pozdrawian.
Eug.
Gliwice +4 km
Suszona dzika róża w płatkach także dobrze klaruje, procedura jak z czarną herbatą. Najprawdopodobniej także jest to klarowanie taniną w kolejnym wydaniu. Suszona DR zachowuje się w tym aspekcie całkiem inaczej od świeżej bo świeżą trzeba klarować a suszona może służyć do klarowania. Proces suszenia to nie tylko pozbawienie wody ale także szereg przemian fizokochemicznych - niekiedy one bardzo mocno modyfikują dany surowiec. Weźmy choćby jeszcze grzyby i pomidory - zupełnie nowy smak i charakter.
Jakby dodać tarniny może tez by było lepiej.
Jak najbardziej tarnina jest typowym surowcem klarującym i taninowym i jej dodatek może pomóc winu śliwkowemu. Tym niemniej podchodzę do śliwek z pokorą znając te wszystkie opowieści o opornym klarowaniu. Zobaczymy, jak będzie z moim :)
Stron: 1 2 3