Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Sposób na "uparte" zakrętki.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pisałem kiedyś o problemie "samozabezpieczających" się nalewek. Tzn takich, które nie pozwalały się odkręcić, ze względu na krystalizację cukru pod zakrętką. Wtedy ktoś poradził by szyjkę wsadzać do ciepłej wody. Jak nie pomagała ścierka na mocniejszy uchwyt, a kombinerek nie było pod ręką, odpuszczałem. Aż ostatnio natrafiłem na pomysł genialny w swej prostocie: Dziadek do orzechów. Być może dla niektórych rzecz oczywista, ale dla osób które na to nie wpadły, koniec z problemem zakrętkowym.
Można też nakrętkę owinąć gumką od weka i dużo łatwiej się odkręca.
Jest jeszcze stara metoda Profesora Tadeusza Chyły ( "Cysorz to mo klawe życie") - berłem w szyjkę!;)
Pierwsza reakcja najlepsza - jak się nie chce zaraza odkręcić to po prostu proszę ją grzecznie używając niegrzecznych zwrotów. Czasami pomaga. Częściej próby "rozruszania" w prawo/lewo. Jak "ani drgnie" to nie lecę za Anią tylko postukam łyżeczką (łyżką) po nakrętce i często jest to skuteczny wstęp do "rozruszania".
Ja jak nie mam niczego pod rękom to taką oporną nakrętkę dociskam o brzeg stołu i pod tym naciskiem roluje. Trochę w prawo trochę w lewo i przeważnie po tym zabiegu puszcza:)